32 Komentarze

Tagi Maybelline One by One Volum’ Express Mascara tusz do rzęs makijaż oczu poniżej 100 zł

One by One Volum’ Express Mascara Maybelline

One by One Volum Express Mascara Maybelline

One by One to nowy przedstawiciel gamy Volum’ Express.

Różowe opakowanie i różowa szczoteczka Lash Catcher to jego znak rozpoznawczy. Zadanie – nadanie rzęsom efektownej, maksymalnej objętości bez grudek. Bonus to innowacyjna formuła pielęgnująca rzęsy. Warto to sprawdzić.

Cena: 31 zł

W serwisie Damska Torebka możesz przeczytać recenzję Maybelline One by One Volum’ Express Mascara a także dodać własną opinię.

Do kupienia m.in. w drogeriach Rossmann.

One by One Volum Express Mascara Maybelline

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość21354

gość21354 | | Zgłoś | Odpowiedz

ale jaka to jest ta formuła? nie przekonał mnie ten artykuł do kupna... ani troszkę. moze sie wysilicie?co to za rtykul?O_o ehhh snobka schodzi na psy...poza tym... po co mi rozowa szczoteczka ktora i tak bedzie po 1-szym uzyciu czarna od tuszu, i co jest w niej rewelacyjnego? Jej zadanie?chyba kazdy tusz do rzes ma je albo pogrubic, albo wydluzyc, no lipa. Nawet nie mozna liczyc na prawdziwe zdjecie tylko takie z photoshop'a z pania ktora ma doklejone rzesy... :|

gość111

gość111 | | Zgłoś | Odpowiedz

prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)

gość56474

gość56474 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

gościówka

gościówka | | Zgłoś | Odpowiedz

fajny lakier ma modelka. jaki to kolor?

abrakadabra

abrakadabra | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość56474
autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

A dopisują tak tylko dlatego, że jedna z firm (Astor chyba, nie jestem pewna) przegrała sprawę z klientką, która czuła się oszukana, że po użyciu tuszu nie ma takich rzęs jak modelka.

gość56788996

gość56788996 | | Zgłoś | Odpowiedz

niezły jest ten tusz, efekt podobny do masterpiece maxfactor, przynajmniej na moich rzesach

Magda_plaza

Magda_plaza | | Zgłoś | Odpowiedz

Dziewczyny, przecież trzeba się liczyć z tym, że w reklamach rzęsy są doklejane albo poprawiane komputerowo... Niestety tak jest nie tylko z tuszami do rzęs i trzeba się przyzwyczaić... A co do samego produktu to cała linia Volum' Express jest według mnie bardzo dobra, a szczoteczka czy różowa czy niebieska czy jeszcze jakaś inna musi mieć po prostu dopasowany kształt do typu rzęs i do efektu jaki chcemy osiągnąć, a w tej serii jest duży wybór szczoteczek. Jak dla mnie- warto wypróbować i tę ;)

gośćiok

gośćiok | | Zgłoś | Odpowiedz

do reklamy tuszu doklejają rzęsy, przy podkładzie fotoszop, szminki fotoszop, włosy nabłyszczają sztucznie, oszuści

gość111

gość111 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: abrakadabra
autor: gość56474
autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

A dopisują tak tylko dlatego, że jedna z firm (Astor chyba, nie jestem pewna) przegrała sprawę z klientką, która czuła się oszukana, że po użyciu tuszu nie ma takich rzęs jak modelka.

tak, ale nie wszędzie. w np Avonie (którego tusze akurat uważam za wyjątkowo dobre) nie widziałam NIGDY, aby napisali takie coś, że sztuczne itd

gośćASta

gośćASta | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość111
autor: abrakadabra
autor: gość56474
autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

A dopisują tak tylko dlatego, że jedna z firm (Astor chyba, nie jestem pewna) przegrała sprawę z klientką, która czuła się oszukana, że po użyciu tuszu nie ma takich rzęs jak modelka.

tak, ale nie wszędzie. w np Avonie (którego tusze akurat uważam za wyjątkowo dobre) nie widziałam NIGDY, aby napisali takie coś, że sztuczne itd
to w takim razie zapominają o tym poinformowac, poniewaz ich zdjęcia są obrabiane tak samo jak wszystkie inne w reklamach.

silkeeeeeee

silkeeeeeee | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gościówka
fajny lakier ma modelka. jaki to kolor?
ja mam taki z vipery nr 229 :)

gość52525252

gość52525252 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Magda_plaza
Dziewczyny, przecież trzeba się liczyć z tym, że w reklamach rzęsy są doklejane albo poprawiane komputerowo... Niestety tak jest nie tylko z tuszami do rzęs i trzeba się przyzwyczaić...
A ja uwazam, ze wcale nie trzeba sie do niczego przyzwyczajac i ze powinnismy protestowac. Dlaczego mam udawac, ze nie widze tych sztucznych rzes i pozwalac producentowi zgrywac niewiniatko? Wszyscy wiedza, ze te zdjecia sa obrabiane komputerowo, ale kazdy sie godzi na to, zeby wciskano mu ciemnote. Dlaczego?

pozwól mi żyć (są chwile)

pozwól mi żyć (są chwile) | | Zgłoś | Odpowiedz

mam ten tusz i jest na prawdę super :)
najlepszy jaki miałam do tej pory z gamy Volum’ Express.

Mern

Mern | | Zgłoś | Odpowiedz

czy maybelline TESTUJE KOSMETYKI NA ZWIERZĘTACH?

eneDUErike

eneDUErike | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gośćASta
autor: gość111
autor: abrakadabra
autor: gość56474
autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

A dopisują tak tylko dlatego, że jedna z firm (Astor chyba, nie jestem pewna) przegrała sprawę z klientką, która czuła się oszukana, że po użyciu tuszu nie ma takich rzęs jak modelka.

tak, ale nie wszędzie. w np Avonie (którego tusze akurat uważam za wyjątkowo dobre) nie widziałam NIGDY, aby napisali takie coś, że sztuczne itd
to w takim razie zapominają o tym poinformowac, poniewaz ich zdjęcia są obrabiane tak samo jak wszystkie inne w reklamach.
w Avonie jest zawsze dopisane malutkim druczkiem "w oparciu o testy laboratoryjne z wykorzystaniem sztucznych rzęs".

gość111

gość111 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: eneDUErike
autor: gośćASta
autor: gość111
autor: abrakadabra
autor: gość56474
autor: gość111
prawie poplułam się ze śmiechu oglądając oczy modelki na powiększeniu. czy oni maja nas za idiotki?! (to chyba pytanie retoryczne...)
To samo powtarzam widzac jakakolwiek reklame tuszu. Co prawda wszedzie drobnym druczkiem umieszcza sie informacje, ze efekt na zdjeciu czy w spocie nie jest jedynie zasluga tuszu, ale i tak uwazam to za nieuczciwe i godne pozalowania.

A dopisują tak tylko dlatego, że jedna z firm (Astor chyba, nie jestem pewna) przegrała sprawę z klientką, która czuła się oszukana, że po użyciu tuszu nie ma takich rzęs jak modelka.

tak, ale nie wszędzie. w np Avonie (którego tusze akurat uważam za wyjątkowo dobre) nie widziałam NIGDY, aby napisali takie coś, że sztuczne itd
to w takim razie zapominają o tym poinformowac, poniewaz ich zdjęcia są obrabiane tak samo jak wszystkie inne w reklamach.
w Avonie jest zawsze dopisane malutkim druczkiem "w oparciu o testy laboratoryjne z wykorzystaniem sztucznych rzęs".

zapominają??:)

a co to drugiego: to formułka jest napisana wtedy, gdy piszą np "5-krotne pogrubienie" a przy zdjęciach normalnych nic nie piszą, tylko nazwę tuszu, co jest raczej śmeiszne

gośćsss

gośćsss | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gościówka
fajny lakier ma modelka. jaki to kolor?
"klatkowa zieleń"

lori6544

lori6544 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Mern
czy maybelline TESTUJE KOSMETYKI NA ZWIERZĘTACH?
Słyszałam że te firma podlega koncernowi L'Oreal a on podobno testuje na zwierzętach

gośćgdffg

gośćgdffg | | Zgłoś | Odpowiedz

co to za bulwersy ! :D nie wierze że kupiłybyście tusz widząc jak marne daje efekty na żywo :P a poza tym to juz nie producenta wina ze macie kiepskie rzęsy. I tyle na ten temat :)

gość8877766

gość8877766 | | Zgłoś | Odpowiedz

reklama to reklama, a nie test konsumencki, więc rozumiem obrabianie zdjęć albo sztuczne rzęsy, ale doklejanie tak wielkich sztucznych rzęs a la drag queen jest śmieszne. tak jakby producent wysyłał komunikat, że produkt to ściema i przyzwoity efekt mozna uzyskać nim jedynie uprzednio doczepiając największe rzęsiska jakie uda nam sie znaleźć w sklepie