Tym razem ekstrawagancja :-) Zdecydowałybyście się założyć coś z tych rzeczy? Do kobaltowych Louboutinów dorzucam propozycje kompozycji, bo same w sobie średnio mi się podobają, ale w takim zestawieniu - bardzo :-)
Dla mnie wszystko jest jak gorzka czekolada z chilli-inspirujące i sexy (tak, tak, czekolada jest przecież bardzo sexy;)). Może zrezygnowałabym tylko ze szpilek na 2. zdjęciu-resztę poproszę do szafy!
1:zwykła, faktycznie prosi się o wyraziste dodatki
2: ok
3: oj nie... chyba w stylu Niuni,ale zupełnie nie w moim. nie podoba mi się obcas, zabudowany przód, połączenie lekkiego tyłu z ciężkim przodem... i jeszcze ten lakier na całość to gwóźdź do trumny;)
4i5: w stylu disco '80, czyli w stylu Hypnotic. ja go tak nie kocham;)
Niebieskie platformy mnie urzekły - ach i jeszcze ta czerwona podeszwa :)
Chyba czerwona podeszwa tak Cię urzekła bo resztę słabo widać;)Reszta w towarzystwie TAKICH louboutinek prezentuje się słabo;)
Czerwona podeszwa , to już tylko 'wisienka na torcie' głębi kobaltowej toni i smukłej szpilki, którą widać doskonale ;)
I nie ma co - manekin wystylizowany prima sort. Ascezę barw i fasonów równoważą KONKRET buty !
Cała reszta jakby z innej parafii :-)
wiecie, ja nie wiem szczerze co wszystkie widizcie w tych Louboutinach, bo nawet gdyby mnie było stać na kupowanie butów za kilka tysięcy to wybaczcie ale one mi się nie podobają
wszystkie są "na jedno kopyto" (nie traktować tego dosłownie;) czytaj: bardzo do siebie podobne) - powtarzalność formy sprawia, że każdy but wydaje się jednakowy i różni się tylko kolorem
mają potwornie wysokie obcasy (nie do chodzenia na codzień i b. zbliżony "wykrój" samego korpusu
wiecie, ja nie wiem szczerze co wszystkie widizcie w tych Louboutinach, bo nawet gdyby mnie było stać na kupowanie butów za kilka tysięcy to wybaczcie ale one mi się nie podobająwszystkie są "na jedno kopyto" (nie traktować tego dosłownie;) czytaj: bardzo do siebie podobne) - powtarzalność formy sprawia, że każdy but wydaje się jednakowy i różni się tylko koloremmają potwornie wysokie obcasy (nie do chodzenia na codzień i b. zbliżony "wykrój" samego korpusu
bo to jest właśnie styl Louboutina. i nie ma co mieć facetowi za złe, że się go trzyma, skoro tysiące kobiet to kochają i kupują.
albo się ten styl lubi, albo nie.
ja też nie przepadam.
Hypnotic: #1 to wypisz wymaluj moj mundurek roboczy (ehm.. teraz dalas mi do myslenia okreslajac to mianem ekstrawagancji -- moze przesadzam, ale mi tam sie lepiej tak pracuje!)
Maruszko: chabrowe Louboutinki to jak najbardziej ja ;-) A co do stylizacji p. Louboutin, to ma on przewiele przeroznych propozycji -- tego typu kroj (ktory swoja droga wydaje sie byc b. popularny tutaj na Snobce, moze wlasnie przez kontrowersyjnosc) to tylko jeden z b. wielu roznistych fasonow, ktore L. oferuje co sezon. Choc fakt, ze jego niebotyczne obcasy z firmowa czerwona podeszwa to znak firmowy.
A' propos niebieskich podeszw i Louboutin to ten pan tez ma takie w swojej ofercie -- dla panien mlodych! Cos niebieskiego na szczecie -- czyli super mega-glam niebieskie podeszwy na slub (sama w takich slubowalam!)
Biorę buty(choć nie wiem czego spodziewać się po przodzie L., ale od tyłu spoko)
Pasek ciekawy
Kopertówka ze spokojnym strojem może się fajnie prezentować, ale jak przesadzimy i innymi dodatkami to kicha.
Hypnotic: #1 to wypisz wymaluj moj mundurek roboczy (ehm.. teraz dalas mi do myslenia okreslajac to mianem ekstrawagancji -- moze przesadzam, ale mi tam sie lepiej tak pracuje!)Maruszko: chabrowe Louboutinki to jak najbardziej ja ;-) A co do stylizacji p. Louboutin, to ma on przewiele przeroznych propozycji -- tego typu kroj (ktory swoja droga wydaje sie byc b. popularny tutaj na Snobce, moze wlasnie przez kontrowersyjnosc) to tylko jeden z b. wielu roznistych fasonow, ktore L. oferuje co sezon. Choc fakt, ze jego niebotyczne obcasy z firmowa czerwona podeszwa to znak firmowy.A' propos niebieskich podeszw i Louboutin to ten pan tez ma takie w swojej ofercie -- dla panien mlodych! Cos niebieskiego na szczecie -- czyli super mega-glam niebieskie podeszwy na slub (sama w takich slubowalam!)
Zestawu nr 1 nie uwazam za ekstrawagancki, tylko pozostale propozycje :-) Zestaw wrzucilam jako propozycje zestawienia z butami, bo wiekszosc osob moze myslec, ze sa dosc "trudne" do dopasowania z calym strojem. Tak wiec zestaw nie jest ekstrawagancja, ale same buty tak :-)
Hypnotic: #1 to wypisz wymaluj moj mundurek roboczy (ehm.. teraz dalas mi do myslenia okreslajac to mianem ekstrawagancji -- moze przesadzam, ale mi tam sie lepiej tak pracuje!)Maruszko: chabrowe Louboutinki to jak najbardziej ja ;-) A co do stylizacji p. Louboutin, to ma on przewiele przeroznych propozycji -- tego typu kroj (ktory swoja droga wydaje sie byc b. popularny tutaj na Snobce, moze wlasnie przez kontrowersyjnosc) to tylko jeden z b. wielu roznistych fasonow, ktore L. oferuje co sezon. Choc fakt, ze jego niebotyczne obcasy z firmowa czerwona podeszwa to znak firmowy.A' propos niebieskich podeszw i Louboutin to ten pan tez ma takie w swojej ofercie -- dla panien mlodych! Cos niebieskiego na szczecie -- czyli super mega-glam niebieskie podeszwy na slub (sama w takich slubowalam!)
Zestawu nr 1 nie uwazam za ekstrawagancki, tylko pozostale propozycje :-) Zestaw wrzucilam jako propozycje zestawienia z butami, bo wiekszosc osob moze myslec, ze sa dosc "trudne" do dopasowania z calym strojem. Tak wiec zestaw nie jest ekstrawagancja, ale same buty tak :-)
aaa i wszystko jasne...
tzn. ze moje dosc ekstrawaganckie buty w odpowiednim zestawieniu moga byc calkiem office-friendly ;-)
Hypnotic: #1 to wypisz wymaluj moj mundurek roboczy (ehm.. teraz dalas mi do myslenia okreslajac to mianem ekstrawagancji -- moze przesadzam, ale mi tam sie lepiej tak pracuje!)Maruszko: chabrowe Louboutinki to jak najbardziej ja ;-) A co do stylizacji p. Louboutin, to ma on przewiele przeroznych propozycji -- tego typu kroj (ktory swoja droga wydaje sie byc b. popularny tutaj na Snobce, moze wlasnie przez kontrowersyjnosc) to tylko jeden z b. wielu roznistych fasonow, ktore L. oferuje co sezon. Choc fakt, ze jego niebotyczne obcasy z firmowa czerwona podeszwa to znak firmowy.A' propos niebieskich podeszw i Louboutin to ten pan tez ma takie w swojej ofercie -- dla panien mlodych! Cos niebieskiego na szczecie -- czyli super mega-glam niebieskie podeszwy na slub (sama w takich slubowalam!)
Zestawu nr 1 nie uwazam za ekstrawagancki, tylko pozostale propozycje :-) Zestaw wrzucilam jako propozycje zestawienia z butami, bo wiekszosc osob moze myslec, ze sa dosc "trudne" do dopasowania z calym strojem. Tak wiec zestaw nie jest ekstrawagancja, ale same buty tak :-)
aaa i wszystko jasne...tzn. ze moje dosc ekstrawaganckie buty w odpowiednim zestawieniu moga byc calkiem office-friendly ;-)
Tak, taki niby powazny, klasyczny mundurek a buty to taki pieprzyk zdradzajacy prawdziwa osobowosc pani w uniformie ;-)
Te panny młode, które zaplanowały ślub na najbliższe dni mają szczęście. Piękna pogoda pozwala na eksperymenty ze strojem. Zaszaleć mogą także druhny. Ewa napisała do nas z prośbą o poradę.
Białe paski twojej ulubionej pasiastej bluzki już dawno poszarzały, a materiał przetarł się lekko na łokciach? Mamy ten sam problem – marynarskie bluzki nosimy namiętnie.
BANDICOOT | | Zgłoś | Odpowiedz
Niebieskie platformy mnie urzekły - ach i jeszcze ta czerwona podeszwa :)
G0sia | | Zgłoś | Odpowiedz
Reszta w towarzystwie TAKICH louboutinek prezentuje się słabo;)
creme de la creme | | Zgłoś | Odpowiedz
Dla mnie wszystko jest jak gorzka czekolada z chilli-inspirujące i sexy (tak, tak, czekolada jest przecież bardzo sexy;)). Może zrezygnowałabym tylko ze szpilek na 2. zdjęciu-resztę poproszę do szafy!
Maruszka | | Zgłoś | Odpowiedz
1:zwykła, faktycznie prosi się o wyraziste dodatki
2: ok
3: oj nie... chyba w stylu Niuni,ale zupełnie nie w moim. nie podoba mi się obcas, zabudowany przód, połączenie lekkiego tyłu z ciężkim przodem... i jeszcze ten lakier na całość to gwóźdź do trumny;)
4i5: w stylu disco '80, czyli w stylu Hypnotic. ja go tak nie kocham;)
G0sia | | Zgłoś | Odpowiedz
mAjEcZkA | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja chetnie przygarnelabym kopertowke :)
i nikomu bym jej nie oddala...jest swietna !!
Fifka Nabita | | Zgłoś | Odpowiedz
I nie ma co - manekin wystylizowany prima sort. Ascezę barw i fasonów równoważą KONKRET buty !
Cała reszta jakby z innej parafii :-)
VIVIEN | | Zgłoś | Odpowiedz
Wybieram drugie buciki;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
wiecie, ja nie wiem szczerze co wszystkie widizcie w tych Louboutinach, bo nawet gdyby mnie było stać na kupowanie butów za kilka tysięcy to wybaczcie ale one mi się nie podobają
wszystkie są "na jedno kopyto" (nie traktować tego dosłownie;) czytaj: bardzo do siebie podobne) - powtarzalność formy sprawia, że każdy but wydaje się jednakowy i różni się tylko kolorem
mają potwornie wysokie obcasy (nie do chodzenia na codzień i b. zbliżony "wykrój" samego korpusu
Maruszka | | Zgłoś | Odpowiedz
albo się ten styl lubi, albo nie.
ja też nie przepadam.
niunia schabunia | | Zgłoś | Odpowiedz
Hypnotic: #1 to wypisz wymaluj moj mundurek roboczy (ehm.. teraz dalas mi do myslenia okreslajac to mianem ekstrawagancji -- moze przesadzam, ale mi tam sie lepiej tak pracuje!)
Maruszko: chabrowe Louboutinki to jak najbardziej ja ;-) A co do stylizacji p. Louboutin, to ma on przewiele przeroznych propozycji -- tego typu kroj (ktory swoja droga wydaje sie byc b. popularny tutaj na Snobce, moze wlasnie przez kontrowersyjnosc) to tylko jeden z b. wielu roznistych fasonow, ktore L. oferuje co sezon. Choc fakt, ze jego niebotyczne obcasy z firmowa czerwona podeszwa to znak firmowy.
A' propos niebieskich podeszw i Louboutin to ten pan tez ma takie w swojej ofercie -- dla panien mlodych! Cos niebieskiego na szczecie -- czyli super mega-glam niebieskie podeszwy na slub (sama w takich slubowalam!)
tundra | | Zgłoś | Odpowiedz
Biorę buty(choć nie wiem czego spodziewać się po przodzie L., ale od tyłu spoko)
Pasek ciekawy
Kopertówka ze spokojnym strojem może się fajnie prezentować, ale jak przesadzimy i innymi dodatkami to kicha.
hypnotic | | Zgłoś | Odpowiedz
Zestawu nr 1 nie uwazam za ekstrawagancki, tylko pozostale propozycje :-) Zestaw wrzucilam jako propozycje zestawienia z butami, bo wiekszosc osob moze myslec, ze sa dosc "trudne" do dopasowania z calym strojem. Tak wiec zestaw nie jest ekstrawagancja, ale same buty tak :-)
konstancja | | Zgłoś | Odpowiedz
Mam taką samą sukienkę,tylko ja noszę ją z szerokim paskiem.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
WOW co ty nie powiesz, teraz to Amerykę odkryłaś z tymi podeszwami
niunia schabunia | | Zgłoś | Odpowiedz
tzn. ze moje dosc ekstrawaganckie buty w odpowiednim zestawieniu moga byc calkiem office-friendly ;-)
hypnotic | | Zgłoś | Odpowiedz
Tak, taki niby powazny, klasyczny mundurek a buty to taki pieprzyk zdradzajacy prawdziwa osobowosc pani w uniformie ;-)