10 Komentarzy

Tagi Ratowniczka Snobki jak uniknąć podjadania podjadanie dieta przekąski

Ratowniczka Snobki: jak uniknąć podjadania

W walce o utrzymanie prawidłowej wagi i zgrabnej sylwetki bardzo ważne jest aby ograniczyć podjadanie. Przyznacie, że rzadziej lub częściej, ale zdarza się to każdemu.

Statystyki pokazują, że problem dotyczy aż 45% Polaków, a co czwarty ukrywa przed znajomymi podjadanie tuczących smakołyków. Przynajmniej raz w tygodniu podjada aż 81% z nas. Do najczęstszych „przestępstw” należą chipsy, fast foody oraz dania instant. A najlepiej podjada się przed telewizorem lub przed komputerem, zwykle też nie chcemy być widziani z niezdrowymi przekąskami w ręku.

Teoretycznie w posiłku pomiędzy śniadaniem a obiadem nie ma nic złego, grunt by zaspokajał on potrzeby energetyczne organizmu. Rzadko bowiem podjadamy z głodu, czy z braku czasu na „normalny” posiłek, najczęściej robimy to dla poprawy złego nastroju, ze stresu lub w chęci nagrodzenia siebie. Bardzo często usprawiedliwiamy się też powtarzając sobie, że to już ostatni raz, dobrą wymówką jest także stres i chęć poprawienia sobie humoru. A która z Was „od jutra” nie przechodziła na dietę? (Ranking najlepszych i najgorszych diet!)

Jak w takim razie najłatwiej uniknąć podjadania? Według dietetyków klucz do sukcesu to regularność spożywanych posiłków i krótkie przerwy między nimi. Przekąski zatem wcale nie muszą być złe, nie powinny jednak zawierać dużej ilości cukru i/lub tłuszczu – te składniki powodują senność, rozdrażnienie, a nawet problemy z koncentracją. Dobre przekąski to owoce, warzywa i orzechy. Pamiętajcie, wielu dietetyków traktuje jogurt owocowy jako deser! Jego jedzenie nie pozostaje bezkarne, spójrzcie na tabelę umieszczoną na opakowaniu (malutka porcja to często ponad 200 kalorii!)


Zasada spożywania 5 posiłków dziennie powinna więc w zupełności wystarczyć, by zapomnieć o podjadaniu. Pomaga także stworzenie własnego rytuału – najadamy się także „oczami, dlatego w czasie posiłku należy skupić się tylko na jedzeniu, nie oglądać telewizji, nie zerkać do komputera. Nagły atak głodu złagodzić może łyk wody, owocowej lub ziołowej herbaty.

Bardzo często podjadamy także z nudów – w takim wypadku najlepiej szybko znaleźć sobie jakieś zajęcie. Dla bezpieczeństwa, z listy zakupów warto też wyeliminować wszystkie niezdrowe przekąski. Sprytnym sposobem jest także jedzenie wyłącznie z talerza – większość przekąsek się do tego nie nadaje, natomiast na talerzu posiłek wygląda na nieco większy, w ten sposób można trochę oszukać.

A może Wy macie jakieś oryginalne sposoby na uniknięcie podjadania?

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres:
info@snobka.pl

Czytaj też: DASH wybrana najlepszą dietą 2014 roku

Ratowniczka Snobki: jak uniknąć podjadania

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Nie dowiedziałam się niczego sensownego.

gość

gość | | Zgłoś

Popijam herbatę bez cukru, kawę tez bez cukru ( nie lubię po prostu słodzonych ) i przede wszystkim NIE KUPUJĘ sobie do domu słodyczy i gazowanych napojów. Jak mam na półce - to kusi, ale jak nie mam - to zwykle nie chce mi się odrywać od jakichś moich zajęć i iść do sklepu po chipsy czy inne słodycze.

gość

gość | | Zgłoś

Zamiast unikać przekąsek lepiej jest wybrać zdrowe przekąski - orzechy włoskie, migdały, orzechy nerkowca.

JKlara

JKlara | | Zgłoś

Podobno dobrze jeść na małym talerzu , wtedy oszukujemy nasz mózg i wydaje się nam, że było dużo jedzenia.

icoztego

icoztego | | Zgłoś

snobko,odkryliscie ameryke: jedna z teorii glosi,ze zeby utrzymac zgrabna sylwetke trzeba ograniczyc podjadanie..no kurcze,nie wiedzialam normalnie..to nowosc dla mnie,ze zeby byc chudym nie mozna podjadac bez opamietania;)

gość

gość | | Zgłoś

To wiem, 5 posiłków i co z tego jak i tak lubię sobie podjeść wieczorem:(

mięsożerca

mięsożerca | | Zgłoś

autor: icoztego
snobko,odkryliscie ameryke: jedna z teorii glosi,ze zeby utrzymac zgrabna sylwetke trzeba ograniczyc podjadanie..no kurcze,nie wiedzialam normalnie..to nowosc dla mnie,ze zeby byc chudym nie mozna podjadac bez opamietania;)
żeby być chudym powinno się tylko patrzeć na jedzenie, a zwierzęta są stworzone na pożywienie dla ludzi

duża

duża | | Zgłoś

nie jadam fast foodów, nie jadam chipsów, nie piję gazowanych słodkich napojów, wydaje i się że racjonalnie się odzywiam i nie gubie ani kilograma. Piję duzo wody, jesli mi nerki strajkuja, puchnę, mam 168 cm wzrostu i po ciąży 75 kg o 10 za dużo, nie mogę tego ruszyć, basen pomoaga zmniejszyć obwód a nie wagę, ale nadal jestem ciężka ..i kto mi powie dlaczego tak jest? słodycze?- gorzka czekolada jak bardzo mi się chce i w soboty kremówka robiona przeze mnie lub chudy sernik....

Srebrola

Srebrola | | Zgłoś

autor: duża
nie jadam fast foodów, nie jadam chipsów, nie piję gazowanych słodkich napojów, wydaje i się że racjonalnie się odzywiam i nie gubie ani kilograma. Piję duzo wody, jesli mi nerki strajkuja, puchnę, mam 168 cm wzrostu i po ciąży 75 kg o 10 za dużo, nie mogę tego ruszyć, basen pomoaga zmniejszyć obwód a nie wagę, ale nadal jestem ciężka ..i kto mi powie dlaczego tak jest? słodycze?- gorzka czekolada jak bardzo mi się chce i w soboty kremówka robiona przeze mnie lub chudy sernik....
Warto zainwestować w dobrego dietetyka. Moja kuzynka po wielu nieskutecznych próbach odchudzania wybrała się w końcu do specjalisty i efekty są spektakularne. Dietetyk polecił jej zrobić wszystkie ważniejsze badania, przeanalizował dotychczasowy sposób odżywiania, styl życia i ułożył dla niej specjalny jadłospis dostosowany do jej wieku, metabolizmu, itp. Kuzynka wygląda teraz świetnie, a dodatkowo poprawiło jej się samopoczucie i zdrowie.

gość

gość | | Zgłoś

Główna recepta to zawsze jedzenie często po trochu 5 posiłków i tu tez się nic nowego nie pojawiło. Oczywiście to ma sens, tylko dla mnie wiąże się z pewnym podporządkowaniem życia diecie. Staram się naprawdę przestrzegać tych małych przerw i jakości tego co jem, ale czasami po prostu człowiek nie ma możliwości (w pracy, w szkole, na uczelni itd.) akurat co 2-3 ustalone godziny czegoś zjeść i to zawsze czegoś zdrowego, a przy tym nadającego się do zabrania ze sobą i zjedzenia poza domem. Ja właśnie wtedy gdy muszę mieć tak długą przerwę, że spada mi cukier mam napad głodu,który najchętniej zaspokojam czymś, co szybko mi podbija mi go na nowo, jest łatwo dostępne i nie zajmuje mi dużo miejsca w torebce, czyli niestety po jakiś wafelek/batonik, ewentualnie drożdzówkę. Pójśc na łatwiznę z zupką chińską też mi się niestety zdarza, gdy wpadam do domu zmarźnięta, głodna jak wilk i chcę zjeść na szybko coś niewymagającego dłuższego pichcenia i czekania, a przy tym jest ciepłe i sycące. To co mnie może ratować przed jedzeniem takich rzeczy, to po prostu nie kupowanie ich i nie trzymanie w domu.

wyqaz

wyqaz | | Zgłoś

autor: duża
nie jadam fast foodów, nie jadam chipsów, nie piję gazowanych słodkich napojów, wydaje i się że racjonalnie się odzywiam i nie gubie ani kilograma. Piję duzo wody, jesli mi nerki strajkuja, puchnę, mam 168 cm wzrostu i po ciąży 75 kg o 10 za dużo, nie mogę tego ruszyć, basen pomoaga zmniejszyć obwód a nie wagę, ale nadal jestem ciężka ..i kto mi powie dlaczego tak jest? słodycze?- gorzka czekolada jak bardzo mi się chce i w soboty kremówka robiona przeze mnie lub chudy sernik....
Skoro przez pływanie zmniejszyłaś obwód... to czy ta waga ma znaczenie? Mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Jeśli jesz zdrowo, masz kondycję, zmniejszyłaś obwód = pozbyłaś się nadmiaru tłuszczu i Twoja figura się polepszyła, to na prawdę nie warto przejmować się tym, co wyświetla waga. Chodzi o to, żeby cieszyć się zdrowiem i figurą, czy chwalić wyświetlaną na wadze liczbą?


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja