12 Komentarzy

Tagi zwierzak pod choinkę pies pod choinkę kot pod choinkę święta prezenty świąteczne

Snobka świątecznie: zwierzaki pod choinkę? Tylko pluszowe!

Wizyta u fryzjera zaliczona, zapasy karmy zrobione, legowisko wyprane – piesek przygotowany. Pora na smażenie ryb i pieczenie ciast. Przedświąteczna gorączka to cała lista zadań do zrealizowania, a nierzadko też czas podejmowania pochopnych decyzji. Za taką pochopną decyzją kryje się m.in. zamiar dostarczenia komuś pod choinkę żywego zwierzaka. Ten, jakby na to nie spojrzeć, wiąże się z obowiązkami i kosztami. Dlatego apelujemy: jeśli macie w planach sprezentowanie komuś czworonoga, poprzestańcie na tych pluszowych.

Fakt, zakładam czarny scenariusz, ale jeśli chodzi o dobro zwierząt, nie potrafię inaczej. O czworonogach porzucanych w pierwszym kwartale roku lub tuż przed letnim urlopem słyszałyście pewnie nie raz i nie dwa. Bardzo często są to zwierzaki, którymi zachwyt minął wkrótce po świętach. Mimo to psy, koty, gryzonie, króliki czy zwierzęta egzotyczne wciąż, często obwiązane czerwoną wstążką, trafiają pod choinkę. Na domiar tego pod choinką braknie zwykle wyprawki, a jak skompletować ją w czasie świąt, kiedy wszystkie sklepy są zamknięte?

Argumentów za niekupowaniem zwierzaka pod choinkę jest cała masa. Największym nieporozumieniem wydaje się oczywiście kupowanie psa czy kota dziecku. Mały szczeniaczek, gdy wyrasta na dużego psa, przestaje kojarzyć się ze słodkim pluszakiem. Efekt? O spacery, które miały być obowiązkiem dzieci, muszą zadbać ich rodzice. Powiecie pewnie, że wystarczy kupić małego pieska, takiego jak york czy shih-tzu. Tu trzeba jednak liczyć się także z kosztami regularnych wizyt u fryzjera i odpowiednich szamponów.

Doświadczenie pokazuje, że dzieci nowymi zabawkami potrafią się znudzić w kilka dni. Co jeśli znudzą się zwierzakiem? Odstawią do kąta albo zaprowadzą go do schroniska? Zresztą, czy świąteczne zamieszanie jest odpowiednią porą na przyjęcie zwierzęcia, które do zadomowienia się w nowym miejscu potrzebuje spokoju? Wielu nie zdaje sobie sprawy także z wiążących się z posiadaniem zwierzaka kosztów. Do karmy należy doliczyć chociażby weterynarza. Nawet jeśli pies lub kot nie będzie chorować, wymaga specjalistycznej kontroli i regularnych szczepień.

Kiedy zwierzak jako prezent pod choinkę wchodzi w grę? Jedynie wtedy, kiedy jest to decyzja całej rodziny. Rodziny, która na zwierzaka zdecydowałaby się bez względu na to, czy nadchodzi akurat Wigilia czy też nie, bo emocje są naprawdę złym doradcą. A jeśli kochamy zwierzęta, zamiast przekazywać je komuś w prezencie, odwiedźmy po prostu schronisko – mieszkające w nich psy i koty z pewnością ucieszą się z jedzenia i koców.

Zwierzę to nie przedmiot. To żywe stworzenie, które wymaga odpowiedzialnego podejścia, wydatków, a w przypadku dzieci – także odpowiednich przygotowań.

Zobacz też: Blogerki i ich pupile: na pociechę w długi jesienny wieczór
Zobacz też: Nie kupuj – adoptuj!

 

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Podpisuję się pod apelem Margaret! Moja koleżanka regularnie organizuje akcje pomocy zwierzętom w schronisku i tym wałęsającym się po ulicach bo znudziły się właścicielowi. W domu ma trzy adoptowane psy odebrane z wątpliwej jakości "hodowli", które miały być u niej na chwilę zanim znajdzie się dla nich stałe lokum. Ma miękkie serce więc razem z mężem mają 4 suczki;). Koszty leczenia tych wymęczonych zwierząt ogromne!
Moda na yorki i inne malutkie psy doprowadziła do powstania prawdziwych "fabryk", w których suczki są wymordowane "produkcją" małych słodkich szczeniaczków...
Dla wszystkich angażujących się wszystkiego dobrego i pamiętajcie o kocach i karmie dla schronisk.

gość

gość | | Zgłoś

W dzien swoich urodzin wyrwałam definitywnie 6kg psa z kojca od sasiada-sadysty. Zaniedbanego, wychudzonego, bitego. Przepychanki i straszenie opieka nad zwierzętami trwała 2 miesiace. Az w koncu mi powiedzial, zebym "se go wziela, bo go zakopie"

I to byl najlepszy prezent urodzinowy.

maja111

maja111 | | Zgłoś

Popieram apel!!!
Nie - dla "prezentu kotek, szczeniaczek"!!!
Wiem ,co mówię. Pomagam zwierzętom wolno żyjącym, zachęcam do tego innych wrażliwych na krzywdę naszych "braci mniejszych":) Pozdrawiam

gość

gość | | Zgłoś

Pieski,kotki,dajcie znajomym małą kaczuszkę.Jak podrośnie i się im znudzi to będą mogli ją zjeść.mniam mniam.

gość

gość | | Zgłoś

Pieski,kotki,dajcie znajomym małą kaczuszkę.Jak podrośnie i się im znudzi to będą mogli ją zjeść.mniam mniam.

gość

gość | | Zgłoś

Dostałam kota na urodziny, Kocham tego sierściucha ale zawsze mam problem, kiedy chcę wyjechać.

Wanda 01

Wanda 01 | | Zgłoś

Ja cztery lata temu - po śmierci naszej ukochanej Gapci - dostałam od męża, właśnie pod choinkę, pięknego kociaka.
I żeby nie było mu smutno miesiąc później dokupiliśmy mu towarzysza zabaw - drugiego kociaka. Są u nas kochane i dopieszczane. A ja już nie potrafiłabym bez nich żyć!!!

ewkam232

ewkam232 | | Zgłoś

ja tak samo!!!! nie popieram kupowania zwierząt pod choinke oraz kupowania zwierzaków w ogóle! sama zachęcma ludzi żeby szukali zwierzaków, które mozna adoptować ! są specjalne fora internetowe i portale fundacji/schronisk, albo ogólne typu myzoo.pl gdzie można umieszczac takie ogłoszenia, żeby zwierzak znalazł dom. NIE KUPUJCIE ZWIERZAKOW NA PREZENT WIELE Z NICH POTEM KOŃCZY NA ULICY :((( nie zasługuja na to!!!

kasiajj

kasiajj | | Zgłoś

Nie ma zasady. Moje psy zwykle dostawałam na Mikołaja. To już prawie rodzinna tradycja :) Beethoven, mój pierwszy Przyjaciel żył z nami prawie 13 lat, a Sasha w tego Mikołaja świętowała swoje 5. "przynosiny".

afsdf

afsdf | | Zgłoś

autor: Wanda 01
Ja cztery lata temu - po śmierci naszej ukochanej Gapci - dostałam od męża, właśnie pod choinkę, pięknego kociaka.
I żeby nie było mu smutno miesiąc później dokupiliśmy mu towarzysza zabaw - drugiego kociaka. Są u nas kochane i dopieszczane. A ja już nie potrafiłabym bez nich żyć!!!

ja też bez swojego kota nie umiałabym żyć, mimo że czasem jest taki podły to nie umiem się na niego gniewać i zatuliłabym go na śmierć :P nie mam szacunku do osób, które znęcają się nad zwierzętami.

gość

gość | | Zgłoś

Ludzie nie dajcie się więcej oszukiwać polskim bankom. Ciężko dzisiaj znaleźć w internecie rzetelne informacje, ja prowadzę swoją małą prywatną stronkę na której możecie się dowiedzieć o oszustwach banków. Wstawcie kropki w miejsce spacji: polskiebanki cba pl

fssfsf

fssfsf | | Zgłoś

Chciałam dać kota w prezencie, ale nie stać mnie na takiego, który nadawałby się dla alergika. Szkoda, bo Pani widać bardzo chciałaby zwierza, ale Pan ma alergię. Na swoją obronę powiem, że w momencie wręczania prezentu, podkreśliłabym, że gdyby cokolwiek im nie pasowało, to zwierza przygarnę ja.

ggiena

ggiena | | Zgłoś

Zwierzeta to nie zabawki.Czy ludziska to wreszccie zrozumieja.

gość

gość | | Zgłoś

to ci ktorzy kupuja ziwerzaka pod choinke, a nie oddaja, sa idiotami


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja