Sandały na platformie Asos
Te sandały zmieniają charakter jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki! Fason pozostaje tu bez zmian: podstawą jest szeroka platforma, gruby, drewniany słupek, otwór na palce peep toe i zapięcie wokół kostki. Z kolei kolorystyka zmienia się jak w kalejdoskopie, a mimo tego, wciąż pozostaje modna i nowoczesna. Możesz postawić więc na mocny duet: fuksja-turkus lub pastelowy: mięta-biel. Dla fanek trendu safari jest również dostępna jednokolorowa wersja, kryjąca się po postacią opalonego beżu.
W tym przypadku, jak najbardziej trafne jest powiedzenie: “do wyboru, do koloru”.
Cena: 75 funtów, czyli ok. 395 zł. Kupisz w Asos.
Kaś | | Zgłoś | Odpowiedz
osobiście nie przepadam za takimi topornymi butami, to dlatego że jestem niska. Jednak szczerze powiem, ze ten model przypadł mi do gustu ;)
Talula | | Zgłoś | Odpowiedz
Dokładnie "nie skończymy" W końcu są buty dla wszystkich. Jeszcze niedawno wszędzie były tylko szpilki. Które nie są zbyt wskazane dla kobiet o masywnych łydkach.
foxy | | Zgłoś | Odpowiedz
śliczne są:D wszystkie 3 wersje kolorystyczne widzę w swojej szafie :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jestem dużą, wysportowaną kobietą; nr buta 41. Do niedawna skazana byłam na buty Dr Martens lub inne glany albo sportowe. Szpilki na moich stopach przy szczupłych łydkach zawsze wyglądały jak kajaki. Takie buty są dla kobiet takich jak ja idealne. Da się w tym chodzić i wygląda się dość kobieco
Alina Schroeder | | Zgłoś | Odpowiedz
Mój kupił mi teraz czarne sandałki z paseczków na szpilce z Zary, wykosztował się bo to 299, ale na Sylwestra kupiłam sobie też z Zary szpilki i namówił mnie na seks pod prysznicem, ja w sukience,bosko! Tylko te szpilki zrobiły sie za luźne i je sprzedałam na allegro. Teraz pod prysznic nie wchodzę, ale te sandałki (możecie zobaczyć na idolo.pl sandałki zara na szpilce kolekcja wiosna 2012) są tak wysokie i wygodne, że dobrze nam idzie od tyłu, tak samo cudownie się czuję po kilka razy mamy szczytowanie. Tym razem buciki są całe, ale sukienke mam poplamioną, dziewczyny, czym to czyścić?
renatat | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo fajne buty ,ale nie dla patyczaków.Mam pełna łydkę i w takich butach wyglądam dobrze.I dodają wzrostu
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ładne, ale nie na tę porę roku :)
Paulinaa | | Zgłoś | Odpowiedz
szok.. zajebiste!
wszystkie mi sie podobają kurrrde czemu kosztują prawie 400 zł ;/ za tyle to wole kupie sobie 4 różne pary szczególnie sandałki ;o
ale buty świetne tylko platforma mogłaby być chociaż o 1 cm mniejsza, wyglądy by bardziej lekko..
Lorena | | Zgłoś | Odpowiedz
LUDZIE, LUDZIE nie ważne są szczegf3ły ja też byłem opętany, myślałem, że to oohrcba psychiczna, długo się leczyłem w wielu szpitalach u wielu psychiatrf3w, nikt o tym nie wiedział, ukrywałem to przed światem, aż ktoś zaprowadził mnie do kościoła i wtedy po kilkunastu latach niesamowitych cierpień, widzeń i rf3żnych b. męczących dolegliwości . nagle wszystko zaczęło mijać i odchodzić zwrf3ciłem się do Matki Boskiej i do Jezusa Chrystusa i wszystko co złe minęło jak to wytłumaczyczyć? Otf3ż okazało się że to nie była żadna oohrcba psychiczna tylko poprostu brak Boga w duszy . z chwilą gdy zacząłem chodzić do kościoła Bf3g wypędził z mojego umysłu jakieś bliżej nie poznane siły i wszystko minęło jak ręką odjął . i powiem wam tyle po co ta cała filozofia, po co te dywagacje, nie musimy wiedzieć co to jest i jak to działa, najważniejsze że p. Bf3g pomaga każdemu za darmo .. i dzięki temu można z tego wyjść - jeśli nie wierzysz że takie zjawiska występują to powiem tylko tyle, że wielu nie wierzy ale bardzo duzo ludzi to ma tylko boją się o tym mf3wić zapytajcie w takim razie dlaczego kolejki do księży egzorcystf3w są tak duże że trzeba czekać na spotkanie z księdzem nawet pf3ł roku .podejrzewam, że w samej Polsce jest kilkanaście tysięcy osf3b , ktf3re są opętane .
Ionut | | Zgłoś | Odpowiedz
Andrzej KliberIgnorowanie dziennikf3w tcdyycajnyrh, czyli tych drukowanych, nie jest do końca dobrym pomysłem. Istnieje jeszcze kilka dobrych dziennikf3w, gdzie informacje są skrupulatne i starannie napisane. Trzeba jednak przyznać, że gazety czy pisma mają także swoje mankamenty. Chociażby w postaci kilku stron reklam, ktf3re niekiedy zajmują 50% objętości całej gazety/magazynu. Podejrzewam że tego typu mankamenty rf3wnież miały wpływ na odrzucenie przez Ciebie dziennikf3w.Porf3wnywanie jakości informacji na płaszczyźnie gezeta portal internetowy, czy RFM Polskie Radio jest bardzo trafną analogią. Portal Yahoo! do portalu Wirtualna Polska ma się właściwie tak samo jak Trf3jka do Eski, czy do RMF, innymi słowy, w obu porf3wnaniach to pierwsze wygrywa jakością. Wiele osf3b myśli podobnie prywatne rozgłośnie, to kiepskie rozgłośnie.Co do zaznajomienia się z ideą pop-kultury, to prawdopodobnie jest tak, że Amerykanie lepiej potrafią ją okiełznać i ująć w ryzy w zakresie własnych medif3w. Naturalnie nie twierdzę że w USA nie ma żadnych brukowych portali czy gazet, ale rzecz w tym, że treści brukowe nie są rozpowszechniane wszędzie, a jedynie tam, gdzie akurat jest na nie zapotrzebowanie (czyli w pismach, stacjach radiowych itd. specjalizujących się w takim dziennikarstwie). Dużą część naszych portali miesza informacje wysokiej wagi z brukiem , a to połączenie zabf3jcze dla renomy portalu i zaskakujące dla czytelnikf3w.Jeśli natomiast zakładamy że pewna część ludzi wierzy iż persony takie jak Doda, czy Ania Mucha są wzorem do naśladowania, to trzeba wziąć pod uwagę, że, jakkolwiek by to nas irytowało, mają prawo tak uważać. Uporczywe przekonywanie kogoś do zmiany zdania dość rzadko jest skuteczne. Trzeba wierzyć w to że Tylko krowa nie zmienia poglądf3w i że ludzie (zarf3wno piszący jak i czytający bruk ) wreszcie się znudzą i przestaną grzebać w poszukiwaniu taniej sensacji i zaspokajać się płytkimi, łatwymi i głupimi informacjami. Mam jednak świadomość, że mogą to być jedynie pobożne życzenia z mojej strony
Akhtar | | Zgłoś | Odpowiedz
pisze:Pytanie, bardzo pwadtswooe, brzmi czy stać nas na biznes jak zwykle? Patrząc na załamanie się 3 z 9 cykli życiowych (nie tylko emisje CO2, ale też utrata biorf3żnorodności casus wymierania pszczf3ł się tu kłania, oraz cyklu obiegu azotu w atmosferze) nie mam zamiaru martwić się tym, czy opisywane w artykule pomysły są inżynierią społeczną czy nie. Zaniechanie jakiegoś działania, a nawet pozornie technokratyczne działanie takie jak budowa mostu rf3wnież wpływają na ludzkie zachowanie, tak jak obowiązek zapinania pasf3w czy to, co zostanie położone na pf3łce sklepowej. Przywoływanie Mathusa jest w tym wypadku chybione to raczej brak działania będzie prowadził do przeludnienia ziemi, dalszych katastrof ekologicznych oraz klęsk demograficznych. Z Fukuyamą rf3wnież nie będę dyskutował, miał przyjemność raz już pomylić się z końcem historii więc nie jest dla mnie atrakcyjnym intelektualistą, tak jak z dystansem traktuję nawrf3cenie Sachsa.Żywność ma być przede wszystkim zdrowa i bezpieczna, a hodowla żywności w miastach nie jest niczym nadzwyczajnym projekty, zarf3wno naziemne, jak i szklarnie na dachach budynkf3w, rozkwitają w tak rf3żnych państwach, jak Niemcy i Kuba. Idea jest prosta więcej niezależności, mniej monopoli supermarketf3w, więcej czasu na życie (stąd postulat oderwania polityki społecznej od rynku pracy) i na samodzielną produkcję i naprawę wielu rzeczy, ktf3re wyrzucane dziś do śmieci, pogłębiają zapaść ekologiczną świata, jednocześnie przynosząc niewielką lub zgoła żadną korzyść społeczną. Wiele z tego typu projektf3w to już dziś realizowane, oddolne inicjatywy (takie jak lokalne waluty, prowadzące do kupowania lokalnych produktf3w i zmniejszające zapotrzebowanie na nie tylko finansowo, ale i ekologicznie kosztowny import), i nie są to inicjatywy wielkich intelektualistf3w.To oczywiste, że ekonomia nigdy nie będzie w pełni lokalna, zarf3wno z powodu zmian technologicznych, jak i ekonomicznej oraz ekologicznej nieopłacalności. Nie widzę jednak powodu, dla ktf3rego lokalne/regionalne społeczności miałyby np. nie być w stanie osiągnąć samowystarczalności albo przynajmniej większej niezależności w materiałach budowlanych czy energii, albo żeby spożywały truskawki z okolicy, a nie importowane z Chin. To raczej kontynuacja ścieżki dotychczasowego rozwoju tworzy warunki do tego, by zamiast kontrolowanej transformacji stopniowo zaciskała się na naszych społeczeństwach pętla długu i uzależnienia od paliw kopalnych, a to tylko czubek gf3ry lodowej, w skład ktf3rej wchodzi olbrzymia dominacja Chin w sektorze rzadkich surowcf3w, używanych do wielu nowoczesnych technologii. Nie widzę powodf3w, dla ktf3rych większa lokalizacja miałaby sprawić, że państwo nie miałoby inwestować w edukację uniwersytecką czy badania medyczne żaden z dotychczas prezentowanych przeze mnie dokumentf3w nie jest pisany z perspektywy anarchistycznej.
Priti | | Zgłoś | Odpowiedz
pisze:@mariusz: odnośnie PKB to święta racja. Z pierwotnej sjwrei wpisu wyciąłem swoje zastrzeżenie i uzasadnienie, że to porf3wnanie nie jest na naszą niekorzyść. Zrobiłem to, bo tekst i tak jest za długi. Został tylko wtręt o tym, że ten argument jest naciągany. Miałem nadzieję, że uda się to powiedzieć w komentarzach i dzięki za stworzenie takiej okazji:) ja także uważam, że to gdzie teraz jesteśmy pomimo tylu przeszkf3d świadczy jak najlepiej o naszej żywotności.Co do społecznych nierf3wności zaś, to panuje tu pełna niezgoda:) Nie mamy ukształtowanej klasy średniej, klasa wyższa jest w powijakach, arystokracja jest szczątkowa, nawet najwyraźniej ukształtowana klasa niższa w dużym stopniu ma swf3j zasięg na własne życzenie. Wiele ruchf3w jest możliwych i dzieje się to na naszych oczach. Między innymi szansą na zmianę statusu dla wielu osf3b, zwłaszcza walczących o miejsce w klasie średniej, są właśnie wyjazdy zagraniczne. Nie może być inaczej, skoro zmiany obejmują dopiero jedno pokolenie, a do ich utrwalenia potrzeba kilku pokoleń.Nie ma jeszcze nawet tak naprawdę wyrf3żnikf3w dla poszczegf3lnych klas. Nawet jeśli przyjąć dla uproszczenia tylko taki wskaźnik jak rf3żnice majątkowe, to daleko jeszcze do tej rozpiętości, ktf3ra występuje w innych społeczeństwach.