Tajemnice kosmetyków: piwo
Kosmetyki takie, jak szampony piwne czy chmielowe nie budzą już większych emocji, ale piwo coraz częściej pojawia się jako dodatek do innych kosmetyków pielęgnacyjnych, w niektórych gabinetach kosmetycznych można zafundować sobie piwne zabiegi upiększające, co więcej, jednym z produktów polskiego Browaru Witnica jest... piwo kąpielowe! Czy zatem w piwie, oprócz walorów smakowych, jest coś godnego uwagi?
Wygląda na to, że tak! Przede wszystkim za sprawą jego dwóch składników: chmielu (bogatego w olejki eteryczne, garbniki i flawonoidy) i zbóż. Chmiel od wieków znany jest ze swoich właściwości wzmacniających włosy, ponadto zmniejsza ich przetłuszczanie (za sprawą witamin z grupy B), przyspiesza wzrost, łagodzi podrażnienia skóry głowy, a włosom nadaje połysk i ułatwia ich układanie. Stara receptura mówi o płukaniu włosów rozcieńczonym piwem w trakcie mycia, po spłukaniu szamponu.
A co z tym piwem kąpielowym? Jest to naturalny (bez środków konserwujących) produkt piwowarski o delikatnym aromacie, można go pić, ale może posłużyć jako dodatek kąpielowy – w taki sposób piwo używane było w Starożytnym Egipcie a od średniowiecza w Europie. Piwo kąpielowe oparte jest na substancjach aktywnych zawartych w dwutlenku węgla (poprawia ukrwienie skóry), drożdżach piwnych (zwalczają trądzik, grzybice, infekcje, poprawiają gojenie się ran, są bogate w witaminy z grupy B i minerały) i chmielu. Taka kąpiel piwna uspokaja i odpręża, działa antybakteryjnie, antyseptycznie i antyrodnikowo, ujędrnia ciało, nawilża skórę i poprawia jej koloryt. Niestety kąpiel piwna nie należy do najtańszych, według cennika Browaru Witnica za plastikową butelkę (3 l) należy zapłacić prawie 19 zł, za szklaną (2 l) – aż 47,58 zł, ceny detaliczne będą jeszcze wyższe a dodatkową przykrość sprawia fakt, że jedna butelka starcza tylko na jedną kąpiel. Cóż, przyjemności kosztują...
Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetykow@snobka.pl
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a normalnego, niepasteryzowanego piwa nie mozna sobie wlać do kąpieli?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Piwo najlepiej wlewać drogą doustną.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bez urazy, ale piwo śmierdzi. Nie wyobrażam sobie, jak ktoś mógłby chcieć wlewać sobie toto do kąpieli - no chyba że celem jest śmierdzieć jak menel spod śmietnika :/
BrawurowaJazda | | Zgłoś | Odpowiedz
na czechach sa specjalne spa, gdzie mozna wziac kapiel w piwie. podobno swietnie dziala szczegolnie na skore tradzikowa.
ale zgadzam sie z wczesniejszym komentarzem, ze piwo, to najlepiej doustnie :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja używam piwa właśnie do włosów, zamiast lakieru,( bardzo dobrze sprawdza sie na długich imprezach:))i czasem jako płukanki, rewelacja.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Pikanteria | | Zgłoś | Odpowiedz
Hahaha.. a jak robicie sobie kąpiel borowinową to też się potem nie kąpiecie i nie zmywacie kosmetyku tylko wychodzicie prosto na ulice? Zacietrzewiacie się tak bezmyślnie że nie wiem czy się śmiać czy płakać...
A co do wspaniałych wartości kosmetycznych chmielu zawartego w piwie.. hmm chmiel jest tylko przyprawą. To trochę tak jak by się wysmarować szarlotką i powiedzieć że to maseczka cynamonowa ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bronka | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja wolę piwem się od środka pielęgnować :) Niestety uwielbiam piweczko i to mnie gubi :( Carlsberg najbardziej :) Mniam. I do tego jakaś dobra przekąska - może być dietetyczna. Pod macę czosnkową Kupca ostatnio piliśmy piwko na meczach. Co by za bardzo nie przytyć :)