67 Komentarzy

Tagi Podróbki torebek podróbki markowych torebek jak rozpoznać podróbkę oryginalne torebki

Po czym rozpoznać podróbkę markowej torebki?

Hermes, Louis Vuitton, Chanel, Mulberry, Prada, Gucci, Michael Kors, Coach… Ceny torebek tych marek potrafią być naprawdę niebotycznie wysokie. I nie dość, że mało którą z nas na nie stać, to jeszcze, jeśli już zdecydujemy się na zakup którejś z nich, możemy zostać oszukane, ponieważ na rynku aż roi się od podróbek, które nęcą swą niska ceną. Nie dosyć, że są nielegalne to wyglądają po prostu źle. Nie wierzcie w cudowne przeceny,wyprzedaże, owszem na aukcjach można kupić perełki, zdarzają się okazje, ale trzeba naprawdę wprawnego oka żeby je wyłapać.

Na jakie elementy trzeba zwrócić szczególną uwagę? Oto pięć wskazówek, które mogą Wam nieco pomóc.

Przyjrzyj się szczegółom

Obejrzyj dokładnie całość, zwróć uwagę na szczegóły. Przekrzywione metalowe elementy typu logo czy też rzucający się w oczy lichy materiał, z jakiego wykonano torebkę lub jej części (np. sztuczna skóra) wskazują na podróbkę. Warto więc wcześniej sprawdzić na oficjalnej stronie sklepu, jak powinien wyglądać dany model. Są modele, których nigdy się nie przecenia...

Specyficzne cechy marki

Najczęściej marki oznaczają swoje produkty w swoisty sposób. Np. torebki Marc Jacobs mają numer seryjny, widoczny certyfikat, napis RiRi na zamkach i pasek magnetyczny, dzięki czemu można je zidentyfikować. Z kolei torby Louis Vuitton od początku lat 80. oznaczane są datami po wewnętrznej stronie.

Zakupy przez Internet

Aby nie wpaść w sidła oszusta, przed zakupem przeczytaj najpierw opinie na temat sprzedawcy. Jeśli wśród nich są negatywne – najlepiej odpuść sobie. Czujność powinny wzbudzić w Tobie strony lub dostawcy z Chin, ponieważ aż ok. 90% podróbek pochodzi właśnie z tego kraju. Internetowy zakup może być udany, ale optymalnym rozwiązaniem jest skorzystanie z oferty renomowanych źródeł – certyfikowane strony, czyli zaufani sprzedawcy to podstawa.

Wady

Produkty ekskluzywnych domów mody oprócz tego, że są drogie, charakteryzują się najwyższą jakością, dlatego też w oryginalnej torebce Prady lub Burberry na pewno nie znajdziesz krzywego ściegu lub niewykończonych krawędzi. Wysoka cena wymaga perfekcyjnego wykonania.

Model, który nie istnieje

Fantazja fałszerzy nie ma granic. Wielu z nich tworzy nie tylko podróbki istniejących modeli. Co ciekawe, często można natknąć się na zupełnie inne, których w ofercie marki w ogóle nie ma (kolory, kształty).

Jeśli cena torebki Chanel w postaci kilkudziesięciu euro kusi, warto się w ogóle zastanowić, jaki jest cel takiego zakupu. Po co to robić? Skoro nie możesz pozwolić sobie na prawdziwy rarytas, lepiej rozejrzeć się za torebką mniej ekskluzywnej firmy, gdyż jej wykonanie często jest i tak o niebo lepsze, aniżeli podróbki.

Poza tym, co tu duzo mówić...noszenie podróbek to po prostu wstyd. Zgadzacie się z nami?

 

 

Autor: Ajsu

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

zależy jaka podróbka i zależy czego ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Wstyd i kradziez...popieram. Jaki jest cel? Tylko pospolstwo da sie nabrac

Apolina

Apolina | | Zgłoś | Odpowiedz

Powody by nie kupować podróbek:
1. zyski z rynku podróbek często trafiają do światka przestępczego.
2. fabryki nie są kontrolowane i oficjalnie nie istnieją. nie wiadomo jak są tam traktowani pracownicy.

wstyd to najmniejszy problem w tym całym biznesie. taki LVMH i tak sprzedaje produkty w super zawrotnych cenach żeby tylko generować zyski. nie liczy się nic więcej, tylko kasa. czy noszenie czy kupowanie dużej ilości luksusowych oryginałów w momencie gdy jest tyle biedy i niesprawiedliwości i wykorzystania pracy ludzkiej to nie WSTYD ?? każdy kij ma dwa końce. i tak źle i tak niedobrze droga SNOBKO.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ładna podróbka, nieźle wykonana, czemu nie?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Oj, widze, ze duzo sie na Snobce zmienilo. Jeszcze 2 lata temu wszystkie uzytkowniczki napisalyby jak jeden maz, ze podrobek sie nie nosi i koniec. No, ale tamtych pan juz tu nie ma... Przeniosly sie na strone o wyzszym poziomie. Ja tez sie zmywam - koniec sentymentow!

ja

ja | | Zgłoś | Odpowiedz

jakie chiny wiekszosc idzie z bliskiego wschodu :) wykonywane zawsze w naturalne barwionej skorze, kiedy to nie zawsze waszy wielcy projektanci na takich materialach pracuja :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Takich drogich domow mody i takie ewidentne moze i wstyd.

Mniej znanych firm ktore i tak szyja w chinskich fanrykach za grosze a potem sprzedaja za gruba kase - NIE!!! Polecam east International Knitting megafabryke w ktorej dziwnyn tatgem sa same znane z drogich sieciowek i butikow wzory ale mozna je kupic za kilka dolarow i dostac darmowa wysylka do kraju

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

czemu nie , nie oszukujmy się mało kogo stać na oryginalna za 20 tyś. to nie w naszym kraju. Nawet celebryci noszą podróbki no i co z tego to jest każdego indywidualna sprawa co mu się podoba .

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

i tak wam nikt nie uwierzy, że stać was na oryginał. dlatego nie błaźnijcie się podróbkami...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
i tak wam nikt nie uwierzy, że stać was na oryginał. dlatego nie błaźnijcie się podróbkami...

O to chodzi! To juz lepiej wydac te 200 zl na porzadna skorzana torebke od nieznanego producenta i miec cos dobrej jakosci, niz budzic politowanie podrobka torebki za 5 000 zl. Z bledem w nazwie marki, z rozlazlymi szewkami itp

n

n | | Zgłoś | Odpowiedz

Od razu zaznaczę, że nie poruszam tematu "stadionowych" podrób za 50zł, bo wiadomo, że to byle co ze szmatki albo sztucznej skóry, za które nie warto płacić, zaraz się brzydko zniszczy, porwie, popęka...
Dotychczas brzydziłam się podróbkami - wolałam zrezygnować z noszenia torebki, na oryginał której mnie stać, niż mieć świadomość, że mam w ręku podróbę, która nigdy w życiu obok oryginału nawet nie leżała. Poza tym, kto uwierzy, że noszę Hermesa za 5tys euro?!
Teraz sytuacja się zmienia - wielu "wielkich" projektantów przenosi produkcję do Chin, choć żaden nie chce sie do tego przyznać. Dlaczego? Bo w końcu za co płacimy ciężkie pieniądze znanym domom mody? Za projekt, wykonanie, francuskość/włoskość/coś tam i ... emocje, jakie towarzyszą zakupom. Jeśli płacę słoną cenę za snobizm posiadania oryginalnej francuskiej torebki, to nie chcę się dowiadywać, ze została wyprodukowana przez źle opłacane małe chińskie rączki. A tak się dzieje! W Chinach obok fabryki projektanta X powstaje bliźniacza fabryka produkująca identyczne ciuchy/torebki/buty/elektronikę, a chiński rząd z tym nie walczy, tylko się cieszy z rosnącego PKB, mając prawa autorskie i pokrewne w nosie. Jeśli więc projektanci wykonują tak głupi krok i sami zakładają sobie sznur na szyję, oszukując jednocześnie klientów nt. pochodzenia produktów, to klienci maja prawo płacić za chińską produkcję chińskie (rozsądne) ceny. Jeśli projektant korzysta z chińskich usług, to niech to się przekłada na ceny (jak on, to ja też!). A jeśli każe płacić sobie za renomę, to niech te renomę utrzymuje! I tak nie wstydzę się swojej podróby za kilkaset złotych - dobra skóra, równe ściegi, piękne okucia. Oprócz numeru seryjnego nic nie różni mojej chińskiej Fendi od "oryginalnej" Fendi... również z Chin!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

g. prawda, mam oryginalną torebkę channel i jest wykonana słabo łuszczy się ściegi są słabe . bzdura. często kupe kasy za oryginał się dajea on w niczym nie przerasta zaykłej torebki skórzanej np. wykonanej w jakiejś polskiej firmie tylko ta metka i te znaczki kosztują.

el

el | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
g. prawda, mam oryginalną torebkę channel i jest wykonana słabo łuszczy się ściegi są słabe . bzdura. często kupe kasy za oryginał się dajea on w niczym nie przerasta zaykłej torebki skórzanej np. wykonanej w jakiejś polskiej firmie tylko ta metka i te znaczki kosztują.


Skoro masz "channel" to nic dziwnego, że się łuszczy!

gościu

gościu | | Zgłoś | Odpowiedz

nawet oryginalne torebki LV wygladaja jak ich wlasne podroby :) krzyczacy znak firmowy powinien byc w zlym guscie, no ale "to przeciez LV!" wiec ludzie sie chca pozabijac :) smiesznym jest tez fakt, ze "sztuczna skora - zla jakosc". przyzwyczajono was do tego, bo tylko tak tanim kosztem mozna osiagac zyski. wyprodukowanie dobrej jakosciowo sztucznej skory moze byc nawet drozsze niz zdarcie skalpu ze zwierzecia i go oprawienie. pol biedy, kiedy ktos kupuje torebke na cale zycie, albo kurtke z naturalnej skory. ale jesli ktos kupuje wyroby, ktore kiedys nalezaly do zywych stworzen, a potem zalozy raz i walnie w kat, to to jest zwykle okrucienstwo i egoizm...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

nie nie zgadzam się .Każda z nas chciała by mieć oryginalną torebkę ale po prostu nas nie stać A tak to bynajmniej podróbką możemy sie nacieszyć

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
nie nie zgadzam się .Każda z nas chciała by mieć oryginalną torebkę ale po prostu nas nie stać A tak to bynajmniej podróbką możemy sie nacieszyć
Czyli wedle zasady nie stać mnie, to ukradnę...i wszystko usprawiedliwione...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

a ja mam oryginalna LV maz mi sprezentowal -kochany jest

fgjfj

fgjfj | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
g. prawda, mam oryginalną torebkę channel i jest wykonana słabo łuszczy się ściegi są słabe . bzdura. często kupe kasy za oryginał się dajea on w niczym nie przerasta zaykłej torebki skórzanej np. wykonanej w jakiejś polskiej firmie tylko ta metka i te znaczki kosztują.
Zgodzę się. Moja mama ma torebkę chanel. Co prawda nie kupiła jej sama w sklepie, bo znalazła ją w second hand, ale to jest oryginał. Skóra zaczęła się łuszczyć. Naprawdę torebka chanel, a inna skórzana torba kupiona w Polsce nie różni się jakością, tyko niestety ceną

Doota

Doota | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: fgjfj
autor: gość
g. prawda, mam oryginalną torebkę channel i jest wykonana słabo łuszczy się ściegi są słabe . bzdura. często kupe kasy za oryginał się dajea on w niczym nie przerasta zaykłej torebki skórzanej np. wykonanej w jakiejś polskiej firmie tylko ta metka i te znaczki kosztują.
Zgodzę się. Moja mama ma torebkę chanel. Co prawda nie kupiła jej sama w sklepie, bo znalazła ją w second hand, ale to jest oryginał. Skóra zaczęła się łuszczyć. Naprawdę torebka chanel, a inna skórzana torba kupiona w Polsce nie różni się jakością, tyko niestety ceną
bo oryginalne torebki wcale nie musza byc skorzane. Taki LV to jest zwykly plastik, tylko uszy i okucia ma skorzane. Jak bylam w Mediolanie weszlam na Duomo do LV, nawet z zamiarem ze moze cos sobie kupie (oszczedzialam pol roku). Jak pomacalam te torebki do szoku doznalam, ze mozna 500 Euro za kawalek plastiku zaplacic ktory po roku noszenia popęka. Parę ulic dalej w sklepie ze skorzanymi akcesoriami zaplacilam za torebke 150 euro - cala skorzana, pachnaca i na podszewce.