23 Komentarze +1 Zdjęcie

Tagi rajstopy getry kolekcje Fiore

Rajstopy Fiore

Rajstopy Fiore

Kolorowe rajstopy to jeden z większych przebojów ostatnich sezonów. Nogi pokazujemy nawet zimą, nakładając grube, kryjące i pokryte fantazyjnymi wzorkami rajstopy.

Polska marka Fiore oferuje bogatą kolekcję. Obok gładkiej, stonowanej klasyki, znajdziemy tu kilka wyrazistych odcieni i szeroki wybór zdobień. Mniej i bardziej wyraziste desenie trafiają w rozmaite gusta i sprawdzą się w bardzo różnych zestawieniach. W ofercie Fiore znajduje się również cała linia getrów i skarpety.

http://www.fiore.pl/

Rajstopy Fiore

Rajstopy Fiore

Autor: Wei

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

Poza kilkoma stonowanymi kolorami nie podoba mi się ten trend zupełnie, szczególnie czerwone rajstopy są nieciekawe...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

A mi się bardzo podobają. Wnoszą trochę kolorów do tej naszej ponurej zimowej mody. Mam takie fioletowe, ale na pewno sprawię sobie jeszcze nie jeden kolor.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

super że trochę koloru jest w naszej szarej rzeczywistości i bardzo mi się podoba ten trend.rzadko noszę rajstopy ale mam 2odcienie fioletu,czerwone które bardzo lubię i właśnie kupiłam sobie niebieskie cobaltowe-o tak podstawowych kolorach jak brązowe i ileś odcieni szarych nie mówiąc. i bardzo żałuję że moje nogi nie nadają się by nosić rajstopy z wzorem. trochę więcej odwagi w noszeniu kolorowych rajstop i nie tylko.........

smokin_japanese_babe

smokin_japanese_babe | | Zgłoś | Odpowiedz

No fajnie ale 40 den to na mróz się raczej nie nadają.Fioletowe i rózowe bardzo ładne szkoda,że nie grubsze.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

a ja lubię kolorowe rajstopy, zwłaszcza czerwone :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Rybka380
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)

A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

w swojej szafie mam bardzo dużo rajstop, chociaż noszę je średnio raz na tydzień...
żółte, zielone, niebieskie, kilka odcieni fioletu, paski... uwielbiam je i za każdym razem po wizycie w bieliźnianym przybywa kolejna para...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: Rybka380
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)
A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P

zimą* :P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Czemu te nogi w koronkowych rajstopach sa takie chude???

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: smokin_japanese_babe
No fajnie ale 40 den to na mróz się raczej nie nadają.Fioletowe i rózowe bardzo ładne szkoda,że nie grubsze.

Nie powiedziałabym. Ostatnio w czterdziestkach i ołówkowej spódnicy do kolan było mi cieplej niż w dżinsach. Rajstopy bardziej przylegają, przez co ochładzają się nawet mniej niż dżinsowe rurki...

smokin_japanese_babe

smokin_japanese_babe | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: smokin_japanese_babe
No fajnie ale 40 den to na mróz się raczej nie nadają.Fioletowe i rózowe bardzo ładne szkoda,że nie grubsze.
Nie powiedziałabym. Ostatnio w czterdziestkach i ołówkowej spódnicy do kolan było mi cieplej niż w dżinsach. Rajstopy bardziej przylegają, przez co ochładzają się nawet mniej niż dżinsowe rurki...
Ale ja nie twierdzę, że dzinsy są lepsze:)
Sama zimą noszę wyłącznie spódnice tylko 40 den to się dla mnie nadaje na kilka stopni na plusie.PRzy mrozach noszę minimum 60 den.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: Rybka380
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)
A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P
A za parę lat będziesz mieć to szczęście, że zaczniesz mieć problemy z narządami rodnymi i nie tylko :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: Rybka380
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)
A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P
A za parę lat będziesz mieć to szczęście, że zaczniesz mieć problemy z narządami rodnymi i nie tylko :)

A niby czemu? Gdybym nosiła rajstopy 30DEN, spódnicę ledwo zasłaniającą tyłek i kurtkę sięgającą pępka to owszem. Ale noszę cieplejsze rzeczy, bardziej dostosowane do warunków atmosferycznych. Co więcej, ośmielę się stwierdzić, że rajstopy 60DEN albo grubsze, naciągnięte do pasa + ołówkowa spódnica też do pasa ochronią mnie przed zimnem lepiej niż rurki biodrówki.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

najfajniesze rajstopy we wzory sa w vintageshopie: www.vintageshop.pl

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: Rybka380
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)
A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P
A za parę lat będziesz mieć to szczęście, że zaczniesz mieć problemy z narządami rodnymi i nie tylko :)
A niby czemu? Gdybym nosiła rajstopy 30DEN, spódnicę ledwo zasłaniającą tyłek i kurtkę sięgającą pępka to owszem. Ale noszę cieplejsze rzeczy, bardziej dostosowane do warunków atmosferycznych. Co więcej, ośmielę się stwierdzić, że rajstopy 60DEN albo grubsze, naciągnięte do pasa + ołówkowa spódnica też do pasa ochronią mnie przed zimnem lepiej niż rurki biodrówki.
ja też włączę się do dyskusji. Jak dla mnie - strasznego zmarźlucha idealnym rozwiązaniem są grube rajty plus spodnie, a i tak bywa zimno: ;D

Namiko

Namiko | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja lubię kolorkiem rozjaśnić czarny strój. Rajstopki mi się baaardzo podobają :)