44 Komentarze

Tagi zdrowie i uroda odchudzanie niedowaga nadwaga

Niedowaga to większy problem niż otyłość!

W dobie mody na bycie fit, wiele kobiet szuka sposobu na schudnięcie. Coraz częściej jednak choroby cywilizacyjne powodują inną przypadłość - niedowagę. Co zaskakujące, przytyć jest zdecydowanie trudniej niż schudnąć. Niedowaga może być spowodowana wieloma czynnikami, m.in.: chorobami pasożytniczymi, zaburzeniami endokrynologicznymi, chorobami metabolicznymi czy stresem.

Niedowaga to większy problem niż otyłość

Autor: psz
el

el | | Zgłoś

autor: kolo
ja ważę 100 kg czy jest ze mną coś nie hallo??
Prawdopodobnie tak - "nie hallo".
Jesteś osobą chorą na otyłość (chyba, że jesteś mega wysokim masywnie zbudowanym, umięśnionym facetem), a i wtedy trzeba trzymać kontrolę, gdy przestanie się ćwiczyć.
Dobrze, że akceptujesz swoją osobę - ale niedobrze, że odrzucasz poważny problem zdrowotny.

gość

gość | | Zgłoś

Co to znaczy, że ktoś nie może przytyć ? przecież to absurd, wystarczy jeść, żeby przytyć, a jak ktoś twierdzi, że jeść nie może to już mamy źródło problemu - po prostu zbyt mało kalorii dziennie = niedowaga. Z dwojga złego lepiej jest tyć niż chudnąć, bo jednak chudnięcie wiąże się z ogromem wyrzeczeń, tymczasem tycie po prostu z jedzeniem. Chociaż, żeby przytyć też trzeba mieć odpowiednio zbilansowaną dietę, najlepiej od dietetyka.

me

me | | Zgłoś

autor: gość
Mam niedowagę, podobnie jak mój brat i siostra. Wszyscy byliśmy badani pod względem zaburzeń endokrynologicznych, metabolicznych, obecności pasożytów itp., itd. Jednak po tych wszystkich badaniach okazało się że jesteśmy zdrowi, a widocznie po prostu taka nasza natura, że mamy parę kg mniej niż powinniśmy. Dietetycy, gastrolodzy, endokrynolodzy rozkładają ręce - wyniki badań są dobre. I co my mamy w takim wypadku zrobić?
Może to nie tolerancja glutenu ?

ne

ne | | Zgłoś

autor: gość
Co to znaczy, że ktoś nie może przytyć ? przecież to absurd, wystarczy jeść, żeby przytyć, a jak ktoś twierdzi, że jeść nie może to już mamy źródło problemu - po prostu zbyt mało kalorii dziennie = niedowaga. Z dwojga złego lepiej jest tyć niż chudnąć, bo jednak chudnięcie wiąże się z ogromem wyrzeczeń, tymczasem tycie po prostu z jedzeniem. Chociaż, żeby przytyć też trzeba mieć odpowiednio zbilansowaną dietę, najlepiej od dietetyka.
Znam osoby, które jedzą za trzech i nadal są mega chude, taka ich natura, metabolizm.

ne

ne | | Zgłoś

autor: gość
Co to znaczy, że ktoś nie może przytyć ? przecież to absurd, wystarczy jeść, żeby przytyć, a jak ktoś twierdzi, że jeść nie może to już mamy źródło problemu - po prostu zbyt mało kalorii dziennie = niedowaga. Z dwojga złego lepiej jest tyć niż chudnąć, bo jednak chudnięcie wiąże się z ogromem wyrzeczeń, tymczasem tycie po prostu z jedzeniem. Chociaż, żeby przytyć też trzeba mieć odpowiednio zbilansowaną dietę, najlepiej od dietetyka.
Znam osoby, które jedzą za trzech i nadal są mega chude, taka ich natura, metabolizm.

gość

gość | | Zgłoś

autor: anonimm
prawda jest taka że ci co mają niedowagę mają chore pojęcie o wyglądzie - podoba im sie taka sylwetka.
tak jak gruby potrafi się odchudzać i schudnie , tak nie wierzę NIE WIERZE ze chuda osoba nie może przystyć, Brednie.
jestes bardzo ograniczona umysłowo- mój znajomy jest bardzo chudy i im więcej je tym bardziej mu metabolizm przyspiesza, po latach wysiłków róznych dietetyków w końcu okazało się że ma defekt genetyczny- usilowano mu to wyregulować blokując dzialanie pewnych hormonów- miał minimalne przyrosty masy, a czul się wiecznie chory i mial zerowy apetyt, musiał jeść na siłę.

to jest skrajny przypadek, ale hiper metabolizm to prawdziwy problem, a nie wymysł- pełno np takich facetów co ważą 60 kg i dieta na masę, trening siłowy, długie m-ce pracy i przyrosty są śladowe.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
bzdury. jest taki program supersize vs superskinny, gdzie prezentują chudzielca, który je mało i głupio- np większość kalorii przyjmuje z red bulli i kawy z cukrem oraz otyłą osobę i jeszcze nigdy nie widziałam, zeby problemy zdrowotne chudzielca były jakieś porażające w porównaniu z otyłym.

ponadto po tych kilku tygodniach jedzenia zbalansowanych posiłków i treningów chudzina dochodzi do formy fizycznej, a grubas nadal ma długą drogę do pokonania.

Kompletna bzdura młotku, właśnie przez takich ciemniaków jak ty rośnie nam ogólnie chore społeczeństwo, chudzi w dzisiejszych czasach poprzez złe odżywanie mają porównywalne problemy zdrowotne do grubych, a statystyki z ostatnich lat pokazują, że coraz częściej np. na cukrzycę typu 2 zapadają osoby o prawidłowym albo wręcz niskim BMI, właśnie dlatego, że większość kalorii, które przyjmują to puste, śmieciowe jedzenia doprowadzające ich organizmy do ruiny.
a może tak troszkę kultury i czytania ze zrozumieniem czy jednak nie łaska?
napisałam, że chudzielcowi o wiele łatwiej dojść do zdrowia, gdy już zacznie się zdrowo odżywiać- ja akurat wolałabym by chudzielcem niż ważyć 150 kg, zmierzać w stronę utraty mobilności oraz kończyn z powodu cukrzycy i innych "cudów"- wg mnie znacznie trudniej jest doprowadzic się do normy i ma się wiecej problemów zdrowotnych będąc otyłym niz chudzielcem z głupia dietą- mozesz miec inne zdanie, ale zastanów sie jeszcze raz czy twoja wypowiedź była taka mądra..

mm

mm | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Mam niedowagę, podobnie jak mój brat i siostra. Wszyscy byliśmy badani pod względem zaburzeń endokrynologicznych, metabolicznych, obecności pasożytów itp., itd. Jednak po tych wszystkich badaniach okazało się że jesteśmy zdrowi, a widocznie po prostu taka nasza natura, że mamy parę kg mniej niż powinniśmy. Dietetycy, gastrolodzy, endokrynolodzy rozkładają ręce - wyniki badań są dobre. I co my mamy w takim wypadku zrobić?
Idź na badanie żywej kropli krwi (to badanie pod mikroskopem pobranej kropli krwi). Mojej koleżance wyszło że ma grzyba candida, po leczeniu czuje się lepiej i przybiera na wadze mimo że jest na nisko węglowodanowej diecie! Niedowaga często związana jest z osłabionym wchłanianiem w jelicie cienkim albo pasożytami które zjadają substancje odżywcze. W przyrodzie nic nie ginie - jeśli jesz dużo a nie biegniesz codziennie maratonów lub nie pracujesz przy wydobyciu węgla w kopalni to powinnaś tyć! Wynika to z prostego równania matematycznego - energia dostarczona - zużyta = przyrost wagi. Jeśli ktoś ci wmawia że to w porządku to tak jakby mówił że 4 - 2 = 0.
badania żywej kropli to totalna bzdura!! to są testy pseudodiagnostyczne; złogi cholesterolu, bakterie etc. które są niby widoczne na owych testach to zwykłe artefakty; w taki sposób nie przeprowadza się żadnych diagnoz!

bleee i ohyda

bleee i ohyda | | Zgłoś

auschwitz-birkenau sial-la-la-la-la. Bo wygląda jakby z tamtąd właśnie wróciła :(

gość

gość | | Zgłoś

Od kiedy pamiętam mam niedowagę, teraz ze względu że źle się z tym czuję zaczęłam jeść 7 posiłków dziennie. Wpycham w siebie jedzenie, głównie białka i węglowodany, a waga stoi w miejscu. Najwidoczniej niektórzy mają taką naturą.

gość

gość | | Zgłoś

Tragedia ..........okropne

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Od kiedy pamiętam mam niedowagę, teraz ze względu że źle się z tym czuję zaczęłam jeść 7 posiłków dziennie. Wpycham w siebie jedzenie, głównie białka i węglowodany, a waga stoi w miejscu. Najwidoczniej niektórzy mają taką naturą.

Bzdura.. napisz co jesz i w jakich ilościach, nie ma czegoś takiego jak jedzenie i nie tycie, nie wspominając już, że jedzenie 7 posiłków dla osoby z szybszym metabolizmem jeszcze bardziej go podkręca, powinnaś jeść trzy posiłki dziennie, tworzące dodatni bilans kaloryczny.

ole

ole | | Zgłoś

Bo zanim gruby schudnie, chudy już dawno umrze. Prawda znana od wieków!

MW

MW | | Zgłoś

Dziwne, bo anja rubik, twierdzi że anoreksja to śmieszny problem.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Mam niedowagę, podobnie jak mój brat i siostra. Wszyscy byliśmy badani pod względem zaburzeń endokrynologicznych, metabolicznych, obecności pasożytów itp., itd. Jednak po tych wszystkich badaniach okazało się że jesteśmy zdrowi, a widocznie po prostu taka nasza natura, że mamy parę kg mniej niż powinniśmy. Dietetycy, gastrolodzy, endokrynolodzy rozkładają ręce - wyniki badań są dobre. I co my mamy w takim wypadku zrobić?

Mam tak samo.Nie róbcie nic:)Ja już siebie zaakceptowałam i przyzwyczaiłam się do tego.

chuda az milo ;)

chuda az milo ;) | | Zgłoś

autor: loloooo
jasne - ci co mają niedowagę piszą i co ja mam z tym zrobić taka nasza natura. A jak osoba otyła mówi to samo to się mówi że gruba świnia MUSI się odchudzać!

bo musi hehe

waaagh

waaagh | | Zgłoś

idz na silke zjedz troche koksu i duzo kalowii i waga pujdzie ja wazylem 64 kg i 180 cm a teraz 82 kg

gość

gość | | Zgłoś

jak się je to się tyje, prawda jest taka, że większość chudzielców je mało i niewłaściwie dlatego nie mogą przytyć

umiarkowana

umiarkowana | | Zgłoś

Na siłe nie tyje? A żarcie kilogramów czipsów i niezwracanie uwagi na skoki wagi w przerażającym tempie to niby co to jest?! Sama miałam to samo, wygodnie mi było, to żarłam...aż w końcu było za późno na kilka podskoków dla utrzymania wagi, a trzeba bbyło pilnować żebym mogła jeszcze chodzić :( silny trening, dieta lekka ze wszystkiego po trochu, blokowanie łaknienia IQ green i dopiero sobie poradziłam z tym gigantycznym nadmiarem. Niby każdy broni swojej wagi, bo tak dobrze..ale ja już się na własnej skórze przekonałam musząc chudnąc w tempie 8 kg na miesiąc pilnując przy tym by dobrze się czuć, że najważniejszy jest UMIAR!!!

lolacola

lolacola | | Zgłoś

autor: umiarkowana
Na siłe nie tyje? A żarcie kilogramów czipsów i niezwracanie uwagi na skoki wagi w przerażającym tempie to niby co to jest?! Sama miałam to samo, wygodnie mi było, to żarłam...aż w końcu było za późno na kilka podskoków dla utrzymania wagi, a trzeba bbyło pilnować żebym mogła jeszcze chodzić :( silny trening, dieta lekka ze wszystkiego po trochu, blokowanie łaknienia IQ green i dopiero sobie poradziłam z tym gigantycznym nadmiarem. Niby każdy broni swojej wagi, bo tak dobrze..ale ja już się na własnej skórze przekonałam musząc chudnąc w tempie 8 kg na miesiąc pilnując przy tym by dobrze się czuć, że najważniejszy jest UMIAR!!!
ja na szczęścię nie miałam aż takiego problemu jak pani, ale również posiłkowałam się nimi w nadwadze. Dwa razy dziennie a efekt taki, ze hooohooo! :)) a co do samego artykułu to uważam, że nie ma co wartościować czy to jest większy czy mniejszy problem. Oba są równie dokuczliwe i groźne dla organizmu. I kropka.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja