41 Komentarzy +1 Zdjęcie

Tagi Legnomagia zakładka książka poniżej 100 zł prezent pomysł na prezent Walentynki

Zakładka Legnomagia

Większość książek czytam na raz, gdy tak się nie dzieje, staram się zapamiętać stronę, na której skończyłam. Ze wstydem przyznaję że zdarza mi się też odkładać rozłożoną lekturę grzbietem do góry.

Wiem, że to bardzo zły nawyk, ale łatwo zastąpić go praktyczną zakładką. Sęk w tym, że nie przywiązuję do nich wagi, bo z reguły są zbyt banalne i zwyczajne, muszę mieć coś interesującego, coś co cenię lub coś, co przyciąga moją uwagę. Jeśli znacie więc kobietę czy dziewczynę o podobnym nawyku, może czas podarować jej taki oto przeuroczy gadżet. Kosztuje niewiele, a jest to doskonały pomysł na wysmakowany i jednocześnie praktyczny prezent.

Cena: 20,50 zł, do kupienia w sklepie Kokomero.

Autor: Rev

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
Elro

Elro | | Zgłoś | Odpowiedz

Tylko dla tych, ktorzy czytaja w domu. Przeciez ksiazki z taka zakladka nie wrzucimy do torby czy plecaka.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

"Większość książek czytam na raz"
Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.
Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

samej można takie zrobić :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
To nie jest kwestia potrzeby tylko chęci wzbogacenia przestrzeni która nas otacza. Ktoś oczywiście może nie mieć takiej potrzeby - na szczęście ludzie są różni:) Na koniec stwierdzasz, że nie rozumiesz przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych ( niepotrzebny i praktyczny - te pojęcia się wykluczają ...) i dodajesz, że oceniana zakładka NIE jest praktyczna hmm czytanie książek nie przekłada się na umiejętność logicznego myślenia ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

bardziej podobałby mi sie motyl, składny na pół, którego by się wkładało do książki i po otworzeniu by sie rozkładał. Oczywiście wtedy nie mogłoby być nic drewnianego, bo książka by sie nie domykała.

Pomyslę nad stworzeniem sobie takiej zakładki: motylka do książki.

A ta zakładka tutaj mi sie nie podoba.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Kwestia czytania kilku książek na raz to na potrzeby zareklamowania produktu, jak sądzę, a nie fakt z życia autora/autorki tego tekstu reklamowego:)
Jeśli ktoś lubi czytać książki, to na prawdę zakładka jest najmniejszym problemem, natomiast jak ktoś jest "książko-odporny" to żadna zakładka, nawet taka w najmodniejszych kolorach sezonu, zaprojektowana przez najbardziej trendy kreatora mody, nie skłoni do czytania ;)

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
Zwroc uwage na to, ze w artykule jest napisane ze ta zakladka to pomysl na prezent. A jak wiadomo, na prezent czasem sie kupuje takie rzeczy, jakich sami sobie bysmy nie kupili :) Ja tez uwazam zakladki za rzecz zbedna i zamiast nich uzywam karteczek z kostki biurowej - czytam na raz tyle ksiazek ze chyba bym zbankrutowala gdybym miala miec do nich wszystkich zakladki :> Ale juz pare razy na zdarzylo mi sie kupic 'wyczesana' zakladke na prezent.

Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.

Widzisz, ja na przykład nie cierpię zakładać książek byle czym, to takie małe dziwactwo :) Niekoniecznie muszę mieć hiperdrogą zakładkę, ale jak już zakładam np. biletem, to musi to być jakaś pamiątka ;)

Co do czytania książek na raz - nie przesadzajmy, wystarczy np. raz na jakiś czas mieć jeden dzień spokoju i poświęcić go na czytanie, zamiast na siedzenie na snobce i 800s. książka "z głowy".

Zakładka jak zakładka - owszem, jest odrobinę mniej praktyczna niż inne, bo łatwo nią o coś w torbie zaczepić, ale z drugiej strony - jak ktoś ma dużą torbę z przegródkami, to nie powinno być problemu ;) I tak, jak sugerowała Elro - bardzo dobrze sprawdzi się podczas czytania w domu (m. in. na takie jednodniowe "posiedzenia").
Natomiast wydaje mi się, że są w życiu takie drobne przyjemności, których nie warto rozpatrywać w kategorii praktyczne-niepraktyczne ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

"Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać"

JAK TO NIE?
ja czytam. 600 stron w 7 godzin. Jak się nudzi,to why not?

Lamanzana

Lamanzana | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.

Chyba nie zrozumieliście :) Autorowi artykułu chodziło chyba o to, że czyta jednocześnie kilka ksiązek, a nie że czyta ksiązke na raz i już :P

Moja koleżanka kolekcjonuje zakładki więc ta na bank urozmaici jej zbiór :D

Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Lamanzana
autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
Chyba nie zrozumieliście :) Autorowi artykułu chodziło chyba o to, że czyta jednocześnie kilka ksiązek, a nie że czyta ksiązke na raz i już :PMoja koleżanka kolekcjonuje zakładki więc ta na bank urozmaici jej zbiór :D

Patrząc na kontekst wydaje mi się, że chodzi jednak o przeczytanie całej książki "na raz" :P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.


zgadzam się w zupełności :):):):)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

mało praktyczny ten motylek, może w książce leżącej na szafce się sprawdzi, ale w torebce już niekoniecznie.

Czytanie kilku książek w jednym czasie jest zalecane, bo bardziej rozwija mózg i myślenie - chyba chodzi o przeskakiwanie z tematu na temat :) Sama tak robię, na początku było trudno, ale faktycznie, nie sprawia to problemów, nawet jak się czyta kilka książek o skomplikowanych fabułach :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
to nie zalezy od mozliwosci,a od czasu. jesli mam wolne a ksiazka ejst wciagajaca-przeczytam 800 stron w jeden dzien. jesli nie-to moga byc nawet 2 tygodnie.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja nie wiem jak Wy możecie czytać kilka książek na raz ;)
Jak mnie ksiązka wciągnie, to chce ją jak najszybciej skończyć by poznać koniec. Nie mogłabym wziąć się za czytanie innej ;)

Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Ja nie wiem jak Wy możecie czytać kilka książek na raz ;)Jak mnie ksiązka wciągnie, to chce ją jak najszybciej skończyć by poznać koniec. Nie mogłabym wziąć się za czytanie innej ;)

U mnie to jest najczęściej efekt wycieczki do biblioteki lub księgarni - na widok sterty książek leżącej na biurku mam ochotę natychmiast zacząć czytać każdą z nich, to ciekawość po prostu ;)

A czasami - tak jak z muzyką - to kwestia nastroju :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
To nie jest kwestia potrzeby tylko chęci wzbogacenia przestrzeni która nas otacza. Ktoś oczywiście może nie mieć takiej potrzeby - na szczęście ludzie są różni:) Na koniec stwierdzasz, że nie rozumiesz przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych ( niepotrzebny i praktyczny - te pojęcia się wykluczają ...) i dodajesz, że oceniana zakładka NIE jest praktyczna hmm czytanie książek nie przekłada się na umiejętność logicznego myślenia ;)
Widać logiczne myślenie i czytanie ze zrozumieniem to dwie różne sprawy i zapewne ta druga przynajmniej nie jest Twoją dobrą stroną.
Po pierwsze: coś potrzebne nie musi być praktyczne. Zajrzyj do słowników semantycznych. Może Ci się w głowie rozjaśni. Praktyczne to przydatne. Przydatne to potrzebne? Nie, niestety nie.
Po drugie: Zakładka z artykułu nie jest praktyczna. Jest niepraktyczna jak na zakładkę, która z zasady powinna być praktyczna. A ja nie rozumiem przywiązywania uwagi do rzeczy, które mają być głównie praktyczne. Czyli - nie rozumiem przywiązania do zakładek, które mają być praktyczne, a nie ładnie wyglądające, urocze i niepraktyczne.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
to nie zalezy od mozliwosci,a od czasu. jesli mam wolne a ksiazka ejst wciagajaca-przeczytam 800 stron w jeden dzien. jesli nie-to moga byc nawet 2 tygodnie.
Toż napisałam, że gratuluję wolnego czasu i sama chciałabym go tyle mieć. Nie mam 5-7 godzin dziennie wolnych, by książkę na raz przeczytać.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
"Większość książek czytam na raz"Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
to nie zalezy od mozliwosci,a od czasu. jesli mam wolne a ksiazka ejst wciagajaca-przeczytam 800 stron w jeden dzien. jesli nie-to moga byc nawet 2 tygodnie.
Toż napisałam, że gratuluję wolnego czasu i sama chciałabym go tyle mieć. Nie mam 5-7 godzin dziennie wolnych, by książkę na raz przeczytać.

Może warto zadbać o lepszą organizację czasu w takim razie, można poświęcić na czytanie weeekend...