Ratowniczka Snobki: awaryjne sposoby usuwania makijażu
Mówi się, że przezorny zawsze ubezpieczony, ale sytuacje zdarzają się naprawdę różne, a Ty nie masz żadnego konwencjonalnego środka do demakijażu, ani możliwości żeby go zdobyć, a potrzebujesz koniecznie czegoś do usunięcia makijażu. Co robić?
O ile z podkładem i większością kosmetyków kolorowych poradzi sobie woda z odrobiną środka myjącego, to ze zmyciem tuszu do rzęs problem jest już większy. Ratunku można szuka w kosmetykach pielęgnacyjnych – z tuszem poradzi sobie większość kremów (najlepszy będzie klasyczny Nivea, zwłaszcza do tuszów wodoodpornych) oraz oliwek dla dzieci. Wystarczy kosmetyk nabrać na wacik lub chusteczkę i dalej postępować jak z mleczkiem.
Jeżeli do dyspozycji nie ma kremu, można rozejrzeć się za łagodnym środkiem myjącym – może to być płyn do higieny intymnej (jego neutralne lub lekko kwaśne pH nie podrażni oczu), lepiej jednak aby nie był to kosmetyk mocno perfumowany. Jeżeli do dyspozycji macie tylko mydło, to poszukiwania przenieście lepiej do kuchni.
Każdy kosmetyk kolorowy, bez większych szkód dla skóry, usunie tłuszcz roślinny, a więc margaryna, olej lub oliwa z oliwek (tej ostatniej nawet na co dzień do demakijażu chętnie używają miłośniczki kosmetyki naturalnej).
Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: info@snobka.pl
natalia_qqlska | | Zgłoś | Odpowiedz
margaryna? no nie...
KittyB | | Zgłoś | Odpowiedz
Naprawdę bezsensowny artykuł. Po pierwsze nigdy do demakijażu nie użyłabym margaryny a po drugie jeśli poszukiwania mamy przenieść do kuchni to zapewne do dyspozycji mamy również łazienkę, w której NA PEWNO znajdziemy coś odpowiedniego.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Może warto dodać nawilżane chusteczki dla niemowlaków? Radzą sobie świetnie z większością tuszy do rzęs.
Margaryny to naprawdę sobie nie wyobrażam...
guszi | | Zgłoś | Odpowiedz
wole zmyć wodą z mydlem jak nie mam czym,niż margaryną albo olejem :/
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Krem pielęgnacyjny jest świetny :) Najlepiej radzi sobie z tuszem.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A myślicie, że wasze cudowne markowe kosmetyki to co to jest innego? - margaryna, tylko w bardziej płynnej formie i innym opakowaniu.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Widać krótko żyjecie, drogie dziewczynki wożone do gimnazjów przez rodziców, bo nie wiecie co dziwnego wżyciu może się zdarzyć. Rady bardzo cenne, warto o nich pamiętać - tak na wszelki wypadek.
Marilyn666 | | Zgłoś | Odpowiedz
A właśnie że lepiej olejem niż mydłem lub kremem które szczypią w oczy.Mydło strasznie wysusza,a oliwa z oliwek na pewno nie zaszkodzi cerze,na pewno zmyje makijaż i skóra będzie odżywiona.Ja używałam na twarz oliwy,oleju rycynowego lub kokosowego i żaden nie zaszkodził,wręcz przeciwnie.Nie mówię żeby rezygnować z toników czy żeli,ale naturalne produkty też się nadają.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja raz tak miałam - wróciłam z Sylwestra, makijaż bardzo mocny a akurat skończył mi się płyn micelarny. Próbowałam mydłem i była to najgłupsza rzecz jaką zrobiłam, bo w nowym roku czekały mnie nie zakupy kosmetyczne tylko wizyta u okulisty i cięzkie zapalenie spojówek. Gdybym wiedziała - zrobiłabym demakijaż masłem, oliwą, byle czym, ale nie mydłem!
LindzejL | | Zgłoś | Odpowiedz
niewątpliwe od mycia mydłem dostałaś zapalenia spojówek.....większej głupoty nie słyszałam, nie wiem czym ty się malujesz, ale większość kosmetyków schodzi po użyciu mydła (nawet w płynie) i po spłukaniu nie powoduje podrażnień
gośćść | | Zgłoś | Odpowiedz
kolejny naciągany artykuł, dużo słów mało treści
lilitha | | Zgłoś | Odpowiedz
Margaryna się nie nadaje, bo poza tłustą warstwą i misiami koala pod oczami (które trzeba by trzeć) nic nam nie pomoże. Oliwa powiedzmy jeszcze ujdzie, ale mydło chyba najbardziej się nadaj do tego. Może nie za często ale od czasu do czasu nie zaszkodzi
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nalina | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Naprawdę bezsensowny artykuł. Po pierwsze nigdy do demakijażu nie użyłabym margaryny a po drugie jeśli poszukiwania mamy przenieść do kuchni to zapewne do dyspozycji mamy również łazienkę, w której NA PEWNO znajdziemy coś odpowiedniego.
...zwłaszcza w łazience faceta, który ma tylko szampon przeciwłupieżowy, mydło, piankę do golenia i np. płyn do kąpieli (w roli żelu pod prysznic). Jasne!
Dzięki za artykuł, może się przydać ;)
Marilyn666 | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A czy któraś zmywała tą cholerną margaryną, że tak się doskonale zna? Idź zmyj i dopiero pisz