torebki są bardzo ładne, ciuszki także ciekawe (po Twojej sugestii, jak ubrać taką jaskrawą spódnicę, natychmiast zapragnęłam ją mieć ;)). wrzuć zdjęcie magnoliowej sukienki w komentarz.
pytasz o ceny, za jakie wystawić te rzeczy - nie korzystam z aukcji internetowych i nie wiem, jakie panują tam zwyczaje. osobiście zapłaciłabym za te ciuchy nieco więcej niż w sklepie z używaną odzieżą, gdzie torebki kosztują kilkanaście zł, a sukienki, w zależności od stanu i jakości, 20-50 (tak mi się zdaje).
jednak zachęcam do jeszcze jednej opcji: jeśli mieszkasz w dużym mieście, wybierz się na swap party, imprezę, na której można wymienić nienoszone już ubrania z innymi dziewczynami. gdybyś mieszkała w krakowie, już coś bym znalazła, żeby dostać tę spódnicę ;)
a moze "tak, jak chcialas" nie pasowało do Twoich wlosow? w sensie: nie wyszloby dobrze i dlatego fryzjerka ostrzygla cie inaczej? no ale to powinno byc jasno powiedziane i uzgodnione z Tobą PRZED zlapaniem za nozyczki ;)
wręcz przeciwnie. ostatnio fryzjerzy i fryzjerki uparcie tną mnie geometrycznie i ostrym cięciem, podczas gdy moje włosy są pofalowane, co daje o sobie znać nawet, gdy są krótkie. i tylko raz fryzjerka rzeczowo wyjaśniła mi co się da zrobić, a co nie na moich włosach. za dwoma ostatnimi razami w jld byłam pewna, że dogadałam się z osobami, które mnie cięły. styl był wyraźnie ukazany na zdjęciu, a wyszłam znów z równiutko przystrzyżonymi pejsami i takimi tam :/ muszę być bardziej stanowcza. grrr...
tyle z moich frustracji, co do tematu: w krakowie na ul.sebastiana działa niejaka sylwia - fryzjerka i stylistka. jeszcze nie miałam z nią przyjemności, ale poleca mi ją moja koleżanka. dzięki strzyżeniom sylwii udało jej się w końcu zapuścić włosy z krótkich (kto próbował, ten wie, jakie to trudne). 100 zł za strzyżenie.
ja mogę polecić Jean Louis David, sieciówka, ale jeszcze nigdy nie wyszłam niezadowolona z tego salonu
oj, na tę sieć jestem ostatnio zła. strzygłam tam włosy od dawna - ich katalogowe propozycje i sposób strzyżenia bardzo odpowiada mojemu stylowi. jednak ostatnie 4 strzyżenia (u 4 różnych osób) były niemal takie same, przy czym zupełnie niezgodne z moimi wytycznymi (i ze stylistyką katalogową). chciałabym teraz znaleźć fryzjera w krakowie. jeśli któraś z Was może polecić kogoś, kto rozumie klientki chcące mieć fryzurę ciekawą i oryginalną i słucha, co się do niego mówi - byłabym wdzięczna.
do hair coif poleconego przez Maruszkę nie mam zaufania - byłam tam raz, dziewczyna ostrzygła mnie całkiem dobrze, ale znów nie tak, jak chciałam. może mam kłopoty z komunikacją? ;/
Bimbam, założyłaś temat, jak widzisz, potrzebny!
witaj Niuniu,
zestaw jest diabelnie inspirujący. połączenie żakietu z tą sukienką oraz butami - fantastyczne! podoba mi się także zieleń + róż.
jednak, mimo że jestem zwolenniczką i nosicielką pomieszanej i poplątanej tzw. mody ulicznej, uważam, że tutaj dzieje się dużo za dużo. w stroju poszukuję równowagi między dziką fantazją a dobrym smakiem, rozumianym jako umiar. czy tak należy rozumieć dobry smak? - pewnie kwestia dyskusyjna.
witaj Niuniu,
zestaw jest diabelnie inspirujący. połączenie żakietu z tą sukienką oraz butami - fantastyczne! podoba mi się także zieleń + róż.
jednak, mimo że jestem zwolenniczką i nosicielką pomieszanej i poplątanej tzw. mody ulicznej, uważam, że tutaj dzieje się dużo za dużo. w stroju poszukuję równowagi między dziką fantazją a dobrym smakiem, rozumianym jako umiar. czy tak należy rozumieć dobry smak? - pewnie kwestia dyskusyjna.
