Rajstopy Fiore
Kolorowe rajstopy to jeden z większych przebojów ostatnich sezonów. Nogi pokazujemy nawet zimą, nakładając grube, kryjące i pokryte fantazyjnymi wzorkami rajstopy.
Polska marka Fiore oferuje bogatą kolekcję. Obok gładkiej, stonowanej klasyki, znajdziemy tu kilka wyrazistych odcieni i szeroki wybór zdobień. Mniej i bardziej wyraziste desenie trafiają w rozmaite gusta i sprawdzą się w bardzo różnych zestawieniach. W ofercie Fiore znajduje się również cała linia getrów i skarpety.
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Poza kilkoma stonowanymi kolorami nie podoba mi się ten trend zupełnie, szczególnie czerwone rajstopy są nieciekawe...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A mi się bardzo podobają. Wnoszą trochę kolorów do tej naszej ponurej zimowej mody. Mam takie fioletowe, ale na pewno sprawię sobie jeszcze nie jeden kolor.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
fuksja :)
Rybka380 | | Zgłoś | Odpowiedz
Mam to szczęście że nie chodzę w rajstopach :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
super że trochę koloru jest w naszej szarej rzeczywistości i bardzo mi się podoba ten trend.rzadko noszę rajstopy ale mam 2odcienie fioletu,czerwone które bardzo lubię i właśnie kupiłam sobie niebieskie cobaltowe-o tak podstawowych kolorach jak brązowe i ileś odcieni szarych nie mówiąc. i bardzo żałuję że moje nogi nie nadają się by nosić rajstopy z wzorem. trochę więcej odwagi w noszeniu kolorowych rajstop i nie tylko.........
smokin_japanese_babe | | Zgłoś | Odpowiedz
No fajnie ale 40 den to na mróz się raczej nie nadają.Fioletowe i rózowe bardzo ładne szkoda,że nie grubsze.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a ja lubię kolorowe rajstopy, zwłaszcza czerwone :)
madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz
te rozowe wygladaja swietnie :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja mam to szczęście, że nie chodzę w spodniach nawet zimną :P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
w swojej szafie mam bardzo dużo rajstop, chociaż noszę je średnio raz na tydzień...
żółte, zielone, niebieskie, kilka odcieni fioletu, paski... uwielbiam je i za każdym razem po wizycie w bieliźnianym przybywa kolejna para...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
zimą* :P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Czemu te nogi w koronkowych rajstopach sa takie chude???
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Nie powiedziałabym. Ostatnio w czterdziestkach i ołówkowej spódnicy do kolan było mi cieplej niż w dżinsach. Rajstopy bardziej przylegają, przez co ochładzają się nawet mniej niż dżinsowe rurki...
smokin_japanese_babe | | Zgłoś | Odpowiedz
Sama zimą noszę wyłącznie spódnice tylko 40 den to się dla mnie nadaje na kilka stopni na plusie.PRzy mrozach noszę minimum 60 den.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
temptress | | Zgłoś | Odpowiedz
te szare są śliczne :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A niby czemu? Gdybym nosiła rajstopy 30DEN, spódnicę ledwo zasłaniającą tyłek i kurtkę sięgającą pępka to owszem. Ale noszę cieplejsze rzeczy, bardziej dostosowane do warunków atmosferycznych. Co więcej, ośmielę się stwierdzić, że rajstopy 60DEN albo grubsze, naciągnięte do pasa + ołówkowa spódnica też do pasa ochronią mnie przed zimnem lepiej niż rurki biodrówki.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
najfajniesze rajstopy we wzory sa w vintageshopie: www.vintageshop.pl
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Namiko | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja lubię kolorkiem rozjaśnić czarny strój. Rajstopki mi się baaardzo podobają :)