Tajemnice kosmetyków: lukrecja
Zapewne znajdą się wśród was zagorzałe fanki cukierków i herbatek lukrecjowych. Jednak charakterystyczny, słodki smak (dzięki zawartości glicyryzyny, 40 – 50 razy słodszej niż sacharoza) i zapach to nie jedyne, z czego znana jest ta roślina.
Już w starożytności lukrecja stosowana była w roli afrodyzjaku a także w celach leczniczych, między innymi do oczyszczania organizmu ze „zgromadzonych trucizn”. Współcześnie ekstrakty z niej spotkać można w lekach stosowanych przy chorobach układu oddechowego, jamy ustnej, zębów, dróg moczowych a także w preparatach wykrztuśnych, przeciwzapalnych, przeciwwrzodowych, rozkurczających czy nawet przeciwalergicznych.
A co pożytecznego czerpią z lukrecji kosmetyki? Dzięki właściwościom łagodzącym stosowana jest jako składnik preparatów do cery wrażliwej i podrażnionej, ale również tłustej i skłonnej do wyprysków. Z kolei zawartość flawonoidów nadaje jej moc przeciwutleniającą (porównywalną do syntetycznego BHT), przeciwbakteryjną, dzięki flawonoidom lukrecja w pewnym stopniu chroni także przed promieniowaniem UV.
Ekstrakt z lukrecji zapobiega utracie wody (to wspomniana glicyryzyna wiąże wodę w skórze), sprzyja zatem wygładzaniu, nawilżaniu oraz regeneracji naskórka, dlatego pożądana jest w kosmetykach do cery dojrzałej i wszelkich przeciwzmarszczkowych. Jednak spożywana, w podobny sposób działa na cały organizm, zatrzymując wodę w ustroju (i wypłukując przy tym potas), jest więc niewskazana w przypadku nadciśnienia tętniczego.
Właściwości przeciwłojotokowe, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne a do tego łagodzące czynią lukrecję idealnym składnikiem kosmetyków przeciwtrądzikowych i przeznaczonych do pielęgnacji cery młodej. Jej działanie jest przy tym tak skuteczne, że w przypadku niezbyt nasilonych problemów zastępować nią można leki sterydowe, nie tylko w leczeniu trądziku, ale także zmian atopowych, egzemy czy łuszczycy. Lukrecja przyspiesza także gojenie drobnych ran, wyprysków i poparzeń słonecznych, działa przeciwobrzękowo, zmniejsza zaczerwienienia i wzmacnia naczynia krwionośne. Poprzez hamowanie tyrozynazy działa rozjaśniająco na przebarwienia, ale niestety ogranicza opalanie się. Jest dobrze tolerowana przez skórę i nie alergizuje.
Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetyków@snobka.pl.
FeFkA_xDD | | Zgłoś | Odpowiedz
Właściwie, to nawet tego nie przeczytałam do końca, nie dały mi spokoju te żelki, cukierki itd.. Mniam. :D
Wiem, wiem nie o to tu chodzi, ale nie uległam pokusie :)
gośćgsdfg | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja najbardziej lubie lukrecje w zelkach.Mniam...
gośćxxlklklk | | Zgłoś | Odpowiedz
jadłam dokładnie te żelki :D, są przepyszne
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Fuuj, żelki lukrecjowe są straszliwe :P
gośćxxx | | Zgłoś | Odpowiedz
tylko że mimo swojej nazwy lukrecja jest słonawa i całkiem przepaskudna w smaku
gościówa | | Zgłoś | Odpowiedz
lukrecja ma dziwny smak, ale ja kocham:)
margol | | Zgłoś | Odpowiedz
ja lubie lukrecje ale jedynie w postaci takich cukierkow:)