Tajemnice kosmetyków: henna
Trudno znaleźć osobę, która nie słyszałaby choć raz hasła „henna”. Współcześnie henna używana jest dość powszechnie do farbowania brwi, rzęs, włosów, skóry, pojawia się także jako składnik różnych kosmetyków. Jednak niewiele osób wie jak barwnik ten powstaje i jak odróżnić hennę naturalną od syntetycznej.
Henna jest proszkiem uzyskiwanym przez suszenie i mielenie niepozornej rośliny, Lawsonii inermis. To od niej (a dokładnie od miejsca i sposobu uprawy oraz jej wieku) zależy ostateczny kolor barwnika. Jednak lawsonia to nie jedyny składnik. By otrzymać farbującą pastę należy przez kilkadziesiąt minut gotować naturalny olejek (goździkowy, eukaliptusowy lub z drzewa herbacianego) z sokiem z cytryny, a po przefiltrowaniu zmieszać z kilkoma łyżkami henny. Następnie dodaje się cukier w proporcji 1 część cukru na 4 części płynu. Dopiero pasta uzyskana w taki sposób jest pełnowartościowym barwnikiem. Oczywiście nie ma konieczności zamieniania toaletki w małe laboratorium chemiczne, bo niemal w każdej drogerii można kupić „gotową” hennę, w proszku do wymieszania jedynie z wodą utlenioną (często dołączoną w postaci tabletki lub saszetki z proszkiem). W obu przypadkach miksturę należy zużyć tuż po przygotowaniu gdyż szybko traci swoje właściwości. Zabieg można wykonać także w gabinecie kosmetycznym, w przypadku brwi lub rzęs jego cena waha się w granicach 10 - 30 zł.
Pastę najlepiej nakładać pędzelkiem lub patyczkiem i pozostawić na 2 – 15 minut (w zależności od instrukcji i intensywności koloru, jaki chcemy uzyskać). Henna trwale barwi także skórę, więc obszar, który nie powinien być pomalowany należy pokryć grubszą warstwą tłustego kremu, natomiast pod rzęsy można podłożyć płatek kosmetyczny. Jeżeli to skóra ma być ozdobiona hennowym tatuażem, to przed malowaniem należy ją odtłuścić. Wszelkie utrwalone maźnięcia można zmywać sokiem z cytryny, wysokoprocentowym alkoholem (np. spirytusem salicylowym) lub pozostawiając na chwilę na skórze pianę z szarego mydła.
Warto zaznaczyć, że henna ma niewiele wspólnego z farbą do włosów. Nie zawiera amoniaku ani substancji uszkadzających strukturę włosa, więc w jej przypadku kolor nie wnika a jedynie zatrzymuje się jako warstewka na powierzchni włosa i pozostaje na niej 2 – 6 tygodni, chroniąc przed czynnikami zewnętrznymi, wzmacniając, nadając połysk i sprężystość. Dlatego można jej używać dowolnie często, choć w przypadku rzęs i brwi nie zaleca się farbowania częstszego niż raz na 2 tygodnie. Trzeba także wspomnieć, że henna może uczulać (zaczerwienienie, krostki), dlatego tak ważne jest samodzielne wykonanie testu alergicznego 24 godziny przed pierwszym użyciem.
Jaki efekt kolorystyczny można uzyskać? Zawsze będzie to przyciemnienie a w zależności od wybranego odcienia z ciepłymi, rudymi, złotobrązowymi lub czerwonymi refleksami. Oczywiście im jaśniejsze włosy, tym efekt będzie bardziej spektakularny. Mikstury do rzęs i brwi najczęściej mają kolory czarne, grafitowe, szare, brązowe a nawet granatowe. Ciekawe i bardzo naturalne efekty daje mieszanie kolorów (np. brąz z grafitowym lub szary z granatem).
Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetykow@snobka.pl
caress | | Zgłoś | Odpowiedz
robi sobie któraś snobka henne na rzęsy? :> może wybiore się do kosmetyczki, ciekawa jestem jak to będzie wyglądać :) wiadomo, tuszu nie zastąpi ale jak się nie pomaluje chociaż ładne, czarne będą ;>
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Od jednych słyszałam, że henna niszczy włosy, od drugich, że je wzmacnia, to jak to w końcu jest? I czy farbowanie henną można wykonać jedynie samodzielnie w domu czy jest jakiś fryzjer, który się tym zajmuje?
noire | | Zgłoś | Odpowiedz
wygląda super:) wiem bo miałam, ale niestety bardzo mnie oczy piekły podczas zabiegu. nie jest to szkodliwe dla oczu ale naprawdę, cebula to przy tym pryszcz. chciałabym jeszcze zauważyć że nie mam specjalnie wrażliwych oczu, a płakałam jak bóbr i henna lekko zabarwiła mi skórę jak zmieszała się ze łzami. ale efekt naprawdę jest tego wart - zwłaszcza jak się ma jasne rzęsy jak ja:) nawet nie wiedziałam jakie mam długie, naturalne rzęsy... dopiero jak są całe czarne to widać:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Farbuję henną brwi żeby wyglądać jako tako po wyjściu z basenu. Niestety efekt utrzymuje się jedynie ok. tygodnia. Za to kiedyś farbowałam brązową henną włosy. Rewelacja!. Dawno jej nie widziałam, pewnie już nie produkują.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
[/tresc][/komentarz] Sama henna nie niszczy włosów, ale jeśli zmieszasz ją z wodą utlenioną to niestety woda rozjaśnia i wysusza. Do włosów kupowałam specjalną farbę, wyglądała jak sproszkowane roślinki. Zalewało to się gorącą wodą i takie ciepłe nakładało na włosy. Nakładać można samemu, ale to dosyć trudne bo ma konsystencję papki , a nie kremu jak inne farby. Produkowała to Venita, ale nie wiem czy jeszcze są. Efekt natomiast był super.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Prawdziwa henna nie niszczy wlosow wrecz przeciwnie, wzmacnia cebulki wlosowe, wspomaga porost i co wazne pogrubia wlosy.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Czy zastapi to tusz czy raczej nie? Nigdy nie mialam rzes robionych henna ale mam naturalnie ciemne i dlugie wiec chcialabym wiedziec czy nie bylyby to pieniadze wyrzucone w bloto. Pomozcie :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Narik | | Zgłoś | Odpowiedz
Słyszałam, że po jakimś czasie od zrobienia zabiegu henny na rzęsach robią się one... rude. Spotkało to kogoś?
Z chęcią zafundowałabym sobie henne, ale jeśli mają być później rude, to jednak podziękuję :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
dzien dobry! jestem kosmetyczną i w artukule zauważyła brak pewnej ważnej informacji :) otóż henna niezykle niszczy włosy rzęs i brwi. radzę o tym pamiętać.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
sohee | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
To do pani kosmetyczki-henna nie niszczy brwi i rzes. Kazda rzeas lub wlosek brwi zyje max do 3mcy. wszystkie wiec ulegna wymianie.
Sama nie raz robilam sobie henne i nie zauwazylam zniszczen.
Przyznac trzeba jednak,ze henna cudow nie
zdziala. Brwi oczywiscie ladnie podresla, natomiast rzesy wygladaj lepiej niz saute,ale jak ktos lubi warstwe tuszu to i tak henna tego nie zastapi.Ogolnie mimo wszystko polecam.
Narik | | Zgłoś | Odpowiedz
Może chodziło o to, że gdy ktoś ma bardzo jasne rzęsy i henna zaczyna mu "schodzić" to wtedy wyglądają na rude? Nie mam pojęcia :) W każdym razie dzięki za odpowiedź.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
tuszu nie zastąpi, ale oprawa oczu jest o wiele ciemniejsza, twarz nabiera wyrazu. po nałożeniu tuszu na henne efekt jest spektakularny. a i dobra kosmetyczna zrobi to tak, ze nie piecze. oczywiscie jak sie otworzy oko to kazdego piecze.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
co do rudych- fakt, po hennie na rzęsy nałożonej na krotko po jakims 1,5 tygodnia mam rudą blask. popros kosmetyczne zbey trzymala henne dluzej.