Ratowniczka Snobki: jak pomalować rzęsy bez brudzenia powiek?
Wszystkie podręczniki makijażu zgodnie twierdzą, że aplikacja tuszu powinna być ostatnim krokiem podczas malowania oczu. Przyznacie, że zadanie jest banalnie proste, ale… nie zawsze dla początkujących. Poza tym trafiają się tusze, które mimo wprawionej ręki, uparcie brudzą powieki, a wycieranie czarnych plamek ze skóry obficie pokrytej już cieniem, potrafi skutecznie zepsuć całe misterne dzieło. Co z tym zrobić?
Jako pierwsze rozwiązanie tego problemu znalazły Azjatki, których głęboko osadzone oczy z obfitym fałdem skórnym i krótkimi rzęsami, są niezwykle trudne do malowania. Pomocna okazuje się zwyczajna wizytówka lub kawałek tekturki – na jej brzegu wystarczy wyciąć półkole kształtem i rozmiarem zbliżone do wielkości powieki i gotowe. Taka podkładka skutecznie zapobiegnie rozmazywaniu się tuszu podczas wykonywania makijażu i nieco ułatwi malowanie.
Pomysł bardzo szybko podchwyciły firmy kosmetyczne i coraz częściej spotkać można plastikowe „mascara shield” wielorazowego użytku. Wiele z nich wyposażona jest w dodatkowe gadżety, np. grzebyki do rzęs. W polskich sklepach znajdziecie podkładkę do malowania rzęs Artdeco Misslyn, pozostałe zaprezentowane to produkty przeznaczone na rynek azjatycki.
Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: info@snobka.pl
LindzejLoha | | Zgłoś | Odpowiedz
myślę że to kolejny zbędny gadżet i wydane bez sensu pieniądzę. JAk zalezy mi żeby nie naruszyć makijażu to wycinam sobie coś takiego kartki, podkładam płaski wacik, chusteczkę czy cokolwiek innego co uznacie za przydatne
ala lala | | Zgłoś | Odpowiedz
zgadzam się, a dziewczyna z filmiku bardzo fajna i zabawna, ma dystans do siebie i nie spina się jak wiele autorek tutoriali
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ta podkładka artdeco pilnie poszukiwana:]
bo sama ostatnio potrafię sie ubabrać mascarą:]
lija | | Zgłoś | Odpowiedz
wystarczy kupic dobra maskare
jakjejtam | | Zgłoś | Odpowiedz
dostalam cos podobnego z firmy sephora- to jest wielofunkcyjna zalotka z grzebyczkiem i taka wlasnei koncowke i jest napisane na instrukcji ze mozna polozyc na powieke i nie brudzi powieki. ale dla mnie to zdebny gadzet tego nie uzywam- uzywam tylko grzebyczka
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
wlasnie popatrzylam na swoja powieke ubabrana tuszem hehehe
pitupitu | | Zgłoś | Odpowiedz
a nie prosciej podlozyc lusterko tak prawie pod brode na plasko i patrzac spod polprzymknietych powiek malowac rzesy? tez sie nic nie uciapie...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Michelle Phan za dawnych czasów... uwielbiam ją ^^
ale moglibyście napisać, czyjego autorstwa filmik zamieściliście
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ta laska jest kapitalna
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Wyluzujcie, mam dalekowschodnie korzenie i "skośne" oczy i malowanie rzęs to dla mnie odwieczny dramat. Mam taką podpórkę i mocno mi pomaga, bo żadne tricki z lusterkami nie działają.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
inaaaa | | Zgłoś | Odpowiedz
Zbędne gadżety. Nie chciałoby mi się z tym bawić . Należy po prostu uważać i tyle :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Podobny gadżet do tego z ArtDeco ma Sephora, ale powariowali z ceną (ponad 40 zł). A to na ostatnim zdjęciu nie jest do malowania rzęs tylko kresek na górnej i dolnej powiece.
katarzynkaxox | | Zgłoś | Odpowiedz
ja sie zawsze ubabram bo ciężko jest mi się dobrze umalować - rzęsy z prawej strony mam jakby dłuższe i podkręcone, a z lewej się nie podkręcają zupełnie. troche sie musze namęczyć i zawsze coś zabrudze :)
sd | | Zgłoś | Odpowiedz
ale to potrzebne...ubrudzi sie to si epatyczkiem zetrze ;/ przecież!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Lucie | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja nie sądzę, że to kwestia maskary ;) Używałam zarówno wynalazków z maybelline i astora, a teraz jestem w posiadaniu 2000 kalorii z maxfactora. Moje rzesy są naturalnie tak długie, że nie jestem w stanie ich nie ubabrać, chociażbym nie wiem, jak bardzo się starała....
Aga:) | | Zgłoś | Odpowiedz
ja tam się nie brudze ...no może czasem na nosku:P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
o rany, wiem, co to znaczy upaprać się tuszem - mam bardzo głęboko osadzone oczy plus bardzo długie, podkręcone rzęsy, masakra do umalowania;) robię tak, że na cienie do powiek nakładam pędzlem trochę zwykłego pudru do twarzy, najlepiej transparentnego - i PO WYSCHNIĘCIU tuszu kropki można zebrać z powiek patyczkiem, razem z pudrem:) nałożone cienie wytrzymują:)
M | | Zgłoś | Odpowiedz
Mmmm:) Michelle Phan