26 Komentarzy

Tagi zamienniki kosmetyczne zapach perfumy zapachy podobne Chanel Chanel 5 Chanel No5

Zamienniki kosmetyczne: zapachy jak Chanel 5

Tym razem podjęliśmy się zadania dość ryzykownego i spodziewamy się naprawdę rozbieżnych opinii, ale do odważnych świat należy, a my z chęcią spełniamy wszystkie Wasze prośby. Ta dotyczyła pomocy w odnalezieniu zamienników dla kultowego zapachu Chanel No5. (zobacz też: Brad Pitt w reklamie Chanel n⁰ 5)

Zapach ma już ładnych „parę” lat, bowiem pierwszy raz zaprezentowano go w 1921 roku, kiedy wszystko było naprawdę zupełnie inne, również perfumeryjne gusta – wtedy był prawdziwym hitem. Miał pachnieć jak kobieta i dla wielu do dziś jest najdoskonalszym odzwierciedleniem kobiecości. Jednak – i podkreślamy to za każdym razem – na każdym pachnie i układa się zupełnie inaczej, więc jedne panie są oczarowane, inne… rozczarowane.

Sporą sympatia obdarzyły go gwiazdy z Marilyn Monroe (10 rzeczy, których nie wiecie o Marilyn Monroe) na czele, natomiast w reklamach na przestrzeni lat podziwiać można było Catherine Deneuve, Carole Bouquet, Nicole Kidman, Estellę Warren i Audrey Tautou.

Niewiele zapachów może się poszczycić kompozycją złożoną aż z około 80 składników. Jako główne wymieniane są: jaśmin, róża stulistna, irys, ylang ylang, wetiweria, wanilia, ambra oraz olejek sandałowy, a zapach jest wybitnie aldehydowy. Stąd też wysoka cena i fakt, że też idealny zamiennik pewnie nie istnieje, ale podsuniemy Wam kilka kompozycji podobnych.

Zobacz też: Trendy w makijażu 2013

Szukasz zamiennika kosmetyku? Pisz na adres: info@snobka.pl

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

Nie lubię tego zapachu... pachnie mi jak szare mydło.

agiwpisz swój pseudonim

agiwpisz swój pseudonim | | Zgłoś

Ciekawe czy szare mydlo tez ma tyle skladnikpw:-)

gość

gość | | Zgłoś

Nie rozumiem, czemu aldehydy miałyby być drogie, skoro są syntetyczne. Poza tym nie uważacie, że ten zapach to klasyk, ale klasyk który w dzisiejszych czasach zupełnie się nie sprawdza? Dla mnie pachnie dosłownie jak środek dezynfekcyjny w miejskim szalecie.

gość

gość | | Zgłoś

z tego co pamietam to w fm to to jest nr 8 albo 10 a nie 21 ale moze moj blad ;))

gość

gość | | Zgłoś

Ja nie pojmuję tego fenomenu. Wiem, że na każdym pachnie inaczej, ale nie znam osoby, na której pachniałby dobrze. Jak dla mnie: nie spłukane mydło, mdlący i męczący. Ale co kto lubi...

gość

gość | | Zgłoś

amuage..za 1000 zl..a moze i wiecej..napiszcie cos wiecej o amuage albo bond!

gość

gość | | Zgłoś

Zamienniki to zazwyczaj coś tańszego, a tutaj widzę same wielkie marki, przecież Lanvin czy YSL wcale nie jest tańsze od Chanel, wybaczcie ale moim zdaniem to się mija z celem.Gdybym miała pieniądze to bym sobie wolała kupić oryginalny zapach a nie zamiennik w tej samej cenie albo droższy.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Zamienniki to zazwyczaj coś tańszego, a tutaj widzę same wielkie marki, przecież Lanvin czy YSL wcale nie jest tańsze od Chanel, wybaczcie ale moim zdaniem to się mija z celem.Gdybym miała pieniądze to bym sobie wolała kupić oryginalny zapach a nie zamiennik w tej samej cenie albo droższy.

Dokładnie to samo myślę, pomysł jest świetny ale wykonanie raczej średnie, przecież jeśli kogoś stać na YSL to na Chanel raczej też go stać.

gość

gość | | Zgłoś

dobrze wiedziec co jeszcze może tak strasznie capić jak chanel ;)

gość

gość | | Zgłoś

Nie znoszę tego zapachu, nie wiem nad czym te zachwyty? Dla mnie jest to pachnidło na poziomie "Pani Walewskiej" i innych tego typu, tylko marką i ceną z wyższej półki, zawsze kojarzy mi się z moją starą ciocią, która od młodości używa tylko tego Chanel, a ja przez to od dziecka nie cierpię jak mnie ściska na przywitanie... Dla mnie zapach ma być delikatny, subtelny, to już nie czasy kiedy nie było skutecznych antyperspirantów i smrodek ciężkich perfum miał przytłoczyć zapach potu na zasadzie mniejszego zła...

gość

gość | | Zgłoś

To zapachmojej babci i watpie zeby kiedykolwiek z czyms innym mi sie kojarzyl. Fakt ze babcia go uzywa cale zycie i byla niesamowita elegantka w swojej mlodosci, taka wlasnie dziewczyna chanel 5. Pelen glamour. Ale czasy sie zmienily i jak dla mnie to pachnie wspomnieniem tamtych :P na babci ok, na mlodej dziewczynie pomylka

gość

gość | | Zgłoś

wszystkie dziewczyny tu mają rację, ten zapach to przeżytek i żadna osoba poniżej sześćdziesiątki nie powinna nim pachnieć. chyba kobiety kupują go tylko dlatego, że jest kultowy, ale szczerze? szkoda pieniędzy

kk

kk | | Zgłoś

Ale mój facet uwielbia channel no5. Sam mi kupuje. Z tego co się zorientowałam na innych panów też działa, więc może zapytajcie swoich

gość

gość | | Zgłoś

Nie rozumiem waszego oburzenia i komentarzy typu "dobrze wiedzieć, że coś jeszcze capi jak Chanel". Przede wszystkim nauczcie się kulturalniejszego słownictwa, a po drugie to, że na was ten zapach źle pachnie nie znaczy, że działa tak na wszystkie kobiety, każdy z nas ma inną skorę, to ,że wy "capicie" nie znaczy, że każda kobieta też "capi".

gigha

gigha | | Zgłoś

uważam, że ta seria jest świetna, ja bym prosiła o zamiennik Idole od Armaniego :)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Nie lubię tego zapachu... pachnie mi jak szare mydło.

a ja myślałam, że tylko mi się tak wydaje ;)

gość

gość | | Zgłoś

beka ROKO

gość

gość | | Zgłoś

Fajny pomysł ale wykonanie beznadziejne, zamienniki to tansze rzeczy, co wy tu podalyscie w ogole? Jakby mnie bylo stac na Lanvin to na Chanel tez bym miala kase. Przemyslcie jeszcze raz ten swoj pomysl bo w takiej formie to nie ma sensu.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
To absolutna klasyka, ponadczasowa. Miałam przyjemność obcować z tym zapachem od dziecka, choć nie od początku go lubiłam. W okolicach 30-tki pokochałam i to w tej najbardziej klasycznej wersji. Uważam, że do aldehydów i szyprów należy dojrzeć, choć w moim przypadku szypry kochałam od przedszkola. Nie lubię perfumów słodkich, mdłych, kwiatowych i... modnych, bo do mnie nie przemawiają. Chanel N0 5, tak samo jak No 19 pachną na mnie świetnie i powiem szczerze, większość mężczyzn woli na mnie takie zapachy, a nie najmodniejsze nowości z Douglasa.

Z twojej wypowiedzi wynika,ze perfymu dzielisz na Chanel 5 i zapachy mdle i kwiatowe, wybacz ale to bez sensu, ja nie lubię ani Chanel 5 ani mdlych i kwiatowych zapachow, to w jakiej jestem kategorii?

jagak

jagak | | Zgłoś

Z twojej wypowiedzi wynika,ze perfymu dzielisz na Chanel 5 i zapachy mdle i kwiatowe, wybacz ale to bez sensu, ja nie lubię ani Chanel 5 ani mdlych i kwiatowych zapachow, to w jakiej jestem kategorii?

Nie, nie bez sensu - jak pisałam lubię pefrumy szyprowe (np. Chanel 19) i aldehydowe (wspomniana "piątka") nie lubię za bardzo innych kombinacji. Mam wiele perfumów niszowych, które bardzo lubię (bo na przykład do jakiej kategorii zaliczyć Armani Prive, które pachnie kościelnym kadzidłem i drzewem cedrowym czy Origins o zapachu imbiru, które są moimi ulubionymi?) Po prostu, to co jest dostępne w Douglasach i popularnych pefumeriach, jest wypadkową speców od marketingu zainteresowanych maksymalizacją sprzedaży i szybkim ROI.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja