14 Komentarzy

Tagi portret blogerki snobka portret blogerki blogerka szafiarka Monika Twórz Je suis Monika

Portret blogerki: Monika z Je suis Monika

Dwudziestoletnia katowiczanka prowadzi bloga Je suis Monika. Zaczęła pisać zaraz po maturze. Teraz studiuje finanse, ale chce zdawać na krakowską szkołę projektowania. Szyje od zawsze, więc egzaminy do SAPU powinny być tylko formalnością. Teraz pracuje także w sklepie z butami, przez co jej kolekcja szpilek wciąż się powiększa. Z Moniką rozmawiamy o tym, co warto kupić na wyprzedażach.

Jaka jest Monika? :)

Paradoksalnie to pytanie jest dla mnie najtrudniejsze. Jestem zwykłą dwudziestoletnią dziewczyną. Mam jednak wiele celów i marzeń. Z ogromną determinacją dążę do ich spełnienia. Uwielbiam poznawać ludzi, inne kultury, nowe miejsca. Interesuję się modą, z przyjemnością śledzę, jak zmieniają się trendy, fasony, wzory.

Dlaczego zaczęłaś prowadzić bloga?

Pasja do mody i szycia zrodziła się u mnie już w dzieciństwie. Od kiedy pamiętam, lubiłam kreatywnie spędzać czas, np. rysując, czy szyjąc. Pomysł o prowadzeniu bloga pojawił się kilka lat temu, gdy przeglądałam portal Lookbook.nu. Znalazłam tam wiele inspirujących zdjęć, odkryłam blogi, na których ludzie z całego świata publikowali swoje zdjęcia, i doradzali innym, jak łączyć różne ubrania i akcesoria. Od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Jednak nie miałam wystarczająco dużo czasu wolnego, aby zacząć działać w tym kierunku. Dopiero podczas długiej przerwy pomiędzy maturą, a rozpoczęciem studiów wróciłam do tego pomysłu i wtedy właśnie powstał pierwszy post.

Czym zajmujesz się na co dzień? Jakie masz plany na przyszłość?

Na co dzień pracuję i studiuję finanse. Wolne chwile staram się poświęcać na spotkania z chłopakiem, czy znajomymi oraz na pracę nad blogiem. Planów na przyszłość mam wiele. Wśród nich na pewno znajdują się podróże oraz moda. Obecne studia traktuję jak „plan B” na wypadek, gdyby coś się nie powiodło, a po uzyskaniu tytułu licencjata zamierzam jak najszybciej aplikować do SAPU w Krakowie, by tam rozwijać swoje zainteresowania. Po cichu liczę na to, że to właśnie z nimi będzie związana moja przyszłość.

Kto jest Twoją największą inspiracją? Śledzisz inne blogi? Czytasz magazyny o modzie?

Inspiracji mogłabym wymienić wiele, jednak największą z nich jest Chiara Ferragni. Jej bloga The Blonde Salad wiernie śledzę już od kilku lat, bo poza stylizacjami blogerki można znaleźć tam relacje z pokazów mody, spotkań z projektantami oraz fascynujące zdjęcia z licznych podróży Chiary. Oczywiście czytam również inne blogi, najbardziej podobają mi się te, gdzie dobrym stylizacjom towarzyszą ciekawe posty. Z polskich blogów najwierniej śledzę Macademian Girl.

Magazyny o modzie są jedną z moich ulubionych lektur. Chociaż nie są w stanie zastąpić dobrej książki, można się przy nich zrelaksować i znaleźć w nich ciekawych pomysłów.

Podczas każdego wyjazdu za granicę poluję na tamtejsze wydanie miesięcznika Vogue – poza czerpaniem z magazynu modowych inspiracji, jest on przyjemną formą doskonalenia języków obcych.

Jak określasz swój styl?

Jest bardzo zróżnicowany. Czasami od góry do dołu mam na sobie różnokolorowe ubrania, w inne dni lepiej czuję się w czerni i szarościach. Niekiedy stawiam na minimalizm, z kolei w inne dni czuję potrzebę założenia jak największej ilości dodatków.

Gdzie najczęściej robisz zakupy? Co kupiłaś już na lato? Co jest Twoim hitem sezonu? Na co zapolujesz na wyprzedażach?

W sklepach internetowych. Mam długą listę swoich ulubionych, gdzie zawsze potrafię znaleźć to, czego szukam. Poza tym jestem wielką fanką serwisów aukcyjnych. Niektóre dziewczyny znajdują świetne rzeczy w second handach, ja natomiast uwielbiam polować na wyjątkowe ubrania i dodatki na Ebayu, czy Allegro.

Na lato kupiłam już wzorzysty kostium kąpielowy w stylu retro (przez co jeszcze bardziej nie mogę doczekać się wakacji), a moim hitem sezonu są kolorowe rozkloszowane spódnice i sukienki.

Podczas tegorocznych wyprzedaży mam zamiar upolować kilka par sandałków z Zary, bo muszę przyznać, że podoba mi się większość modeli, które oferuje ta sieciówka w obecnym  sezonie.

Jakiej porady stylistycznej udzieliłabyś czytelniczkom Snobki?

Nie bójcie się eksperymentować i bawcie się modą. Ubierajcie to na co macie ochotę i co naprawdę Wam się podoba!

Cenisz markowe rzeczy bardziej niż te z sieciówek? Polujesz na
okazje/wyprzedaże?

Cenię markowe rzeczy, gdyż  jakość markowych ubrań, czy dodatków jest znacznie wyższa, niż jakość produktów, które pochodzą z sieciówek. Poza tym, rzeczy markowe są znacznie rzadziej spotykane, niż te z sieciówek, więc nie natkniemy się na ulicy na kilkanaście osób ubranych tak samo jak my.

W mojej szafie posiadam kilka markowych perełek, których z pewnością nigdy się nie pozbędę, jednak przeważają nad nimi ubrania z sieciówek – uważam, że nie warto inwestować połowy wypłaty w sezonowy trend. Na wyprzedaże oczywiście też poluję, czasami po długich poszukiwaniach można znaleźć na nich świetne rzeczy.

Ile masz par butów? :) A może wolisz torebki albo biżuterię?

Nigdy nie liczyłam swoich butów, ale pewnie jest ich około 30 par i liczba ta ciągle rośnie, bo od kiedy pracuję w salonie obuwniczym, zwracam szczególną uwagę na tą część garderoby.

Biżuteria jest natomiast świetnym dopełnieniem stroju, bez niej często czuję, że czegoś brakuje w całej stylizacji.

A torebki? Zmieniam je nieco rzadziej, niż buty, bo muszę wtedy przepakowywać wszystkie rzeczy, które ze sobą noszę (i których jest zdecydowanie za dużo).

Bez czego w szafie nie możesz się obejść?

Na pewno bardzo ważną częścią stroju są buty, ja jednak nie potrafię obejść się bez sukienek i spódnic. To w nich możemy czuć się w 100% kobieco. Poza tym, wbrew ogólnie przyjętej opinii, że najwygodniejsze są jeansy, dla mnie najwygodniejsze są właśnie spódnice i sukienki.

Masz ulubione rzeczy, które mają już swoje lata, ale nie potrafisz
się z nimi rozstać?

Oczywiście, jest wiele takich rzeczy. Niestety ubrania, tak jak wszystkie inne przedmioty niszczą się i po kilku latach nie wyglądają już tak świetnie, jak podczas zakupu, dlatego czasami trzeba się z nimi pożegnać. Mnie te pożegnania nie wychodzą zbyt dobrze, bo wciąż mam  w szafie za dużo rzeczy, których już nie noszę.

Jak ewoluował Twój styl? Podążasz za trendami czy zawsze dopasowujesz je do swojej osobowości?

Na pewno mniejszą uwagę przykuwam do tego, jak inni ludzie oceniają mnie na podstawie wyglądu, i w związku z tym częściej eksperymentuję i decyduję się na odważniejsze stylizacje.

Czy podążam za trendami? Na pewno staram się być na bieżąco, jednak większość trendów ubieram na mój sposób, tak, aby czuć się w nich dobrze.

Czy bycie blogerką stało się już Twoją pracą?

Bycia blogerką nie traktuję jako pracy, lecz jako przyjemność, bo piszę o tym, co naprawdę mnie interesuje.

Na razie blog to jedynie dodatek do pozostałych zajęć, nie minął nawet rok od jego założenia, więc ciągle jeszcze się uczę. W przyszłości chciałabym jednak poświęcać mu więcej czasu, dodawać relacje z ciekawych eventów, publikować posty częściej.

Moje inspiracje są różnorodne: od dzieł wielkich projektantów, po tzw. street style, czyli ubrania, jakie prezentują inni ludzie z całego świata.

Co jest najprzyjemniejszą częścią pracy blogera? 

Mnie wielką przyjemność sprawia samo pisanie postów, robienie zdjęć, praca nad wyglądem bloga. Kolejną przyjemnością wynikającą z prowadzenia bloga jest możliwość interakcji z ludźmi z całego świata o podobnych zainteresowaniach, wymienianie się komentarzami oraz inspiracjami.

Jakiego luksusu nie potrafisz sobie odmówić? :)

Nie potrafię sobie odmówić podróży, czy nawet krótkich wypadów za miasto, które powalają na  odpoczynek od codziennych obowiązków. Poza tym chyba nigdy nie nauczę się odmawiania sobie zakupów.

Autor: Rainbow

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Fajna dziewczyna. Może jej stylizacje nie są idealne, ale ma w sobie coś przyjemnego dla oka i wygląda na przyjazną i sympatyczną osobę :)

ai

ai | | Zgłoś | Odpowiedz

rewolucji to nie robi swoimi stylizacjami, ale rzeczywiście wydaje się sympatyczna :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Sliczna dziewczyna, nie wszystko mi sie podoba, ale zycze powodzenia!

zabka1

zabka1 | | Zgłoś | Odpowiedz

zadna "stylizacja" mnie nie powalila ot przecietne jakich tysiace na ulicy nic ciekawego kreatywnego

vvt

vvt | | Zgłoś | Odpowiedz

To nie są żadne stylizacje, to jest przeciętność dla gimnazjalistek

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Flaki z olejem, nie ma ani jednej stylizacji która by mi się w całości spodobała...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

nic specjalnego. a dziewczyna wygląda jak Marta Wierzbicka z "Na Wspolnej" hehehe

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Fajnie! W paru zestawach sama bym się widziała. Jest spoko. Dość odtwórczo, ale w porządku.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Mogłaby się trochę opalić - strrrrraaaaasznie blaaaaada. Brrrrr!
Przecież to naturalna blondynka, jej porcelanowa cera idealnie pasuje do typu urody, ma być strzaskana na mahoń jak jest typem takiej eterycznej urody? Wyglądałaby jak plastic fantastik, nie każda się może opalać i nie każdej to pasuje.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
nic specjalnego. a dziewczyna wygląda jak Marta Wierzbicka z "Na Wspolnej" hehehe
Chyba "Na Wspólnej" ktoś tutaj w życiu nie widział :P

jaja

jaja | | Zgłoś | Odpowiedz

Mnie się ogólnie bardzo podoba, głównie kolorowo, fajne, nie takie zwykłe szare

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Mogłaby się trochę opalić - strrrrraaaaasznie blaaaaada. Brrrrr!
odezwała się pewnie kolejna solarka skwarka.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: vvt
To nie są żadne stylizacje, to jest przeciętność dla gimnazjalistek
Zgadzam sie w 100%, widziałam wiele zdecydowanie ciekawiej ubranych kobiet i dziewczyn w Katowicach.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: vvt
To nie są żadne stylizacje, to jest przeciętność dla gimnazjalistek
Zgadzam sie w 100%, widziałam wiele zdecydowanie ciekawiej ubranych kobiet i dziewczyn w Katowicach.
NA dworcu, albo w autobusie. Najlepiej jak jeszcze "świeżo" pachną :) Takie lubię, nie to co ta "modowa" blogerka :D

friend

friend | | Zgłoś | Odpowiedz

Dziewczyna nieciekawa, ciuchy papuzie, co mam to ubieram i zdjecie!

gosc1111

gosc1111 | | Zgłoś | Odpowiedz

wielkie gówno!!! no chyba ze dla 12-13 latki!!! blog tragedia, a ubrania to jakis koszmar!


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja