20 Komentarzy

Tagi ratowniczka snobki makijaż malowanie rzęs podkładka do malowania rzęs mascara shield jak pomalować rzęsy bez brudzenia się Artdeco Misslyn

Ratowniczka Snobki: jak pomalować rzęsy bez brudzenia powiek?

Wszystkie podręczniki makijażu zgodnie twierdzą, że aplikacja tuszu powinna być ostatnim krokiem podczas malowania oczu. Przyznacie, że zadanie jest banalnie proste, ale… nie zawsze dla początkujących. Poza tym trafiają się tusze, które mimo wprawionej ręki, uparcie brudzą powieki, a wycieranie czarnych plamek ze skóry obficie pokrytej już cieniem, potrafi skutecznie zepsuć całe misterne dzieło. Co z tym zrobić?

Jako pierwsze rozwiązanie tego problemu znalazły Azjatki, których głęboko osadzone oczy z obfitym fałdem skórnym i krótkimi rzęsami, są niezwykle trudne do malowania. Pomocna okazuje się zwyczajna wizytówka lub kawałek tekturki – na jej brzegu wystarczy wyciąć półkole kształtem i rozmiarem zbliżone do wielkości powieki i gotowe. Taka podkładka skutecznie zapobiegnie rozmazywaniu się tuszu podczas wykonywania makijażu i nieco ułatwi malowanie.

Pomysł bardzo szybko podchwyciły firmy kosmetyczne i coraz częściej spotkać można plastikowe „mascara shield” wielorazowego użytku. Wiele z nich wyposażona jest w dodatkowe gadżety, np. grzebyki do rzęs. W polskich sklepach znajdziecie podkładkę do malowania rzęs Artdeco Misslyn, pozostałe zaprezentowane to produkty przeznaczone na rynek azjatycki.

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: info@snobka.pl

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
LindzejLoha

LindzejLoha | | Zgłoś | Odpowiedz

myślę że to kolejny zbędny gadżet i wydane bez sensu pieniądzę. JAk zalezy mi żeby nie naruszyć makijażu to wycinam sobie coś takiego kartki, podkładam płaski wacik, chusteczkę czy cokolwiek innego co uznacie za przydatne

ala lala

ala lala | | Zgłoś | Odpowiedz

zgadzam się, a dziewczyna z filmiku bardzo fajna i zabawna, ma dystans do siebie i nie spina się jak wiele autorek tutoriali

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ta podkładka artdeco pilnie poszukiwana:]
bo sama ostatnio potrafię sie ubabrać mascarą:]

jakjejtam

jakjejtam | | Zgłoś | Odpowiedz

dostalam cos podobnego z firmy sephora- to jest wielofunkcyjna zalotka z grzebyczkiem i taka wlasnei koncowke i jest napisane na instrukcji ze mozna polozyc na powieke i nie brudzi powieki. ale dla mnie to zdebny gadzet tego nie uzywam- uzywam tylko grzebyczka

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

wlasnie popatrzylam na swoja powieke ubabrana tuszem hehehe

pitupitu

pitupitu | | Zgłoś | Odpowiedz

a nie prosciej podlozyc lusterko tak prawie pod brode na plasko i patrzac spod polprzymknietych powiek malowac rzesy? tez sie nic nie uciapie...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Michelle Phan za dawnych czasów... uwielbiam ją ^^
ale moglibyście napisać, czyjego autorstwa filmik zamieściliście

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Wyluzujcie, mam dalekowschodnie korzenie i "skośne" oczy i malowanie rzęs to dla mnie odwieczny dramat. Mam taką podpórkę i mocno mi pomaga, bo żadne tricki z lusterkami nie działają.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: pitupitu
a nie prosciej podlozyc lusterko tak prawie pod brode na plasko i patrzac spod polprzymknietych powiek malowac rzesy? tez sie nic nie uciapie...
ja tak robię i zawsze się uciapię. mam długie i podkręcone naturalnie rzęsy i nigdy nie zdarzyło mi się jeszcze nie odbić sobie tuszu pod brwiami. chociaż myślę, że aby taka podkładka się sprawdzała to musi być super cienka jak, np kartka papieru. te prezentowane tutaj są grube.

inaaaa

inaaaa | | Zgłoś | Odpowiedz

Zbędne gadżety. Nie chciałoby mi się z tym bawić . Należy po prostu uważać i tyle :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Podobny gadżet do tego z ArtDeco ma Sephora, ale powariowali z ceną (ponad 40 zł). A to na ostatnim zdjęciu nie jest do malowania rzęs tylko kresek na górnej i dolnej powiece.

katarzynkaxox

katarzynkaxox | | Zgłoś | Odpowiedz

ja sie zawsze ubabram bo ciężko jest mi się dobrze umalować - rzęsy z prawej strony mam jakby dłuższe i podkręcone, a z lewej się nie podkręcają zupełnie. troche sie musze namęczyć i zawsze coś zabrudze :)

sd

sd | | Zgłoś | Odpowiedz

ale to potrzebne...ubrudzi sie to si epatyczkiem zetrze ;/ przecież!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: sd
ale to potrzebne...ubrudzi sie to si epatyczkiem zetrze ;/ przecież!
ale niektórzy jak malują rzęsy to po prostu mają całe powieki czarne, nie tylko poodbijane kropeczki z rzęs, ja np. maluję po powiekach - niezależnie od tuszu, od lusterka, każdy sposób daje te same efekty!

Lucie

Lucie | | Zgłoś | Odpowiedz

A ja nie sądzę, że to kwestia maskary ;) Używałam zarówno wynalazków z maybelline i astora, a teraz jestem w posiadaniu 2000 kalorii z maxfactora. Moje rzesy są naturalnie tak długie, że nie jestem w stanie ich nie ubabrać, chociażbym nie wiem, jak bardzo się starała....

Aga:)

Aga:) | | Zgłoś | Odpowiedz

ja tam się nie brudze ...no może czasem na nosku:P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

o rany, wiem, co to znaczy upaprać się tuszem - mam bardzo głęboko osadzone oczy plus bardzo długie, podkręcone rzęsy, masakra do umalowania;) robię tak, że na cienie do powiek nakładam pędzlem trochę zwykłego pudru do twarzy, najlepiej transparentnego - i PO WYSCHNIĘCIU tuszu kropki można zebrać z powiek patyczkiem, razem z pudrem:) nałożone cienie wytrzymują:)