5 Komentarzy

Tagi Naomi Campbell Marcin Tyszka Vogue sesja

Tyszka tłumaczy się z wybielonej skóry Naomi Campbell

Marcin Tyszka fotografował ostatnio Naomi Campbell. Okładkowa sesja powstała dla listopadowego numeru tajlandzkiego Vogue’a. Prestiżowe zlecenie, jedna z najsłynniejszych modelek świata. Nic dziwnego, że Tyszka postanowił pochwalić się okładką na Facebooku. Opublikował zdjęcie i ruszyła lawina. Krytyki.

Media szybko podchwyciły temat i zarzuciły polskiemu fotografowi, że nienaturalnie rozjaśnił skórę Campbell. Pojawiły się mniej lub bardziej dosadne i bezpośrednie oskarżenia o rasizm, na które Tyszka zdecydował się odpowiedzieć.

Tłumaczył, że ujęcia są w pastelowej tonacji i miękkim świetle, bo to jego charakterystyczny styl. Cała sesja – nie tylko okładka – są utrzymane w takim odcieniu, wszystko jest rozświetlone, łącznie ze skórą Naomi. Wyjaśniał, że to sprawa światła i makijażu, a ponieważ modelka ma nienaganną cerę, on chciał ową perfekcję pokazać wyraźnie i w takim zbliżeniu. Fotograf o modelce mówił, że jest jak aktorka, która wciela się w różne charaktery na każdej sesji. Dodał do tego, że agent Campbell zdjęcia widział i był z nich bardzo zadowolony.

Naszym zdaniem tłumaczenie jest nieco niefortunne. Można by sądzić, że perfekcyjna skóra to biała skóra, a aktorstwo modelek obejmuje także zmianę ich rasy. To zabiegi zawsze kontrowersyjne i niestety przez branżę mody regularnie stosowane.

Tajlandzki Vogue stanowczo zaprzeczył, jakoby chciał wybielić Naomi i rozjaśniać jej kolor skóry. Coś jednak jest na rzeczy i wygląda na to, że krytyka nie przeszła bez echa. Zdjęcie, które ostatecznie trafiło na okładkę różni się od tego, które opublikował Marcin Tyszka. Skóra modelki jest odrobinę ciemniejsza, zmieniła się również tonacja całego projektu. Czyżby polski fotograf musiał jednak odrobinę ugiąć się pod naciskiem i przyciemnić swój charakterystyczny styl i ciepłe, pastelowe światło?  

 

 

Autor: Wei
gość123

gość123 | | Zgłoś

bez przesady, dajcie mu spokoj. kto by ryzykowal swoja kariere w takim momencie jak robienie foty jednej z najslynniejszych modelek i to do Vogue? nawet jakby byl rasista to nie pokazalby tego w takim momencie!

VBxxxxxxx

VBxxxxxxx | | Zgłoś

Tyszka ma rację. Poza tym tylko ślepiec nie widzi, że skóra jest rozświetlona zimnym światłem (czyli o wysokiej temperaturze Kelwinów - powyżej 6000). Zdjęcia są zrobione prawidłowo i nie ma to nic wspólnego z rasizmem. To po prostu silne oświetlenie.
Widać po różnych zdjęciach, że jest tam inny balans bieli i inne oświetlenie.
Jak się internetowe trole, które nigdy o niczym nie mają pojęcia, chcą czepiać, to się zawsze przyczepią do wszystkiego. nawet do świetnych zdjęć jednego z najlepszych fotografów na świecie. Przecież w necie siedzą sami najlepsi eksperci [czesc]

gość

gość | | Zgłoś

jakas taka nie podobna do siebie

gość

gość | | Zgłoś

ale co to kogo obchodzi jakiś kolor skóry, grunt że na zdjęciach zrobił z niej zupełnie kogoś innego. naomi urzeka egzotyką i chłodem - to właśnie jej image, a tyszka zrobił z niej jakiegoś ciepłego kluska rodem z polsko ruskiej prowincji, chciał oryginalnie a wyszło wiesniacko

specjolisto

specjolisto | | Zgłoś

miala wygladac 'pod azjatke' i tyle.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja