14 Komentarzy

Tagi Sandra Ballentine modelowanie włosów

Straciła majątek na modelowaniu włosów suszarką

Jeśli w domu waszej przyjaciółki brakuje szamponu, prawdopodobnie jest ona naśladowczynią Sandry Ballentine, dziennikarki z Nowego Jorku. Światowe media obiegła właśnie informacja, że dopadło ją uzależnienie od... wizyt w salonie fryzjerskim, a konkretniej – od układania włosów za pomocą suszarki.

Dążenie do perfekcji to najprostszy sposób na wpadnięcie w nałogi. To, jak widać, odnosić się może nawet do stylizacji włosów. Sandra Ballentine niemal przez 20 lat nie myła włosów sama, lecz zlecała to ekspertom, czyli fryzjerom i stylistom. W pewnym momencie okazało się, że na wizyty u fryzjera wydaje 250 dolarów tygodniowo. Sprawę z problemu zdała sobie dopiero wtedy, gdy przyjaciel zapytał, dlaczego pod prysznicem w jej mieszkaniu nie ma ani jednego szamponu.

Biorąc pod uwagę, ile bohaterkę całego zamieszania wyniosło uzależnienie, musiała ona zdecydować się na odwyk. Obecnie stara się odwiedzać fryzjera raz na dwa tygodnie. Przez trzy miesiąc ma również unikać korzystania z prostownic, lokówek i suszarek. Zamiast myśleć o modelowaniu włosów, musi skupić się na ich odżywieniu. W tym celu nowojorska redaktorka testuje liczne szampony i odżywki, starając się jednocześnie zaakceptować prawdziwą strukturę swoich włosów.

Taki nałóg, jak nietrudno się domyślić, wpływa nie tylko na stan konta. Sprawia on również, że od obecności fryzjerskiego salonu uzależnione jest np. miejsce wakacyjnego wypoczynku. A to może zniechęcić chociażby do pełnego wrażeń urlopu na safari.

Czytaj też: Jak często zmieniasz fryzurę? Brytyjki robią to aż... 36 razy w życiu

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Mama mojego kumpla. Kobieta która sama sobie włosów nie myje. Jak to powiedział to byłam zaszokowana.

gość

gość | | Zgłoś

No i? Jak kogos stac to czemu nie? Gdy nie stac nie zaczynac. Zdrowy rozsadek zachowac? Czemu polakow takie zeczy dziwia? Kazdy dba o siebie na swoj sposob!

patkaaaaaaaaaaaaaa

patkaaaaaaaaaaaaaa | | Zgłoś

autor: gość
No i? Jak kogos stac to czemu nie? Gdy nie stac nie zaczynac. Zdrowy rozsadek zachowac? Czemu polakow takie zeczy dziwia? Kazdy dba o siebie na swoj sposob!
temu takie dziwią, że laska nigdy nie myła sama włosów... wyjazd na działkę, na wakacje, na narty, czy zwykłe siedzenie w domu jest poprzedzone wizytą u fryzjera... zapewne temu dziwi... poza tym podejrzewam, że ta kobieta ma siano na głowie zamiast włosów...

gość

gość | | Zgłoś

też mi problem. jakby mnie było stać też bym z chęcią zaprzestała samodzielnego mycia i modelowania i robiła, to wyłącznie u fryzjera.
nie może pojechać na safari? bidulka:) ja tam nie mam ochoty jechać na safari ani na działkę ciotki Ziuty z wiadrem zamiast łazienki ani inne tym podobne miejsca z dala od cywilizacji,więc taki "nałóg" jak najbardziej by mi pasował

gość

gość | | Zgłoś

autor: patkaaaaaaaaaaaaaa
autor: gość
No i? Jak kogos stac to czemu nie? Gdy nie stac nie zaczynac. Zdrowy rozsadek zachowac? Czemu polakow takie zeczy dziwia? Kazdy dba o siebie na swoj sposob!
temu takie dziwią, że laska nigdy nie myła sama włosów... wyjazd na działkę, na wakacje, na narty, czy zwykłe siedzenie w domu jest poprzedzone wizytą u fryzjera... zapewne temu dziwi... poza tym podejrzewam, że ta kobieta ma siano na głowie zamiast włosów...
nie sadze, zeby bohaterka tego artykulu jezdzila na dzialke... a z wyjazdem na narty jestem pewna, ze z latwoscia znajdziesz kurorty z salonem fryzjerskim. Tez uwazam, ze jak ja na to stac to czemu nie? jej problem, jej pieniadze....

gość

gość | | Zgłoś

moja babcia tez nie myje sama włosow. co tydzień chodzi do fryzjera je ułożyć

gość

gość | | Zgłoś

niby tyle wydaje na włosy a i tak nie widać jakiegoś super efektu

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
przez to rozumiem że myje je tylko az na tydzień u fryzjera? fuuj
autor: gość
moja babcia tez nie myje sama włosow. co tydzień chodzi do fryzjera je ułożyć

zobaczymy jak czesto ty bedziesz myla w wieku 80 lat.. to dopiero fuuuj. Moja babcia bierze prysznic z myciem wlosow raz na tydziej, jednak codziennie spedza 2h w lazience by dokladnie sie ombyc gabka i nakremowac. I co, powiesz, ze fuj? W jej wieku to nawet reki nie bedziesz mogla utrzymac w powietrzu dluzej niz minute

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
przez to rozumiem że myje je tylko az na tydzień u fryzjera? fuuj
autor: gość
moja babcia tez nie myje sama włosow. co tydzień chodzi do fryzjera je ułożyć

zobaczymy jak czesto ty bedziesz myla w wieku 80 lat.. to dopiero fuuuj. Moja babcia bierze prysznic z myciem wlosow raz na tydziej, jednak codziennie spedza 2h w lazience by dokladnie sie ombyc gabka i nakremowac. I co, powiesz, ze fuj? W jej wieku to nawet reki nie bedziesz mogla utrzymac w powietrzu dluzej niz minute
Jako dziecko nie myłam włosów cześciej niż 1 w tygodniu. W ogóle się nie przetłuszczały, a teraz codziennie do pracy muszę umyć. Jednak robię to sama :D

gość

gość | | Zgłoś

gdyby to nie był problem to kobieta nie robiła by sobie odwyku, nieprawdaż? Każdy nałóg to problem. Nie ma nałogów "pozytywnych".

mój pseudonim

mój pseudonim | | Zgłoś

autor: gość
też mi problem. jakby mnie było stać też bym z chęcią zaprzestała samodzielnego mycia i modelowania i robiła, to wyłącznie u fryzjera.
nie może pojechać na safari? bidulka:) ja tam nie mam ochoty jechać na safari ani na działkę ciotki Ziuty z wiadrem zamiast łazienki ani inne tym podobne miejsca z dala od cywilizacji,więc taki "nałóg" jak najbardziej by mi pasował
podobno lepiej myć i modelować włosy u rzeźnika albo kowala.

Cocco

Cocco | | Zgłoś

Haha ale żenujące, czego te durne gazety nie wymyślą. Czekamy na uzależnienie od wizażystki - o kobiecie, która nie malowała się sama, tylko po podkład, tusz i puder leciała do profesjonalistki. Hahaha

g

g | | Zgłoś

żeby ona tak dazyla w pracy do perfekcji,jak nadaza do salonu fryzjerskiego to by tak nie wyla z braku kasy,

gość

gość | | Zgłoś

Wogóle nie rozumiem bzdetnej dyskusji...kto ma kasę niech robi z nią co chcę, kto nie ma niech sobie sam włosy myje...a do autorki krytycznego komentarza na temat mycia włosów raz w tygodniu przez starszą osobę...nie ma się co dziwić, i odnosić to do tego, że młodsi- Ty, robią to częściej. dla starszej osoby pielegnacja i tak jest nie lada wyczynem, nie ze względu na niechęć do tego, lecz raczej stan zdrowia i sprawność fizyczną. Pytanie tylko czy Ty w takim wieku będziesz miała wogóle co myć...

kalina

kalina | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
przez to rozumiem że myje je tylko az na tydzień u fryzjera? fuuj
autor: gość
moja babcia tez nie myje sama włosow. co tydzień chodzi do fryzjera je ułożyć

zobaczymy jak czesto ty bedziesz myla w wieku 80 lat.. to dopiero fuuuj. Moja babcia bierze prysznic z myciem wlosow raz na tydziej, jednak codziennie spedza 2h w lazience by dokladnie sie ombyc gabka i nakremowac. I co, powiesz, ze fuj? W jej wieku to nawet reki nie bedziesz mogla utrzymac w powietrzu dluzej niz minute
Czeste mycie skraca zycie.W lecie to ja rozumie brac prysznic kilkarazy na 24 godziny ale w zimie??Umyc się porządnie.Co do tej paniusi: ma pare wloskow i lata do fryzjera. tam przez lata zgubila 60 % objetosci.Wlosy nie lubia czestego mycia.Pa

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
No i? Jak kogos stac to czemu nie? Gdy nie stac nie zaczynac. Zdrowy rozsadek zachowac? Czemu polakow takie zeczy dziwia? Kazdy dba o siebie na swoj sposob!
Polaków przez małe"p", rzeczy przez "ż"... tu dopiero jest siano w głowie. Jak takie osoby nie wstydzą się w ogóle pisać publicznie? Toż to kompromitacja taki analfabetyzm!!!!


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja