Zakładka Legnomagia
Większość książek czytam na raz, gdy tak się nie dzieje, staram się zapamiętać stronę, na której skończyłam. Ze wstydem przyznaję że zdarza mi się też odkładać rozłożoną lekturę grzbietem do góry.
Wiem, że to bardzo zły nawyk, ale łatwo zastąpić go praktyczną zakładką. Sęk w tym, że nie przywiązuję do nich wagi, bo z reguły są zbyt banalne i zwyczajne, muszę mieć coś interesującego, coś co cenię lub coś, co przyciąga moją uwagę. Jeśli znacie więc kobietę czy dziewczynę o podobnym nawyku, może czas podarować jej taki oto przeuroczy gadżet. Kosztuje niewiele, a jest to doskonały pomysł na wysmakowany i jednocześnie praktyczny prezent.
Cena: 20,50 zł, do kupienia w sklepie Kokomero.
Elro | | Zgłoś | Odpowiedz
Tylko dla tych, ktorzy czytaja w domu. Przeciez ksiazki z taka zakladka nie wrzucimy do torby czy plecaka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
"Większość książek czytam na raz"
Gratuluję czasu. No, chyba że czytasz książki, które mają po 100-200 stron.
Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać. Jednak nie potrzebuję jakiegoś super-gadżetu w każdej sferze mojego życia. Jako zakładka wystarcza mi kawałek kartki, bilet, rachunek czy cokolwiek. Nie rozumiem takiego ogromnego przywiązywania uwagi do rzeczy niepotrzebnych i czysto praktycznych. A ta zakładka z artykułu ni trochę praktyczną nie jest.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
samej można takie zrobić :)
Rybka380 | | Zgłoś | Odpowiedz
B. fajny pomysł :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardziej podobałby mi sie motyl, składny na pół, którego by się wkładało do książki i po otworzeniu by sie rozkładał. Oczywiście wtedy nie mogłoby być nic drewnianego, bo książka by sie nie domykała.
Pomyslę nad stworzeniem sobie takiej zakładki: motylka do książki.
A ta zakładka tutaj mi sie nie podoba.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Kwestia czytania kilku książek na raz to na potrzeby zareklamowania produktu, jak sądzę, a nie fakt z życia autora/autorki tego tekstu reklamowego:)
Jeśli ktoś lubi czytać książki, to na prawdę zakładka jest najmniejszym problemem, natomiast jak ktoś jest "książko-odporny" to żadna zakładka, nawet taka w najmodniejszych kolorach sezonu, zaprojektowana przez najbardziej trendy kreatora mody, nie skłoni do czytania ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Widzisz, ja na przykład nie cierpię zakładać książek byle czym, to takie małe dziwactwo :) Niekoniecznie muszę mieć hiperdrogą zakładkę, ale jak już zakładam np. biletem, to musi to być jakaś pamiątka ;)
Co do czytania książek na raz - nie przesadzajmy, wystarczy np. raz na jakiś czas mieć jeden dzień spokoju i poświęcić go na czytanie, zamiast na siedzenie na snobce i 800s. książka "z głowy".
Zakładka jak zakładka - owszem, jest odrobinę mniej praktyczna niż inne, bo łatwo nią o coś w torbie zaczepić, ale z drugiej strony - jak ktoś ma dużą torbę z przegródkami, to nie powinno być problemu ;) I tak, jak sugerowała Elro - bardzo dobrze sprawdzi się podczas czytania w domu (m. in. na takie jednodniowe "posiedzenia").
Natomiast wydaje mi się, że są w życiu takie drobne przyjemności, których nie warto rozpatrywać w kategorii praktyczne-niepraktyczne ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
"Ja czytuję przeważnie takie po 600-800 stron i nie ma szans, by na raz je przeczytać"
JAK TO NIE?
ja czytam. 600 stron w 7 godzin. Jak się nudzi,to why not?
Lamanzana | | Zgłoś | Odpowiedz
Chyba nie zrozumieliście :) Autorowi artykułu chodziło chyba o to, że czyta jednocześnie kilka ksiązek, a nie że czyta ksiązke na raz i już :P
Moja koleżanka kolekcjonuje zakładki więc ta na bank urozmaici jej zbiór :D
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Patrząc na kontekst wydaje mi się, że chodzi jednak o przeczytanie całej książki "na raz" :P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
zgadzam się w zupełności :):):):)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
mało praktyczny ten motylek, może w książce leżącej na szafce się sprawdzi, ale w torebce już niekoniecznie.
Czytanie kilku książek w jednym czasie jest zalecane, bo bardziej rozwija mózg i myślenie - chyba chodzi o przeskakiwanie z tematu na temat :) Sama tak robię, na początku było trudno, ale faktycznie, nie sprawia to problemów, nawet jak się czyta kilka książek o skomplikowanych fabułach :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja nie wiem jak Wy możecie czytać kilka książek na raz ;)
Jak mnie ksiązka wciągnie, to chce ją jak najszybciej skończyć by poznać koniec. Nie mogłabym wziąć się za czytanie innej ;)
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
U mnie to jest najczęściej efekt wycieczki do biblioteki lub księgarni - na widok sterty książek leżącej na biurku mam ochotę natychmiast zacząć czytać każdą z nich, to ciekawość po prostu ;)
A czasami - tak jak z muzyką - to kwestia nastroju :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Po pierwsze: coś potrzebne nie musi być praktyczne. Zajrzyj do słowników semantycznych. Może Ci się w głowie rozjaśni. Praktyczne to przydatne. Przydatne to potrzebne? Nie, niestety nie.
Po drugie: Zakładka z artykułu nie jest praktyczna. Jest niepraktyczna jak na zakładkę, która z zasady powinna być praktyczna. A ja nie rozumiem przywiązywania uwagi do rzeczy, które mają być głównie praktyczne. Czyli - nie rozumiem przywiązania do zakładek, które mają być praktyczne, a nie ładnie wyglądające, urocze i niepraktyczne.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Może warto zadbać o lepszą organizację czasu w takim razie, można poświęcić na czytanie weeekend...