Ratowniczka Snobki: jak używać zalotki?
Porada być może banalna, ale być może komuś się przyda, zwłaszcza, że istnieje kilka metod stosowania zalotki do rzęs. Wszystko w trosce o to, by Wasz makijaż był perfekcyjny.
Przed czy po malowaniu rzęs?
Teoria mówi, że zalotkę powinno się stosować przed tuszowaniem rzęs. W praktyce, bardzo często malowanie podkręconych rzęs powoduje ich rozprostowanie. Więc bardzo ostrożnie, bo tusz będzie kleił się do zalotki i ciągnął rzęsy, można poprawić podkręcenie już pomalowanych i wyschniętych rzęs.
Zalotka jak lokówka
Włosy najlepiej modeluje się na ciepło – podobnie jest z rzęsami. Dla lepszych efektów, zalotkę przed użyciem można ogrzać w dłoni. Dostępne są także zalotki na baterie, które nagrzewają się same.
Techniki na 1, 2 i 3 kroki
Wybór techniki zależy od kształtu oka i długości rzęs, najlepiej wypróbować wszystkie i wybrać swoją ulubioną:
NA 1 KROK: Należy objąć zalotką wszystkie rzęsy. Następnie lekko obrócić głowę tak, aby zewnętrzny kącik oka był dalej od lusterka i nacisnąć „spust” kilka razy lub przytrzymać 10 – 20 sekund i gotowe. Dzięki lekkiemu obróceniu głowy, efekt jest bardziej naturalny, a rzęsy są podkręcone na różnej długości i nie wyglądają jak „złamane”.
NA 2 KROKI: Najpierw podkręcamy końcówki środkowej części rzęs, a na następnie w zewnętrznych kącikach. Sprawdzi się przy oczach głęboko osadzonych, wymagających „uwypuklenia”.
NA 3 KROKI: Metoda czasochłonna, ale bardziej efektowna. Rzęsy podkręcamy w 3 punktach - przy nasadzie, na środku i na końcówkach, dzięki temu są nie tylko podniesione, ale faktycznie podkręcone.
Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: info@snobka.pl
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
swojego czasu próbowałam i jakoś nigdy nie widziałam efektu ,bardziej za to na mnie działają tuszę podkręcająće
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Czy to prawda ,że zalotka niszczy rzęsy...?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ważne jest, aby zalotka miała gumowe końcówki, bo inne niszczą rzęsy i nie wolno podkręcać pomalowanych rzęs bo się łamią !
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Pani od makijazu z tego wideo jest ewidentnie "profesjonalistka"... Wysmarowala dziewczyne tuszem po powiekach a rzesy jak byly tak pozostaly proste jak druty! HahHa! ;-) zeby sie rzesy nie prostowaly po podkreceniu zalotka nalezy je najpierw wytuszowac tylko na koncowkach co dodatkowo je wydluzy. Pozniej po wyschnieciu koncowek, mozna nalozyc kolejne warstwy tuszu.
trolllolo | | Zgłoś | Odpowiedz
Ilość tuszu nałożonego na rzęsy w tym filmie przeraża. Przy takiej ilości rzęsy i tak lada chwila się wyprostują.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Nie patrzcie na ten beznadziejny film, poczytajcie poradę - tam jest wszystko co trzeba wiedzieć
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
czy ktos mi pomoze tym makijazu??
guuchan | | Zgłoś | Odpowiedz
używam zalotki od 7 lat, wszyscy straszyli mnie że wypadną mi rzęsy i co?Owszem trochę ich powypadało ale po przedłużaniu a nie od zalotki!Nie wyobrażam sobie bez niej życia bo mam rzęsy proste jak drut.Najlepsze efekty mam jak podkręcę rzęsy na sucho a następnie po ich wytuszowaniu ale trzeba to zrobić umiejętnie aby się rzęsy nie posklejały
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Rany... "profesjonalistka" - maże tuszem po powiece, nakłada go tyle, ze widać grudki, które po wyschnięciu będa się osypywać, za to rzęsy sa wymazane nierównomiernie. Tragedia.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
uwaga, mi pewnego razu, po roku używania zalotki omsknęła się ręka kiedy zaciskałam zalotkę na rzęsach. sama nie wiem jak to się stało, ale efekt był taki, że wyrwałam sobie część rzęs. Oczywiście odrosły, po 2 miesiącach, ale strach i katusze patrzenia na siebie w lustrze, maskowania ubytku zdecysowanie nie są godne polecenia. zalotka poszła do kosza. Oczywiście efekt jest fajny, ale właściwie za każdym razem ryzykuje się taką sytuacją.
