12345
|
| 60 Komentarzy
Czy snobki czytają książki?
Tak ostatnio, dokładnie przed chwilą, zastanawiałam się, czy snobki wydają pieniądze na książki. Ja czasami na nie wydaję niemałą fortunę, ale nie wiem jak inni. Dlatego chciałabym zapytać: czy poza stereotypowe "buty i torebki" kupujecie również książki i co więcej, czy je czytacie? :) Jeżeli tak, to może napiszcie o swoich ostatnio przeczytanych książkach, a może o swoich ulubionych, sentymentalnych, do których wracacie co jakiś czas? Jest jeszcze ewentualność, że jednak nie czytacie :) Bardzo mnie to interesuje, jak jest z Wami :]
Oceniajcie:
kaam | | Zgłoś | Odpowiedz
Jako "dziecko empiku" oczywiscie czytam. Jestem fanką książek Christophera Moora (polecam zwłaszcza "Krwiopijców" i kontynuacje tej ksiązki o dosc perwesyjnym tutyle "ssij mała ssij") oraz dobrych kryminałów. A ksiązką do której mam duży sentyment to "11 minut" Coelho ;)
bujka | | Zgłoś | Odpowiedz
Tak, zazwyczaj jak mi się bardzo podoba film to czytam książkę, z tym, że najpierw czytam e-book, i jeśli mi sie podoba to kupię. Np. Samotność w sieci, P.S. Kocham Cię, Jesienna Miłość, teraz mam zamiar przeczytać Noce w Rodanthe, oprócz tego mam Tolkiena, Jak Pies z Kotem, bardzo chciałabym przeczytać Kochanice Króla bo bardzo mi się ten film podobał, ale jak narazie brak czasu. Ogółem bardzo lubie czytać książki gdy mam wolną chwilę i teraz ciężko mi wymienić wszystkie, które czytałam, ale wymieniłam wszystkie, które mam ;) W ogóle bardzo lubie książki Nicholasa Sparks'a , mam jeszcze w planie kupić Pamiętnik, może jeszcze Wiadomość w Butelce. I czytam Dekalog Dobrego Dextera, jak ktoś ogląda serial Dexter to wie o czym książka ;)
bujka | | Zgłoś | Odpowiedz
A wracam do Samotności w Sieci ;) czytałam juz 8 razy i nie nudzi mi się ;) P.S. Kocham Cie jest bardzo wzruszająca, dlatego przeczytałam dwa razy.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
oczywiście że tak :) przynajmniej ja ...uwielbiam 'zatracić się w akcji' jako że jestem uczennicą maturalną wiele lektur czytam, ale także i literaturę, która mi się podoba. Lubie filozoficzne książki, te raczej z niższej półki to oczywiście Paulo Coelho, "potęga podświadomości"-niezła analiza człowieka, "gejsza", "Proces" Franza Kafki, "samotność w sieci", ojjjjjj wiele wiele, jak trzeba nie przychodzi nic na myśl ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Książki czytam. Ostatnio pochłonęłam serie książek o Jakubie Wedrowyczu pana Pilipiuka, bardzo zabawne swoją drogą:-)
Bazyliszka | | Zgłoś | Odpowiedz
Rosyjskie s-f :) polecam "Zimne błyskotki gwiazd" albo "Linię Marzeń"
Proszę nie przerazić się tylko dlatego, że to sf, naprawde warte przeczytania.
madzia8912 | | Zgłoś | Odpowiedz
o proszę, jak miło widzieć bratnie dusze :) bałam się, że już mało kto czyta książki, a tu tyle tytułów, rodzajów i różności na raz powymieniane :)
Ajira | | Zgłoś | Odpowiedz
Gdy tylko znajdę czas thrillery medyczne..Robin Cook...najlepsza moim zdaniem "Chromosom 6"...:) oprócz tego Masterton, Coben, Ludlum i jeszcze paru innych:)
Gam | | Zgłoś | Odpowiedz
"proces" Kafki to według Ciebie niższa półka?;|
mówimy tu o klasyce światowej literatury...
kurkuma | | Zgłoś | Odpowiedz
Czytam,ale głownie klasykę,a zwłaszcza lit.rosyjską.Czasem również jakieś lekkie pozycje np.kryminaly(polecam serię kot,który...),podróżnicze(Cejrowski,Halik itp.),trochę fantastyki(Andrzej Pilipiuk) i inne.
Polecam "książkę" 1001 książek ,które musisz przeczytać...
Gam | | Zgłoś | Odpowiedz
ja właśnie lubię Kafkę,przeczytałam "Proces" aktualnie czytam "Zamek".
ostatnio zasmakowałam też w książkach E.E.Schmitta : Kiedy byłem dziełem sztuki, Tektonika uczuć.
a mój ulubiony pisarz to E.M.Remarque ma niesamowity styl.
:)
K4te | | Zgłoś | Odpowiedz
Wspomniałyście "Proces" więc nie mogę się powstrzymać od wyrażenia swojego zdania ;) Od razu zaznaczę, że nie należę do osób, które lektur unikały jak ognia i nie jestem zdania, że każda lektura jest głupia ale "Proces"... To była najbardziej bezsensowna książka jaką czytałam z prostego powodu: przez całą lekturę czytałam z nadzieją, że gdzieś na końcu się wyjaśni o co do cholery tam chodzi. Niestety nie wyjaśniło się, co było dla mnie okropnie denerwujące, aż nie potrafię tego wyjaśnić ;P Od tego czasu "Proces" jest na mojej czarnej liście nigdy-więcej ;P Rozumiem, że cała ta książka oczywiście jest jedną wielką przenośnią, ale do mnie to nie trafia. Nie wiem o co chodzi w tej książce i nigdy się nie dowiem ;)
Za to jeśli chodzi o to co czytam... Ostatnio niestety nie za wiele. Ostatnio pożarłam dwie książki Zafona - "Cień wiatru" i "grę anioła", świetne, szczególnie pierwsza. Od czasu do czasu pożyczam też od mojego chłopaka polską fantastykę, w tym znalazł się również przytoczony już przez kogoś Jakub Wędrowycz :) No a najczęściej to czytują swoje notatki z zajęć :P Niestety, bo bywają mało zajmujące ;)
kasia1988 | | Zgłoś | Odpowiedz
Dawno temu taki temat tu gościł... Ale dobrze, że wracasz do niego, Madziu, wiele Snobek jeszcze się nie wypowiadało... Ad rem:
- teraz czytam Harry'ego Pottera ale tylko ze względu na to, że udało mi się pożyczyć całą serię w j. angielskim ;]
- Kafka to jeden z moich mistrzów (czytałam "Proces" i "Zamek"- zakochałam się)
- Dostojewski- geniusz! Najbardziej przypadli mi do gustu "Bracia Karamazow"
- Książka, która wywarła na mnie kilka lat temu niesamowite wrażenie: Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"
- ulubiona lektura w szkole- "Ferdydurke". Śmiałam się do łez i czytałam z zapartym tchem. Poza tym przypadło mi do gustu interpretowanie słów Gombrowicza
- Tato mój zaraził mnie klasyką polskiej literatury: "Lalka", trylogia, "noce i dnie", "Hrabina Cosel" itd
I dużo, dużo, dużo więcej, nie pamiętam już...
Uwielbiam czytać. Jedyny minus mojej uczelni (politechnika) to właśnie brak jakiejkolwiek styczności z literaturą piękną. Pozdrowienia.
kasia1988 | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja miałam sprawę nieco ułatwioną, dostałam egzemplarz z krótką przedmową nie pamiętam już jakiego pisarza. I tam była wskazówka naprowadzająca na pierwsze paraboliczne znaczenie. Reszta poszła gładko, domyśliłam się, w jaki sposób Kafka przekazuje czytelnikowi pewne treści. Zresztą "Proces", w przeciwieństwie do "Zamku" ma zamknięte zakończenie".
maryska13 | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja wydaje na książki zdecydowanie więcej niż na ciuchy i resztę, w zasadzie jestem od nich uzależniona i książki pochłaniam. Czytam gdzie się da i kiedy się da, w wannie, kibelku, tramwaju, parku, z psem na spacerze, potrafię nawet prowadzić wózek z dzieckiem czytając :) Ostatnio równolegle Emily Giffin i Jasmine Khadre (polecam wszystkim ciekawym jak kształtuje się umysł terrorysty). Jeśli dany autor zainteresuje mnie w pierwszej swojej książce jaka wpadnie mi w ręce to później czytam po kolei wszystkie jego książki. Klasykę przerobiłam w liceum i na studiach. Chyba kocham książki :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja uwielbiam czytać!!! i to przekrojowo co tylko mi wpadnie w ręce!!! ważniejsze lektury przerobiłam na różnych etapach szkoły, niektóre nawet mocno mnie wciągnęły, więc apel do młodszych snobek: nie czytajcie tylko streszczeń! naprawdę wiele może wam umknąć, a w "dorosłym" życiu często się już nie wraca do np. "Lalki" czy "Quo Vadis"; poza tym, jak już wspomniałam, czytam przekrojowo co tylko mnie zainteresuje, bardzo lubię kryminały, ale to bardziej jako dwudniowy szybki odstresowywacz :P swego czasu przeczytałam całą serię Harrego Pottera i też szczerze polecam, wcale nie jest tylko dla dzieci!!! thrillery medyczne, o których już ktoś wspomniał także są ok, trylogia Thomasa Harrisa, ale także Coelho, czy "Cień wiatru", "Wyznania Gejszy" i wiele wiele innych, których już nie będę tu umieszczać :)
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Oj tak, książkę, w przeciwieństwie do ubrania, potrafię kupić bez zastanowienia :) Kiedy wchodzę do księgarni ogarnia mnie żądza posiadania.. wszystkiego! :P
Jedną z "sentymentalnych" pozycji na mojej liście jest Ania z Zielonego Wzgórza (wraz z przyległościami). Książka po prostu ma w sobie mnóstwo uroku.
Po kilka razy czytam także książki Terry'ego Pratchetta - doskonała rozrywka :)
Pamiętam też, że za czasów licealnych zakochałam się w Lalce - nie w samej fabule, ale w stanowiącej tło opowieści Warszawie. Fantastycznie się potem chodziło po mieście (moje liceum znajdowało się zresztą bardzo blisko opisywanych tam ulic) podziwiając tę historyczną scenerię.
Kurkuma wspomniała podróżnicze książki Cejrowskiego i serię "Kot który...". Dodajcie do tego książki Jeremy'ego Clarksona i wcześniej wspomnianego Pratchetta i oto jest mój ulubiony zestaw książek, przy których się odmóżdżam :)
soyo | | Zgłoś | Odpowiedz
znowu sie komentarze nie dodaja
soyo | | Zgłoś | Odpowiedz
Armand | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja takze wydaje fortune na ksiazki, a czytam wszystko co mi wpadnie w rece. Nie przepadam jedynie za romansami i science fiction.
Sentyment zdecydownie odczuwam do Kronik Wampirow Anny Rice. Czytalam to jeszcze jako dzieciak w gimnazjum i po prostu zakochalam sie w kazdej pojedynczej postaci stworzonej przez ta genialna pisarke. Co jakis czas wracam do ktorejs ksiazki nz tej 'serii'.
Ciekawa jestem czy moze ktoras ze Snobek czytala ostatnio 'bestseller' Twilight?
Od poczatku wydawalo mi sie ze jest to powiesc przeznaczona dla dzieci albo mlodziezy do 16 roku zycia, ale uslyszalam wiele pochlebnych opinii z ust dojrzalych kobiet na temat tej ksiazki wiec zmusilam sie do jej przeczytania. I przerazilam sie co serwuje sie do czytania najmlodszym, ktorzy wciaz wyrabiaja sobie swoj swiatopoglad i maja taki plastyczny umysl. Ta ksiazka jest straszna.