18 Komentarzy

Tagi Snobka bierze ślub uroczystość przedślubna shadow wedding

Snobka bierze ślub: nowy trend w uroczystościach przedślubnych

Zaręczyny, wieczór panieński, wieczór kawalerski to standard. Za oceanem coraz popularniejsze stają się uroczystości przedślubne stojące w opozycji do tradycyjnego wesela. Są to tzw. shadow wedding, czyli ceremonie, których zadaniem jest ukazanie  drugiej połówce swojej ciemnej strony. Przyszłe panny młode zamiast bukietu róż niosą ciernie, a do samej ceremonii młoda para idzie w nieatrakcyjnych ubraniach. Najistotniejszym elementem wydarzenia jest jednak jawne przyznanie się do swoich wad oraz obaw związanych z wejściem w związek małżeński.

Modę na shadow wedding zapoczątkowali Jessica Benson i jej mąż Jim. Para z San Francisco organizuje tę uroczystość od 2011 roku. Na pomysł wpadła w trakcie przygotowań do własnego ślubu i w niecały rok postanowiła wprowadzić go w życie jako element poradnictwa ślubnego. Jako certyfikowani trenerzy i terapeuci za owo pośrednictwo – trwające od czterech do sześciu miesięcy – oraz organizację tzw. shadow wedding  inkasują od 2500 do 7500 dolarów.

Jak twierdzą państwo Benson, własne shadow wedding zorganizowali, kiedy w czasie przygotowań do własnego ślubu zdali sobie sprawę, że brakuje im czegoś w rodzaju testu rzeczywistości. Wiedząc, że wyobrażenia zwykle odbiegają od realiów życia razem, na kilka tygodni przed ślubem postanowili przeprowadzić alternatywne wesele. Pod osłoną nocy przyznali się do swoich nerwic i najbardziej irytujących cech. Ich „spowiedź” obserwowało 10 najbliższych przyjaciół, mogli więc z dala od tłumów nazwać pewne rzeczy po imieniu.

Podczas uroczystości pary muszą przedstawić swoje wady w formie ślubów, mówiąc np. „ślubuję zadzwonić do moich koleżanek i skarżyć się na ciebie, zamiast sprawę rozwiązać bezpośrednio z tobą”. Ceremonie zwykle odbywają się nocą, na tydzień lub kilka tygodni przed ślubem. Z zasady mają udowodnić, że małżeństwo nie jest zbiorowym złudzeniem i utwierdzić nowożeńców w przekonaniu, że są w stanie ze sobą żyć.

Jessica i Jim Benson nie ukrywają, że shadow wedding nie jest propozycją dla każdego. Tym bardziej nie dziwi, że ich pomysł ma rzesze krytyków, sądzących, że uroczystość jest jedynie kolejnym dodatkiem do wartej miliardy dolarów branży ślubnej. Tak na dobrą sprawę, czy taka uroczystość, w czasach, kiedy większość par mieszka ze sobą na długo przed ślubem i ma szansę poznać swoje zwyczaje, ma w ogóle rację bytu?

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Poebane jak lato z radiem...

gość

gość | | Zgłoś

posrana Ameryka i te ich pomysły...

gość

gość | | Zgłoś

W tradycji katolickich ślubów Młodzi idą do spowiedzi, ale jak się nie ma żadnych normani zasad moralnych, to trzeba się uzewnętrznić.

gość

gość | | Zgłoś

Amerykanie to idioci. Moja "zołza" nie musiała przedstawiać mi swoich ciemnych stron bo ...... ją znałem.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Amerykanie to idioci. Moja "zołza" nie musiała przedstawiać mi swoich ciemnych stron bo ...... ją znałem.
:)))))))))))))))))

ruski

ruski | | Zgłoś

kolejny hamerykański trend dla bezkrytycznych idiotów

gość

gość | | Zgłoś

Tak się kręci biznesy - 2500 - 7500 dolców, za coś, co w zasadzie młodzi przed ślubem powinni już wiedzieć (swoje wady i zalety).

gość

gość | | Zgłoś

To chyba dla przedszkolaków. Szczególnie to głupie ślubowanie.

erfg42

erfg42 | | Zgłoś

co za syf jak mac donald albo kfc

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
W tradycji katolickich ślubów Młodzi idą do spowiedzi, ale jak się nie ma żadnych normani zasad moralnych, to trzeba się uzewnętrznić.
No jasne, bo tylko wyznając jedną słuszną religię (czy w ogóle będąc religijnym) można mieć "zasady moralne". Znam kilka osób, które mają swoje zasady, moralność, wartości - w większości aktywistów różnych organizacji, fundacji (czyli ludzi konkretnie COŚ ROBIĄCYCH w imię tych wartości - nie klepiących pacierze, jakbyś sobie tego życzyła). Nikt z tych ludzi nie wyznaje żadnej religii.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Poebane jak lato z radiem...
LOL

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
W tradycji katolickich ślubów Młodzi idą do spowiedzi, ale jak się nie ma żadnych normani zasad moralnych, to trzeba się uzewnętrznić.
czyli nie żyjąc zgodnie z zasadami wymyślonymi przez instytucję kościoła(czyli ludzi takich jak i my) jest się niemoralnym? ciekawe... wyobraź sobie że to czy jest się dobrym człowiekiem nie zależy od bycia katolikiem - wręcz przeciwnie, największą szkodę społeczeństwu wyrządzają niektóre oszołomy ze swoimi zabobonami i ''mądrościami'' narzucanymi innym:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
W tradycji katolickich ślubów Młodzi idą do spowiedzi, ale jak się nie ma żadnych normani zasad moralnych, to trzeba się uzewnętrznić.

masz racje, przyszli malzonkowie powinni rozmawiac z ksiedzem, a nie ze soba nawzajem ;)

gość

gość | | Zgłoś

Nawet jeśli się nie mieszka razem przed ślubem, z jakichkolwiek powodów, to nie można tak zwyczajnie i po prostu usiąść razem na spokojnie i przyznać się szczerze do swoich wad, nerwic i całej reszty? Naprawdę potrzebna jest do tego osobna ceremonia?

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
W tradycji katolickich ślubów Młodzi idą do spowiedzi, ale jak się nie ma żadnych normani zasad moralnych, to trzeba się uzewnętrznić.
yyy... a co ma spowiedź do zasad moralnych, ja nie chodzę do spowiedzi bo z mojej strony to by była hipokryzja a nie uważam żeby to był wyznacznik czegokolwiek:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Poebane jak lato z radiem...
hahhahahhaahah :) dobre :)

Elzbieta

Elzbieta | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Poebane jak lato z radiem...
LOL
...naprawde sie dziwie ludziom-niedowiarkom, ze majac tak wierzacego co doprowadzilo do świetości papierza wszyscy maja na wszystko wytlumaczenie i wymowke aby nie chodzic do kosciola-bo ksieza cos tam ble ble ble...bo nie pojde do spowiedzi bo bleble,...a tak naprawde jesli nie wierzycie w Boga to cóż jest warte wasze zycie"?
Potraficie wszystkich krytykowac ale nie siebie, a świeta Rita, a Św. ojciec Pio, a Św.paweł2, a Św.Fałstyna , a cud w Lurt?
to dla Was nic nie znaczy?

Elzbieta

Elzbieta | | Zgłoś

Spodobały mi sie słowa człowieka , ze ludzie , ktorzy nie przyjmuja komuni to "chodzace trupy"...pozdrawiam

gość

gość | | Zgłoś

autor: Elzbieta
autor: gość
autor: gość
Poebane jak lato z radiem...
LOL
...naprawde sie dziwie ludziom-niedowiarkom, ze majac tak wierzacego co doprowadzilo do świetości papierza wszyscy maja na wszystko wytlumaczenie i wymowke aby nie chodzic do kosciola-bo ksieza cos tam ble ble ble...bo nie pojde do spowiedzi bo bleble,...a tak naprawde jesli nie wierzycie w Boga to cóż jest warte wasze zycie"?
Potraficie wszystkich krytykowac ale nie siebie, a świeta Rita, a Św. ojciec Pio, a Św.paweł2, a Św.Fałstyna , a cud w Lurt?
to dla Was nic nie znaczy?
ja na przykład wierzę w Boga ale nie w kościół, więc do niego nie chodzę bo nie chce właśnie słuchać tych księży, do spowiedzi też nie chodzę bo robię rzeczy ''zakazane'' a sama nie uważam że to coś złego, wręcz przeciwnie. Można być wierzącym, dobrym człowiekiem bez instytucji kościoła, bo to tylko instytucja.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Elzbieta
autor: gość
autor: gość
Poebane jak lato z radiem...
LOL

...naprawde sie dziwie ludziom-niedowiarkom, ze majac tak wierzacego co doprowadzilo do świetości papierza wszyscy maja na wszystko wytlumaczenie i wymowke aby nie chodzic do kosciola-bo ksieza cos tam ble ble ble...bo nie pojde do spowiedzi bo bleble,...a tak naprawde jesli nie wierzycie w Boga to cóż jest warte wasze zycie"?
Potraficie wszystkich krytykowac ale nie siebie, a świeta Rita, a Św. ojciec Pio, a Św.paweł2, a Św.Fałstyna , a cud w Lurt?
to dla Was nic nie znaczy?
Troll? Bo tak ciasnego umysłu chyba nikt nie może mieć.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja