21 Komentarzy

Tagi tajemnice kosmetyków kosmetyki makijaż oczu kreska eyeliner cień do powiek kredka konturówka

Tajemnice kosmetyków: rysujemy kreskę

Jednym z najtrudniejszych a zarazem chyba najbardziej spektakularnych elementów makijażu jest kreska na powiece. Rzecz nie jest prosta, ale wszystkiego można się nauczyć, dlatego dziś kilka technik i podpowiedzi jak trenować.

Warto zaznaczyć, że nie tylko za pomocą płynnego eyelinera można uzyskać intensywnie czarną i trwałą kreskę na powiece. Do tego celu można z powodzeniem użyć czarnego, ciemnopopielatego lub ciemnobrązowego cienia w kamieniu. Używając kosmetyku matowego, bez połysku, efekt makijażu będzie nie do odróżnienia od tego, wykonanego tuszem do kresek. Tajemnica tkwi w aplikatorze – należy wybrać płaski, skośnie ścięty pędzelek a im sztywniejszy – tym lepszy. Cień należy nakładać zwilżonym pędzelkiem, delikatnie dotykając krok po kroku (nie przeciągając pędzelkiem) linii tuż nad rzęsami - metoda jest optymalna do malowania górnej powieki. Na powiece można pozostawić „twardą” kreskę lub jej brzeg rozetrzeć miękkim (tym razem suchym), okrągłym pędzelkiem do cieni, dołożyć odrobinę tego samego cienia powyżej kreski uzyskując efekt smoky eyes – stopniując tylko jeden kolor.

Kreskę oczywiście można narysować także konturówką. Problem w tym, że egzemplarze miękkie, tłuste, automatyczne i te pozostawiające intensywny kolor, zwykle nie są trwałe i łatwo się rozmazują. Jak wydobyć intensywny kolor z twardej, „suchej” i słabo rysującej kredki? Można spróbować zwilżyć ją odrobinę wodą (nie kremem, bo obniży to jej trwałość) lub – i taki sposób jest moim ulubionym dla wszystkich kredek – rozpuścić czubek kredki zbliżając ją na chwilę do żarówki. Półpłynna kredka zostawi bardzo intensywną i niezwykle trwałą kreskę na skórze. Trzeba jednak uważać, aby się nie poparzyć. Po wykonaniu makijażu rysik można uformować palcami do pożądanego kształtu.

I wreszcie kreska wykonana tradycyjnym eyelinerem. Paniom początkującym i „wygodnym” polecam linery w pisaku (znaleźć je można m. in. w ofercie marek Essence, Oriflame, Avon, Mon Ami, czy Maybelline). Są nieco droższe i ich żywotność jest krótsza niż w przypadku tych płynnych. Dla decydujących się na wersję w płynie, dużym ułatwieniem w rysowaniu będzie także aplikator w postaci „gąbkowego” rysika, cienkie pędzelki są dobre dla cierpliwych i doświadczonych. Zaczynając rysowanie kreski trzeba sobie uzmysłowić, że niewiele pań rysuje ją jednym, szybkim pociągnięciem. Poza tym kreska na obu powiekach kreska musi wyglądać tak samo, a pośpiech temu nie służy. Makijaż należy zacząć od środka powieki lub od wewnętrznego kącika i prowadzić go w kierunku skroni. Dla ułatwienia można narysować linerem kilka punktów, tuż nad linią rzęs, a następnie połączyć je w ciągłą linię. Przy każdej kolejnej próbie, zamiast kropek, rysuj dłuższe odcinki łączące się końcami.

Taki trening pozwala na oswojenie się z dość trudnym do okiełznania kosmetykiem, jednak we wszystkich przypadkach warto mieć pod ręką kilka patyczków kosmetycznych do drobnych poprawek, bo nie warto się zniechęcać, zmywać cały makijaż i zaczynać od początku. Dużym ułatwieniem, wbrew zaleceniom wizażystów, jest także rysowanie kresek nad wytuszowanymi wcześniej rzęsami – drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę, natomiast linerem można uzupełnić miejsca, do których nie dotarła szczoteczka z tuszem.

Masz pytania? Chcesz się czegoś dowiedzieć? Pisz na adres: tajemnice_kosmetykow@snobka.pl

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
heed

heed | | Zgłoś | Odpowiedz

Na co dzień używam kredki w kolorze głębokiej czerni, a na wyjątkowe okazje, lub gdy po prostu mam ochotę i więcej czasu - eyelinera z cienkim pędzelkiem. Jakoś nigdy nie miałam problemu z rysowaniem cienkiej kreski. Uważam dlatego, że pomysł z kropkami lub krótkimi liniami może być tylko utrudnieniem.
Chyba jednak każdy musi znaleźć jakąś najodpowiedniejszą dla siebie metodę :)

caress

caress | | Zgłoś | Odpowiedz

"drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę"


dlatego ja najpierw maluje rzęsy, czekam aż tusz wyschnie i potem cień, kreski itd xD dziwnie. wiem :D ale jak to HEED napisała każdy ma swoją metodę :))

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: caress
"drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę"dlatego ja najpierw maluje rzęsy, czekam aż tusz wyschnie i potem cień, kreski itd xD dziwnie. wiem :D ale jak to HEED napisała każdy ma swoją metodę :))

a nie masz potem przypruszonych rzęs od cieni? Zawsze wiem, która kobieta najpierw maluje rzęsy, a potem nakłada cienie, właśnie w związku z tym nieciekawym efektem przypruszonych rzęs.

caress

caress | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: caress
"drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę"dlatego ja najpierw maluje rzęsy, czekam aż tusz wyschnie i potem cień, kreski itd xD dziwnie. wiem :D ale jak to HEED napisała każdy ma swoją metodę :))
a nie masz potem przypruszonych rzęs od cieni? Zawsze wiem, która kobieta najpierw maluje rzęsy, a potem nakłada cienie, właśnie w związku z tym nieciekawym efektem przypruszonych rzęs.

hmm...nie wiem :D najczęsciej używam tylko tuszu i kredki, eyelinera. dzisiaj na wieczór zrobie mocniejszy makijaż z jakimś cieniem to zwróce uwage. ale raczej nie obsypuje mi się na rzęsy. może to zależy od jakości cieni? :>

noire

noire | | Zgłoś | Odpowiedz

jeju ale filozofia namalować kreskę... wszyscy moi znajomi się śmieją że ręce mi się trzęsą jak staremu pijakowi (nie wiem dlaczego tak mam - może dlatego że mam nawyk spania z rękami pod głową i mi strasznie drętwieją) a kreskę i tak umiem namalować w każdym kształcie, każdym pędzelkiem i to nie tylko sobie bo czasem nawet maluję inne dziewczyny, tak samo nie mam problemów z równym pomalowaniem paznokci. wszystko to kwestia praktyki, a te całe techniki to kupa bzdur. każdy powinien robić jak mu wygodnie.

psychoqueen

psychoqueen | | Zgłoś | Odpowiedz

ja jak sobie raz tak eyelinerem pomalowałam to mnie oczy piekły, dlatego używam tylko na górną.

PIXIE

PIXIE | | Zgłoś | Odpowiedz

każdy ma swoje patenty. kiedyś bardzo chciałam nauczyć się malować eyelinerem i namalowanie jednej kreski zajmowało mi ok. 10 min ;) teraz kiedy umiem zrobić to dość szybko maluję się już tylko kredką- wtedy mniej się boję że nie zdążę do pracy.
a odnośnie postu caress- próbowałam tak niegdyś ale z kolei tusz okruszał mi się na dolne powieki(co mnie denerwowało bo musiałam poprawiać make-up na moich sińcach ;). jednak zawsze najpierw maluję kreskę.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Mimo, że mam liner Gosh'a w pisaku, to wolę z pędzelkim, bo wyjątkowo wygodny jest właśnie taki z Inglot'a. Pędzelek jest bardzo cieniutki i miękki, dzięki czemu kreska wychodzi bez problemu idealna:). Jeden warunek: zawsze trzeba oprzec łokieć np.o stół, żeby ręka nie drżała.

Półtora Gościa:)

Półtora Gościa:) | | Zgłoś | Odpowiedz

Kurczę, dziewczyny... bo najlepiej o technikę malowania kresek- czy to kredką czy linerem- byłoby zapytać KAM. U niej w kancelarii na pewno wiedzą;p
A tak a propos... coś się KAM ostatnio nie udziela. Zamknęli kancelarię...?:D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Bardzo, baaardzo dobrze, ze ten artykul zostal napisany!
Jasne, ze kazdy w koncu wypracuje swoj wlasny styl rysowania kreski. Ale od czegos trzeba zaczac, bo ludzie nie rodza sie z taka umiejetnoscia. A wskazowki zawsze sa mile widziane.
Wiec dzieki Uriko.
P.S. Na nastepny raz poprosze sposob nakladania i rozcierania cieni, bo mnie sie jeszcze nigdy nie udalo stworzyc takiego cudenka na oku, jakie prezentuje Katosu.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: caress
"drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę"dlatego ja najpierw maluje rzęsy, czekam aż tusz wyschnie i potem cień, kreski itd xD dziwnie. wiem :D ale jak to HEED napisała każdy ma swoją metodę :))
a nie masz potem przypruszonych rzęs od cieni? Zawsze wiem, która kobieta najpierw maluje rzęsy, a potem nakłada cienie, właśnie w związku z tym nieciekawym efektem przypruszonych rzęs.
wystarczy po nalozeniu cieni drugi raz troszke wytuszowac rzesy i nie ma efektu przyproszenia ;-)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ja tam sobie przycielam nozyczkami troche pedzelka i jest gitara z malowaniem kresek nad okiem,polecam ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Półtora Gościa:)
Kurczę, dziewczyny... bo najlepiej o technikę malowania kresek- czy to kredką czy linerem- byłoby zapytać KAM. U niej w kancelarii na pewno wiedzą;pA tak a propos... coś się KAM ostatnio nie udziela. Zamknęli kancelarię...?:D
skompromitowała sie gdzieś wcześniej pytając o rade jaki kolor togi ma sobie wybrać bo nie bardzo wie w jakim jest jej do twarzy hahahahahaha :D to było przy okazji spódnicy F&F :D i od tamtej pory cisza :D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: Półtora Gościa:)
Kurczę, dziewczyny... bo najlepiej o technikę malowania kresek- czy to kredką czy linerem- byłoby zapytać KAM. U niej w kancelarii na pewno wiedzą;pA tak a propos... coś się KAM ostatnio nie udziela. Zamknęli kancelarię...?:D
skompromitowała sie gdzieś wcześniej pytając o rade jaki kolor togi ma sobie wybrać bo nie bardzo wie w jakim jest jej do twarzy hahahahahaha :D to było przy okazji spódnicy F&F :D i od tamtej pory cisza :D


Ja bym to uznała za żart.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: caress
"drgnięcie ręki podczas nakładania tuszu może bezpowrotnie zepsuć całą wcześniejszą pracę"dlatego ja najpierw maluje rzęsy, czekam aż tusz wyschnie i potem cień, kreski itd xD dziwnie. wiem :D ale jak to HEED napisała każdy ma swoją metodę :))
a nie masz potem przypruszonych rzęs od cieni? Zawsze wiem, która kobieta najpierw maluje rzęsy, a potem nakłada cienie, właśnie w związku z tym nieciekawym efektem przypruszonych rzęs.
ja też najpierw rzęsy maluję, a na koniec je przeczesuję i wszystkie pyłki znikają

fjjoonna

fjjoonna | | Zgłoś | Odpowiedz

nie jestem wprawiona w robieniu makijażu, nie znam różnych technik, nie bawię się w to. a moim pierwszym eyelinerem był właśnie taki z pedzelkiem i pierwsze podejście było bardzo udane. myślę że dobór kosmetyku to indywidualna kwestia

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Bardzo, baaardzo dobrze, ze ten artykul zostal napisany!Jasne, ze kazdy w koncu wypracuje swoj wlasny styl rysowania kreski. Ale od czegos trzeba zaczac, bo ludzie nie rodza sie z taka umiejetnoscia. A wskazowki zawsze sa mile widziane.Wiec dzieki Uriko.P.S. Na nastepny raz poprosze sposob nakladania i rozcierania cieni, bo mnie sie jeszcze nigdy nie udalo stworzyc takiego cudenka na oku, jakie prezentuje Katosu.
popieram!

Półtora Gościa:)

Półtora Gościa:) | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: Półtora Gościa:)
Kurczę, dziewczyny... bo najlepiej o technikę malowania kresek- czy to kredką czy linerem- byłoby zapytać KAM. U niej w kancelarii na pewno wiedzą;pA tak a propos... coś się KAM ostatnio nie udziela. Zamknęli kancelarię...?:D
skompromitowała sie gdzieś wcześniej pytając o rade jaki kolor togi ma sobie wybrać bo nie bardzo wie w jakim jest jej do twarzy hahahahahaha :D to było przy okazji spódnicy F&F :D i od tamtej pory cisza :D
Ja bym to uznała za żart.
Pewnie, ja też uznałabym taką wypowiedź za żart, gdybym wcześniej nie przeczytała innych wypowiedzi tej autorki.

AnulkaS

AnulkaS | | Zgłoś | Odpowiedz

Fajnie Fajnie...ale ja mam problem z zakończeniem kreski, w zewnętrznym kąciku oka. Jakieś sensowne rady??

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Dla mnie łatwej i szybciej jest zrobić kreskę kredką, ale rozmazuje mi się ona w ciągu dnia i nie wygląda 'szałowo', więc nakładam na nią jeszcze eyeliner i makijaż piękny, nie muszę nic poprawiać ;) Dla początkujących z eyelinerem polecam tę metodę: kredka, a na nią eyeliner ;)I nie murze się bać, że wyjdą mi krzywe kreski.