w sklepach gortz17 na pewno jest wybór takich balerinek, jakie widać na drugim zdjęciu - w wielu kolorach. są bardzo ładne i wydaje mi się, że kosztują mniej niż 300 zł.
jak widzisz, ciuszek jest ryzykowny i kontrowersyjny, jednak mnie się podoba - bylebyś nosiła go w odpowiednich okolicznościach. będzie bezpieczny na noc w klubie. rzeczywiście pozbyłabym się troczków, takie kokardki to już za wiele.
bardzo podobają mi się propozycje susan_norton - kolorowo, ale nie krzykliwie. "misz masz stylistyczny" proponowany przez Meteczkę niekoniecznie... nie sądzę, by można było tu poszaleć z formą, stawiałabym na minimalizm, ew. próbowała właśnie z kolorami. płaskie, delikatne, proste sandały lub wyważone gladiatorki (raczej w wersji boho niż wamp) długi naszyjnik (lub wiele naszyjników czy korali) lub długie kolczyki są konieczne, będą wyglądały świetnie. spróbowałabym też przymierzyć różnego rodzaju kardigany - coś długiego i dość szerokiego mogłoby dać fajny efekt (i nieco złamać satynową elegancję).
kosmetyki pielęgnacyjne tbs są świetne, o pięknych zapachach, spełniające dobrze swoje funkcje. ale kolorowe kosmetyki tej firmy są niestety bardzo nietrwałe. używam ich cieni, bo są w ładnych, oryginalnych kolorach, jednak makijaż muszę poprawiać co jakiś czas. jednak podkład wydaje się niezły i ładnie rozświetla cerę.
ależ koniecznie spraw sobie różowe! są urocze, czarne nie będą tak interesujące. na co dzień możesz nosić je zupełnie bezpiecznie - z ciemnymi dżinsami, zarówno rurkami, jak i zupełnie szerokimi. ja potraktowałabym je na luzie, dobierając proste kobiece t-shirty.
ciekawsza opcja to sukienki. ich długość i krój będą zależały od Twojej figury, ale niech będą tuż za lub przed kolano. te poniżej to jedynie przykłady stylów, w jakich widzę te buty. zanim poczujesz się pewnie w nietypowym dla Ciebie różu, noś je z szarościami - te kolory pięknie się komponują, a całość będzie skromna i z klasą. wrzucam także propozycję dla odważnych ;)
wszystkie zdjęcia pochodzą z net-a-porter.
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
torebki są bardzo ładne, ciuszki także ciekawe (po Twojej sugestii, jak ubrać taką jaskrawą spódnicę, natychmiast zapragnęłam ją mieć ;)). wrzuć zdjęcie magnoliowej sukienki w komentarz.
pytasz o ceny, za jakie wystawić te rzeczy - nie korzystam z aukcji internetowych i nie wiem, jakie panują tam zwyczaje. osobiście zapłaciłabym za te ciuchy nieco więcej niż w sklepie z używaną odzieżą, gdzie torebki kosztują kilkanaście zł, a sukienki, w zależności od stanu i jakości, 20-50 (tak mi się zdaje).
jednak zachęcam do jeszcze jednej opcji: jeśli mieszkasz w dużym mieście, wybierz się na swap party, imprezę, na której można wymienić nienoszone już ubrania z innymi dziewczynami. gdybyś mieszkała w krakowie, już coś bym znalazła, żeby dostać tę spódnicę ;)
| Zgłoś | Do artykułu
tyle z moich frustracji, co do tematu: w krakowie na ul.sebastiana działa niejaka sylwia - fryzjerka i stylistka. jeszcze nie miałam z nią przyjemności, ale poleca mi ją moja koleżanka. dzięki strzyżeniom sylwii udało jej się w końcu zapuścić włosy z krótkich (kto próbował, ten wie, jakie to trudne). 100 zł za strzyżenie.
| Zgłoś | Do artykułu
oj, na tę sieć jestem ostatnio zła. strzygłam tam włosy od dawna - ich katalogowe propozycje i sposób strzyżenia bardzo odpowiada mojemu stylowi. jednak ostatnie 4 strzyżenia (u 4 różnych osób) były niemal takie same, przy czym zupełnie niezgodne z moimi wytycznymi (i ze stylistyką katalogową). chciałabym teraz znaleźć fryzjera w krakowie. jeśli któraś z Was może polecić kogoś, kto rozumie klientki chcące mieć fryzurę ciekawą i oryginalną i słucha, co się do niego mówi - byłabym wdzięczna.
do hair coif poleconego przez Maruszkę nie mam zaufania - byłam tam raz, dziewczyna ostrzygła mnie całkiem dobrze, ale znów nie tak, jak chciałam. może mam kłopoty z komunikacją? ;/
Bimbam, założyłaś temat, jak widzisz, potrzebny!
| Zgłoś | Do artykułu
witaj Niuniu,
zestaw jest diabelnie inspirujący. połączenie żakietu z tą sukienką oraz butami - fantastyczne! podoba mi się także zieleń + róż.
jednak, mimo że jestem zwolenniczką i nosicielką pomieszanej i poplątanej tzw. mody ulicznej, uważam, że tutaj dzieje się dużo za dużo. w stroju poszukuję równowagi między dziką fantazją a dobrym smakiem, rozumianym jako umiar. czy tak należy rozumieć dobry smak? - pewnie kwestia dyskusyjna.
| Zgłoś | Do artykułu
witaj Niuniu,
zestaw jest diabelnie inspirujący. połączenie żakietu z tą sukienką oraz butami - fantastyczne! podoba mi się także zieleń + róż.
jednak, mimo że jestem zwolenniczką i nosicielką pomieszanej i poplątanej tzw. mody ulicznej, uważam, że tutaj dzieje się dużo za dużo. w stroju poszukuję równowagi między dziką fantazją a dobrym smakiem, rozumianym jako umiar. czy tak należy rozumieć dobry smak? - pewnie kwestia dyskusyjna.
| Zgłoś | Do artykułu
w sklepach gortz17 na pewno jest wybór takich balerinek, jakie widać na drugim zdjęciu - w wielu kolorach. są bardzo ładne i wydaje mi się, że kosztują mniej niż 300 zł.
| Zgłoś | Do artykułu
jak widzisz, ciuszek jest ryzykowny i kontrowersyjny, jednak mnie się podoba - bylebyś nosiła go w odpowiednich okolicznościach. będzie bezpieczny na noc w klubie. rzeczywiście pozbyłabym się troczków, takie kokardki to już za wiele.
bardzo podobają mi się propozycje susan_norton - kolorowo, ale nie krzykliwie. "misz masz stylistyczny" proponowany przez Meteczkę niekoniecznie... nie sądzę, by można było tu poszaleć z formą, stawiałabym na minimalizm, ew. próbowała właśnie z kolorami. płaskie, delikatne, proste sandały lub wyważone gladiatorki (raczej w wersji boho niż wamp) długi naszyjnik (lub wiele naszyjników czy korali) lub długie kolczyki są konieczne, będą wyglądały świetnie. spróbowałabym też przymierzyć różnego rodzaju kardigany - coś długiego i dość szerokiego mogłoby dać fajny efekt (i nieco złamać satynową elegancję).
| Zgłoś | Do artykułu
kosmetyki pielęgnacyjne tbs są świetne, o pięknych zapachach, spełniające dobrze swoje funkcje. ale kolorowe kosmetyki tej firmy są niestety bardzo nietrwałe. używam ich cieni, bo są w ładnych, oryginalnych kolorach, jednak makijaż muszę poprawiać co jakiś czas. jednak podkład wydaje się niezły i ładnie rozświetla cerę.
| Zgłoś | Do artykułu
ależ koniecznie spraw sobie różowe! są urocze, czarne nie będą tak interesujące. na co dzień możesz nosić je zupełnie bezpiecznie - z ciemnymi dżinsami, zarówno rurkami, jak i zupełnie szerokimi. ja potraktowałabym je na luzie, dobierając proste kobiece t-shirty.
ciekawsza opcja to sukienki. ich długość i krój będą zależały od Twojej figury, ale niech będą tuż za lub przed kolano. te poniżej to jedynie przykłady stylów, w jakich widzę te buty. zanim poczujesz się pewnie w nietypowym dla Ciebie różu, noś je z szarościami - te kolory pięknie się komponują, a całość będzie skromna i z klasą. wrzucam także propozycję dla odważnych ;)
wszystkie zdjęcia pochodzą z net-a-porter.
| Zgłoś | Do artykułu
tego jestem mniej pewna, ale bez ryzyka nie ma zabawy ;) a tych butów jesteś chyba właścicielką?
Wszystkie komentarze