68 Komentarzy

Tagi Emu Uggs buty trendy

Uggsy i Emu już nie są obciachem?

„Przyznajcie się, że od świąt chodzicie tylko w uggsach”, prowokują dziennikarki „Vogue’a”, przyznając się jednocześnie, że one same nie mają zamiaru rozstawać się z najwygodniejszymi butami świata. Mięciutkimi, ciepłymi, łatwymi do włożenia. Co z tego, że delikatnie mówiąc, niezbyt pociągającymi i wykręcającymi stopę.

Uggsy i emu weszły na modową scenę z przytupem, gdy dziesięć lat temu Sienna Miller wylansowała boho chic. Do haftowanych tunik, kolorowych naszyjników i falowanych włosów nosiła Uggsy. Oczywiście latem, na gołe, równiutko opalone nogi. Od tego czasu regularnie obserwujemy gwiazdy, którym nie chce się wyjść z dresu i emusiów. Niektóre noszą je z większą finezją – do dżinsów typu boyfriend i dzianiny. Inne wzorem Sienny nie zdejmują futrzaków nawet, gdy kalifornijskie słońce grzeje całkiem mocno. Czy to usprawiedliwia nasze lenistwo i wygodnictwo, czy emusie są co najwyżej zarezerwowane na śnieżycę na Krupówkach (a i wtedy kiepsko, bo łatwo przemakają)?

Jak wiadomo w modzie wszystko, co jeszcze przed chwilą było obciachem, dziś już jest retro. Może więc należy sięgnąć do źródeł. Nosić się jak Sienna albo jej poprzedniczki – kalifornijskie fanki grunge’u. W wydaniu: poszarpane dżinsy, luźny t-shirt, dzianinowy kardigan, emusie nabierają buntowniczego wymiaru. Przestają być futrzakami dzidzi piernik, a stają się odważnym głosem w obronie nonszalancji w modzie.

My Emu wozimy w samochodzie na wszelki wypadek gdyby spadło kilkanaście centymetrów śniegu albo gdybyśmy musiały udawać gwiazdy incognito. Na co dzień wybieramy jednak botki – mogą być ocieplane – nawet kożuchem albo futerkiem. Ale przynajmniej z lekkim obcasem albo cholewką, bo jednak zgrabna sylwetka jest dla nas trochę ważniejsza niż chwilowy kaprys mody.

Autor: Anna Konieczyńska
gość

gość | | Zgłoś

A gdzie zdjęcia Sienny w takim razie?

gość

gość | | Zgłoś

Na szczecie mam zgrabna sylwetke nawet w "emusiach" wiec stawiam na wygode i nosze nieprzerwanie od kiedy temperatura spada ponizej 10 stopni.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Na szczecie mam zgrabna sylwetke nawet w "emusiach" wiec stawiam na wygode i nosze nieprzerwanie od kiedy temperatura spada ponizej 10 stopni.
Podpisuje sie

gość

gość | | Zgłoś

"Emusie" nie przemakają i nie wykrecaja stopy jesli kupi sie porządną i niestety drogą wersję ( np. Stingery). Kilka lat temu stałam w nich na śniegu, w nocy przy trzaskającym mrozie (-18) przez kilka godzin oglądając zawody narciarskie. Przemarzłam wszędzie oprócz stóp i łydek. Mój mąż prawie odmroził palce w ocieplamych futerkiem butach. "Emusie" służą mi juz 3 rok i nie zamienie ich na żadne inne. Poza tym w zimie na pierwszym miejscu stawiam jednak na zdrowie, luz i wygodę a nie na "sexi looki". I nie postrzegam przez to siebie jako osoby leniwej. To absurd.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Na szczecie mam zgrabna sylwetke nawet w "emusiach" wiec stawiam na wygode i nosze nieprzerwanie od kiedy temperatura spada ponizej 10 stopni.
Podpisuje sie
a ja mam nogi mniej zgrabne i też emu noszę -bo lubię-EMU DLA WSZYSTKICH NÓG

gość

gość | | Zgłoś

A mnie te buty się kompletnie nie podobają i nie włożyłabym ich nawet, gdyby mi je dali za darmo. Ale kto co lubi; na nogach innych mi nie przeszkadzają.

gość

gość | | Zgłoś

Zdecydowanie wolę UGG w EMU mam wrażenie, że przechylam się do tyłu.

gość

gość | | Zgłoś

zawsze były obciachem..

Agggaaa

Agggaaa | | Zgłoś

ja mam emu spindle super tryzmaja fason sa zgrabne i nie wykrecaja stop - polecam :)

gość

gość | | Zgłoś

Pracuję dla jednej z marek już 5 lat. Oryginalne buty nie wykręcają stopy bo mają w kostce wbudowaną skórzaną wkładkę. Buty nie powinny być noszone na śniegu gdyż przemakają, poza wersjami specjalnie stworzonymi dla takich warunków pogodowych. Buty nie były stworzone po to aby w nich chodzić zimą ale dla surferów by ogrzali sobie nogi po surfowaniu. Proponuję autorce tekstu poczytanie trochę o marce zanim coś napisze. Buty stały się sławne nie poprzez wylansowanie stylu boho a poprzez Amerykańskie gwiazdy, które zaczęły je nosić a w szczególności Ophra.

gość

gość | | Zgłoś

Dokładnie, jak się kupi Stingery to ani nie wykręcają nóg jak marne podróby ani nie przemakają i naprawdę grzeją stopy. Oczywiście nie chodzi mi o chlapę jak się śnieg rozpuści bo wtedy to tylko kalosze zostają

gość

gość | | Zgłoś

noszę emu od 6 lat (ciągle te same! ;)) i nigdy nie wykręciłam w nich nogi! są usztywnione na pięcie i nie wyginają stóp. przemakają bardzo i strasznie się w nich ślizgam, więc zakładanie ich podczas śnieżnej zimy odpada, poza tym, z założenia nie są to buty zimowe! skąd u was pomysł, żeby trzymać je w bagażniku na wypadek śniegu, to nie wiem... noszę je cały rok (pod warunkiem, że nie pada ani deszcz ani śnieg) i je uwielbiam. i wiecie co? wcale nie są niezgrabne, mam wrażenie, że moje nogi wyglądają w nich szczuplej :)

gość

gość | | Zgłoś

kocham ugg

gość

gość | | Zgłoś

kocham ugg

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Dokładnie, jak się kupi Stingery to ani nie wykręcają nóg jak marne podróby ani nie przemakają i naprawdę grzeją stopy. Oczywiście nie chodzi mi o chlapę jak się śnieg rozpuści bo wtedy to tylko kalosze zostają
Ciekawe, w czym ten śnieg się rozpuszcza?

Ania

Ania | | Zgłoś

Noszę EMU od kilku lat, teraz mam trzecią parę- Stingery właśnie. Owszem pierwsze miały kiepsko usztywnioną piętę, ale następne były już bardziej dopasowane. Noszę i nosić będę. W innych butach nigdy nie miałam ciepłych stóp. I dobrze w nich wyglądam . Mam gdzieś komentarze, wolę mieć ciepło.

gość

gość | | Zgłoś

uwaga módlcie się do Matki Bożej Królowej Polski - wkrótce zagłada Polski i okolic

gość

gość | | Zgłoś

Boże, jakie to brzydkie!!!!!!!...............

Nemezis83

Nemezis83 | | Zgłoś

Te całe ,,emusie,, są paskudne. Może są wygodne i ciepłe ale mnie akurat odstręczają,nigdy bym ich nie założyła. Ale każdy nosi to co lubi:)

gość

gość | | Zgłoś

Obciach??? Fajne kolory,modele...bardzo wysoka jakość,od kilku sezonów,Emu maja usztywniona piętę...Uwielbiam,szkoda,ze mamy"wiosenna"zimę


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja