7 Komentarzy

Tagi moda i styl zakupy wyprzedaże

Szał zakupów na wyprzedażach. Jak nie wpaść w pułapkę?

40, 50 a nawet 70 proc. niższa cena - takie oferty robią wrażenie na każdym konsumencie. W szale styczniowych wyprzedaży łatwo jednak wpaść w pułapki, które przygotowują na klientów niektórzy sprzedawcy.

- Trzeba dokładnie sprawdzić cenę produktu. Często zdarza się, że cena na półce lub na metce, nijak ma się do ceny, która wyświetla się w kasie. Często cena na półce jest niższa. W takiej sytuacji konsument ma prawo kupić produkt w takiej cenie, która widniała na półce, czy na metce - mówi Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Warto też zapytać sprzedawcę o przyczyny przeceny danej rzeczy. To staje się ważne przy reklamacji. Jeśli produkt został przeceniony, bo brakuje mu guzików, to z takiego powodu nie będziemy mogli go reklamować. Ale jeśli np. skurczy się w praniu, to możemy.

I najważniejsze: zawsze możemy reklamować kupiony towar. - Jeżeli jakiś sklep ma napis: reklamacji nie przyjmujemy, to znaczy, że łamie nasze podstawowe prawo konsumenckie. Zawsze możemy reklamować towar. Bez względu na to, czy kupujemy na wyprzedaży czy po regularnej cenie. To, że kupujemy towar taniej, nie znaczy, że mamy mniej praw - zapewnia Majchrzak.

Szał zakupów na wyprzedażach. Jak nie wpaść w pułapkę

Autor: Ally
gość

gość | | Zgłoś

Jak nie wpasc w pulapke? Uswiadomic sobie ze nawet w cenie wyprzedazowej sieciowki nas rzna z gigantyczna przebitka

gość

gość | | Zgłoś

dlatego ja poza Carry odpuscilam sobie zakup w sieciowkach. dziwia mnie kobiety ktore rzucaja sie w zarze na swetry za 119 pln.

Kasia990

Kasia990 | | Zgłoś

Najlepiej kupować przez Internet - ja tak robię i nie dość, że zaoszczędzę, to jeszcze mam prawo do 14 dni na zwrot towaru :) W dodatku, właśnie się dowiedziałam z tego bloga prokonsumencki.pl/blog/zwrot-towaru-zakupionego-przez-internet-przez-konsumenta-nowa-ustawa-konsumencka/ że jeżeli sprzedawca nie poinformuje mnie o tym prawie, to mogę towar oddać jeszcze przez rok! Zakupy przez Internet to piękna rzecz :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
dlatego ja poza Carry odpuscilam sobie zakup w sieciowkach. dziwia mnie kobiety ktore rzucaja sie w zarze na swetry za 119 pln.
Zgadzam się całkowicie:) Czasem kupuję na wyprzedażach, ale wolę second-handy:)

gość

gość | | Zgłoś

A ja się dziwię że kupujecie w takich tandetnych sklepach.Ja mogę sobie pozwolić na ciuszek z gornej półki ,ale też z nie najwyższej bluzka do 300 zl,buty ok 1 tyś.Coś kupię ale nie zbyt często.Kupuję rzeczy na allegro dobrych marek używane które w sklepie kosztują ok 2 tyś.Z dobrych materiałów,kaszmiru.Pochodzę i jak mi się znudzi puszczam do sprzedaży dalej i nic nie tracę.

gość

gość | | Zgłoś

a..i uwazajcie w reserved :D

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
A ja się dziwię że kupujecie w takich tandetnych sklepach.Ja mogę sobie pozwolić na ciuszek z gornej półki ,ale też z nie najwyższej bluzka do 300 zl,buty ok 1 tyś.Coś kupię ale nie zbyt często.Kupuję rzeczy na allegro dobrych marek używane które w sklepie kosztują ok 2 tyś.Z dobrych materiałów,kaszmiru.Pochodzę i jak mi się znudzi puszczam do sprzedaży dalej i nic nie tracę.
ach joj... urzekla mnie ta historia... jakby te lepsze marki produkowaly cos lepszego. Wybulilam prawie tysiaka na sukienke z max mary i wyrzycilam do smieci. Pylila sie tak, ze udusic sie mozna bylo... Tommie - szmatki
Ralph LAuren - szalu nie ma...
itd.

aaaabbbbccc

aaaabbbbccc | | Zgłoś

autor: gość
A ja się dziwię że kupujecie w takich tandetnych sklepach.Ja mogę sobie pozwolić na ciuszek z gornej półki ,ale też z nie najwyższej bluzka do 300 zl,buty ok 1 tyś.Coś kupię ale nie zbyt często.Kupuję rzeczy na allegro dobrych marek używane które w sklepie kosztują ok 2 tyś.Z dobrych materiałów,kaszmiru.Pochodzę i jak mi się znudzi puszczam do sprzedaży dalej i nic nie tracę.
Pisze się tys. a nie tyś. Pozwól sobie może na drogi słownik.

aliśka

aliśka | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
dlatego ja poza Carry odpuscilam sobie zakup w sieciowkach. dziwia mnie kobiety ktore rzucaja sie w zarze na swetry za 119 pln.
Zgadzam się całkowicie:) Czasem kupuję na wyprzedażach, ale wolę second-handy:)

Ja również mam tak samo..wolę lumpeksy. a jeśli wyprzedaże to z głową. ostatnio można zaobserwować pełno ciuchów na wyprzedażach sprzed kilku lat, które nie sprzedały się wczesniej a zalegały na magazynie. sama pracowałam w sieciówce więc wiem jak jest. są to stare ciuchy sprzed kilku kolekcji, a cenę na wyprzedaży i tak mają zawyżoną.

MartaGirlJ

MartaGirlJ | | Zgłoś

Oczywiście, zanim zdecydujemy się na zakup przecenionego produktu, sprawdźmy by nie okazało się, że jest on po prostu wadliwy.
Warto w tym czasie inwestować w produkty ponadczasowe, na które nie skusiłybyśmy się kupując je po normalnej, zbyt wysokiej cenie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
A ja się dziwię że kupujecie w takich tandetnych sklepach.Ja mogę sobie pozwolić na ciuszek z gornej półki ,ale też z nie najwyższej bluzka do 300 zl,buty ok 1 tyś.Coś kupię ale nie zbyt często.Kupuję rzeczy na allegro dobrych marek używane które w sklepie kosztują ok 2 tyś.Z dobrych materiałów,kaszmiru.Pochodzę i jak mi się znudzi puszczam do sprzedaży dalej i nic nie tracę.
nie zesraj sie:)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja