Sukienka So Fabulous
Prezentowana sukienka to propozycja z kolekcji przeznaczonej dla kobiet noszących rozmiary kategorii Plus. Oferowana jest wersja purpurowa i czarna w przedziale obejmującym rozmiary od 14 do 32. Obydwie sukienki uszyto z elastycznego, półmatowego, dżerseju zmarszczonego tak, by maskować niedoskonałości sylwetki. Materiał w okolicach biustu usztywniono i wzmocniono wbudowanym biustonoszem. Dla lepszego podtrzymania dołączono do niego regulowane, odpinane ramiączka.
Cena: 199 zł
Do kupienia w sklepie Halens.
Sarenka_ | | Zgłoś | Odpowiedz
Góra ciekawa, ale ogólnie to chyba źle skrojona.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
śliczna!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ech. Fajna, tylko czemu tylko od 14 w gore? A "normalnej" 10tki to juz nie laska? Wszyscy krzycza, ze zwykle marki nie produkuja duzych ciuchow i ze to jest dyskryminacja, a to to niby co? :/
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
kurde, ja nosze rozmiar 4! po co pokazujecie ciuchy, ktore sa wiekie jak namiot? czy w ogole ktos poza kwadransowymi grubasami nosi takie wieeeelkie ubrania?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Pisząc w ten sposób dyskryminujesz ludzi "większych". Ja osobiście noszę XS i jest mi z tym źle, niby są na mnie wypasione ciuchy i super w nich wyglądam, ale wolałabym mieć więcej ciała i nosić rozmiar S lub M. Niestety szczupłość odziedziczyłam po mamie i choćbym nie wiem co robiła i co jadła to i tak nie utyję, a bardzo bym chciała. Mam krąglejszą koleżankę i też wygląda super, trzeba wiedzieć co ubierać a czego nie, a przede wszystkim umieć pokazać walory i zakryć wady. I nie musisz wierzyć ale ma duże powodzenie u facetów, nawet czasem większe niż ja choć paskudą nie jestem :) Nawet szczupła dziewczyna może w ekstra ciuchach niekorzystnie wyglądać :/
Nya | | Zgłoś | Odpowiedz
z kolekcji przeznaczonej dla kobiet
noszących rozmiary kategorii Plus."
Zapewne dlatego. :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
To niech 'kobiety w rozmiarze plus' się nie burzą, że sieciówki robią ubrania do pewnego rozmiaru i koniec. One mają ciuchy tylko dla siebie, szczupli również.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
fajna:-))oba kolory są ciekawe, szkoda że tylko dla kobiet "większych"
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
fessu | | Zgłoś | Odpowiedz
Teraz jest coraz więcej młodych dziewczyn które nie noszą rozmiarów S, M czy L tylko XL i większe to troszke przerażające, ale w dobie fastfoodów nie ma co się dziwić. Amerykanki w 90% są baardzo grube a fastfoody w końcu z tamtąd do nas "przyszły". Tak więc po co to oburzanie się że pokazana została sukienka dla "osób plus" chyba te osoby też chcą ładnie wyglądać, a dziewczyna szczupła wejdzie do pierwszego lepszego sklepu i znajdzie coś super....
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Obawiałabym się tego wbudowanego stanika - producent może szyje większe rozmiary, ale o większych biustach raczej nie pomyślał.Niestety rozmiar biustu nie wzrasta proporcjonalnie do obwodu bioder czy pasa. Mimo wszystko, sukienka bardzo ładna.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Moja przyjaciółka jest wielokrotną XL-ką i musi niemal wyłącznie polegać na katalogach wysyłkowych. Niestety fasony oferowane puszystym są często namiotowate albo babciowate, można zapomnieć o ubieraniu się w określonym stylu - trzeba brać to co jest (albo korzystać z drogich usług krawieckich).
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A tak na marginesie, zrzucanie całej winy za otyłość na fast-foody jest błędem. Polska kuchnia jest bardzo tłusta i ciężkostrawna, a mimo to Polacy zawsze byli raczej przeciętnie zbudowani. Moim zdaniem winny otyłości jest przede wszystkim brak ruchu.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja tez jestem xs i niewiem czego wy tak zazdroascicie;p male cycki i wogole. kazdy ma cos;]
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie lubię sukienek bez ramiączek