gsdreswefrxc | | Zgłoś | Odpowiedz
ja przed użyciem zalotki ciut ogrzewam ją powietrzem z suszarki dzięki czemu efekt jest miliard razy lepszy. oczywiście tusz nakładam po całym zabiegu
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A na moje rzęsy zalotka nie działa, są beznadziejne (rzęsy). Próbowałam podkręcania i przed i po tuszowaniu, rozgrzewałam zalotkę suszarką, a nawet kierowałam strumień powietrza na twarz, kiedy ściskałam zalotką rzęsy - wszystko prostowało się po kilkunastu minutach. Pozostało mi chyba wypróbowanie wodoodpornego tuszu, podobno pomaga w utrzymaniu podkręcenia, ech.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie jestem proefesjonalistka, ale mam wrazenie, ze lepiej tuszuje i podkrecam rzesy niz ta pani.
KASIULECZEK1985 | | Zgłoś | Odpowiedz
WSZYSTKO MOJE PANIE ZALEZY OD TUSZU DO RZES, JA UZYWAZ ZALOTKI OD XXXX LAT I Z MOJEGO DOSWAICZENIA EFEKT ZALEZY OD TUSZU OBECNIE UZYWAM ISA DORY WODOODPORNEJ FANTASTYCZNA MARKA, RZESY PODKRECAM PRZED TUSZOWANIEM I EFEKT HMMMM BAJKA BEZ ZALOTKI ANI RUSZ WIEC MOJE PANIE SZUKAJCIE AZ ZNAJDZIECIE, OBECNIE POSZUKUJE NOWEGO TUSZU WIEC JAK ZNAJDE DAM ZNAC!!!! ISA DORA I RZESY DO GORY!
Sylwii | | Zgłoś | Odpowiedz
No tak, "profesjonalnie" ja wymalowala.. Dzieki za uwage, bo faktycznie na mnie nie dzialaja zalotki, ewentualnie tusze mi wydluzaja ladnie rzeszy, jak je rozczesuje. Po zalotkach nie mam zadnego efektu,ale byc moze to moja niewiedza na temat uzytku...postaram sie zrobic jak piszesz. Dzieki
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Zamiast zalotki zdecydowanie bardziej polecam trwałą na rzęsy. Bo ich nie niszczy a dodatkowo kosmetyczka nakłada odżywkę w czasie zabiegu. Efekt utrzymuję się od 6 do 8 tygodni i wygląda to naprawdę rewelacyjnie. U mnie w mieście kosztuje to 30 zł.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
margaret_jak_ja | | Zgłoś | Odpowiedz
taaa ogrzewajcie sobie zalotke w dloni hehehehe gorszych glupot nie slyszalam! robiac to codziennie musialabym chyba wstawac 5 h wczesniej zeby sie wyrobic z makijazem :D no i taki 1 zacisk to se mozna w tylek wsadzic! trzeba przeleciec po calej dlugosci rzes na mocnym, srednim badz lekkim nacisku zaleznie od tego jak proste sa rzesy. a to co prezentuje ta babka w filmiku to jakies totalne bzdety. dobrze, ze nie ogladalam takich pierdołowatych porad zanim pierwszy raz uzylam zalotki bo pewnie wywalilabym ja do kosza a dzis chodzila z klapkami na oczach w postaci rosnących w dół rzes.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Makijażystka na filmiku jest straszną amatorką!!! Masakra
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jej rzęsy po wytuszowaniu są na końcu filmiku PROSTE! ... Bez sens. No i niestety w realu jest identycznie :/