4 Komentarze

Tagi tatuaże na twarzy trendy z wybiegów Rodebjer Giamba Anthony Vaccarello Simone Rocha New York Fashion Week London Fashion Week Milan Fashion Week Paris Fashion Week trendy jesień 2015

Trendy z wybiegów: tatuaże na twarzy

Blisko 20 lat temu, podczas prezentacji kolekcji na wiosnę 1996 roku, podobne aplikacje pojawiły się na pokazie domu mody Givenchy. W ostatnich tygodniach tymczasowe tatuaże, a raczej ich imitacje, trafiły na wybiegi w każdym mieście – w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie i Paryżu.

Rok temu błyszczące, naklejane tatuaże były elementem stylizacji festiwalowych i wakacyjnych.
Trendem szybko zainspirował się Tommy Hilfiger, który twarze modelek ozdobił gwiazdkami już podczas pokazu kolekcji na obecny, wiosenno-letni sezon. Prawdziwy boom na tymczasowe tatuaże i aplikacje na twarzy nastąpił jednak dopiero w tym roku. Jak można się tego spodziewać, realizacje wypadły różnie.

Cztery tygodnie mody i cztery zafascynowane dekoracjami twarzy marki – jak wspomniałyśmy wcześniej, imitacje tatuaży pojawiły się na wybiegach we wszystkich czterech miastach, w których odbywały się pokazy mody. W Nowym Jorku zaproponowała je marka Rodebjer. Modelki prezentujące kolekcje uwagę przyciągały wówczas półksiężycami naniesionymi na sam środek czoła. W Londynie, na pokazie Simone Rochy, twarze modelek zdobiły kwiatowe aplikacje.

O ile ktoś widzi w tatuażach na twarzy trend godny uwagi, powinien przyjrzeć się propozycjom z pokazu młodszej marki Giambattisty Valli. Projektant, chcąc nadać prezentacji kolekcji Giamba świeżości, powierzył makijażystce Val Garland stworzenie czegoś, co odzwierciadlałoby młodość i typowy dla tej młodości bunt. Tym samym na wybiegu w Mediolanie zagościły gwiazdki, półksiężyce, serduszka i kropki.

Nieco delikatniejszą odsłonę nowego trendu można było zaobserwować w Paryżu na pokazie Anthony'ego Vaccarello, gdzie aplikacje były przedłużeniem oczu. Namalowane eyelinerem kreski przywodziły na myśl ramiona gwiazdy. Czy takie dekoracje – naklejki, sztuczne tatuaże i ozdoby namalowane eyelinerem – nie są zbyt śmiałe? Na festiwal pasują jak najbardziej, ale poza nim – zważając np. na skojarzenia z tatuażami więziennymi – chyba niekoniecznie.

Zobacz też: Nowy japoński trend w makijażu: rumieńce pod oczami
Zobacz też: Top 15. Najdziwniejsze trendy urodowe z minionych tygodni mody

Autor: Margaret

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

teraz panowie z łezkami z więzienia będą modni :D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Trzeba być chory żeby się dziargac. Ludzie z kompleksami, którzy nie akceptują swojego ciała robią z siebie choinkę i tak naprawdę fajnie to nie wygląda pozdrawiam czystych

diorkaaads

diorkaaads | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Trzeba być chory żeby się dziargac. Ludzie z kompleksami, którzy nie akceptują swojego ciała robią z siebie choinkę i tak naprawdę fajnie to nie wygląda pozdrawiam czystych

Zamknij się;)

b o i

b o i | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Trzeba być chory żeby się dziargac. Ludzie z kompleksami, którzy nie akceptują swojego ciała robią z siebie choinkę i tak naprawdę fajnie to nie wygląda pozdrawiam czystych
podzielam,teraz warszawaskie modele i modelki beda robic sobie z glowy komiks

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Mam duży tatuaż na ciele, a widoczny jest właściwie tylko gdy jestem naga/w bikini/w bieliźnie. To tatuaż dla mnie, a nie dla ludzi, którzy mieliby oceniać mnie ze względu na tusz w skórze.
Ale makijaż a la tatuaż więzienny? No serio, łezki z więzienia, "czarny chleb i czarna kawa".

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Trzeba być chory żeby się dziargac. Ludzie z kompleksami, którzy nie akceptują swojego ciała robią z siebie choinkę i tak naprawdę fajnie to nie wygląda pozdrawiam czystych
Trzeba być chorym, żeby oceniać ludzi na podstawie tego co robią ze swoim wyglądem. Czy Ty w ramach akceptacji swojego ciała nie używasz kosmetyków, nie strzyżesz włosów itp? tatuaże to tylko krok dalej.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja