4 Komentarze

Tagi pielęgnacja włosów nowości kosmetyczne top 5 szampon Artego odżywka Ducray Organix Marc Anthony

Top 5 nowych serii do pielęgnacji włosów

W kosmetycznym świecie krąży mit, że produkty kosmetyczne raz na jakiś czas należy zmieniać, ponieważ skóra, czy włosy przyzwyczajają się do środków, którymi są traktowane i efekt pielęgnacyjny nie jest już tak spektakularny. W przypadku kosmetyków do włosów w dużej mierze zależy to od dodatku silikonów, które kumulują się na powierzchni włosa i powodują efekt obciążenia. Jest to zatem dobry pretekst, by wypróbować coś nowego. Co polecamy?

Poprzednie Zdjęcie 1/6 Następne

Aussie

Aussie

To marka, która obecna jest na naszym rynku już jakiś czas, ale nadal nie jest bardzo popularna.

 

W jej ofercie znaleźć można kilka ciekawych serii, a wśród nich: Miracle Moist dla suchych i zniszczonych włosów, Colour Mate – uwielbiany przez włosy farbowane i niesforne, Mega Instant do codziennego stosowania, by włosy były lekkie i lśniące, Aussome Volume dla cienkich włosów czy Aussie Luscious Long do długich włosów. W a nich m.in. szampony (Cena: 19,99 zł, 300 ml) i odżywki (Cena: 19,99 zł, 250 ml).

gość

gość | | Zgłoś

Moj organix !! Zastapilam tym olejkiem silk infusion, pachnie ladniej, efekt ten sam, o wiele taniej

gość

gość | | Zgłoś

pięc top nowych serii nie wiem jak inne ale ducrey to nowościa nie jest

Matruchaaaa

Matruchaaaa | | Zgłoś

Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.

niestety, nie każdy ma włosy, którym wystarczy taka pielęgnacja. Również dbam o swoje w podobny sposób, to znaczy bez silikonów (tylko końce), parabenów, za to z delikatnymi szamponami i olejami. Niestety, moje włosy są wybitnie wymagające, dlatego muszę swoją pielęgnację prowadzić bogato. Sam olejek arganowy nie wystarczy (próbowałam!). Co do długości - imponujący wynik, jednak ja bym obcięła na wysokość pupy, bo takie najbardziej mi się podobają. Jeśli można zapytać - ile zapuszczałaś i jakie są twoje włosy ( proste/kręcone/fale)? Jak zabezpieczasz końcówki i w jakim są stanie?

gość

gość | | Zgłoś

autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.
podcierasz się tymi włosami? Pokazujesz je w cyrku?
Sama mam długie włosy, ale naprawdę powinny mieć one u dorosłej kobiety stosowną długość, bo coś takiego wygląda groteskowo. Paznokcie też można zapuścić na 10 cm, tylko po co..

A stylizacja włosów, to nie zło wcielone. Włosy wymodelowane suszarką i okrągłą szczotką są piękne, uniesione, wizualnie lekkie i świeże- w przeciwieństwie do fryzury z warkoczem majtającym między pośladami.

A fakt, że zachwalasz podcinanie włosów też jest śmieszny- no bez jaj! Niby jak często i o ile milimetrów je podcinasz przy takim zapuszczeniu? Bo ja ścinam co 3 m-ce 5-10 cm, co rzeczywiście sprawia, ze nie mam jakichś starych kłaków sprzed 5 lat

gość

gość | | Zgłoś

autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.

Cała prawda! Zgadzam się w 100%! Kobiety w Polsce za dużo używają produktów do stylizacji włosów, za dużo farbują, prostują itp. Efekty widać na ulicy.

qew

qew | | Zgłoś

olejek khadi na wlosy najlepszy szampon ma tyylko myc glowe i zmywac brod nigdy zaden szampon nie odbuduje wlosow

gość

gość | | Zgłoś

aussie śmierdzi jak klej roślinny i wcale nie ma szału, marc anthony? badziewne opakowanie, wszystko się ciągle rozlewa. Szachetne silikony? to wciaż silikony. Niemodne już. Od 20 lat jestm wierna pantene, czasem kupuję inne szampony ale odżywka nie do pobicia. I nei kosztuje majątku.

Martuchaaaa

Martuchaaaa | | Zgłoś

autor: gość
autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.
podcierasz się tymi włosami? Pokazujesz je w cyrku?
Sama mam długie włosy, ale naprawdę powinny mieć one u dorosłej kobiety stosowną długość, bo coś takiego wygląda groteskowo. Paznokcie też można zapuścić na 10 cm, tylko po co..

A stylizacja włosów, to nie zło wcielone. Włosy wymodelowane suszarką i okrągłą szczotką są piękne, uniesione, wizualnie lekkie i świeże- w przeciwieństwie do fryzury z warkoczem majtającym między pośladami.

A fakt, że zachwalasz podcinanie włosów też jest śmieszny- no bez jaj! Niby jak często i o ile milimetrów je podcinasz przy takim zapuszczeniu? Bo ja ścinam co 3 m-ce 5-10 cm, co rzeczywiście sprawia, ze nie mam jakichś starych kłaków sprzed 5 lat

Wypraszam sobie. Rzadko noszę włosy splecione w warkocz. Są ładniejsze i mniej pracochłonne fryzury. I co to w ogóle jest stosowna długość? Poza tym, nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam oklapniętą fryzurę. Zdrowe włosy nie leżą płasko przy skórze, przynajmniej nie moje.

[cytatJeśli można zapytać - ile zapuszczałaś i jakie są twoje włosy ( proste/kręcone/fale)? Jak zabezpieczasz końcówki i w jakim są stanie?[/tresc][/komentarz]
Zapuszczałam od rozpoczęcia liceum, teraz mam 25 lat. Są proste z lekkimi falami tu i ówdzie. Podcinam je co pół roku, wystarczy mi dosłownie 2-3cm. Na końcówki mam własną mieszankę składników odżywczych, m. in. naturalne oleje, naturalne wyciągi z szałwii, rozmarynu, wosk pszczeli i jeszcze kilka innych. Kupuję je w sklepie internetowym (nie podam nazwy, żeby nikt nie powiedział, że kryptoreklama), gdzie sprzedawane są produkty do komponowania własnych kosmetyków. I jak już mówiłam - stosuję olej arganowy. Ostatnio upatrzyłam też sobie oleje marokańskie, ale waham się nad ich kupnem. Używam też oleju łopianowego na skórę głowy (wspomaga wzrost i zapobiega nadmiernemu wypadaniu), na pół godziny przed myciem, lub czasem na noc jeśli mam zamiar umyć głowę z rana. Czasem jak mi się przypomni przepłukuję włosy rumiankiem, ale pamięć mam dość słabą, więc dobrze jest, jak uda mi się to zrobić raz na miesiąc :P Nigdy nie miałam łupieżu, włosy mogę myć raz na tydzień i nie będą przetłuszczone. Oczywiście tego nie robię, bo jednak wchłaniają wszystkie zapachy z powietrza :P Zazwyczaj robię to raz na 3-4 dni, z tym, że skupiam się na skórze głowy. Resztę włosów po prostu traktuję pianą z szamponu, nie męczę ich spienianiem i niepotrzebnym szarpaniem.

Radioactive

Radioactive | | Zgłoś

autor: Martuchaaaa
autor: gość
autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.
podcierasz się tymi włosami? Pokazujesz je w cyrku?
Sama mam długie włosy, ale naprawdę powinny mieć one u dorosłej kobiety stosowną długość, bo coś takiego wygląda groteskowo. Paznokcie też można zapuścić na 10 cm, tylko po co..

A stylizacja włosów, to nie zło wcielone. Włosy wymodelowane suszarką i okrągłą szczotką są piękne, uniesione, wizualnie lekkie i świeże- w przeciwieństwie do fryzury z warkoczem majtającym między pośladami.

A fakt, że zachwalasz podcinanie włosów też jest śmieszny- no bez jaj! Niby jak często i o ile milimetrów je podcinasz przy takim zapuszczeniu? Bo ja ścinam co 3 m-ce 5-10 cm, co rzeczywiście sprawia, ze nie mam jakichś starych kłaków sprzed 5 lat

Wypraszam sobie. Rzadko noszę włosy splecione w warkocz. Są ładniejsze i mniej pracochłonne fryzury. I co to w ogóle jest stosowna długość? Poza tym, nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam oklapniętą fryzurę. Zdrowe włosy nie leżą płasko przy skórze, przynajmniej nie moje.

[cytatJeśli można zapytać - ile zapuszczałaś i jakie są twoje włosy ( proste/kręcone/fale)? Jak zabezpieczasz końcówki i w jakim są stanie?

Zapuszczałam od rozpoczęcia liceum, teraz mam 25 lat. Są proste z lekkimi falami tu i ówdzie. Podcinam je co pół roku, wystarczy mi dosłownie 2-3cm. Na końcówki mam własną mieszankę składników odżywczych, m. in. naturalne oleje, naturalne wyciągi z szałwii, rozmarynu, wosk pszczeli i jeszcze kilka innych. Kupuję je w sklepie internetowym (nie podam nazwy, żeby nikt nie powiedział, że kryptoreklama), gdzie sprzedawane są produkty do komponowania własnych kosmetyków. I jak już mówiłam - stosuję olej arganowy. Ostatnio upatrzyłam też sobie oleje marokańskie, ale waham się nad ich kupnem. Używam też oleju łopianowego na skórę głowy (wspomaga wzrost i zapobiega nadmiernemu wypadaniu), na pół godziny przed myciem, lub czasem na noc jeśli mam zamiar umyć głowę z rana. Czasem jak mi się przypomni przepłukuję włosy rumiankiem, ale pamięć mam dość słabą, więc dobrze jest, jak uda mi się to zrobić raz na miesiąc :P Nigdy nie miałam łupieżu, włosy mogę myć raz na tydzień i nie będą przetłuszczone. Oczywiście tego nie robię, bo jednak wchłaniają wszystkie zapachy z powietrza :P Zazwyczaj robię to raz na 3-4 dni, z tym, że skupiam się na skórze głowy. Resztę włosów po prostu traktuję pianą z szamponu, nie męczę ich spienianiem i niepotrzebnym szarpaniem.[/tresc][/komentarz]
Zazdroszczę takich włosów. Ja niestety przezc chorobę straciłam sporą część swoich włosów. Teraz intensywnie dbam o moje "kłaczki" no i zrobię wszystko żeby odbudować ich gęstość. Czy masz może jakiś pomysł jak pobudzić wzrost nowych?? Od razu mówię, że wcieranie olejków w skórę głowy odpada bo nasila mi to dodatkowo wypadnie.
Pozdrawiam serdecznie
Również długowłosa:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.
podcierasz się tymi włosami? Pokazujesz je w cyrku?
Sama mam długie włosy, ale naprawdę powinny mieć one u dorosłej kobiety stosowną długość, bo coś takiego wygląda groteskowo. Paznokcie też można zapuścić na 10 cm, tylko po co..

A stylizacja włosów, to nie zło wcielone. Włosy wymodelowane suszarką i okrągłą szczotką są piękne, uniesione, wizualnie lekkie i świeże- w przeciwieństwie do fryzury z warkoczem majtającym między pośladami.

A fakt, że zachwalasz podcinanie włosów też jest śmieszny- no bez jaj! Niby jak często i o ile milimetrów je podcinasz przy takim zapuszczeniu? Bo ja ścinam co 3 m-ce 5-10 cm, co rzeczywiście sprawia, ze nie mam jakichś starych kłaków sprzed 5 lat
Ścinasz 5-10 cm co 3 miesiące? Tak Ci szybko włosy rosną? Nie wierzę.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: Matruchaaaa
Po prostu nie mogę czasami z opisami tych kosmetyków. Wnikają do wnętrza włosa... Odbudowują zniszczenia, guzik prawda! Każdy włos na naszych głowach jest martwy, nic w nie wniknąć nie może, a tym bardziej ich w cudowny sposób odbudować. Większość z tych kosmetyków jest tak napakowana silikonami, że aż strach tego używać. Zniszczony włos można jedynie wygładzić silikonami, które go oblepią, co po dłuższym stosowaniu wcale włosom nie pomaga, a jeszcze bardziej je niszczy. Zniszczone włosy trzeba systematycznie OBCINAĆ. Aż odrosną zdrowe, przestać farbować domowymi sposobami, rozjaśniać i szargać szczotką , suszarką i prostownicą. Ja mam już włosy do ud, nie farbuję, nie suszę, używam najzwyklejszego szamponu dla dzieci (bambino), smaruję raz w tygodniu olejem arganowym i tyle. Jak się stosuje kilogramy silikonów na tydzien, to nic dziwnego, że połowa Polek jest na wpół łysa.
podcierasz się tymi włosami? Pokazujesz je w cyrku?
Sama mam długie włosy, ale naprawdę powinny mieć one u dorosłej kobiety stosowną długość, bo coś takiego wygląda groteskowo. Paznokcie też można zapuścić na 10 cm, tylko po co..

A stylizacja włosów, to nie zło wcielone. Włosy wymodelowane suszarką i okrągłą szczotką są piękne, uniesione, wizualnie lekkie i świeże- w przeciwieństwie do fryzury z warkoczem majtającym między pośladami.

A fakt, że zachwalasz podcinanie włosów też jest śmieszny- no bez jaj! Niby jak często i o ile milimetrów je podcinasz przy takim zapuszczeniu? Bo ja ścinam co 3 m-ce 5-10 cm, co rzeczywiście sprawia, ze nie mam jakichś starych kłaków sprzed 5 lat
Ścinasz 5-10 cm co 3 miesiące? Tak Ci szybko włosy rosną? Nie wierzę.
ja wiem czy tak szybko? znam sporo kobiet, które w 7-10 dni po farbowaniu mają odrost na 1cm, więc jakieś 3 cm na m-c, to chyba taki przeciętny wzrost.

gość

gość | | Zgłoś

jak dla mnie brakuje tu wyjątkowo dobrej marki kosmetyków do włosów, nazywa się Chantal. Szczerze mówiąc nie wiem, ile są na rynku, ale firma wciąż jest mało znana, a ma niesamowite produkty do włosów, maski, szampony, sera i odżywki. Efekty dają spektakularne.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja