32 Komentarze

Tagi Kosmetyczne DIY zrób to sama stylizacja włosów farbowanie włosów koloryzacja włosów ombre hair ombre ombre na włosach

Zrób to sama! Kosmetyczne DIY: ombre na włosach

Cieniowane kolory zachwycają nas już od jakiegoś czasu – w modzie, makijażu, na paznokciach, czy wreszcie na włosach. Ombre na włosach ma jednak niewiele wspólnego z modnymi jakiś czas temu pasemkami, w pewien sposób przypomina odrosty i jeżeli jest dobrane i wykonane w niewłaściwy sposób, może wyglądać wręcz jak spore zaniedbanie, a nie modowy hit.

Warto wiedzieć, że taka koloryzacja sprawdza się najlepiej na włosach kręconych, falujących, długich i gęstych. Cienkim, delikatnym i niezbyt puszystym może dodać ciężkości i wywołać wrażenie ich przetłuszczenia. Efekt widać właściwie tylko na rozpuszczonych włosach, więc jeżeli swoje zwykle upinasz, to ombre również może wyglądać jak odrosty. Przed farbowaniem warto włosy podciąć i wycieniować, by dodać im lekkości. Lepiej unikać również rozjaśniania włosów farbowanych na kolory mocno różniące się od naturalnej ich barwy, bo efekt końcowy może być trudny do przewidzenia, a farbowanie odrostów zniszczy efekt ombre.

Jak się zabrać za farbowanie? Zaopatrzyć się można w specjalny zestaw do ombre (np. L’Oreal, pisaliśmy o nim TUTAJ), ale z powodzeniem wykorzystać można również niezbyt intensywny rozjaśniacz (2 – 4 tonów). Zbyt duży kontrast uzyskany silniejszymi farbami rozjaśniającymi lub dekoloryzatorami może wyglądać nieestetycznie. Lepiej włosy rozjaśnić delikatniej i za jakiś czas rozjaśnianie powtórzyć, niż jednorazowo uzyskać zbyt mocne rozjaśnienie.

Samo farbowanie nie różni się zbytnio od klasycznego, należy więc zachować wszelkie środki ostrożności. Techniki nakładania rozjaśniacza są dwie. Można nałożyć go nierównomiernie, od końcówek, kierując się ku górze lub farbę podzielić na dwie porcje, pierwszą nałożyć na same końcówki a drugą nieco wyżej po około 10 - 15 minutach. Przy bardzo długich włosach, w opanowaniu całości pomoże folia aluminiowa. Niezależnie od długości włosów, naturalny kolor powinien zaczynać się mniej więcej od poziomu ucha wzwyż. Przez cały czas farbowania warto również kontrolować kolor, by uniknąć niespodzianek. I to właściwie wszystko.

Taki kolor przypomina nieco włosy „spalone” w słońcu, więc wniesie nieco ciepłego powiewu w mroźne dni. A Wy, macie jakieś doświadczenia z tym typem koloryzacji?







 

 

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
cieniowana

cieniowana | | Zgłoś | Odpowiedz

Używałam tej farby l'oreal do najciemniejszych włosów i powiem wprost - jeśli, ktoś oczekuje efektu z pudełka to na pewno nie za pierwszym razem i na pewno nie przy farbowanych włosach. Mój naturalny kolor włosów to bardzo ciemny brąz i farbuję je Castingiem z L'Oreala, też na ciemny brąz żeby były błyszczące. Mnie efekt farby ombre zachwycił, bo nie chciałam mieć efektu z pudełka - sztucznego odrostu na pół głowy, a jedynie rozjaśnione włosy przy buzi. U mnie wyszedł kolor rudo-koniakowy i wygląda super, lekka odświeżona fryzura i nie wygląda jak u każdej małej dziewczynki na ulicy. Także polecam, o ile nie podnieca kogoś moda na ombre :)

meg25

meg25 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: cieniowana
Używałam tej farby l'oreal do najciemniejszych włosów i powiem wprost - jeśli, ktoś oczekuje efektu z pudełka to na pewno nie za pierwszym razem i na pewno nie przy farbowanych włosach. Mój naturalny kolor włosów to bardzo ciemny brąz i farbuję je Castingiem z L'Oreala, też na ciemny brąz żeby były błyszczące. Mnie efekt farby ombre zachwycił, bo nie chciałam mieć efektu z pudełka - sztucznego odrostu na pół głowy, a jedynie rozjaśnione włosy przy buzi. U mnie wyszedł kolor rudo-koniakowy i wygląda super, lekka odświeżona fryzura i nie wygląda jak u każdej małej dziewczynki na ulicy. Także polecam, o ile nie podnieca kogoś moda na ombre :)

W 100% sie zgadzam! Mam takie same włosy, tez je farbowałam ciemnobrązowymi castingami dla połysku, a teraz rozjaśniłam sobie połowe włosów tą farba do ombre i wyszły mi takie akurat rudawo-koniakowe. Wszyscy chwala, bo nie mam żółtka na gowie, tylko odświezyłam i złagodziłam kolor włosów. Polecam szczerze tę farbe, bo przy odpowiednim stosowaniu i przy umiarkowanym czasie trzymania farby na włosach mozna uzyskać ładny efekt (a nie kiczowaty)

ja

ja | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
koncern loreal testuje na zwierzetach

Właśnie. A jeśli ktoś farbuje tylko po to, by nadać ładnego połysku, to niech lepiej przestawi się na zioła - np. hennę z domieszkami. Nada to połysku, ale zdrowego, a przy okazji odżywi włosy.

mikamikamika

mikamikamika | | Zgłoś | Odpowiedz

jedna z niewielu rzeczy ktorych nie powinno sie DIY to wlasnie rozjasniania wlosow...wiec domowe ombre pomyslem jest raczej srednim...wiadomo jaka jakosc maja wlosy po rozjasnieniu,a jak zrobisz to jeszcze sama, to wogole moze byc wesolo:)

WikToria_

WikToria_ | | Zgłoś | Odpowiedz

Podobało mi się omre do czasu kiedy połowa świata nie miała tego na głowie. A co do samej kwestii farbowania - ja zostaję przy naturalnym kolorze, ale gdybym miała farbować to chyba tylko w salonie. Wydaje mi się, że farbowanie w domu zawsze będzie wyglądało.. no.. chałupniczo ;)

sunflower66

sunflower66 | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: meg25
autor: cieniowana
Używałam tej farby l'oreal do najciemniejszych włosów i powiem wprost - jeśli, ktoś oczekuje efektu z pudełka to na pewno nie za pierwszym razem i na pewno nie przy farbowanych włosach. Mój naturalny kolor włosów to bardzo ciemny brąz i farbuję je Castingiem z L'Oreala, też na ciemny brąz żeby były błyszczące. Mnie efekt farby ombre zachwycił, bo nie chciałam mieć efektu z pudełka - sztucznego odrostu na pół głowy, a jedynie rozjaśnione włosy przy buzi. U mnie wyszedł kolor rudo-koniakowy i wygląda super, lekka odświeżona fryzura i nie wygląda jak u każdej małej dziewczynki na ulicy. Także polecam, o ile nie podnieca kogoś moda na ombre :)

W 100% sie zgadzam! Mam takie same włosy, tez je farbowałam ciemnobrązowymi castingami dla połysku, a teraz rozjaśniłam sobie połowe włosów tą farba do ombre i wyszły mi takie akurat rudawo-koniakowe. Wszyscy chwala, bo nie mam żółtka na gowie, tylko odświezyłam i złagodziłam kolor włosów. Polecam szczerze tę farbe, bo przy odpowiednim stosowaniu i przy umiarkowanym czasie trzymania farby na włosach mozna uzyskać ładny efekt (a nie kiczowaty)
mam wlosy farbowane, ciemny braz a po uzyciu wild ombre l'oreal wyszly mi lekko rozjasnione rudo brazowe a trzymalam 45 minut ;) fajnie to wyglada ale jednak chcialabym jeszcze troche jasniejsze.. za drugim razem wyjdzie?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

na ombre już moda nie minęła? po za tym te ombre dosyć tak powiem nie ładnie wygląda, jeszcze u alexy chung ok ale u reszty to nie

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ciemne wlosy i jasne koncowki - wielkie nie jak dla mnie. Jak roznica toniw nie jest za duza to wyglada ladnie i dodaje lekkosi ale takie to przegiecie

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

W ombre to ja się bawilam półtora roku temu, ale nie w takie mocne, bo sama mam kolor (farbowany) złoty blond, to poprostu końcówki robiłam o ton jaśniejsze (+kilka pasemek) i calkiem fajnie to wyglądało. A jeżeli chodzi o farbowanie w domu to wg mnie jest lepszym rozwiązaniem niż farbowanie u fryzjera, bo byłam kilka razy i nigdy nie byłam zadowolona z efektu, a jak robie to sama to dziwnym trafem zawsze wychodzi tak, że mi się podoba

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

haha a ja mam naturalne ombre od lata. przefarbowalam sie na blond, a potem mialam naturalny odrost... :P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ombre wygląda dobrze tylko wtedy gdy włosy są rozjaśnione o 1-2 tony. Inaczej są tandetne i wyglądają jak obrzydliwe odrosty

cieniowana

cieniowana | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: sunflower66
autor: meg25
autor: cieniowana
Używałam tej farby l'oreal do najciemniejszych włosów i powiem wprost - jeśli, ktoś oczekuje efektu z pudełka to na pewno nie za pierwszym razem i na pewno nie przy farbowanych włosach. Mój naturalny kolor włosów to bardzo ciemny brąz i farbuję je Castingiem z L'Oreala, też na ciemny brąz żeby były błyszczące. Mnie efekt farby ombre zachwycił, bo nie chciałam mieć efektu z pudełka - sztucznego odrostu na pół głowy, a jedynie rozjaśnione włosy przy buzi. U mnie wyszedł kolor rudo-koniakowy i wygląda super, lekka odświeżona fryzura i nie wygląda jak u każdej małej dziewczynki na ulicy. Także polecam, o ile nie podnieca kogoś moda na ombre :)

W 100% sie zgadzam! Mam takie same włosy, tez je farbowałam ciemnobrązowymi castingami dla połysku, a teraz rozjaśniłam sobie połowe włosów tą farba do ombre i wyszły mi takie akurat rudawo-koniakowe. Wszyscy chwala, bo nie mam żółtka na gowie, tylko odświezyłam i złagodziłam kolor włosów. Polecam szczerze tę farbe, bo przy odpowiednim stosowaniu i przy umiarkowanym czasie trzymania farby na włosach mozna uzyskać ładny efekt (a nie kiczowaty)
mam wlosy farbowane, ciemny braz a po uzyciu wild ombre l'oreal wyszly mi lekko rozjasnione rudo brazowe a trzymalam 45 minut ;) fajnie to wyglada ale jednak chcialabym jeszcze troche jasniejsze.. za drugim razem wyjdzie?

Nie wyjdzie, mówię od razu i nie próbuj bo tylko zniszczysz włosy. Poprawiłam za drugim razem jedynie same końcówki już i teraz są trochę podniszczone, za 1 razem były rozjaśnione i w idealnym stanie, natomiast po 2 próbie już są trochę sianowate. Ale tylko delikatnie i zdecydowanie pomaga dobra maseczka an włosy lub olejek użyte 1-2razy ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

litości ludzie! przecież, to jest nic innego tylko słynna fryzura na borsuka! kiedys to był obciach i pośmiewisko zarezerwowane dla solarowych laseczek w białych kozakach, ale wy wszystko łykniecie- wystarczy, że powiedzą, że coś jest modne i już 50 % zaczyna się bezrefleksyjnie robic na takie czupiradło z odrostem.
jak widać każde g.. można wylansować

pani f

pani f | | Zgłoś | Odpowiedz

ja z kolei nie chciałam ryzykować, że w domu coś nie nie wyjdzie i wybrałam się rok temu do fryzjera [salon dobry, pokecany, renomowane kosmetyki], i co?Totalna porażka...fryzjerka chyba się mózgiem zamieniła z szympansem bo zrobiła mi ombre zaczynające się 10 cm od nasady włosów więc generalnie wyglądało jak odrost ,twierdząc, że tak ma być i ona się zna. Dopiero teraz ( po roku i 3 miesiącach wygląda to normalnie). Po perypetiach koleżanki stwierdzam,że nadal niewielu fryzjerów potrafi wykonać delikatne i ładne ombre...:(

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Oj dziewczyny, narzekacie :) Ja mam długie, rude włosy (kolor taki, jak końcówki włosów dziewczyny z 5-go zdjęcia). Tydzień temu skusiłam się na tę "farbę", pofarbowałam ok 15 cm, po 20 min spłukałam, podsuszyłam i dołożyłam resztkę farby na końcówki, ok 5 cm, na kolejne 20 min. Do tego parę cieniutkich pasemek na grzywce i po bokach - efekt wyszedł mi kapitalnie :) Końcówki nie są spalone, może to kwestia dobrej odżywki :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

wszystko zalezy od efektu jaki chce sie uzyskac . mozna kombinowac w domu ,ale cierpia oczywiscie wlosy:( uwieżcie mi modelki na opakowaniach farb nie są farbowane własnie tymi farbami które są w opakowaniu :( gdyby wszystkim wychodzilo to co jest na opakowaniu to po co byliby fryzjerzy /:) a na przyszlość tym którzy mają zle doswiadczenia z fryzjerami radzilabym isc do fryzjerów osob ktore według was mają super fryzury , a nie kolezanka kolezanki mi poleciła :) fryzura to najlepsza reklama:) zycze udanych doświadczeń

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

koleżanka robiła na naturalnych włosach i wyszło super:)

kula09

kula09 | | Zgłoś | Odpowiedz

też używałam tej farby. Nie rozjaśniła moich zafarbowanych włosów do blondu, ale dała bardzo ładny efekt. Szkoda tylko, że przesuszyła doszczętnie moje niedawno ścięte włosy.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja uzyłam tego ombre na włosy rude, które mam farbowane. Wyszło fenomenalnie!