17 Komentarzy

Tagi Ratowniczka Snobki AZS Avene Eucerin atopowe zapalenie skóry kosmetyki do skóry atopowej składniki kosmetyków do skóry atopowej

Ratowniczka Snobki: mam AZS i co dalej?

Atopowe zapalenie skóry diagnozowane jest aż u 20% dzieci i 5% dorosłych. To także jedna z bardziej uciążliwych dolegliwości skórnych. Jej przyczyną jest genetycznie uwarunkowana nieprawidłowa reakcja immunologiczna. Główne objawy to zaczerwienienie i suchość skóry, jej swędzenie oraz częste zakażenia bakteryjne (szczególnie przez gronkowca złocistego, Staphylococcus aureus). Choroba najczęściej przebiega w dwóch fazach: uśpienia i zaostrzenia.

Sposobów leczenia jest wiele, często stosuje się środki przeciwhistaminowe, kortykosteroidy w postaci maści, leki immunosupresyjne, mokre opatrunki, fotochemioterapię lub fototerapię. Jednak bardzo istotna jest także codzienna pielęgnacja i natłuszczanie skóry. Jakie składniki powinny znaleźć się w kosmetykach do pielęgnacji takiej skóry?

- kwasy omega-6 – zaleźć je można m.in. w oleju z wiesiołka i oleju z pestek winogron, ich zadnie to wzmacnianie uszkodzonej bariery skórnej oraz przywracanie naturalnej funkcji bariery ochronnej.

- wyciąg z korzenia lukrecji (Glycyrrhiza inflata - jest naturalnym flawonoidem o właściwościach przeciwzapalnych, szybko i długotrwale redukuje zaczerwienienia i koi podrażnienia skóry.

- menthoxypropanediol - uśmierza świąd, działa chłodząco i kojąco.

- decandiol - wykazuje właściwości przeciwbakteryjne o szerokim spektrum działania, redukuje liczbę bakterii Staphylococcus aureus, wykazuje także działanie nawilżające.

- polidocanol – wykazuje natychmiastowe działanie przeciwświądowe.

Cenne substancje o właściwościach zmiękczających skórę to octylododecanol, cetearyl alcohol, cera alba, masło shea i nieco kontrowersyjny paraffinum liquidum. Warto sięgać też po różnego rodzaju emolienty, czy tzw. kosmetyki sterylne z minimum składników aktywnych i produkowane w sterylnych warunkach (np. Avene).

Unikać natomiast należy substancji drażniących i alergizujących, takich jak linalool, geraniol czy lilial,  w kosmetykach myjących należy unikać soli siarczanów (np. Sodium Lauryl Sulfate, Magnesium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate). Tradycyjne, silnie alkaliczne mydła mają dodatkowo właściwości wysuszające.

Masz nietypowy problem lub pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres:
info@snobka.pl

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Jestem atopowcem odkąd pamiętam, stosowałam wiele preparatów stworzonych specjalnie dla osób z tym problemem, w tym wymienione wyżej a mimo to wywoływały u mnie stany zapalne. Każde AZS jest inne i różnie reaguje na leczenie. Dla mnie zbawiennym preparatem nawilżającym jest Cetahil MD.Cieszę się że nie rzekazałam

gość

gość | | Zgłoś

Dziecko mojej koleżanki miało problem, polecane przez dermatologa kosmetyki nie pomagały. Dałam jej Alantan maść i dzidzia ma ładną buzię! Polecam też linomag na noc oraz preparaty z wazeliną. Ponad dwa lata leczyłam ręce, pomogły w/w preparaty stosowane z Diprobase maścią na przemian. Do twarzy używam dość tłustego kremu nagietkowego z Ziaji i od dawna mam spokój. W kryzysowych momentach doustnie Telfast (nie otumania mnie i nie mam ataków głodu). Sterydy używam sporadycznie (na wiosnę) na powieki gdy już nie panuję nad świądem (maść oksykort A). Mnie pomaga i kilku znajomym też pomogło. Mam nadzieję, że ktoś skorzysta. Pozdrawiam wszystkich atopowców:)

gość

gość | | Zgłoś

mam AZS od dziecka czyli już ponad 30 lat. Zycie z tym jest strasznie uciążliwe. Teraz jest więcej dostępnych kosmetyków do pielęgnacji niż dawniej. Dla mnie do mycia najbardziej sprawdził się La Roche Posay Lipikar ale do nawilżania skóry niestety długo szukałam czegoś dobrego ponieważ wszystko co ma emolienty tak zapychało mi pory że czułam się jak w skorupie. Wydałam kupę kasy na testowanie balsamów aż przypadkiem natrafiłam na balsam Vaseline Hypoallergenic niestety niedostępny w Polsce ale można na Allegro kupić. Dla mnie rewelacja ale jak wiadomo każde AZS jest inne u danej osoby. Jak ktoś chce sprawdzić to polecam.

gość

gość | | Zgłoś

Jak ktoś już wcześniej wspomniał, każde AZS jest inne. Moje ujawniło się w okresie dojrzewania i jedyne co mi pomagało to SVR, ta różowa wersja. Kosmetyki do tego schorzenia są niesamowicie drogie, zwłaszcza że bardzo często i obficie musiałam ich używać. Obecnie, jak hormony już mi się ustabilizowały to szczęśliwie mogłam odstawić tamte kosmetyki. Mój dermatolog twierdzi że AZS mi zostało, jednak w minimalnym stopniu i kazał się obserwować i wybrać odpowiednią pielęgnację. Tak więc zanim coś użyję wszystkie kosmetyki testuję w małym kawałku skóry żeby zovbaczyć czy mnie uczulają, zawsze na zgięciach dłoni lub łokci. Nie ma zasady co mogę używać a czego nie, natomiast zawsze wybieram produkty nawilżające, im bardziej tym lepiej bo przesuszenie skóry prowadzi do nawrotów AZS. Po sobie mogę powiedzieć że najlepiej się sprawdzają kosmetyki dla dzieci i polskie produkty, nie wiem czy to kwestia mniejszej ilości konserwantów czy po prostu niechcący moja skóra dobrze na nie reaguje. I zawsze mam pod ręką zwykłą wazelinę bądź krem nivea, ten w niebieskiej puszce, i przy najmniejszym nawet swedzeniu czy obtarciu używam. Zauważyłam również, chociaż nie konsultowałam tego jeszczez moim dermatologiem, że jak przy myciu włosów nie użyję odżywki to robią mi się rany na główie - może to być kwestia produktu chociaż tej konkretnej serii używam już od jakieoś czasu i nic się nie działo

apteczka

apteczka | | Zgłoś

PRACUJE W APTECE, każdy musi znaleźć coś co na niego dobrze zadziałą, na jdnego parafina innego zatka, na kogoś pantenol, woda termala czy coś z kawasami.
Osobiscie polecam:
OILLAN - teraz też gama forte-dosć tanio
EMOLIUM popychane przed dermatologoów bo im za to płacą:P
SVR Topialisa cudo które ma nawet coś na powieki(Palpebral)
LA ROCHE LIpikar baume AP
Uriage jako wspomagające produktu woda termalna, jedyna izotoniczna której nie trzeba osuszać.

do AVene jakoś nie mam przekoanania tak jak do Euceriunu. Physiogel i Cetaphil strasznie pchają dermatolodzy jako lek na wszystko, różne to sie odbiera.

gość

gość | | Zgłoś

Sama mam AZS i na większość cetahili, balneum, eucerinów itp uczulałam się jako dziecko. Pare lat temu zaczełam leczyć sie Ziają - taka dostepna z apteki, specjalnie dla AZS i od dawna nie miałam zaostrzenia choroby. Polecam wszystkim, chociaz wiadomo - każdy reaguje inaczej :)

atopik

atopik | | Zgłoś

Ważne jest zachowanie diety w czasie AZS. Niekiedy same przyprawy mogą zaostrzać chorobę. Warto zwrócić uwagę na co jest się uczulonym i w miarę możliwości wyeliminować te produkty. Lekarz mi zalecił spożywanie jak najmniej półproduktów, w których pełno jest ulepszaczy i chemii. Dla mnie w czasie remisji najlepiej odpowiada maść Protopic, kiedy pojawiają się zmiany, używam jej i jest OK. Nawilżam codziennie ciało balsamem dla dzieci z Nivea, wcześniej stosowałam produkty z linii Emolium i Cetaphil (gdy był nawrót choroby). Polecam też naturalne mydła np. Aleppo.

gośćkasiabar

gośćkasiabar | | Zgłoś

mnie również spotkała przyjemność posiadania AZS, podczas wysypów najlepiej na mnie działa Elocom maść oraz Claritine, używam 3-4 dni i mam spokój nawet na pół roku nawet kiedy nie chce mi się balsamować, pielegnować specjalnie itp- nie nawidzę być balsamów mam wrażenie ze sie kleje cała więc unikam tego na wszelkie możliwe sposoby hehe... pozdrawiam

gośćkasiabar

gośćkasiabar | | Zgłoś

ja jestem uczulona na żółtko jaj więc siłą rzeczy nie da się trzymać diety bo jajko jest niemalże we wszystkim...a i ile można sobie wszystkiego odmawiać, nawet chleba bym musiała nie jeść tylko piec sobie sama trampka

gość

gość | | Zgłoś

ciezko jest znalezc cos do cery mieszanej dla atopowcow czyli ultrawrazliwcow. jakby atopowcy mogli miec na twarzy tylko i wylacznie sucha skore. a tak nie jest.

gość

gość | | Zgłoś

Sama mam AZS, alergię pokarmową i na roztocza. Nasila się u mnie w okresie zimowym i występuje głównie na twarzy (powieki, usta i policzki) i na prawej dłoni. Stosowałam mnóstwo kremów i maści, z różnymi skutkami. Obecnie stosuje krem ZiajaMed nawilżająco - kojący i Sylveco brzozowy i jestem z nich bardzo zadowolona. Poza tym używam mydła aleppo z olejem z czarnuszki. które również bardzo mi pomaga. Wewnętrzne zażywam olej z wiesiołka i piję herbatkę z pokrzywy.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gośćkasiabar
ja jestem uczulona na żółtko jaj więc siłą rzeczy nie da się trzymać diety bo jajko jest niemalże we wszystkim...a i ile można sobie wszystkiego odmawiać, nawet chleba bym musiała nie jeść tylko piec sobie sama trampka
piekę chleb i nie ma w nim jajek. Starcza mi jednen wypien na 2 tygodnie bo część mroże, zaden to problem

gość

gość | | Zgłoś

autor: apteczka
PRACUJE W APTECE, każdy musi znaleźć coś co na niego dobrze zadziałą, na jdnego parafina innego zatka, na kogoś pantenol, woda termala czy coś z kawasami.
Osobiscie polecam:
OILLAN - teraz też gama forte-dosć tanio
EMOLIUM popychane przed dermatologoów bo im za to płacą:P
SVR Topialisa cudo które ma nawet coś na powieki(Palpebral)
LA ROCHE LIpikar baume AP
Uriage jako wspomagające produktu woda termalna, jedyna izotoniczna której nie trzeba osuszać.

do AVene jakoś nie mam przekoanania tak jak do Euceriunu. Physiogel i Cetaphil strasznie pchają dermatolodzy jako lek na wszystko, różne to sie odbiera.
dobry komentarz SVR jest dla mojego dziecka Okej i Oillan ten zwykły, bedę próbowała teraz nowości bo mydło jest za 6 zł wiec tanio bardzo

gość

gość | | Zgłoś

autor: gośćkasiabar
ja jestem uczulona na żółtko jaj więc siłą rzeczy nie da się trzymać diety bo jajko jest niemalże we wszystkim...a i ile można sobie wszystkiego odmawiać, nawet chleba bym musiała nie jeść tylko piec sobie sama trampka
ja mam alergię nie tylko na żółtko, ale też na białko jaja i kurzego, i przepiórczego, na mleko i krowie, i kozie, na pszenicę, na jabłka, na marchew, na truskawki, na soję.... i Ty twierdzisz że Ci ciężko??

gość

gość | | Zgłoś

Choruję na AZS od drugiego roku życia. Dziś mam już 26 - przez lata szukałam idealnych dla siebie kosmetyków. Z całego serca mogę polecić krem specjalny z Emolium, całą serię Mustela Selatopia i moje ulubione - kąpiel z dodatkiem parafiny ciekłej, zamiast różnych drogich i zupełnie nie skutecznych olejków, eliksirów i innych wysuszających preparatów do kąpieli. Ale i tak najważniejszą rolę odgrywa tu stres. Dlatego totalnego luzu życzę Atopiczkom ;)

Mamma mia

Mamma mia | | Zgłoś

autor: gość
Sama mam AZS, alergię pokarmową i na roztocza. Nasila się u mnie w okresie zimowym i występuje głównie na twarzy (powieki, usta i policzki) i na prawej dłoni. Stosowałam mnóstwo kremów i maści, z różnymi skutkami. Obecnie stosuje krem ZiajaMed nawilżająco - kojący i Sylveco brzozowy i jestem z nich bardzo zadowolona. Poza tym używam mydła aleppo z olejem z czarnuszki. które również bardzo mi pomaga. Wewnętrzne zażywam olej z wiesiołka i piję herbatkę z pokrzywy.
Ja też full serwis. Bylam krolikiem doswiadczalnym dermatologow- praktycznie od urodzenia wciskali mi leki twierdzac, ze to grzyby to cos innego. Mama pielgniarka zrobila stosy badan- i nic zdrowe dziecko.a detmatolodzy nadal swoje sterdy na dziececa skote chcieli wciskac, co wizyta inna tubka, bo nic nie pomaga na dluzej. Az rozwinela sie specjalizacja - lek alergolog- pokarmowej brak.. Podobno, ale roztocza ogromne uczulenie. I wszystko zaczelo sie ukladac w calosc- o ile w domu , mama- perfekcyjna pani domu, to przy niej balaganiara:) sprzatala na maksa, to ja po wyjezdzie na wakacje, kolonie wracalam jak jeden wielki strup z ranami. Zaczelam sie odczulac. Miesiac w miesiac zastrzyki. 5 lat niby lepiej. Ogaslo. Ale szczerze najlepiej pomagalo mi ... Solarium. Moje uczulenie i wlasnie azs ustepowalo po 5- 8 min seansie. Juz moglam z tym zyc. Do zajscia w ciaze... Do 4 miesiaca- apogeum - oczy rece usta, generalnie od palcow u nog w gore... Urodzilam i odpukac przeszlo. Dziecko mialo na poczatku wysypki. Zaklinalam, ze odziedziczylo. Ale nie , cisza. Przy drugiej ciazy nie pojawilo sie nic. Za to maly tez chwilowo wysypany.

gość

gość | | Zgłoś

jestem atopowcem od urodzenia, kosmetyki tu zaprezentowane są bardzo drogie, polecam równie dobre i tańsze marki Oillan :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: atopik
Ważne jest zachowanie diety w czasie AZS. Niekiedy same przyprawy mogą zaostrzać chorobę. Warto zwrócić uwagę na co jest się uczulonym i w miarę możliwości wyeliminować te produkty. Lekarz mi zalecił spożywanie jak najmniej półproduktów, w których pełno jest ulepszaczy i chemii. Dla mnie w czasie remisji najlepiej odpowiada maść Protopic, kiedy pojawiają się zmiany, używam jej i jest OK. Nawilżam codziennie ciało balsamem dla dzieci z Nivea, wcześniej stosowałam produkty z linii Emolium i Cetaphil (gdy był nawrót choroby). Polecam też naturalne mydła np. Aleppo.

Zgadzam się z dieta :) mi kazano wykluczyć pokarmy mleczne i tego się trzymam, na razie wysypy nie wróciły (hura!) a jeszcze schudłam ;) mam zakaz używania pachnących kosmetykow do ciala i szminek i blyszczykow bo zmiany pojawiają się na ustach. Z żeli pod prysznic i mydeł polecam dobrego polskiego białego jelenia :) jest tani i nigdy mnie po nim nie wysypało :)

Sasanka

Sasanka | | Zgłoś

Fakt, na każdego co innego działa. Moja koleżanka mniej odczuwa dolegliwości, gdy tylko wyjedzie na urlop i ma mniej stresu. Ja z kolei muszę unikać ostrych przypraw. Z kosmetyków sprawdził się krem nawilżający Emoleum Flosleku. Bardzo delikatny, bezzapachowy.

gośie

gośie | | Zgłoś

Polecam neoglandynę brać, bo trochę łagodzi skutki azs/


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja