W stylu brytyjskiej lady: balerinki Pull&Bear
Ponadczasowy klasyk w stylu brytyjskiej lady: płaskie, eleganckie, pięknie wykończone szeroką, tekstylną kokardką.
Do wyboru beżowe i koniakowe, pierwsze zamszowe, drugie licowane. Nam podobają się obydwie wersje: jaśniejsza będzie idealna do typowych, biurowych stylizacji, ciemniejsza sprawdzi się w połączeniu z trendem związanym z latami siedemdziesiątymi.
Cena: 139,90 zł. Do kupienia w sklepach sieci Pull&Bear
Monika | | Zgłoś | Odpowiedz
urocze ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
139zł za butki, które rozpadają się po przejściu 100metrów? nie, dziękuję. Wolę dołożyć 60zł i znaleźć coś z prawdziwej skóry i prawdziwą podeszwą, bo te- wiem z doświadczenia- są jakby były kartonowe.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
pytanie z czego sa zrobione?
akris | | Zgłoś | Odpowiedz
Na zdjęciu nie wyglądają na skórzane.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
W tych sklepach nie płacisz za skóre tylko za marke.Widac przeciez ze nie ze skóry ludzie!!!
martiq | | Zgłoś | Odpowiedz
śliczne, ale zgadzam się z poprzedniczką - niewarte takiej ceny
SzArAa.Xd | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja kupiłam baleriny to sobie w nich poszłam w nich na zakupy. Po wiecie w takiej nowej rzeczy to tak fajnie się chodzi :) Ale to był zły pomysł bo jak przyszłam do domu (a przyszłam bardzo szybko) To miałam tak obtartą stopę, że musiałam se plastry przylepić ;p
żanetka | | Zgłoś | Odpowiedz
ale są niewygodne
ljdjdlkjdlkdjlkdjkld | | Zgłoś | Odpowiedz
pol roku temu kupilam z eko skory proste szare baleriny z "supelkiem" ala kokardka, chodze w nich codziennie pokonujac dystanse wieksze niz 100 metrow i buty te wciaz wygladaja jak nowe, nic sie nie rozkleilo, podeszwa nie odpadla, nic sie nie pozdzieralo... a dalam za nie 39 zl wiec blagam cie nie pierdziel takich glupot, ze za 139 zl nie kupi sie porzadnych butow bo ja w zyciu nie wydalam na buty wiecej niz 80 zl a jakos tylko 2 pary balerin z primarka za 4 funty rozpadly sie po roku i wiklinowe japonki za 10 zl po 3 miesiacach zrobily sie niestetyczne.
nie wiem jak ty musisz chodzic, ze rozwalasz buty po przejsciu 100 metrow, albo masz jakies konskie kopyta albo chod slonia, albo wazyc ponad 100 kilo i wciskasz swoja tlusta noge w kazdego buta na sile az szwy i klej puszczaja...
PaniZSekretariatu | | Zgłoś | Odpowiedz
Piękne :)