Polski design: Waniliowa sukienka est by eS.
Pod intrygująco brzmiącą nazwą est by eS., ukrywa się fantastyczna polska projektantka Gosia Sobiczewska. Ta, jak mało kto, rozumie kobiety i zależy jej przede wszystkim na tym, aby każda wyglądała wyjątkowo i tak też się czuła w odzieży z metką „est by eS“. Nie ma tu żadnego przekombinowania, w zamian za to jest prostota i minimalizm w formie. Subtelna i delikatna kolorystyka oraz zwiewność tkanin. Cytując jeden z magazynów, który ostatnio opublikował sesję zdjęciową z najnowszą kolekcją Sobiczewskiej, „teraz moda oddycha głęboko, w ciszy i spokoju klasyki z charakterem“. Właśnie taką modą zostałyśmy uwiedzone. Nieoczywistą, pełną ukrytych detali, pozwalającą kobiecie być kobietą. Stuprocentową. Taką z pewnością każda z nas będzie w fantastycznej waniliowej sukience z czarną lamówką est by eS., którą wam pokazujemy. Jak wam się podoba?
Cena: 580 zł. Do kupienia: www.estbyes.com
Telefon do projektantki: 602 442 280
foto: Adam Balcerek
biżuteria: Orska
buty: Casadei, Marni
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
hahahahaha
cena powala,w sam raz dla przecietnej Polki
Evika | | Zgłoś | Odpowiedz
Za każdym razem, gdy widzę ceny rzeczy polskich projektantów, zastanawiam się, dlaczego to wszystko jest takie drogie? 580 zł za taką sukienkę? Mała przeginka!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja tu widzę nie kolor czarny a szary i nie na "lamówce" tylko na pasku. Cena koszmarna, a ja po doświadczeniach z cudownymi polskimi projektantami nie mam jakoś ochoty na więcej. Zamawiałam 4 sukienki na swój ślub cywilny i żadna nie była nawet w połowie tak ładna jak na zdjęciach, a kosztowały wszystkie powyżej tysiąca złotych. Za tę cenę można, jak się okazuje, dostać średniej jakości kroje i szycie (do odtworzenia przez przeciętną krawcową). W artystycznych sesjach wszystko ładnie wygląda, na żywo okazuje się, że draperie wykonano na łapu-capu, albo za pomocą kawałka gumki . Wziąć prześcieradło i związać gumą można sobie samemu w domu. Ja rozumiem, że płaci się za projekt, pomysł, ale niechby wykonanie przynajmniej nie odstraszało. Jedna z zamówionych sukienek miała być biała - a przyszła do mnie w kolorze "poszarzałym". Wszystkie szyte z materiałów słabej jakości. Co z tego, że coś nawet dobrze leży, jeśli szyjący "zapomniał" o podszewce a użył najcieńszej wełny, przez którą widać nawet przysłowiowy pryszcz na tyłku?
ffsffs | | Zgłoś | Odpowiedz
ja się pytam na jaką porę roku ta sukienka? Na lato z długim rękawem to chyba nie, na jesień w takim kolorze też raczej nie. Cena makabryczna, mozna za nią mieć conajmniej dwie lub trzy z przyzwoitych sieciówek!
Ane | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi się podoba - oczywiście kwestia gustu.
Szara jesień - kontra waniliowa sukienka - cudo :)
W/w cena trudno mi ocenić bo nie widziałam na żywo jak jest zrobiona itp. a porównywanie cen z marek masowych do projektanta jest chyba nie fair.
kopytko | | Zgłoś | Odpowiedz
Ane | | Zgłoś | Odpowiedz
Wydaje mi sie iz trudno jest określić cenę nie mając tej sukienki przed sobą !
Ja wole wydać te prawie 600PLN i mieć coś od projektanta, coś co jest unikatowe i dobrze zrobione niż z masówki :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ane | | Zgłoś | Odpowiedz
Zadzwonię do tej projektantki by zobaczyć te rzeczy na zywo i przekonać sie jak naprawdę wyglądają - jedyny sposób by sprawdzić.