77 Komentarzy

Tagi blog urodowy piękny blog blogerka urodowa Agata ma nosa kosmetyki do makijażu najlepsze kosmetyki

Piękny blog: Agata Herbut

Polubiliście cykl „Portret blogerki”. Dlatego nadal co tydzień publikować będziemy wywiady z najpopularniejszymi blogerkami modowymi. Równolegle startujemy z nową serią. Tym razem przepytujemy blogerki, które piszą o makijażu, kosmetykach i pielęgnacji. Naszą pierwszą bohaterką jest Agata, autorka bloga Agata Ma Nosa TUTAJ, na którym pisze o ulubionych kosmetykach, makijażowych trickach i zapachach, które nigdy nie wychodzą z mody. Nam opowiada, że do blogowania namówił ją narzeczony i radzi, jakich kremów używać na co dzień.

Co Cię do skłoniło do prowadzenia bloga?

Bloga prowadzę od niemal dwóch lat, po urodzeniu Jagody okazało się, że nadszedł czas, gdy powinnam zacząć robić rzeczy o których marzyłam, a zawsze brakowało mi odwagi - tak właśnie stało się z Agata Ma Nosa. Kosmetyki uwielbiałam od zawsze, chciałam założyć bloga, ale nie potrafiłam zrobić pierwszego kroku. Zrobił go za mnie mój narzeczony: adres był, strona także więc pozostało mi tylko zacząć pisać. W tej chwili blog jest częścią mojego życia, zdecydowanie bardzo przyjemną! Tworzenie postów, robienie zdjęć, każdy nowy komentarz od Czytelniczek sprawia mi mnóstwo radości i powoduje, że chcę wciąż się rozwijać.

Makijaż to tylko hobby czy praca?

Na początku przede wszystkim hobby, w tej chwili także szkoła - dzięki prowadzeniu bloga i rozwijaniu się w tej dziedzinie, zdecydowałam zapisać się do warszawskiej Akademii Makijażu Moktowska58 - nie żałuję tej decyzji i teraz jestem naprawdę szczęśliwa ponieważ otworzyła się przede mną kopalnia wiedzy, z której mogę czerpać. Moim marzeniem jest, aby hobby stało się kiedyś moją pracą, szkoła jest pierwszym krokiem w realizowaniu tego marzenia.

Tańsze kosmetyki też mogą być dobre? W co warto zainwestować, a co można spokojnie kupować w popularnych drogeriach?

Oczywiście, że mogą i jest ich mnóstwo na rynku - polskie marki proponują rewelacyjną pielęgnację w przystępnej cenie, w kwestii produktów do makijażu również w niczym nie ustepują zachodniej konkurencji.

Ja inwestuję w dobry krem pod oczy, nawilżający krem do twarzy  oraz podkład - są to trzy kosmetyki dzięki którym nasza cera może wyglądać naprawdę pięknie, dzięki dobrej pielęgnacji również w przyszłości. W drogeriach natomiast zaopatruję się w  produkty do pielęgnacji ciała, włosów, lakiery do paznokci, czasami kosmetyki do makijażu. Zakupy robię także przez internet , niejednokrotnie wspólnie z innymi bloggerkami, które na przykład mieszkają za granicą i mają lepszy dostęp do niektórych marek (np. Lush). Często udaje mi się kupić dobre produkty na wyprzedażach w perfumeriach - polecam rozpocząć polowanie ponieważ czasami  zniżki sięgają nawet 50 - 70%.

Jaki jest Twój ulubiony codzienny i wieczorowy makijaż?

Codzienny jest zupełnie nieskomplikowany: podkład, czasami korektor pod oczy, róż do policzków i pomadka nawilżająca - to wszystko. Wieczorami natomiast najczęściej wybieram czarny eyeliner, smoky eyes, wytuszowane rzęsy oraz odrobinę srebra lub złota dla rozświetlenia kości policzkowych. To właśnie wszelkie rozświetlacze/błyszczące róże są moimi ulubionymi kosmetykami. Nie wyobrażam sobie bez nich makijażu, używam ich namiętnie bez względu na panującą modę. 

Ten sezon na szczęście nadal należy do kocich oczu i smokey, promiennej i zarumienionej cery oraz naturalnych ust - w takiej kreacji czuję się naprawdę dobrze.

Jakie zabiegi stosujesz?

Raz na jakiś czas staram się korzystać z usług profesjonalistek - niestety z racji wykonywanego aktualnie zawodu, a mianowicie bycia pełnoetatową mamą nie jestem w stanie poddawać się im regularnie. Ostatnio skusiłam się na mikrodermabrazję czyli oczyszczanie skóry za pomocą przyrządu przypominającego w działaniu gumkę - myszkę, która “ściera zanieczyszczenia ” i sprawia, że twarz nabiera świeżości.  Ulubionego spa nie mam - to chyba jeszcze nie jest etap w moim życiu, gdy urlop = wypad do spa.

Uważasz, że medycyna estetyczna to dziś jedna z form kosmetyki? Sama byłabyś skłonna poddać się tego typu zabiegom?

Tak sądzę. Medycyna estetyczna mylnie jest kojarzona tylko i wyłącznie z zabiegami chirurgicznymi lub bardzo inwazyjnymi,  w ofertach gabinetów znajduje się wiele propozycji, które mają na celu zabezpieczyć naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami lub wpływem środowiska, pomóc uporać się z bliznami, śladami potrądzikowymi czy po prostu sprawić, że będziemy czuły się lepiej.

Mam przekonanie, że w tej chwili nie potrzebuję zabiegów medycyny estetycznej – jestem zadowolona ze stanu swojej cery, nie wykluczam jednak, że w przyszłości być może się skuszę.  Nie mam negatywnego stosunku do niej - myślę, że jeśli wypełnienie zmarszczek sprawi, że poczujesz się szczęśliwa, bardziej pewna siebie i szeroko uśmiechnięta - to jest to zabieg dla Ciebie i oczywiście, że powinnaś go wykonać.

Potrafisz sama robić kosmetyki?

Potrafię zrobić maseczki do twarzy oraz na włosy, peelingi - jestem pełna podziwu natomiast dla dziewczyn, które same mieszają kremy, toniki, balsamy itp. Wiedza, którą posiadają jest wynikiem ich pasji, a najwspanialsze jest to, że dzielą się nią i doradzają  koleżankom. W tej chwili nie ma wystarczającej ilości czasu, aby zagłębić się w tajniki DIY, ale kiedyś na pewno spróbuję sama zrobić na przykład mydło!

Jakich zapachów używasz?

Pytanie z zakresu tych sprawiających problem:)  Nie jestem w stanie wskazać jednego zapachu ponieważ nie znalazłam jeszcze takiego, którego mogłabym używać latami, codziennie. Perfum używam w zależności od nastroju, dopasowuję je do mojego stanu ducha  - i tak na przykład ostatnio szczęście pachnie Chance Chanel, lenistwo i beztroska to Bronze Goodes Capri Estee Lauder, wyjątkowe chwile pachną czasami męskimi Paco Rabanne One Million, którymi zawsze spryskiwałam się u mojej przyjaciółki Ani, gdy tylko u niej byłam , flakon należał do jej taty - na szczęście nie miał nic przeciwko - po jakimś czasie zaopatrzyłam się we własną buteleczkę .

Mam sny o kolejnych, nietuzinkowych zapachach - ostatnio L’Ambre des Merveilles, a w myślach wciąż uczę się zapachu Chanel 5.  W mojej kolekcji znajdują się również zapachy - wspomnienia, które są nierozerwalnie związane z osobami lub wydarzeniami.  Wciąż poszukuję zapachu idealnego,  mam go w glowie, myślę o nim - w każdym jednak napotkanym aromacie czegoś mi brakuje lub czegoś jest za dużo. Ostatnio zaczęłam zastanawiać się czy mój ideał w ogóle kiedykolwiek znajdę - czy jest to tylko nieosiągalny wytwór mojej wyobraźni.

Wydaje mi się, że zapach jest sprawą bardzo intymną, do niektórych trzeba dojrzeć - w moim przypadku jest to właśnie wspomniana wcześniej chanelowska piątka - bardzo trudna i kilka lat temu oceniona przeze mnie jako aromat, którego na pewno nigdy w życiu nie kupię, w tej chwili zapach - zagadka. Mam wrażenie, że nigdy nie przestaną być na topie perfumy lansowane przez domy mody (min. Chanel, Dior, Givenchy) – za nimi kryje się historia, marka, luksus, przyciągają nas i kuszą.

Jakie pięć kosmetyków zabrałabyś na bezludną wyspę?

Zdecydowanie będzie to krem nawilżający, bez niego nie wyobrażam sobie pielęgnacji. Pozostała czwórka to masło shea, które pełniłoby rolę balsamu do ciała, odżywki do włosów oraz specyfiku redukującego podrażnienia, szampon do włosów, woskowe plasterki i oczywiście flakonik perfum dla równowagi. Po kilku tygodniach nauczyłabym się sama wytwarzać kosmetyki i powróciłabym do Was z nową marką kosmetyczną :).

Zarabiasz na blogu?

Nie zarabiam, czasami otrzymuję propozycję testowania produktów - nie oznacza to jednak, iż jest to transakcja wiązana w której jestem zobligowana do napisania pozytywnej recenzji.  Dzięki prowadzeniu bloga mogę zyskać i zyskałam dużo, dużo więcej niż pieniądze – przyjaźnie, znajomości oraz nową wiedzę. Poznałam wspaniałe dziewczyny z którymi raz na jakiś czas się spotykam np. na zlotach bloggerek urodowych. Miałam okazję być we Wrocławiu i w Warszawie, za jakiś czas szykuje się następny. Nawet spędzenie kilkunastu godzin w pociągu przestaje być męczące i mieć jakiekolwiek znaczenie w obliczu tego ile pozytywnych emocji przywożę ze sobą.

Co jest najprzyjemniejszą częścią Twojej pracy?

Ludzie. Dzięki temu, co robię mam możliwość poznać wiele wspaniałych osób z całej Polski, niesamowite jest to, że mogę poznać swoje Czytelniczki, porozmawiać z nimi i wymienić się doświadczeniami. Na mojej drodze w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy spotkałam się z ogromną dawką pozytywnej energii, którą zarażali mnie moi nowi przyjaciele. Nie mam wątpliwości, że jestem szczęściarą.

Wiele przyjemności sprawia  mi także robienie zdjęć. Dwa lata temu nie wiedziałam nawet jak zabrać się do obsługi aparatu, od tamtego czasu zrobiłam tysiące zdjęć, dużo się nauczyłam i mam nadzieję, że nauczę się jeszcze więcej, kiedyś chciałabym znaleźć więcej czasu i zapisać się na kurs fotograficzny.

Kto Cię inspiruje?

Inspiruje mnie bardzo wiele blogów – od urodowych, gdzie zachwycam się umiejętnościami dziewczyn oraz ich zdolnościami przez strony mamowe kończąc na kulinarnych, podróżniczych i modowych.  Uwielbiam zaglądać do Bleubird - podglądać życie jej i jej rodziny, inspiruje mnie przede wszystkim jako mamę - w Polsce pomysły spędzania czasu z Jagą czerpię np. od Olgi  z bloga otymze.blogspot.com. Kulinarnie zawstydza mnie wegetariańska Jadłonomia, urodowo - mogłabym podać dziesiątki, jeśli nie setki adresów - w polskiej blogosferze jest naprawdę mnóstwo utalentowanych dziewczyn, które pokazują megafajne rzeczy!

Czy każdy może nauczyć się dobrze malować?

To zależy, co każda z nas rozumie przez “dobre malowanie się”. Dla jednej dziewczyny będzie to dokładne wytuszowanie rzęs i błyszczyk dla innej pełen makijaż.  Jeśli potrzebujesz pomocy warto zajrzeć na blogi urodowe i podejrzeć krok po kroku makijaże tworzone przez dziewczyny, możesz także przeszukać kanały na You Tube - prawdziwa kopalnia wiedzy i inspiracji. Musisz także dużo ćwiczyć, ale jestem pewna, że dzięki stepom urodowym będziesz w stanie stworzyć świetne makijaże. Mam koleżanki, które właśnie w taki sposób nauczyły się tworzyć przepiękne makijaże!

Analizujesz składy na opakowaniu?

Niestety nie mam tak szerokiej wiedzy chemcznej, która pozwoliłaby mi bez problemu odczytywać składy -  kupując jednak produkt wcześniej staram się dowiedzieć czegoś o nim więcej - szukam informacji w sieci, na stronie producenta, czytam opinie.  Staram się sięgać jak najczęściej po eko kosmetyki, jedną z moich ulubionych polskich marek jest Pat & Rub, którą cenię przede wszystkim za pielęgnację ciała.

Niewątpliwą trudnością jednak jest patrząc na drogeryjne półki odnaleźć prawdziwe eko produkty i eko marki. I tutaj z pomocą na pewno przyjdą blogerki - dziewczyny mają wielką wiedzę i rozkładają składy na czynniki pierwsze, są jak detektywi - nic przed nimi nie umknie.  Dzięki ich pomocy często dowiaduję się, co siedzi w moim ulubionym kremie i dlaczego moja skóra tak go lubi. Jeśli chodzi o kwestię testowania - nie posunęłabym się do tego, aby sprawdzać na sobie wszystko, co wpadnie mi w ręce - za bardzo szanuję swoje ciało, aby uczynić z niego worek treningowy.

Możesz pozwolić sobie na aplikowanie różnych balsamów do ciała, wybierać zapach żelu pod prysznic w zależności od nastroju, ale jeśli chodzi o twarz - nigdy tego nie rób ponieważ nie masz pewności, jak Twoja cera może zareagować na terroryzowanie ją dziesiątkami specyfików o różnych składach.

Co radzisz dziewczynom, które gubią się w tysiącu produktów i nie wiedzą, jak dobrać podstawowe kosmetyki? 

Według mnie dobra pielęgnacja to oczyszczanie (demakijaż) i nawilżanie  - warto zainwestować np. w płyn micelarny, który poradzi sobie z usunięciem makijażu jednocześnie z całej twarzy jak i oczu. Jest na tyle delikatny, że nie podrażni i nie wysuszy.

Kolejnym krokiem jest krem nawilżający i tutaj w zależności od Twoich wymagań możesz zdecydować się na krem, żel lub emulsję - na rynku dostępnych jest mnóstwo produktów w atrakcyjnych cenach, które zabezpieczą przed nadmiernym wysuszeniem i nawilżą - pamiętaj jednak, aby wybrać krem zawierający filtr przeciwsłoneczny (SPF) - to dzięki niemu skóra wolniej się starzeje.

Postawą pielęgnacji powinien być także krem pod oczy - wielokrotnie słyszałam, że okolice oczu są bardzo delikatne i stosowanie kremu bądź żelu to polisa na przyszłość - w młodym wieku wystarczy żel ze świetlikiem (Flos Lek), który nawilża, redukuje cienie i opuchliznę, dopiero w okolicach 25-30 roku życia możesz sięgnąć po produkt, który opóźnia występowanie zmarszczek. 

Jeśli Twoja cera nie sprawia Ci większych problemów możesz w ciągu dnia zdecydować się jedynie na puder sypki, który ujednolici koloryt oraz róż do policzków - ożywi i sprawi, że skóra nabierze promiennego wyglądu, tusz do rzęs i błyszczyk lub nawilżająca pomadka to recepta na naturalność.  Wieczorem natomiast eksperymentuj i baw się kolorem! Tak naprawdę za pomocą kilku kosmetyków możesz wykreować zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż.

Zdarzają Ci się dni bez makijażu albo bez nałożenia kremu?

Bez makijażu bardzo często natomiast staram się pamiętać o kremie nawilżającym. To produkt, który trzyma w ryzach moją cerę, bez niego staje się sucha i szara. Kremy zmieniam, marki także, ale zawsze wybieram właśnie te nawilżające. Mam świadomość, że stosowanie filtrów powinno być priorytetem i staram się o tym pamiętać. Kosmetyczka podpowiedziała mi nawet ostatnio, abym do swojego kremu dziennego dodała filtr i wymieszała. W ten sposób nie będę musiała pamiętać i mieć wyrzutów sumienia.

 

Autor: Rainbow

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Oczywiscie, ze zarabia na blogu i przyjmuje fanty w zamian za przychylne recenzje. Po co ta hipokryzja?

Gość 1

Gość 1 | | Zgłoś | Odpowiedz

Kolejna osoba pisząca o dyrdymałach i próbująca odkryć dawno odkrytą Amerykę.

gość.

gość. | | Zgłoś | Odpowiedz

Ooo Agula z kółeczka wzajemnej adoracji blogerek urodowych. Jak miło przeczytać o jednej ze świętej trójcy. Czytam Twojego bloga czasem i jako czytelniczka prosiłabym o więcej treści a mniej zdjęć. - opakowanie mogę sobie zobaczyć w sklepie... a życie Twojej Córy niekoniecznie mnie interesuje.

koml

koml | | Zgłoś | Odpowiedz

Musi mieć bardzo dobrego męża który kupuje jej tyle pieknych górnopółkowych kosmetyków skoro nie pracuje i nie przyjmuje współprac od firm.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

A wy co zawistnice? bardzo ciekawa osoba i oryginalna uroda

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Czy to jest jakiś żart, czy bloga o kosmetykach prowadzi kobieta z grudowatą, zszarzałą cerą? Sorry, ale patrząc na wygląd jej cery i mojej własnej (która idealną nie jest, ale przy jej skórze wygląda jak cera niemowlaczka), wolę nie korzystać z jej rad...

emil

emil | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość.
Ooo Agula z kółeczka wzajemnej adoracji blogerek urodowych. Jak miło przeczytać o jednej ze świętej trójcy. Czytam Twojego bloga czasem i jako czytelniczka prosiłabym o więcej treści a mniej zdjęć. - opakowanie mogę sobie zobaczyć w sklepie... a życie Twojej Córy niekoniecznie mnie interesuje.

ahahha. nie chcesz - nie czytaj. nie obchodzi Cie życie córy - to się nim nie zajmuj. internet jest na tyle pojemny, że możesz znaleźć taki blog, jaki będziesz chciała. nie jesteś klientem, a agata nie oferuje Ci produktu. Nie podoba Ci się to sajonara - nikt nie zmusza.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

cytat komentarz="715501"]Czy to jest jakiś żart, czy bloga o kosmetykach prowadzi kobieta z grudowatą, zszarzałą cerą? Sorry, ale patrząc na wygląd jej cery i mojej własnej (która idealną nie jest, ale przy jej skórze wygląda jak cera niemowlaczka), wolę nie korzystać z jej rad...[/tresc][/komentarz]
a pokaz nam swoja cere! jakich kremow uzywasz? masz jakies rady dla mnie? tez mam zszarzala cere. chetnie poslucham.

czytelniczka :)

czytelniczka :) | | Zgłoś | Odpowiedz

Blog Agaty jest jednym z moich ulubionych, spośród postów, zdjęć (również Jagusi) przebija bardzo pozytywna osoba, którą chętnie poznałabym w realu.

anni

anni | | Zgłoś | Odpowiedz

są blogi urodowe i blogi urodowe... niektóre skupiają się na relacjonowaniu nowych kolekcji estee lauder i publikowaniu artystycznych zdjęć córci, a inne są po prostu poważne. Niestety, nie mogę traktować serio kobiety, która wydaje kupę kasy na kremy silikonowe pod jakąś niezłę marką, a w makijażu najczęściej posuwa się do kreski na oku. Kreski, oczywiście , MUF za 120 zł. Jest tyle świetnych blogerek, które mają coś do przekazania (oprócz wspomnianych kolekcji estee lauder), od których można czerpać wiedzę garściami, ale fajniej jest pokazać Agatę, najwidoczniej.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
cytat komentarz="715501"]Czy to jest jakiś żart, czy bloga o kosmetykach prowadzi kobieta z grudowatą, zszarzałą cerą? Sorry, ale patrząc na wygląd jej cery i mojej własnej (która idealną nie jest, ale przy jej skórze wygląda jak cera niemowlaczka), wolę nie korzystać z jej rad...

a pokaz nam swoja cere! jakich kremow uzywasz? masz jakies rady dla mnie? tez mam zszarzala cere. chetnie poslucham.[/tresc][/komentarz] Po 1. Naucz się czytać- napisałam, że nie uważam moją cerę za idealną, po 2. naucz się odczytywać sarkazm, po 3. najpierw zrozum, a potem się rzucaj- nie napisałam, że uważam siebie za wyrocznię jeśli chodzi o dbanie o skórę, a wręcz przeciwnie, napisałam, że nie jest idealna, napisałam, że to chyba żart uważać za wyrocznię urodową kogoś kto ma jeszcze gorszą i wyglądającą na zaniedbaną cerę niż osoba, która się na kosmetykach nie zna (czyli dla przykładu ja). Czy naprawdę trzeba Ci wszystko tak do bólu łopatologicznie tłumaczyć? Musisz być okropnie trudnym i bezrozumnym rozmówcą, skoro masz takie problemy z rozumieniem tekstu pisanego...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ile ona ma lat? wygląda na 40.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Ile ona ma lat? wygląda na 40.
tez tak mysle, ma duzo pewnosci siebie jesli uwaza ze ma jeszcze czas na medycyne estetyczna

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Ile ona ma lat? wygląda na 40.
tez tak mysle, ma duzo pewnosci siebie jesli uwaza ze ma jeszcze czas na medycyne estetyczna

Ok, ta pani Miss Polonia nie jest, i moze byc nie musi. ale te jej miny, to mizdrzenie sie, czy ona sie uwaza, ze jakies bostwo? Cera jak ktos napisal szara, ja dodam pomarszczona nadmiernie- neich zgadne, pani agata pali prawda? Moze nejpierw zabrac sie za wyrugowanie zlych naweykow u siebie, zanim zacznie sie jako wyrocznia doradzac innym. A fakt "przyjmowania kosmetykow do testowania" wyklucza obiektywizm w ich ocenie. Koniec kropka, czytuje blogi, ale z regulu zagraniczne bo tam wiem, ze kobiety opisuja to co sobie kupily a nie wysepily. Czy to nie dziwne, ze polska blogosfera jest zalana wprost zachwytami na d Pat & Rub? Swoja droga to dosc dobre kosmetyki, ale naprawde co za duzo to niezdrwo. Nachalny marketing w polskim wydaniu.

mixc

mixc | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Ile ona ma lat? wygląda na 40.
tez tak mysle, ma duzo pewnosci siebie jesli uwaza ze ma jeszcze czas na medycyne estetyczna
a dlaczego ma z niej korzystać? Ma niewiele zmarszczek ( praktycznie zero), jednolitą cerę, gładką i świeżą. Bo nie jest opalona? Bo ma piegi i ich nie zakrywa? Po prostu wam nie pasuje, że ma oryginalny styl i nie wygląda jak kolejna laleczka z gazety dla nastolatek. Jak dla mnie aż miło się ogląda tak ciekawe postaci.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Przeciez ten blog nie traktuje wyłącznie o Estee Lauder itp, często jest o kosmetykach z niższej półki cenowej, które mozna znaleźć w Rossmannie czy Naturze. Niektóre tematy są mi bliższe, inne mniej (żeby nie powiedziec, że są z kosmosu), ale jak mnie nie interesuje czytanie o kosmetyku za 200 zł to nie czytam dalej, a nie jadę po rodzinie blogerki (WTF?!). A róże też uwielbiam :) Agata rób swoje.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: mixc
autor: gość
autor: gość
Ile ona ma lat? wygląda na 40.
tez tak mysle, ma duzo pewnosci siebie jesli uwaza ze ma jeszcze czas na medycyne estetyczna
a dlaczego ma z niej korzystać? Ma niewiele zmarszczek ( praktycznie zero), jednolitą cerę, gładką i świeżą. Bo nie jest opalona? Bo ma piegi i ich nie zakrywa? Po prostu wam nie pasuje, że ma oryginalny styl i nie wygląda jak kolejna laleczka z gazety dla nastolatek. Jak dla mnie aż miło się ogląda tak ciekawe postaci.

Nie po prostu ona nie jest zadbana, a jak laleczka wyglada akurat...laleczka Chucky ;-P mezowi tez by sie przydalo odwiedzic ortodonte, na jednym ze zdjec na blogu przestraszylam sie jego pszczy!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

To jest swieza, jednolita gladka cera, he? Moze Agata szczerze odpowie, czy jest palaczka, bo ja to widze jak na dloni. Pod oczami ogromne zmarszczki, no chyba, ze ta cala przypadkowa chemia jej szkodzi.

andre_

andre_ | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: mixc
autor: gość
autor: gość
Ile ona ma lat? wygląda na 40.
tez tak mysle, ma duzo pewnosci siebie jesli uwaza ze ma jeszcze czas na medycyne estetyczna
a dlaczego ma z niej korzystać? Ma niewiele zmarszczek ( praktycznie zero), jednolitą cerę, gładką i świeżą. Bo nie jest opalona? Bo ma piegi i ich nie zakrywa? Po prostu wam nie pasuje, że ma oryginalny styl i nie wygląda jak kolejna laleczka z gazety dla nastolatek. Jak dla mnie aż miło się ogląda tak ciekawe postaci.

Nie po prostu ona nie jest zadbana, a jak laleczka wyglada akurat...laleczka Chucky ;-P mezowi tez by sie przydalo odwiedzic ortodonte, na jednym ze zdjec na blogu przestraszylam sie jego pszczy!
o kurde, myslałam ze to blog o kosmetykach, a nie o zębach wybranków!
ale tu zryte, zakompleksione berety piszą :) swoją drogą niezły sukces, skoro temat wywołuje takie emocje :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja