30 Komentarzy +1 Zdjęcie

Tagi kupujemy kosmetyki kosmetyczka wyjazdy wakacje

Pakujemy wakacyjną kosmetyczkę

Pakujemy wakacyjną kosmetyczkę

Z reguły nie zdajemy sobie sprawy ilu kosmetyków używamy i ilu potrzebujemy. Wszystko, co potrzebne i niepotrzebne, umieszczamy w łazienkowych szafkach, szufladach i na pólkach. Kupujemy kolejne mleczka, szampony i żele. Do niektórych wracamy częściej, do niektórych rzadziej, ale wszystkie są pod ręką. Problem zaczyna się wtedy, gdy ogranicza nas ilość bagażu i musimy zdecydować, co zabrać na typowy urlop, wakacje.

Podstawą jest oczywiście dobra kosmetyczka/kosmetyczki. Ta na produkty płynne powinna być duża i wodoodporna. Wygodnym rozwiązaniem jest taka, którą można powiesić w hotelowej łazience. Przyda się też mniejsza, na kolorówkę i trzecia, wykorzystywana na plaży czy wycieczce. Kosmetyki płynne i brudzące dla bezpieczeństwa można owinąć folią lub zamknąć w torebkach typu zip-lock.

Przed samym wyjazdem warto zrobić manicure, pedicure, hennę oraz profesjonalne woskowanie nóg, pach i okolic bikini. Do kosmetyczki spakować uniwersalny pilniczek, niewielki pumeks i odświeżający preparat do stóp. Jeśli pakujemy lakier, to przyda się także zmywacz w funkcjonalnych, jednorazowych chusteczkach (zdj.6). Wydepilowane woskiem włosy odrastają wolniej i są słabsze, ale nie obejdzie się bez maszynki do golenia. Miniaturową wersje pianki można kupić w podróżnych zestawach BIC, ale w razie potrzeby, z powodzeniem zastąpi ją odżywka do włosów.

Planując zdrowe opalanie, już dwa tygodnie przed urlopem trzeba zacząć stosować suplementy przygotowujące skórę na działanie słońca. Obowiązkowo zabieramy mleczko do ciała, krem do twarzy i sztyft do ust z wysokim filtrem SPF. Serum z witaminą C nakładane na twarz 15 minut przed filtrami stabilizuje ich działanie i zapobiega przebarwieniom. Klasyczny balsam do ciała zastępujemy preparatem łagodzącym po opalaniu. Wieczorem sprawdzi się olejek rozświetlający i podkreślający opaleniznę. Kolejne istotne kosmetyki to ulubiony, odżywczy krem na noc i opcjonalnie krem pod oczy. Delikatny żel do mycia, szampon, odżywka, preparat ochronny do włosów i produkt do stylizacji z serii słonecznych. Najlepiej szukać mniejszych pojemności lub skorzystać ze specjalnych, podróżnych opakowań. Tonik, mgiełkę odświeżającą i produkty do demakijażu można zastąpić jednym, wielofunkcyjnym płynem micelarnym (zdj.15).

Jeśli chodzi o kolorówkę, to na wakacjach naprawdę niewiele potrzeba. Mocno umalowana twarz w pełnym słońcu i w upale wygląda nieładnie i nieestetycznie. Także wieczorem, po całym dniu na plaży, makijaż powinien być lekki i delikatny. Poza tym muśnięta słońcem, wypoczęta skóra sama w sobie wygląda atrakcyjnie. Z podkładu w zasadzie można zrezygnować, ewentualnie zastąpić go lekkim, nawilżającym kremem lub żelem koloryzującym (zdj.13). Z klasycznego, matującego pudru podobnie - można zrezygnować. Na pewno sprawdzi się bronzer, który świetnie podkreśla lub imituje opaleniznę, modeluje twarz (wariant mozaikowy można wykorzystać także jako cień czy rozświetlacz). Do aplikacji konieczny będzie miękki, niedrażniący opalonej skóry pędzel.

Oprócz wodoodpornego tuszu, makijażyści radzą zabrać także niewielką paletką utrzymaną w neutralnych beżach i brązach (zdj.34). Brązowy cień może być używany do podkreślenia brwi, a na mokro, jako eyeliner. Na wakacjach doskonale sprawdzają się także cienie w sztyfcie (zdj. 16 i 33)

Dopełnieniem letniego makijażu powinien być transparentny błyszczyk i szminka w kolorze dopasowanym do opalenizny (można nią zastąpić róż).

Oprócz rzeczy tak oczywistych, jak lekarstwa, pasta, szczoteczka i dezodorant, waciki i chusteczki do higieny intymnej, przydadzą się także antybakteryjny żel do rąk i łagodzące krople do oczu. W kobiecej kosmetyczce nie powinno brakować probiotyku utrzymującego właściwą mikroflorę układu moczowo - płciowego i pokarmowego.

W razie zapomnienia czegoś lub nagłej potrzeby w zasadzie nie powinno być problemu. W najpopularniejszych wakacyjnych miejscach, takich jak Egipt, Hiszpania Grecja czy Turcja sklepy, a zwłaszcza apteki, są doskonale zaopatrzone.

1.Kosmetyczka podróżna z funkcją przybornika, cena: 83,90 zł. Do kupienia w sklepie Spinn.
2. Kosmetyczka Reed, cena: 36 zł. Do kupienia w sklepie E-lady.
3. Kosmetyczka Reed, cena: 12 zł. Do kupienia w sklepie E-lady.
4. Kuferek Globtroter, cena: 59 zł. Do kupienia w sklepie E-Bagi.
5. Jednorazowy szampon koloryzujący Delia, cena: 4,15 zł. Do kupienia w drogeriach.www.delia.pl
6. Bezacetonowy zmywacz do paznokci w chusteczce Delia, cena: 1 zł. Do kupienia w drogeriach.www.delia.pl
7. Zestaw podróżny Bic Travelset Lady, cena: ok. 20 zł. Do kupienia w drogeriach.http://www.bic.pl/
8. Suchy szampon Oriflame, cena: 24,90zł. Do kupienia u przedstawicieli marki Oriflame.
9. Codzienny spray ochronny do stóp Propodia, cena: 22 zł. Do kupienia w aptekach.www.propodia.pl
10. Krem Iwostin Solectrin Acne SPF 25, cena: 33 zł. Do kupienia w aptekach.www.iwostin.pl
11. Chusteczki do higieny intymnej Cleanic, cena: 3,89zł. Do kupienia w drogeriach.www.cleanic.pl
12. Maszynka do golenia Gillette Venus Riviera, cena: 19,99 zł za opakowanie zawierające 2 maszynki. Do kupienia w drogeriach.www.gilette.pl
13. Krem koloryzujący Bobbi Brown SPF 15, cena: 175 zł. Do kupienia w sklepach sieci Douglas.
14. Organiczny krem koloryzujący Madara, cena: 98 zł. Do kupienia w sklepie Matique.
15. Płyn micelarny Phenome, cena: 82 zł. Do kupienia w sklepach sieci Phenome.
16. Tusz do rzęs Estee Lauder Sumptuous Waterproof, cena:110 zł. Do kupienia w autoryzowanych perfumeriach Estee Lauder.
17. Zestaw chroniący włosy przed promieniowaniem UV - Mgiełka ochronna 150 ml + Szampon ochronny, cena: 14, 64 zł. Do kupienia w sklepie Inter Fragrance.
18. Bibułki matujące Dermika, cena: 23,45 zł. Do kupienia w sklepie Dom Zdrowia.
19. Balsam po opalaniu Dax Cosmetics, cena: 14,10 zł. Do kupienia w drogeriach.www.dax.pl
20.Krem z filtrem Lirene Sensitive, cena: 25 zł. Do kupienia w drogeriach.www.lirene.pl
21. Krople do oczu Visine cena: ok. 15 zł. Do kupienia w aptekach.www.visine.pl
22. Żel brązujący Bronze Goddess, cena: 145zł.Do kupienia w autoryzowanych perfumeriach Estee Lauder.
22. Puder brązujący / róż do policzków Bronze Goddess, cena: 205zł. Do kupienia w autoryzowanych perfumeriach Estee Lauder.
23. Puder Bell Bronze Sun Powder, cena: 18,90 zł. Do kupienia w drogeriach.www.bell.com.pl
24. Nawilżająca pomadka - błyszczyk Celia, cena: 9,80 zł. Do kupienia w drogeriach.
25. Pomadka NIVEA Sun Protect SPF 30, cena: 7 zł. Do kupienia w drogeriach.www.nivea.pl
26. Serum Glyco C20 Idenov Laboratoire, cena: 99zł. Do kupienia sklepie Bio-Med.
27. Mgiełka do włosów Gosh, cena: 39,90 zł. Do kupienia w sklepie Raan.
28. Olejek rozświetlający Nuxe, cena: 66,99 zł. Do kupienia w aptekach.
29. Witaminy na słońce Yves Rocher, cena: 41,40zł. Do kupienia w sklepach Yves Rocher.
30. Zestaw podróżny Yves Rocher, cena: 14,90 zł. Do kupienia w sklepach Yves Rocher.
31. Szampon/żel pod prysznic Monoi de Tahiti, cena: 8,90 zł. Do kupienia w sklepach Yves Rocher.
32. Oliwka przedłużająca opaleniznę Monoi de Tahiti, cena:18,50 zł. Do kupienia w sklepach Yves Rocher.
33. Gosh wodoodporny cień do powiek w sztyfcie, cena: 33.90 zł. do kupienia w sklepie Esentia.
34. Cień do oczu Celia, cena: 8,49 zł. Do kupienia w drogeriach.
35. Błyszczyk Mollon, cena: 7zł. Do kupienia w drogeriach.
36. Antybakteryjne żele do rąk Carrex, cena: około 9,90zł.Do kupienia w drogeriach.
37.Dezodorant mineralny Alva, cena: 29zł. Do kupienia w sklepie Zdrowe Kosmetyki.
38. Probiotyk LaciBios Femina 10 kaps, cena: około 20 zł. Do kupienia w aptekach.
39. Vipera Puder Art of Color, cena: 14,99zł. Do kupienia w sklepie Vipera.
40. Mgiełka Biotherm Eau de Paradis, cena: 129zł. Do kupienia w sklepach sieci Sephora.

Pakujemy wakacyjną kosmetyczkę

Autor: Rev
gość

gość | | Zgłoś

Mi wystarczy kuferek z atmo;) wszystko w nim pomieszczę;)

gość

gość | | Zgłoś

Przecież ten "okrojony zestaw kosmetyków" zajmie pół walizki...

gość

gość | | Zgłoś

mam wrażenie, że brakuje paru elementów.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Przecież ten "okrojony zestaw kosmetyków" zajmie pół walizki...
Przecież na zdjęciach są propozycje do wyboru, nie trzeba brać 3 pudrów i dwóch kremów koloryzujących.

gość

gość | | Zgłoś

To jest chyba jakiś żart......
Ktoś w ogóle będzie miał czas robic na takich wakacjach cokolwiek innego niż łykac suplementy, smarowac się, psikac itd.?
Pianka do golenia zastąpiona odżywką do włosów? Czy wyście zwariowali?
Probiotyki??????
......

gość

gość | | Zgłoś

Hahahaha

gość

gość | | Zgłoś

Żel do mycia twarzy, tonik, peeling, krem nawilżający, żel do opalania, waciki, patyczki do uszu, chusteczki, płyn do higieny intymnej, żel do mycia ciała, dezodorant, maszynka do golenia, pęseta, pasta do zębów, nitka do zębów, szczoteczka, grzebień, kredka+tusz.

Rzeczy przedstawione przez was są w większości zupełnie zbędne i nikt nie będzie zabierać ich na podróż, no chyba że wyjeżdża na kilka lat.

gość

gość | | Zgłoś

proponuje zaopatrzyc sie w miniaturowe pojemniczki na podroz i zabrac wszystkiego po trochu, jesli naprawde nie mozemy sie z czyms rozstac. dzieki temu nie przeciazymy walizki. pojemnosc pojemnikow just wg mnie idealana na urlop 7-10 dni. do wiekszosci zestawow dolaczone sa naklejki, dzieki ktorym wiadomo co jest co :) napawde polecam, do kupienia m.in. w rossmanie

gość

gość | | Zgłoś

beznadziejnie dobrane kosmetyki..

migotka85

migotka85 | | Zgłoś

czy nie lepiej żeby kosmetyczka była średniej wielkości? bierzemy to co najpotrzebniejsze (każda z nas inaczej rozumie "najpotrzebniejsze") i nie wpychamy na siłę np. zostało nam miejsca to jeszcze włożę to, i to, i tamto - zazwyczaj i tak połowy się nie używa!

gość

gość | | Zgłoś

Z reguły nie zdajemy sobie sprawy ilu kosmetyków używamy - no co za bzdura! Poza tym, artykuł mocno spóźniony, coś się nie staracie

gość

gość | | Zgłoś

czytajac takie artykuly naprawde ciezko nie wspolczuc "prawdziwym" kobietom

gość

gość | | Zgłoś

Trochę dużo tego. Ja np. na wakacje biorę: kostkę Białego Jelenia (która spełnia funkcję żelu pod prysznic, żelu do twarzy, płynu do demakijażu, pianki do golenia), hydrolat oczarowy (bez którego nie mogę żyć), szampon, odżywkę do włosów, krem z wysokim filtrem, tusz do rzęs, kredkę do oczu i tyle :)

gość

gość | | Zgłoś

Jasne! Jak te nasze prababcie bez tych wszystkich wynalazków skusiły naszych pradziadków.... A moja to czyta i potem kupuje te wszystkie bzdury. A wiecie o"kreowaniu potrzeb"? Faceci są przynajmniej prości: rozepnij trochę dekolt, pachnij ładnie, miej ładną cerę i tyle. Poza tym 3/4 z tych kosmetykó przyczyniają się do raka i taka jest prawda.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jasne! Jak te nasze prababcie bez tych wszystkich wynalazków skusiły naszych pradziadków.... A moja to czyta i potem kupuje te wszystkie bzdury. A wiecie o"kreowaniu potrzeb"? Faceci są przynajmniej prości: rozepnij trochę dekolt, pachnij ładnie, miej ładną cerę i tyle. Poza tym 3/4 z tych kosmetykó przyczyniają się do raka i taka jest prawda.
Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak niektórzy muszą się napracować, żeby mieć tę ładną cerę. Przekonanie, za całą pielęgnację urody wystarczy zimny prysznic z rana, można włożyć między bajki.
Co do naszych prababć - być może nie zauważyłeś, ale kanony urody się zmieniają. Dziś "na topie" są anorektyczne modelki, kiedyś pożądane były pełniejsze kształty. Kobiety nie miały dostępu do wielu kosmetyków, które dziś są powszechnie stosowane (np. płyny do higieny intymnej, antyperspiranty). Ich możliwości dbania o siebie były inne, toteż mężczyźni mieli wobec nich inne oczekiwania. Zmieniła się także mentalność ludzka i obyczaje - w czasach, gdy małżeństwa były w większości aranżowane, a utrzymanie związku po grób stawało się kwestią honoru, bardziej istotne od urody przyszłej żony były: posag, koneksje rodzinne i umiejętności związane z prowadzeniem domu.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Jasne! Jak te nasze prababcie bez tych wszystkich wynalazków skusiły naszych pradziadków.... A moja to czyta i potem kupuje te wszystkie bzdury. A wiecie o"kreowaniu potrzeb"? Faceci są przynajmniej prości: rozepnij trochę dekolt, pachnij ładnie, miej ładną cerę i tyle. Poza tym 3/4 z tych kosmetykó przyczyniają się do raka i taka jest prawda.
Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak niektórzy muszą się napracować, żeby mieć tę ładną cerę. Przekonanie, za całą pielęgnację urody wystarczy zimny prysznic z rana, można włożyć między bajki.Co do naszych prababć - być może nie zauważyłeś, ale kanony urody się zmieniają. Dziś "na topie" są anorektyczne modelki, kiedyś pożądane były pełniejsze kształty. Kobiety nie miały dostępu do wielu kosmetyków, które dziś są powszechnie stosowane (np. płyny do higieny intymnej, antyperspiranty). Ich możliwości dbania o siebie były inne, toteż mężczyźni mieli wobec nich inne oczekiwania. Zmieniła się także mentalność ludzka i obyczaje - w czasach, gdy małżeństwa były w większości aranżowane, a utrzymanie związku po grób stawało się kwestią honoru, bardziej istotne od urody przyszłej żony były: posag, koneksje rodzinne i umiejętności związane z prowadzeniem domu.
no to powodzenia, pakuj w siebie tą całą chemię... Mi wystarczy do szczęścia: pasta do zebów, mydło, krem Nivea, czarny tusz do rzęs, mleczko do zmywania tego tuszu, szampon do włosów i Amen. Po co więcej?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
no to powodzenia, pakuj w siebie tą całą chemię... Mi wystarczy do szczęścia: pasta do zebów, mydło, krem Nivea, czarny tusz do rzęs, mleczko do zmywania tego tuszu, szampon do włosów i Amen. Po co więcej?
Żyj jak chcesz, ale nie siadaj koło mnie w autobusie. Mam w pracy koleżankę, która uważa, że nie potrzebuje antyperspirantu bo się nie poci - za każdym razem gdy wychodzi z pokoju, szeroko otwieramy wszystkie okna.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
no to powodzenia, pakuj w siebie tą całą chemię... Mi wystarczy do szczęścia: pasta do zebów, mydło, krem Nivea, czarny tusz do rzęs, mleczko do zmywania tego tuszu, szampon do włosów i Amen. Po co więcej?
Żyj jak chcesz, ale nie siadaj koło mnie w autobusie. Mam w pracy koleżankę, która uważa, że nie potrzebuje antyperspirantu bo się nie poci - za każdym razem gdy wychodzi z pokoju, szeroko otwieramy wszystkie okna.
PS. Krem Nivea jest tak samo chemiczny jak inne kosmetyki tego typu, a poza tym to okropny zapychacz porów.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
To jest chyba jakiś żart......Ktoś w ogóle będzie miał czas robic na takich wakacjach cokolwiek innego niż łykac suplementy, smarowac się, psikac itd.?Pianka do golenia zastąpiona odżywką do włosów? Czy wyście zwariowali?Probiotyki??????......

Nogi i pachy można ogolić "na mydło", ale odżywka to też dobry sposób. bo ma poślizg. Probiotyki nie wiesz co to jest? a bywasz u ginekologa? czy jeszcze nie czas na pierwszą wizytę?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Z reguły nie zdajemy sobie sprawy ilu kosmetyków używamy - no co za bzdura! Poza tym, artykuł mocno spóźniony, coś się nie staracie
Na co spóźniony? dla "maluchów" to trochę ponad połowa wakacji. Z kolei ja, jak wielu studentów, mam przed sobą jeszcze blisko dwa miesiące wolnego, a wyjazd planuję w drugiej połowie września.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja