3 Komentarze

Tagi zabieg Experience –KMX Kevin Murphy zabiegi na włosy

Sprawdziłyśmy na sobie: Experience – KMX czyli rewitalizacja dla włosów

Jesienią chętnie sięgamy po pilingi. Zarówno te do twarzy, jak i do ciała. Chcemy pozbyć się martwego naskórka, by skóra odzyskała blask. Brakuje go też włosom. Tutaj jednak sytuacja trochę się komplikuje, bo niewiele jest dobrych szamponów pilingujących. Postanowiłam więc wybrać inne rozwiązanie i przetestowałam zabieg Experience –KMX firmy Kevin Murphy w salonie Garaż 12 na warszawskim Mokotowie. Szampony i odżywki firmowane przez tego pochodzącego z Australii stylistę, już znałam. Zawsze przyciągają wzrok, bo mają ciekawe opakowania, ale ważniejsze jest to, że zawierają dużo składników naturalnych i nie ma w nich siarczanów ani parabenów.

Zabieg KMX nie jest długi i skomplikowany, wręcz przeciwnie. Zaczyna się po prostu od mycia włosów, ale z użyciem Maxi Wash, szamponu detoksykującego. Sprawia, że z pasm znikają resztki kosmetyków do stylizacji i martwe łuski włosa. Ten etap trwa 5- 10 minut, połączony jest z masażem. Szampon ma silne działanie pilingujące, w jego składzie są kwasy owocowe m.in z papai, ananasa i owoców cytrusowych.

Kolejny etap to szybkie mycie szamponem dobranym do rodzaju włosów. U mnie był to Born.Again.Wash dla włosów zniszczonych. Potem czas na nawilżanie. Fryzjerka nałożyła na moje pasma maskę, którą powstała z silnego preparatu regeneracyjnego również z serii Born.Again i odżywki dobranej do włosów, była to Angel.Rinse, idealnej dla farbowanych pasm.

Po ok. 15 minutach zmywa się ją, można już suszyć i układać włosy. Zaraz po zabiegu pasma sprawiały wrażenie lżejszych, bardziej gładkich i lśniących.

–      To efekt dokładnego, ale nie agresywnego oczyszczania. Kwasy owocowe działają delikatnie. I oczywiście solidnego nawilżenia, które po zimie jest włosom szczególnie potrzebne -  podkreśla fryzjerka z salonu Garaż 12. Koszt zabiegu to 120zł. Można go wykonywać przed i po koloryzacji.

Autor: Dorota
M

M | | Zgłoś

no cóż peeling włosów to można zrobić w domu szamponem z SLS o prostym składzie i cukrem/kawą, jakoś nie wierzę w cuda tego zabiegu za 120 zł

gość

gość | | Zgłoś

Jedne w domu inne lubią być wypieszczone w salonie. Nie ma przymusu

gość

gość | | Zgłoś

Ja potrzebuje kosmetykow bez substancji, ktore otwierają luske, bo mam dosc tego, ze mam ciagle brzydkie wlosy

olaOli

olaOli | | Zgłoś

Używam produktów KM i jestem bardzo zadowolona, choć przed zakupem, myślałam,że będzie to kolejne wyrzucenie w błoto pieniędzy na drogie kosmetyki. Teraz nie zamieniłabym na żadne inne! Myślę,że jednak bardziej opłaca kupić się produkty samemu, i wykonywać bardzo prosty zabieg mycia włosów w domu..wystarczy na wiele użyć..kosmetyki są bardzo wydajne


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja