2 Komentarze

Tagi Ratowniczka Snobki żucie gumy jama ustna zęby odświeżanie oddechu zalety gumy do żucia

Ratowniczka Snobki: czy żucie gumy ma jakieś zalety?

Nie oszukujmy się – żucie gumy potrafi być naprawdę uzależniające. Gdy dodać do tego fakt, że jest dość nieeleganckie, a w dodatku często usłyszeć można wręcz o jego szkodliwości, nasuwa się pytanie, czy w ogóle warto sięgać po gumy do żucia?

Okazuje się, że… tak! Żucie (nie koniecznie gumy) stymuluje wydzielanie śliny, której może być nawet 10-krotnie więcej. Z jednej strony jest to proces ułatwiający trawienie, a z drugiej ma ogromne znaczenie w neutralizowaniu kwaśnego pH, które pojawia się w jamie ustnej po posiłku – to właśnie to zjawisko jest przyczyną próchnicy, czy erozji szkliwa (szerzej pisaliśmy o niej TUTAJ).

Gdy pH spada poniżej 5,5, zwykle rozpoczyna się proces demineralizacji, który zapoczątkowuje wiele problemów z zębami. Więcej śliny oznacza też więcej wapnia, fosforanów i grup wodorotlenowych, które naturalnie występują w zębach i sprzyjają ich remineralizacji. Dzięki zwiększonemu wydzielaniu śliny, również ograniczone jest nieco powstawaniu osadu nazębnego. Podczas żucia stymulowane jest także wydzielanie soku żołądkowego i lepsze jest trawienie. Ślina ma zatem w pewnym sensie działanie ochronne na całą jamę ustną.

Sama guma natomiast mechanicznie oczyszcza powierzchnię zębów – z tego powodu nie powinno się jej żuć dłużej niż 15 minut. No właśnie, a jak to jest z wypadaniem plomb na skutek żucia gumy? To mit – plomba ma kształt zbliżony do klepsydry, więc wypadają tylko te, które są uszkodzone lub założone w niewłaściwy sposób.

Po gumę chętnie sięgają po nią osoby zestresowane, bo jednostajne żucie może być formą relaksu i pozwala zapomnieć na chwile o innych nawykach. Gumą w pewien sposób można też oszukać głód – z pożytkiem dla diety i zębów, grunt by była bezcukrowa. Ale jest też druga strona medalu – substancje słodzące w nich zawarte często powodują rozstrój żołądka. A pomysł z „regularny” odświeżaniem oddechu za jej pomocą też nie wydaje się być trafionym, bo ta przypadłość może świadczyć o poważniejszych chorobach jamy ustnej, czy przewodu pokarmowego.

A Wy popieracie żucie gumy, czy raczej jesteście jego przeciwniczkami?

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres:
info@snobka.pl

Ratowniczka Snobki: czy żucie gumy ma jakieś zalety

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Mitem jest również to, że żucie relaksuje. Wręcz przeciwnie- guma wzmaga szczękościsk i "scieranie" zębów.

gość

gość | | Zgłoś

ja żuję gumę przez jakieś pół minuty dla odświeżenia oddechu i koniec. nie wyobrażam sobie glamać szczeną pół godziny- to dobre dla dzieci.

gość

gość | | Zgłoś

Ja za to uwielbiam zuć gumę, zawsze mam przy sobie. Dobra po jedzeniu, po piciu np. piwa czy kawy na odświeżenie. Innych powodów żucia gumy nie widzę, przyzwyczajenie po prostu ;)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja