14 Komentarzy

Tagi Tommy Hilfiger moda amerykańskie ciuchy modne ciuchy

Tommy Hilfiger. Na czym polega fenomen tej marki?

Ma skończone 60 lat i markę z 1200 sklepami i przychodami na poziomie 5 – 6 miliardów dolarów. Ale nie zawsze było tak pozytywnie. W magazynie Forbes Tommy Hilfiger wyznaje, że droga do sukcesu okupiona była porażkami, w tym jedną, która odegrała w jego życiu szczególne znaczenie.

Projektant dorastał w małej miejscowości w stanie Nowy Jork. Jako jeden z dziewięciorga rodzeństwa dość szybko zaczął pracować. Pierwsze pieniądze zarabiał wykonując typowo młodzieżowe zajęcia: roznoszenie gazet, odśnieżanie, proste prace wokół domu. Jeszcze przed 18 urodzinami Hilfiger wiedział, że to moda jest tym, czy powinien się zająć. Problem w tym, że o karierze związanej z ubraniami myślał wyłącznie w kategoriach spełnienia kreatywnego, pomijając stronę biznesową.

Pierwszy poważny biznes modowy Tommy Hilfiger założył będąc jeszcze w liceum. Z kilkoma znajomymi zajął się sprzedażą dżinsów. Szło tak dobrze, że grupa wkrótce otworzyła sieć sklepów nazwanych People’s Place. Entuzjazm i sukces sprawiły, że Tommy zrezygnował z dalszej nauki, stwierdzając, że praktyka jest najlepszym uniwersytetem. Sieć się rozwijała, a projektant świetnie się bawił w nowojorskich klubach, w tym w słynnym Studio 54. I choć na zewnątrz mogło się wydawać, że biznes ma się doskonale, wyniki finansowe jasno pokazywały, że jest wręcz przeciwnie. Tommy Hilfiger miał 25 lat, gdy zmuszony został ogłosić bankructwo. To lekcja, o której mówi, że jest jedną z najważniejszych w jego życiu i leży u podstaw jego dzisiejszego sukcesu. 

Projektant przyznał, że zupełnie zignorował finansową stronę przedsięwzięcia i zmobilizował się do dalszej pracy. Skupiony na rozwoju własnej działalności, nie przyjął propozycji pracy od Calvina Kleina. Trzy lata po dotkliwej porażce Hilfiger podjął kolejną - zakończoną niepowodzeniem - próbę wkroczenia do branży odzieżowej. W 1985 roku spróbował ponownie. Przygotowany nie tylko praktycznie, ale również teoretycznie, z planem i wiedzą, którą dały poprzednie porażki. 

Głównym tematem, wokół którego oscylować miała marka, był styl preppy. Hilfiger chciał nudnej odzieży w stylu amerykańskiego uniwersytetu nadać charakter, sprawić, by ta estetyka stała się modna i popularna. „Preppy z twistem” – jak o pomyśle, który stał się fundamentem ogromnego sukcesu i fortuny, mówi sam projektant. Żeby zaistnieć zdecydował się na szalenie odważną kampanię reklamową, umieszczając swoje nazwisko wśród największych gigantów amerykańskiej mody. Hasło: „Najpierw byli Geoffrey Beene, Bill Blass i Stanley Blacker.

Później Calvin Klein, Perry Ellis i Ralph Lauren. Dziś jest Tommy” wywołało zdziwienie, ale i ogromne zainteresowanie. Kreatywne, często odważne i prowadzone na wielką skalę kampanie reklamowe i marketingowe stały się później wizytówką firmy. Złośliwi żartowali nawet, że w tym zakresie widać większą kreatywność, niż w wyglądzie samych kolekcji. 

Z pierwszą kolekcją Hillfiger tyle razy wracał do największych domów handlowych Nowego Jorku: Saks, Macy’s i Bloomingdales, aż kupcy w końcu mu ulegli i zamówili kolekcję.

Wytrwałość i przygotowanie przyniosły efekty. W 1988 roku sprzedaż dała 25 milionów dolarów. W połowie lat dziewięćdziesiątych było to już 500 milionów, a w 1997 Tommy Hilfiger otrzymał tytuł projektanta roku mody męskiej. Pod koniec ubiegłego wieku sprzedaż kolekcji Tommy Hilfiger osiągnęła miliard dolarów. Imperium rosło. Do ubrań dołączyły kosmetyki i linia skórzanych akcesoriów. Sukces sprawił, że projektant zdecydował się na odważny i ryzykowny krok: wkroczenia do mody damskiej. W 1996 roku pokazał pierwszą kolekcję dla kobiet. 

I choć Tommy Hilfiger zapewnia, że kreatywność nadal jest dla niego niezwykle ważna i pełni istotną rolę w tworzeniu kolekcji, od momentu kiedy skończył 25 lat myśli o sobie bardziej jak o biznesmenie niż twórcy. Dziś przyznaje, że dopiero z czasem zrozumiał jak ogromną rolę ma dobre wykształcenie i dla swoich dzieci bezwzględnie wybrał edukację, nie uczenie się na własnych doświadczeniach. Pytany o najlepszą radę jaką otrzymał w życiu, Hilfiger odpowiada, że to ta, którą dostał od rodziców, i którą kieruje się do dzisiaj: „ciężko pracować i być miłym dla ludzi, którzy cię otaczają”. Ponad 25 lat obecności na rynku mają potwierdzać, że choć to proste wskazówki, mogą być podstawą wielkiego sukcesu.

Autor: Wei
Mischka

Mischka | | Zgłoś

Ja lubie TH mam kilka koszulek czy spodni które wyglądają super nawet po latach. Fajne są też torebki.
Mąż ma sporo koszulek polo i musze przyznać że jakość rewelacyjna. Nie blekna , nie wyciągaja sie , nie kurczą się w praniu.

dzemik

dzemik | | Zgłoś

Ubrania zupełnie nie w moim stylu. Za to mam dwie pary butów na lato, i faktycznie jakość odpowiednia w stosunku do ceny (przynajmniej po dwóch latach używania ;) )

gość

gość | | Zgłoś

Wedlug mnie okropne ciuchy. A jakby moj facet kiedykolwiek kupil sobie polo to moglby byc pewno ze nastepnego dnia znajdzie je w szfie pociete na kawaleczki :P

snobka123

snobka123 | | Zgłoś

ja jestem bardzo zadowolona z butów TH, na pewno na przyszły sezon wiosenno-letni zaopatrzę się w nową parę, fajny styl taka sportowa elegancja:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Wedlug mnie okropne ciuchy. A jakby moj facet kiedykolwiek kupil sobie polo to moglby byc pewno ze nastepnego dnia znajdzie je w szfie pociete na kawaleczki :P
Dlugo ten twoj facet z toba nie bedzie .glupia jestes i cierpliwosc mu wkrotce minie

yutjuce

yutjuce | | Zgłoś

Lubie i kupuję damskie koszule. Mam letnie buty dobra jakość. Na zimowej kurtce się przejechałam solidnie. Fajny krój ale jakość nijak miała się do ceny.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Wedlug mnie okropne ciuchy. A jakby moj facet kiedykolwiek kupil sobie polo to moglby byc pewno ze nastepnego dnia znajdzie je w szfie pociete na kawaleczki :P
Dlugo ten twoj facet z toba nie bedzie .glupia jestes i cierpliwosc mu wkrotce minie
Cierpliwosc do czego? Na szczescie on na pewno nic takiego by sobie nie kupil wiec nie straci cierpliwosci. Wyluzuj bo ci zylka peknie. Kazdy ma swoj gust

Olsiiii

Olsiiii | | Zgłoś

Mój mąż też ma kilka takich koszylek polo i bardzo sobie je chwali. Do tego dobrze w nich wygląda. No i zgadzam sie z tym że są wyjątkowo trwałe. Po praniu nic sie z nimi nie dzieje. Damskie ciuchy Tommiego jakos do mnie nie przemawiają ale mam torebkę i jestem z niej bardzo zadowolona. Mam ją już chyba ze 4 lata i wygląda jak nówka

kkk

kkk | | Zgłoś

nie lubię bo nie podoba mi się design, od lat to samo

e

e | | Zgłoś

marka zupełnie bezpodstawnie pozycjonowana w PL na nie wiadomo jaki luksus. identycznie GAP. a tymczasem w USA to jedne z tańszych marek.

gość

gość | | Zgłoś

Fenomen polega na tym,że to droga firma i kupują ludzie na pokaz ,tak samo jak lacoste ,boss , bo ciuchy tych firm wygląd mają nijaki ale jak krokodylek jest to szacun , tak samo ralph lauren ,bo Armani już jakiś może lepszy design ma ale tak samo . Ale ARManI;)))

gość

gość | | Zgłoś

Im bardziej proste ciuchy tym droższe ale znaczek jest ,a lans w dzisiejszych czasach jest na wagę złota ,auto ma wyglądac nawet jak psuje się raz w miesiącu;)) To juz nie te czasy co sie patrzylo na cene , trwałość ;)

gość

gość | | Zgłoś

reklamy mody to oszustwo kiedyś przedmioty produkowano by służyły ludziom 20-30 i wiecej lat,były trwałe, nie psuły się. dziś po 3 miesiącach sa "niemodne", popsutych nie opłaca sie naprawiać =projektuje się je tak by po krótkim okresie gwarancji (1 rok, góra 2 lata) zepsuły się, stały się „niemodne” i by ludzie w kółko kupowali nowe

Nie wiem co Ty robisz w tych ciuchach czy kladziesz sie po ziemii ale zachodzić ciucha zeby sama z siebie wyleciala dziurka to spoooro pracy , buty prędzej choć tez nie zawsze ,co do solidnosci ciuchow sie nie zgodze ,z reszta tak;)

gość

gość | | Zgłoś

reklamy mody to oszustwo kiedyś przedmioty produkowano by służyły ludziom 20-30 i wiecej lat,były trwałe, nie psuły się. dziś po 3 miesiącach sa "niemodne", popsutych nie opłaca sie naprawiać =projektuje się je tak by po krótkim okresie gwarancji (1 rok, góra 2 lata) zepsuły się, stały się „niemodne” i by ludzie w kółko kupowali nowe

Poza tym człowieku łudzisz sie ,ze w dzisiejszych czasach wszyscy chodziliby po 15 lat w koszulce jednej czy jeansach , oczami się kupuje a nie... to co wczesniej napisane w komentarzach ..... A dziewucha po pol roku ciuchy wyrzuca ,tak oszczędzaja teraz ludzie ,duzo kupując ;)) i narzekają ,że nie ma kasy ;)

Pirat

Pirat | | Zgłoś

Wolę markę Fred Perry

gość

gość | | Zgłoś

Ciuchy spoko na weekend lub wakacje. Wygodne i nawet dobrze z jakoscia (mam jeansy juz jakies trzy lata i dalej jak nowe). Mysle ze sprawdzilyby sie tez dla nastolatek na codzien do szkoly ze wzgledu na wygode. Dla facetow tez, choc moj partner narzekal chyba na marna jakosc ale nie wiem wiec nie wypowiadam sie. Dla kobiety pracujacej w biurze te ciuszki niestety na codzien nie beda pasowac.

masakrator

masakrator | | Zgłoś

No coz prawda jest taka ze fenomen kazdj marki odziezowej kosmetycznej i innej podobne polega na tepocie nabywcy ktory placi za marke nie wiadomo ile. Zyjemy na swiecie jako ludzie ze 2000 lat i nasza budowa sie nie zmienila wiec nasze ubrania sa takie same a zmieniaja sie metki.

gość

gość | | Zgłoś

Bardzo lubię te markę

gość

gość | | Zgłoś

Malutka….Lekcje odrobilas??? Jutro poniedzialek, czas do szkolki. Twoja pisownia Cie zdradza….

autor: gość
Wedlug mnie okropne ciuchy. A jakby moj facet kiedykolwiek kupil sobie polo to moglby byc pewno ze nastepnego dnia znajdzie je w szfie pociete na kawaleczki :P

boss

boss | | Zgłoś

Ja w moim ferrari przetestowalem buty TH i nawet mogą być. A choć prawie zima to włączyłem ogrzewanie i da się wytrzymać.Pozdrawiam z Pszczyna


autor: gość
Pracowlem w TH w Us przez 11lat Jako project menager I caly sukces to niska jakosc a wysoka cena szczegolnie dla Europy porownajcie ceny .Teraz pracuje w poludniowej Californii dla innego niby giganta Guess Jeans to samo testowalem w swoim basenie stroje kapielowe a potem na okladke Vanity ... To byly dobre marki kiedys"......Pozdrawiam z goracej Californi


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja