18 Komentarzy

Tagi Snobka bierze ślub prezenty ślubne upominki charytatywne zamiast kwiatów charytatywna zbiórka na ślubie

Snobka bierze ślub: charytatywne upominki zamiast kwiatów

Ślub to dla każdej pary młodej jeden z najważniejszych dni w życiu. Choć nowożeńcy znajdują się wtedy w centrum uwagi, nie wszyscy podczas uroczystości myślą tylko o sobie. Wśród przygotowujących się do ślubu osób przybywa par, które tego wielkiego dnia organizują pomoc charytatywną.

Wino, czekolady, kupony totolotka – lista upominków, którymi można zastąpić tradycyjne kwiaty, jest właściwie nieograniczona. Niechęć do bukietów z ciętych kwiatów, a już zwłaszcza ich krótkiej żywotności, skłania niektóre pary do wyraźnej prośby o zastąpienie ich czymkolwiek innym lub prezentem wskazanym przez nowożeńców. Kolorowe wiązanki, które nierzadko trafiają na cmentarz lub po prostu więdną poustawiane w pokojach, zastępowane są m.in. łakociami, alkoholami, voucherami i książkami. Kiedy indziej, na wyraźną prośbę młodej pary, podczas składania życzeń trwa zbiórka zabawek dla dzieci czy karmy dla zwierząt.

W dobie coraz większej wrażliwości na potrzeby innych zaproszenia ślubne zyskują coraz to wymyślniejsze formy. Na ozdobnych kartkach pojawiają się sugestie zbiórek pieniędzy, zabawek dla dzieci z domu dziecka, przyborów szkolnych dla uczniów z uboższych rodzin, prezentów dla świetlicy środowiskowej czy wspomnianej wcześniej karmy dla zwierząt z wybranego schroniska. Nieco mniej popularnym w Polsce rozwiązaniem jest ustawienie puszek, do których można wrzucać datki na wybrany cel, np. fundację wspierającą chorych na raka, organizację zajmującą się ochroną środowiska czy fundację walczącą o prawa zwierząt.

Organizując w dniu ślubu charytatywną zbiórkę, warto się do niej dobrze przygotować. Tuż po weselu może okazać się, że karma dla zwierząt jest nieodpowiednia dla mieszkańców schroniska, a zabawki, które zamierzaliśmy podarować dzieciom z konkretnej placówki – zbędne. Przed wysłaniem zaproszeń warto więc skontaktować się z instytucją i poznać jej rzeczywiste potrzeby. By uniknąć problemów z organizacją, najlepiej wspierać mniejsze placówki, w których zabawek, przyborów szkolnych czy karmy, misek i koców dla zwierząt rzeczywiście brakuje.

Nowa moda wśród nowożeńców budzi różne emocje. Bywa, że goście czują się urażeni, albo mimo wyraźnych próśb i tak kupują kwiaty. Zaproszenie, w którym pojawia się sugestia rezygnacji z bukietu, traktowane jest jako brak szacunku dla tradycji. Zgodnie z zasadami savoir-vivre'u goście, bez względu na treść zaproszenia, powinni przynieść ze sobą kwiaty, a wskazany datek potraktować jako dodatkowy upominek. Doświadczenie pokazuje jednak, że łamanie tradycji przychodzi nam wszystkim coraz łatwiej.

Spotkałyście się już z prośbą o charytatywne upominki zamiast kwiatów? A może same zawarłyście taką w swoich zaproszeniach?

Zobacz też: Snobka bierze ślub: zmiana nazwiska bezsensowna czy logiczna
Zobacz też: Pan płaci, pani płaci, wszyscy płacą. Kto i za jaką część budżetu ślubnego odpowiada?


Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Sama 5 lat temu tak zrobiłam - na zaproszeniach poprosiliśmy o środki higieniczne i kosmetyki dla dzieci z Domu Samotnej Matki. Wcześniej zapytałam Dom na co mają największe zapotrzebowanie. Nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami ze strony gości.

gość

gość | | Zgłoś

o kupony totolotka proszą a goście i tak do tego kwiaty dają

gość

gość | | Zgłoś

Material filmowy nie na temat.
Jestem tradycjonalistka i z kwiatow nie zrezygnuje. Rozumiem argument, ze i tak zwiedna, ale przedtem naciesza oczy i nosy. Czekoladki w koncu tez zjemy, alkohol wypijemy i tyle nam z tego.
Nie do konca przekonuje mnie idea datkow na konkretny cel. Bez rzetelnego przygotowania moze sie skonczyc jak po slubie Oli Kwasniewskiej, a czy ktos w tej przedslubnej zawierusze ma naprawde czas, zeby dowiadywac sie o potrzeby schroniska dla zwierzat, czy domu dziecka? Jesli nowozency szczerze chcieliby wspomoc jakas instytucje, mogliby przeznaczyc na nia czesc zebranych na weselu pieniedzy. Jesli wymagaja datkow od swoich gosci, to, w moim odczuciu, jest to dobroczynnosc na pokaz, na dodatek dobroczynnosc cudzymi srodkami. A to juz nie jest OK.

gość

gość | | Zgłoś

teraz jest moda na butelkę wina. w końcu można się razem upijać. A fajnie jest w tak ważnym dniu podzielić się szczęściem z innymi i przekazać coś na dom dziecka czy do schroniska.

gość

gość | | Zgłoś

miejmy z poważaniu oburzenie ciotek i dziadów na łamanie tradycji, która wiąże się z marnotrawstwem na pokaz. to nie te czasy, żeby ślub miał zadowalać tylko gości.

J.

J. | | Zgłoś

O wino bym nie poprosiła, bo ludzie kupiliby najtańsze wino z Biedronki i jak potem miałabym to pić? Znajoma w ten sposób dostała np "Egzotyczny Specjał" za 8zł ;).
Kwiaty są piękne, ale w sytuacji gdy w jednym momencie dostajesz np. 40 bukietów raczej zmieniają się w koszmar z którym nie ma co zrobić, więc się je gdzieś upycha a potem wyrzuca.
Często podają też np konto bankowe lub stronę przez którą można wspierać takie fundacje czy organizacje a dostarczyć potwierdzenie lub bilecik.
Na pewno taka zbiórka ma więcej sensu niż 40 bukietów, nawet jeśli jest to "dobroczynność na pokaz".
A co do czasu - niektórzy mają też konsultantów ślubnych którzy organizują wszystko i nie muszą się martwić o czas ;)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
o kupony totolotka proszą a goście i tak do tego kwiaty dają
W zyciu nie dam nikomu kuponu totolotka. Najglupszy pomysl na swiecie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: J.
O wino bym nie poprosiła, bo ludzie kupiliby najtańsze wino z Biedronki i jak potem miałabym to pić? Znajoma w ten sposób dostała np "Egzotyczny Specjał" za 8zł ;).
Kwiaty są piękne, ale w sytuacji gdy w jednym momencie dostajesz np. 40 bukietów raczej zmieniają się w koszmar z którym nie ma co zrobić, więc się je gdzieś upycha a potem wyrzuca.
Często podają też np konto bankowe lub stronę przez którą można wspierać takie fundacje czy organizacje a dostarczyć potwierdzenie lub bilecik.
Na pewno taka zbiórka ma więcej sensu niż 40 bukietów, nawet jeśli jest to "dobroczynność na pokaz".
A co do czasu - niektórzy mają też konsultantów ślubnych którzy organizują wszystko i nie muszą się martwić o czas ;)
Grunt, ze nie Byksa za 3,99. Ja lubie wina, wszystkie :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: J.
O wino bym nie poprosiła, bo ludzie kupiliby najtańsze wino z Biedronki i jak potem miałabym to pić? Znajoma w ten sposób dostała np "Egzotyczny Specjał" za 8zł ;).
Kwiaty są piękne, ale w sytuacji gdy w jednym momencie dostajesz np. 40 bukietów raczej zmieniają się w koszmar z którym nie ma co zrobić, więc się je gdzieś upycha a potem wyrzuca.
Często podają też np konto bankowe lub stronę przez którą można wspierać takie fundacje czy organizacje a dostarczyć potwierdzenie lub bilecik.
Na pewno taka zbiórka ma więcej sensu niż 40 bukietów, nawet jeśli jest to "dobroczynność na pokaz".
A co do czasu - niektórzy mają też konsultantów ślubnych którzy organizują wszystko i nie muszą się martwić o czas ;)
Dostarczyc potwierdzenie przelewu? Na slub?
Ludzie, przeciez tu jest mowa o uroczystosci z zalozenia romantycznej! Nie robmy z wesela przetargu na tzw. dobroczynnosc.

gość

gość | | Zgłoś

a mi to obojetne co mi dadza,ciesze sie z tego dnia,ciesze sie ze slubu i chce zeby goscie dobrze sie bawili i byl zadowoleni a co nam dadza nie obchodzi mnie to

gość

gość | | Zgłoś

Gdybym miała jakiekolwiek pieniądze, żeby wyprawić wesele...

ania

ania | | Zgłoś

My zbieraliśmy karmę do schroniska. Sporo się uzbierało a ja miałam satysfakcję, ze mogliśmy pomóc zwierzakom.

gość

gość | | Zgłoś

Uważam,ze nie wypada gościom narzucać co powinni kupować a czego nie.jednych stać na wino, inni wola kupić kwiatki. Ja osobiście nie zamieszczałam takich informacji na zaproszeniach ślubnych . Ostatnio zostaliśmy zaproszenie i tam młodzi chcą kasy i wina, a ja nie mam zamiaru do kościoła z flaszka wędrować, i moze nie mam tyle kasy aby w kopertę dac500 zł i wolalabym kupić super pościel. Bo taniej

Kasia212

Kasia212 | | Zgłoś

Ja 6 lat temu poprosiłam gości o maskotki dla Domu Małego Dziecka - otrzymaliśmy cały karton, który po ślubie z przyjemnością przekazaliśmy dzieciakom

gość

gość | | Zgłoś

autor: Kasia212
Ja 6 lat temu poprosiłam gości o maskotki dla Domu Małego Dziecka - otrzymaliśmy cały karton, który po ślubie z przyjemnością przekazaliśmy dzieciakom

a w domu dziecka od maskotek bardziej przydały by sie pomoce szkolne lub książki

gość

gość | | Zgłoś

na weselu kuzynki była kasa w kopercie bo tego potrzebowali a zamiast kwiatów przybory szkolne dla domu dziecka. coś dla nich i coś dla potrzebujących :)

handzia

handzia | | Zgłoś

13 czerwca braliśmy ślub. W zaproszeniach poprosiliśmy ,aby zamiast kwiatów przynieść pieniądze, które byłyby przeznaczone na ich zakup. Do puszki zbieraliśmy pieniądze dla synka kolegi z pracy mojego męża. Nikt nie odebrał tego jako oznakę ignorowanie tradycji - powiem więcej - ludzie byli bardzo hojni. A wyraz niedowierzenia, wzruszenia i wdzięczności taty chłopca - bezcenne!!!

gość

gość | | Zgłoś

Ja prosiłam o wino i kupony. Nic nie wygraliśmy. Wino dostałam dobre i pyszne kawy od jednej pani :) ale sama kiedyś stałam pod kościołem z wielkim proszkiem do prania a kolejnym razem z zabawkami i przyborami szkolnymi. Fajniejsze to niż 40 bukietów kwiatów. .


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja