29 Komentarzy

Tagi Koziol kuchnia poniżej 100 zł pomarańcze

Obieraczka do pomarańczy Koziol

Zdarzyło Wam się prosić męża, narzeczonego czy chłopaka o obranie pomarańczy? Nie robicie tego same bo żal Wam paznokci?

Zwykły nożyk tnie albo za płytko albo za głęboko? Rozwiązaniem jest uroczy i praktyczny, plastikowy ślimak, który nacina skórkę bez naruszenia soczystego miąższu. Do wyboru 4 kolory: zielony, różowy, niebieski i pomarańczowy.

Cena: 16 zł, do kupienia w sklepie Fabryka Form.

Autor: Rev

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Owszem uroczy, ale nie potrzebuję zagracać sobie kuchni niepotrzebnymi rzeczami.

Ivv

Ivv | | Zgłoś | Odpowiedz

Kolejny niepotrzebny gadżet, który bym użyła kilka razy i leżałby w szafce. A poza tym 16 zł za kawałek plastiku?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

u nas w kancelarii kazdy taka obiera sobie pomaranczki :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
u nas w kancelarii kazdy taka obiera sobie pomaranczki :)
pomaranczki? sobie obieracie..yhymm...
niby rzecz przydatana o ile ktos pochlania pomarancze

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
u nas w kancelarii kazdy taka obiera sobie pomaranczki :)
pomaranczki? sobie obieracie..yhymm...niby rzecz przydatana o ile ktos pochlania pomarancze

haahahahhahahahaha

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Przecież ten przedmiot nie rozwiąże problemu brudzenia paznokci. On tylko zrobi nacięcia, które można zrobić zwykłym nożykiem. Nadal trzeba będzie rękami odrywać skórę od miąższu. Poza tym może ciąć za płytko i co wtedy? Nóż można bardziej zagłębić w skórze, jeśli jest gruba, a tego plastikowego ostrza nie.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja uwielbiam kiedy dłonie po obieraniu pomarańczy lub mandarynek długo nimi pięknie pachną. A wystarczy kupić je dobrej jakości (sprawdzać każdą sztukę jak wygląda jej skórka), żeby ocenić czy będzie się obierać bez problemów.
Mniam, uwielbiam cytrusy.

xyz

xyz | | Zgłoś | Odpowiedz

nie umiem obierac pomaranczy, zawsze sobie napryskam do oczu, wiec to mogloby byc dla mnie rozwiazanie, gdybym je czesciej jadla.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Mam ten gadżet i jest świetny !

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Przecież ten przedmiot nie rozwiąże problemu brudzenia paznokci. On tylko zrobi nacięcia, które można zrobić zwykłym nożykiem. Nadal trzeba będzie rękami odrywać skórę od miąższu. Poza tym może ciąć za płytko i co wtedy? Nóż można bardziej zagłębić w skórze, jeśli jest gruba, a tego plastikowego ostrza nie.
Skórkę podważamy nogą ślimaka... :D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: xyz
nie umiem obierac pomaranczy, zawsze sobie napryskam do oczu, wiec to mogloby byc dla mnie rozwiazanie, gdybym je czesciej jadla.

właśnie! ja też nie umiem:) i zawsze męża o to proszę, ale też pomarańczki jadam raczej rzadko

Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

Nie do końca jestem pewna w jaki sposób ten nożyk rozwiązuje problem zbyt płytkiego/głębokiego nacięcia? :P

Musiałabym wypróbować, jeżeli faktycznie jest taki wygodny,to może i warto, ale na pierwszy rzut oka nie wydaje się specjalnie wygodniejszy od nożyka ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: TreasureGirl
Tak, mój chłopak nawet mi gryzie żebym sobie ząbków nie zniszczyła....
HAHAHahaha świetny komentarz, uwielbiam tego typu ironię:)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

śmiejcie się smiejcie ale to jest bardzo wygodne rozwiazanie. Mam taka obieraczkę, co prawda nie w kształcie ślimaka, ale chwalę sobie pod niebiosa. Nie wiem tylko, z której strony ślimaka jest zakonczenie do podwazania skorki, bo w mojej obieraczce ono jest spiczaste...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: TreasureGirl
Tak, mój chłopak nawet mi gryzie żebym sobie ząbków nie zniszczyła....
:))) To fakt, wstęp do tego tekstu jest wybitnie głupi. "Żal Wam paznokci"... Rany, jeśli już, to raczej chodzi właśnie o ubrudzenie sobie łapek i pryskanie soku do oczu :>