20 Komentarzy

Tagi ratowniczka snobki ochrona włosów termiczne uszkodzenia włosów pielęgnacja włosów latem

Ratowniczka Snobki: jak uniknąć termicznych uszkodzeń włosów

Ponad 80% kobiet zmaga się z termicznymi uszkodzeniami włosów, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Jaka temperatura może być szkodliwa dla włosów? Za punkt odniesienia można wziąć odczucia własnej skóry – rozgrzane płytki prostownicy, gorący podmuch, promienie słoneczne, czy zbyt ciepła woda, które powodują na skórze dyskomfort lub parzą, będą równie niekorzystne dla włosów i prędzej, czy później odbiją się na ich kondycji i wyglądzie.

Jeżeli stosujesz najlepsze kosmetyki, ale mimo to nie jesteś do końca zadowolona z wyglądu swoich włosów, zrób krótki rachunek sumienia i odpowiedz sobie na pytania:

- czy myjesz włosy letnią wodą? (mycie zbyt gorącą wodą powoduje skręcanie włosów, utratę wilgoci i blasku)

- czy po myciu pozwalasz włosom wyschnąć samoistnie? (gorące powietrze z suszarki przyspiesza suszenie, ale może strzępić końcówki i przesuszać włosy)

- czy latem używasz produktów do włosów chroniących przed promieniowaniem UV? (słońce nie tylko odbarwia włosy, ale także je wysusza i podobnie jak w przypadku skóry – powoduje ich szybsze starzenie)

- czy niedobory wilgoci we włosach uzupełniasz nawilżającą maską? (nawet włosy ze skłonnością do przetłuszczania docenią taki kosmetyk – nawilżona skóra głowy nie będzie tak bardzo reagować przetłuszczaniem na wysuszające czynniki środowiskowe, ale w zależności od potrzeb maskę możesz nakładać na same końcówki)

- czy używasz kosmetyków do stylizacji chroniących przed gorącem? (teoretycznie cieniutka warstwa kosmetyku na włosie w kontakcie z ponad 200-stopniowym gorącem płytek prostownicy jest niczym, ale w praktyce dzięki niej z wnętrza włosa nie uciekają cenne składniki i nawilżenie, a łuski przylegają lepiej)

Jeżeli na przynajmniej 3 z powyższych pytań odpowiedziałaś przecząco, to prawdopodobnie problem termicznych uszkodzeń struktury włosa dotyczy również Ciebie!

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: info@snobka.pl

Autor: Uriko
jola z parasola 5

jola z parasola 5 | | Zgłoś

syos jedne z najgorszych produktów do pielegnacji włosów. Włosy po umyciu całe w silikonie, pachna nieładnie. masakra, ale widze reklamuja sie nadal.

gość

gość | | Zgłoś

autor: jola z parasola 5
syos jedne z najgorszych produktów do pielegnacji włosów. Włosy po umyciu całe w silikonie, pachna nieładnie. masakra, ale widze reklamuja sie nadal.
jeszcze sa suche i wypadaja po nim!!!!!!!! w ogole firma schwarzkopf to najgorsza firma!!!!

xx

xx | | Zgłoś

autor: gość
autor: jola z parasola 5
syos jedne z najgorszych produktów do pielegnacji włosów. Włosy po umyciu całe w silikonie, pachna nieładnie. masakra, ale widze reklamuja sie nadal.
jeszcze sa suche i wypadaja po nim!!!!!!!! w ogole firma schwarzkopf to najgorsza firma!!!!

głupotą jest pisanie że są to najgorsze produkty napiszcie że dla was bo może dla kogoś innego są idealne, nie ma rzeczy złych i dobrych jeśli chodzi np. o kosmetyki, po prostu jednej osobie służą drugiej nic nie robią a trzeciej szkodzą, myślcie trochę a nie szufladkujcie bez sensu!

qwerty_01

qwerty_01 | | Zgłoś

dla mnie syoss też nie jest dobry. Ostatnio kupiłam w aptece Emolium ma nawilżać skórę głowy - może nawilża- ale włosy są po umyciu tak skołtunione że trudno je rozczesać. Odżywki nie chcę używać bo przy tych upałach zbyt obciąża włosy

trella

trella | | Zgłoś

ja używam sprayu termo-ochrona l,oreal, jestem zadowolona, choć przy częstym stosowaniu nieco obciąża włosy

Perpetka

Perpetka | | Zgłoś

Jedyne co używam Syossa to lakier do włosów jest bardzo mocny i niewidoczny na włosach. Używałam też szamponu i odżywki i uważam że są lepsze ale to już jak co komu pasuje.

Iskruch

Iskruch | | Zgłoś

Ja jestem akurat syossem zachwycona, tym z serii repair, żaden inny szampon nie działa tak super na moje włosy, są potem miękkie i łatwo się je rozczesuje. Natomiast po szamponach Dove, albo nie daj boże Nivea i Biosilk mogę od razu iść obciąć się na łyso bo włosów na bank nie rozczeszę. Także zależy kto ma jakie wlosy a nie że jakieś szampony są dobre albo złe

gość

gość | | Zgłoś

czy myjesz włosy letnią wodą? (mycie zbyt gorącą wodą powoduje skręcanie włosów, utratę wilgoci i blasku)

Co za bzdury myję włosy letnią wodą i mam kręcone, a pod gorącą włosy zawsze mam proste.

gość

gość | | Zgłoś

autor: qwerty_01
dla mnie syoss też nie jest dobry. Ostatnio kupiłam w aptece Emolium ma nawilżać skórę głowy - może nawilża- ale włosy są po umyciu tak skołtunione że trudno je rozczesać. Odżywki nie chcę używać bo przy tych upałach zbyt obciąża włosy
Bo emolium nie zawiera ani parabenow ani silikonu. Dlatego wlosy sie placza. Ja nie moge go uzywac z tego samego powodu, mam za dlugie wlosy i nie jestem w stanie ich potem rozczesac.

gość

gość | | Zgłoś

ja też nie byłam zachwycona syos... tragedia:/ uwielbiam płyn w sprayu ochraniający przed gorącem z firmy Aussie;) używam go przed suszeniem;) po wysuszeniu włosy pięknie błyszczą i nie mam już problemu z suchymi strąkami;)

gość

gość | | Zgłoś

Mam dość grube, sztywne i trudne do ułożenia włosy, w dodatku dość często farbowane. Syoss jest dla mnie najlepszą linią, pomimo,ze wahałam się ze względu na złą sławę linii Palette też ze Schwarzkopfa. Teraz stosują szmpony do farbowanych fłosów, odżwyki i także od kilku miesięcy farbę. Co do arby jest trwala, nie łapie za ciemno (wypróbowałam kilka brązów), kolor podobnie jak na opakowaniu, nie niszczy nadmiernie włosów, nie plami ręczników i nie zmywa się. Uważam ,ze marketowy Loreal jest gorszy, nie mówiąc o garnierach czy welli.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: qwerty_01
dla mnie syoss też nie jest dobry. Ostatnio kupiłam w aptece Emolium ma nawilżać skórę głowy - może nawilża- ale włosy są po umyciu tak skołtunione że trudno je rozczesać. Odżywki nie chcę używać bo przy tych upałach zbyt obciąża włosy
Bo emolium nie zawiera ani parabenow ani silikonu. Dlatego wlosy sie placza. Ja nie moge go uzywac z tego samego powodu, mam za dlugie wlosy i nie jestem w stanie ich potem rozczesac.
Kup sobie d-pantenol i gliceryne, dodaj kilka kropel do szamponu lub odżywki i problem powinien zniknąć

pani ewo?

pani ewo? | | Zgłoś

polecam olejek arganowy, trochę kosztuje ale warto ok. 100 ml = 50 zł, ale jest wydajny i starcza na długo, można go wcierać we włosy, smarować twarz (idealny na trądzikowe sprawy i wypryski), kupujcie tylko 100 % , oryginalny pachnie średnio, te super pachnące są już ze sztucznymi dodatkami

Karolaaaa

Karolaaaa | | Zgłoś

Ja jestem bardzo zadowolona z szamponów syoss itp.. włosy po umyciu są jak z wizytu u feyzjera. :) POLECAM

jj83

jj83 | | Zgłoś

dlaczego nie ma tu preparatów ochronnych welli? Są świetne!! Przestałam mieć kłopoty z włosami wlasnie dzięki nim (a maltretuję włosy prostownicą na wszystkie strony). Co do Syos - zgadzam się - badziewie

MakeUpIsMyLife

MakeUpIsMyLife | | Zgłoś

autor: xx
autor: gość
autor: jola z parasola 5
syos jedne z najgorszych produktów do pielegnacji włosów. Włosy po umyciu całe w silikonie, pachna nieładnie. masakra, ale widze reklamuja sie nadal.
jeszcze sa suche i wypadaja po nim!!!!!!!! w ogole firma schwarzkopf to najgorsza firma!!!!

głupotą jest pisanie że są to najgorsze produkty napiszcie że dla was bo może dla kogoś innego są idealne, nie ma rzeczy złych i dobrych jeśli chodzi np. o kosmetyki, po prostu jednej osobie służą drugiej nic nie robią a trzeciej szkodzą, myślcie trochę a nie szufladkujcie bez sensu!

Produkty tzw. drogeryjne nie służą ochronie włosów tylko zapchaniu ich silikonem... TAK Syos jest jedna z najgorszych marek ale i żadna marka dostępna w drogeriach nie wspomaga włosów w odbudowie, nie chroni a wysusza i dodatkowo niszczy przez chemię jaką dokładają do masek czy odzywek... Zapytaj dobrego fryzjera a powie Ci to samo. Lepiej wydać więcej na jeden porządny produkt w specjalistycznym sklepie fryzjerskim i mieć pewność że nie szkodzisz sobie i swoim włosom..!!!

gość

gość | | Zgłoś

jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie odradzam syoss, przez dłuższy czas byłam zachwycona, niestety później pojawiły się problemy.. łącznie z łupieżem. Silikon bardzo wysusza włosy jak i skórę głowy, z tego co wiem dużo osób ma z tym problemy. Osobiście używam kosmetyków firmy Stapiz, są rewelacyjne, o czym przekonałam się nawet po krótkim stosowaniu, na dłuższą metę również się sprawdzają. Mogę powiedzieć, że włosy swego czasu miałam w stanie naprawdę fatalnym.

gość

gość | | Zgłoś

Ja tak się zraziłam do Syosu, że już praktycznie nie kupuję kosmetyków w drogeriach, moje zakupy ograniczają się do zakupienia szamponu familijnego i jakiejś ziołowej odżywki. Ciągle myślę, żeby kupić jakiś zestaw produktów dobrej, fryzjerskiej marki, ale to wydatek kilku stów niestety. A z Syosu w zeszłym roku kupiłam sobie farbę do włosów. Na wakacje chciałam ładny, rubinowy kolor. Dodam, że włosy były na nowo zapuszczone bez farbowania, więc nie były zniszczone. Ta farba zrobiła z moich włosów totalny armagedon. Już pomijając kolor, który po tygodniu wyblakł do różowego, w niektórych miejscach całkowicie się zmył (tak, to była farba permanentna, patrzę na takie rzeczy przy zakupie), to moje włosy wyglądały gorzej niż gniazdo, znajomi się śmiali, że wyglądam jak wiedźma :P Teraz kondycja włosów się nieco poprawiła, chociaż ciągle są przesuszone, a nie chcę ich znowu ścinać :( ehhh... powinni wycofać tę fatalną markę.

znana3

znana3 | | Zgłoś

a co sądzicie o olejku arganowym ?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Mam dość grube, sztywne i trudne do ułożenia włosy, w dodatku dość często farbowane. Syoss jest dla mnie najlepszą linią, pomimo,ze wahałam się ze względu na złą sławę linii Palette też ze Schwarzkopfa. Teraz stosują szmpony do farbowanych fłosów, odżwyki i także od kilku miesięcy farbę. Co do arby jest trwala, nie łapie za ciemno (wypróbowałam kilka brązów), kolor podobnie jak na opakowaniu, nie niszczy nadmiernie włosów, nie plami ręczników i nie zmywa się. Uważam ,ze marketowy Loreal jest gorszy, nie mówiąc o garnierach czy welli.
Z Syoss'a miałam szampon - ten w przezroczystej butelce, bez silikonów. Szampon jak szampon, szkód nie narobił (niektóre masakrycznie plączą włosy). Jak dla mnie może być. Natomiast Wellę bardzo lubię!


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja