studniówka
Drogie Snobki! Proszę o doradztwo. W tym roku będę mieć studniówkę. Sukienkę raczej zamierzam szyć u krawcowej. Bardzo spodobał mi się fason tej czarnej sukienki. Wolałabym jednak aby była w innym kolorze (np. czerwień z drugiego zdjęcia)oraz żeby była nieco dłuższa(myślałam o długości równej z kolanami). Co sądzicie o tej sukience? Czy nadaje się na studniówkę? Może macie jakieś podobne lub inne studniówkowe propozycje? Z góry dziękuję za pomoc :):*!
Oceniajcie:
ArcticRoose | | Zgłoś | Odpowiedz
sukienka ładna ale dodała bym do niej jakiś pasek w innym kolorze.
długość za kolano jakoś do mnie nie przemawia, jak dla mnie optycznie skraca i pogrubia nogi:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja bym zostawila albno przed kolano albo do ziemi, amen! za kolano to dla dziewczyn co maja 180!
Andzioletta | | Zgłoś | Odpowiedz
studniówka = bal => obowiązuje strój balowy - wieczorowy = suknie do ziemi, wieczorowe kolory. sukienki do kolan są sukienkami koktajlowymi, a nie balowymi. kiedy wy dziewuszki, nastolatki biedne to zrozumiecie?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Suknie do ziemi na studniówce to kicz i tandeta. I kropka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Cloe | | Zgłoś | Odpowiedz
ja się za "dziewuszkę nastolatkę" nie uważam, studniówkę miałam 5 lat temu, i już wtedy połowa dziewczyn była w sukienkach za kolano- podejrzewam, że (na szczęście!) teraz jest ich jeszcze więcej. nie mam nic przeciwko balowym sukniom, ale to co ogląda się na studniówkach na to miano nie zasługuje. lepiej pójść w krótkiej sukience i dobrze się bawić, niż w długiej szmacie na kole i przesiedzieć te kilka godzin.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Suknia do ziemi nie musi oznaczać bezy w tafty i kropka. Jest dużo, naprawdę bardzo dużo eleganckich sukienek do ziemi. Bal to bal, powinna być do ziemi. I niech nikt mi nie mówi, że niewygodnie się w tym tańczy, bo ja jakoś przetańczyłam całą studniówkę.
Madalena | | Zgłoś | Odpowiedz
Zastanów się jednak nad długością sukienki, bo takie obfite falbanki do kolana skracają nogi i burzą proporcje sylwetki (sukienka może Cię poszerzyć, albo wydawać się za duża, jeśli jesteś drobnej budowy). Radziłabym Ci zostawić ją długą...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo ładna, ale też uważam, ze powinna być długa. Z tym, że u mnie w szkole czerwień była zabroniona :) (i nie nie chodziłam do szkoły prowadzonej przez zakonnice).
Andzioletta | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo trafnie to okresliła, takze ja juz nie musze nic dodac
to prawda ze w wiekszosci sklepach oferujących : suknie balowe nic nie znajdziesz
wallis, mozliwe ze tam cos moze byc ciekawego
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Naprawdę nigdy w życiu nie widziałaś ŁADNEJ długiej sukienki? Bo dla was długa sukienka jest synonimem bezy, co jest strasznie męczącym uogólnieniem...
grace_kelly | | Zgłoś | Odpowiedz
długie suknie dobrze wyglądają na wyższych dziewczynach. mierzyłam kilka, a mam zaledwie 160cm i w każdej wyglądałam jak karzełek, jeszcze niższa niż zwykle.
poza tym nie wiem, czy monkey888 chce się czuć jak "księżniczka", może nie ma tak baśniowych aspiracji ;)
co do sukienki - obfite falbanki w krótkiej sukience faktycznie mogą zniekształcać figurę. poza tym radziłabym się zastanowić nas taką tubą z odkrytymi ramionami. widziałam mnóstwo przypadków, gdy dziewczyny bardziej skupiały się na utrzymaniu sukienki w ryzach niż na dobrej zabawie ;) może jednak coś prostszego?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a oto moja stylizacja 100 dniówkowa.
do tego wiszące złote kolczyki, gruba złota bransoleta i cieniutki paseczek również złoty.
stylizacja trochę rzymska:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
zatańcz w sukni do ziemi i nie podepcz się przy tym.. tam się walców nie tańczy
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
malutkim trenem oczywiście..
meerklar- | | Zgłoś | Odpowiedz