Sukienka s.Oliver
Na początek wiosny marka s.Oliver proponuje uroczą niebieską sukienkę. Bardzo prosty, trapezowy, lekko przymarszczony dół wykończony na dole szeroką listwą zestawiono z ozdobną, dopasowaną górą.
Pas sukienki jest podniesiony. W miejscu rękawów znalazły się niewielkie falbanki. Głęboki, wyokrąglony dekolt obszyto podobnymi drapowaniami. Dwie warstwy przymarszczonego, niebieskiego materiału ozdobnie opadają na przodzie.
Cena: 199 zł
Kupisz w sklepach s.Oliver. Adresy tutaj.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo ładna. Dobierając do niej ciekawe dodatki można stworzyć fajną kreację.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Śliczna :))))
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo ladna. i fajny chabrowy kolor. udana propozycja :) na lato w sam raz.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Fajna, ma potencjał.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Taka zwyczajna szczerze mówiąc...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo ładna, chociaż dla mnie trochę duży dekolt..
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Raczej brudny błękit niż chaber, ale fakt, bardzo ładna :)
olciaaa | | Zgłoś | Odpowiedz
urocza, śliczna :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
łaaaa, śliczna !
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo ładna ale chyba bardzo prześwitująca
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
cudo
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Przeurocza:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
świetna, biorę ją :)!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Udało mi się ostatnio kupić bardzo podobną tylko granatową. Jak mogłabym ją ugryźć, żeby założyć ją choćby jutro? Czy może jeszcze trochę za zimno? ;)
smanna | | Zgłoś | Odpowiedz
Na taką zimną pogode ja bym ją ugryzła z legginsami chociażby czarnymi albo takimi imitującymi jeans, do tego jakieś kozaczki (jeśli jest przed kolano)lub botki szare, stalowe lub beżowe, oliwkowo zielone, zgnita zieleń też jak do granatu, coś w takich kolorach + pasek w talii najlepiej i kardigan, płaszczyk, dłuższe kolczyki+ młodzieńcza lekka fryzurka :) tak to widze. Ogólnie tą błękitną połączyłabym z beżem, brązem i granatem.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja zamiast legginsów dałabym kryjące rajstopy 60DEN, czarne lub grafitowe rajstopy. Połączenie legginsów z sukienkami (chyba że ledwo tyłek zakrywa) lub spódniczkami to jedno z najgorszych połączeń jakie kiedykolwiek wymyślono
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
w sam raz dla mnie na okres ciazy wymarzona;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jest świetna.