8 Komentarzy

Tagi W poszukiwaniu podkładu idealnego IsaDora B.B. Cream All-in-One BB Cream podkład makijaż pielęgnacja cery

W poszukiwaniu podkładu idealnego: IsaDora B.B. Cream All-in-One

Snujemy dalszy ciąg opowieści o „odchudzaniu” makijażu i minimalizowaniu ilości stosowanych kosmetyków. Tym razem okazją ku temu jest premiera B.B. Cream All-in-One Make-up SPF 12 marki IsaDora – kolejnej, która zdecydowała się na wprowadzenie tego typu kosmetyku do swojej oferty (więcej o BB Cream przeczytasz TUTAJ).

B.B. Cream All-in-One Make-up łączy w jednej tubce makijaż i codzienną pielęgnację – jest jednocześnie kremem pielęgnująco-nawilżającym, bazą pod makijaż, kremem koloryzującym, lekkim podkładem i preparatem ochronnym. W składzie zawiera roślinny olus oil (zmiękcza i nawilża skórę), olej z nasion lnianki (ujędrnia i działa przeciwstarzeniowo) oraz witaminę E. Kosmetyk ma lekką konsystencję, wyrównuje koloryt cery bez efektu maski i optycznie wygładza linie i zmarszczki. Filtr SPF 12 zapewnia natomiast podstawową ochronę przed słońcem. Dostępny jest w 3 kolorach: 01 fair, 03 medium i 05 Tan.

Cena: 79,50 zł (35 ml). Do kupienia w drogeriach i perfumeriach na terenie całego kraju.

www.isadora.com

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

nie lepiej za taka kase kupic jakis prawdziwy krem bb?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Ciekawe tylko gdzie? Boję się tych wszystkich sklepów online bo już nie raz mnie oszukali. A poza tym - te azjatyckie kosmetyki - to w ogóle ma jakieś atesty? Może w nich sama rtęć i arszenik?

Tak, i cyjanek potasu! Nie zapominajmy również o siarce.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Ciekawe tylko gdzie? Boję się tych wszystkich sklepów online bo już nie raz mnie oszukali. A poza tym - te azjatyckie kosmetyki - to w ogóle ma jakieś atesty? Może w nich sama rtęć i arszenik?

Tak, i cyjanek potasu! Nie zapominajmy również o siarce.
Mało było takich przypadków o trujących związkach w podróbkach z Azji? Tylko o tym się nie mówi, bo to obniża sprzedaż luksusowych kosmetyków - podróbki trafiają się nawet w Sephorze niestety!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Ciekawe tylko gdzie? Boję się tych wszystkich sklepów online bo już nie raz mnie oszukali. A poza tym - te azjatyckie kosmetyki - to w ogóle ma jakieś atesty? Może w nich sama rtęć i arszenik?

Tak, i cyjanek potasu! Nie zapominajmy również o siarce.
Mało było takich przypadków o trujących związkach w podróbkach z Azji? Tylko o tym się nie mówi, bo to obniża sprzedaż luksusowych kosmetyków - podróbki trafiają się nawet w Sephorze niestety!
Wiekszosc koreanskich form ma oficjalne profile na ebayu albo gmarkt. Ponad rok zamawiam juz prawie wszystkie kosmetyki tam, po tradziku i bliznach ktory kiedys mialam ani sladu, pierwsze zmarszki ledwo widoczne a kiedys byly niepokojace jak na moj wiek, ogolnie pierwszy raz od dziecinstwa mam cere z ktora moge wyjsc do ludzi nawet nie uzywajac tego bb. Osobiscie uwazam ze nie szkodza. Ich atesty istnieja tez a korea to mocno rozwiniety kraj wiec gowniane nie sa. Sklady nie jest ciezko przetlumaczyc jak ktos nadal ma problem. No i ani raz nie mialam sytuacji zeby mi cos nie doszlo, jedyne co to trzeba przewidziec kiedy sie cos skonczy i zamowic to 2 tyg wczesniej. Z bb to akurat bym sie bardziej bala uzywac tych, obawiam sie ze moga miec wiecej chemii i nic nie robic tak jak ten gerniera, to byla zenada po calosci ale przynajmniej jet tani, a to?

T.

T. | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Ciekawe tylko gdzie? Boję się tych wszystkich sklepów online bo już nie raz mnie oszukali. A poza tym - te azjatyckie kosmetyki - to w ogóle ma jakieś atesty? Może w nich sama rtęć i arszenik?

Tak, i cyjanek potasu! Nie zapominajmy również o siarce.

hahaah uśmiałam się. A to że coś jest azjatyckie nie znaczy, że od razu jest gorsze, czy jak poprzedni gość pisze trujące! Mam BB Cream koreański z firmy Skin79 (dostępny na allegro) i jest o niebo lepszy niż ten z Garniera, który miałam wcześniej. Te europejskie specyfiki to w większości są zwykłe rozświetlacze bądź kremy tonujące a nie BB.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
Ciekawe tylko gdzie? Boję się tych wszystkich sklepów online bo już nie raz mnie oszukali. A poza tym - te azjatyckie kosmetyki - to w ogóle ma jakieś atesty? Może w nich sama rtęć i arszenik?

Tak, i cyjanek potasu! Nie zapominajmy również o siarce.
Mało było takich przypadków o trujących związkach w podróbkach z Azji? Tylko o tym się nie mówi, bo to obniża sprzedaż luksusowych kosmetyków - podróbki trafiają się nawet w Sephorze niestety!
Wiekszosc koreanskich form ma oficjalne profile na ebayu albo gmarkt. Ponad rok zamawiam juz prawie wszystkie kosmetyki tam, po tradziku i bliznach ktory kiedys mialam ani sladu, pierwsze zmarszki ledwo widoczne a kiedys byly niepokojace jak na moj wiek, ogolnie pierwszy raz od dziecinstwa mam cere z ktora moge wyjsc do ludzi nawet nie uzywajac tego bb. Osobiscie uwazam ze nie szkodza. Ich atesty istnieja tez a korea to mocno rozwiniety kraj wiec gowniane nie sa. Sklady nie jest ciezko przetlumaczyc jak ktos nadal ma problem. No i ani raz nie mialam sytuacji zeby mi cos nie doszlo, jedyne co to trzeba przewidziec kiedy sie cos skonczy i zamowic to 2 tyg wczesniej. Z bb to akurat bym sie bardziej bala uzywac tych, obawiam sie ze moga miec wiecej chemii i nic nie robic tak jak ten gerniera, to byla zenada po calosci ale przynajmniej jet tani, a to?

A kosmetyki jakiej firmy zamawiasz?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

poleccie jakis prawdziwy BB !!!!

Bzik

Bzik | | Zgłoś | Odpowiedz

Eveline w swojej ofercie tez wprowadził krem 6w1 BB za 15zł.jest rewelacyjny.uzywam od paru dni.ładnie pachnie,swietnie stapia sie ze skórą...dla lepszego krycia mozna uzyc sypkiego pudru jako dopełnienia makijazu :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja