Kiedys jakis ekspert od mody powiedział,ze Roberto Cavalli mógłby stworzyć swój własny dom publiczny i ubierac wszystkie kobiety tam pracujące;-)Jeżeli masz powyżej 1,70 m to bież go i się długo nie zastanawiaj:-D
moje ukochane buty od Louboutin wynosza mnie ponad 170 ;-) natura nie obdarzyla mnie zbyt wysokim wzrostem, ale dobre buty sa temu w stanie zaradzic -- dzieki Wam wszystkim za komentarze ;-)))
to model klasyczny fakt - ja jednak nie lubie chodzic w tej wysokosci obcasie - nazwijcie mnie ekstremalistak - albo zupelnie wysoko (preferowany styl) albo calkiem plasciutko (rzadko, ale sie zdarza), moge powiedziec, ze sztuke chodzenia na szczudlach pewnie opanowalabym dosc latwo ;-)
a nie zrobili takiej, zeby jeszcze zmieniala kolory? wtedy to tylko zmiana bielizny, pare kosmetykow i jedziemy na tygodniowe wakacje zapakowane jedynie w torebke podreczna ;-))
Dzięki za rady, choć po przeczytaniu historii AJC jestem na granicy omdlenia...W takim razie zrezygnuję ze sztucznego wspomagania i wypróbuję odżywkę Sally Hansen. Zastanawia mnie tylko, czy nie żółkną po niej paznokcie? Miałam kiedyś odżywkę tej firmy w pomarańczowej buteleczce i strasznie je przebarwiała.Gościu - dzięki za rady. Słyszałam, że objawy, które miałaś zdarzają się przy źle położonym żelu. Ale i tak skutecznie mnie zniechęciłyście.
nie zauwazylam zolkniecia - z tego, co wiem paznokcie moga zolknac od ciemnych emalii a i wtedy gdy nosisz je nieco dluzszy czas. jest na to jednak dosc prosta rada: gdy zauwazysz jakiekolwiek przebarwienia warto wypolerowac paznokcie - polecam polerki z czterema stronami (te z dwoma sa ok, ale lepsze rezultaty daje czterostronna polerka) - w sumie i tak dobrze jest wypolerowac paznokcie raz na jakis czas (nie za czesto jednak - to w koncu sprawia, ze paznokiec robi sie nieco cienszy). Byc moze jednak nie zauwazylam zolkniecia gdyz raz w miesiacu poleruje swoje paznokcie (a to tez dlatego, ze bardzo lubie lakier Black Satin Chanel'a - a to jest troche ciemne ;-))
Z osobistych doswiadczen (jesli mozna sie podzielic): kilka razy skusilam sie na tipsy (w wydaniu jak najbardziej naturalnym, bez swiecidelek i tego calego grafitti) i wymagaly one ode mnie duzo wiecej utrzymania i nakladu kosztow i czasu (przede wszystkim) niz pielegnacja moich naturalnych paznokci. Uzupelnianie, ew. poprawki w miedzyczasie gdy cos na brzegach zaczynalo sie zandato odklejac... Na dobre powiedzialam NIE wszelkim doklejanym paznokciom po dosc bolesnym wypadku z zamkiem mojej walizki i owym tipsem, gdzie niemal stracilam calego paznokcia (odkleil sie jak zawiasek, do polowy - moglabym podziwiac zywe paznokciowe cialko jesli nie przyprawiloby mnie to o zemdlenie) - powiem krotko - jedna z najbardziej bolesnych kontuzji, mimo iz w sumie dotyczyla niewielkiego paznokietka, ech nie polecam ;-)
To, co polecam, gdyz sama stosuje z wielkim sukcesem to bezbarwny lakier/baza/odzywka w jednym Sally Hansen: NAILGROWTH MIRACLE -faktycznie naturalne paznokcie rosna szybciej i o ile ciagle ma sie warstwe tego preparatu na paznokciach to nie sa lamliwe (co bylo moim glownym problemem gdy zaczynalam je malowac - lamaly sie jak szalone). Mniej wiecej od roku ciesze sie swoimi naturalnymi dlugimi paznokciami, a ich utrzymanie to zaledwie raz w tygodniu domowy manikiur (bo najbardziej lubie to robic sama - mam wewnetrzna awersje do salonow kosmetycznych po uslyszeniu wielu horrorystycznych niehigieniczych historii, gdzie nawet pilnik do paznoki stanowi bakteryjne zagrozenie) - poza tym lubie robic to sama. Ponizej zdjecie specyfiku:
Ładne, zwłaszcza te pierwsze. Ale i w niższej cenie można kupić dobrze wyprofilowane buty - jak juz pisałam, np. Ryłko robi bardzo wygodne.
nigdy nie mialam okazji nosic butow Rylki, ale od kolezanek slyszalam pochlebne opinie - i zgadzam sie, ze za przystepna cene tez mozna znalezc wygodne buty. ja jednak lubie buty, mmmm... bardzo oryginalne, z tym 'czyms' w sobie - z blizej nieokreslonych powodow latwiej mi takie znalezc na tzw. wyzszej polce, i te sa niemal zawsze super wygodne (kwestia znalezienia dobranego rozmiaru - co roznic sie moze od projektanta do projektanta a takze modelu buta, caly misz masz).
tak dla wizualnego porownania profili, kilka probek ponizej ;-)
niestety juz dosc dawno odkrylam, ze bardzo czesto niestety wyzsza cena jest rownoznaczna z wyzszym komfortem uzytkowania danego buta (lepsze materialy, lepsze wyprofilowanie, lepsza wysciolka podstopia itp)
w sumie dosc nieforemna (widok z boku wrecz odpycha - ze szczuplej modelki robi nie-wiadomo-co, co dopiero gdyby miala to zalozyc kraglejsza kobietka) - nawet w pierwszych miesiacach ciazy bylabym na nie - jest duzo ciekawszych strojow dla przyszlych mam.
lubie wysokie obcasy ale ten wyglada na dosc niewygodny (cos z profilem nie tak) - poza tym jesli wewnatrz wylozone sa skora ekologiczna to nie chce nawet myslec o odparzeniach i otarciach, brrr... choc podoba mi sie ta czerwona tasiemka z kokardka
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
to model klasyczny fakt - ja jednak nie lubie chodzic w tej wysokosci obcasie - nazwijcie mnie ekstremalistak - albo zupelnie wysoko (preferowany styl) albo calkiem plasciutko (rzadko, ale sie zdarza), moge powiedziec, ze sztuke chodzenia na szczudlach pewnie opanowalabym dosc latwo ;-)
Butki maja jednak ladny fason
| Zgłoś | Do artykułu
ciekawy, zupelnie nie w moim stylu jednak
| Zgłoś | Do artykułu
a nie zrobili takiej, zeby jeszcze zmieniala kolory? wtedy to tylko zmiana bielizny, pare kosmetykow i jedziemy na tygodniowe wakacje zapakowane jedynie w torebke podreczna ;-))
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
Z osobistych doswiadczen (jesli mozna sie podzielic): kilka razy skusilam sie na tipsy (w wydaniu jak najbardziej naturalnym, bez swiecidelek i tego calego grafitti) i wymagaly one ode mnie duzo wiecej utrzymania i nakladu kosztow i czasu (przede wszystkim) niz pielegnacja moich naturalnych paznokci. Uzupelnianie, ew. poprawki w miedzyczasie gdy cos na brzegach zaczynalo sie zandato odklejac... Na dobre powiedzialam NIE wszelkim doklejanym paznokciom po dosc bolesnym wypadku z zamkiem mojej walizki i owym tipsem, gdzie niemal stracilam calego paznokcia (odkleil sie jak zawiasek, do polowy - moglabym podziwiac zywe paznokciowe cialko jesli nie przyprawiloby mnie to o zemdlenie) - powiem krotko - jedna z najbardziej bolesnych kontuzji, mimo iz w sumie dotyczyla niewielkiego paznokietka, ech nie polecam ;-)
To, co polecam, gdyz sama stosuje z wielkim sukcesem to bezbarwny lakier/baza/odzywka w jednym Sally Hansen: NAILGROWTH MIRACLE -faktycznie naturalne paznokcie rosna szybciej i o ile ciagle ma sie warstwe tego preparatu na paznokciach to nie sa lamliwe (co bylo moim glownym problemem gdy zaczynalam je malowac - lamaly sie jak szalone). Mniej wiecej od roku ciesze sie swoimi naturalnymi dlugimi paznokciami, a ich utrzymanie to zaledwie raz w tygodniu domowy manikiur (bo najbardziej lubie to robic sama - mam wewnetrzna awersje do salonow kosmetycznych po uslyszeniu wielu horrorystycznych niehigieniczych historii, gdzie nawet pilnik do paznoki stanowi bakteryjne zagrozenie) - poza tym lubie robic to sama. Ponizej zdjecie specyfiku:
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
tak dla wizualnego porownania profili, kilka probek ponizej ;-)
niestety juz dosc dawno odkrylam, ze bardzo czesto niestety wyzsza cena jest rownoznaczna z wyzszym komfortem uzytkowania danego buta (lepsze materialy, lepsze wyprofilowanie, lepsza wysciolka podstopia itp)
| Zgłoś | Do artykułu
w sumie dosc nieforemna (widok z boku wrecz odpycha - ze szczuplej modelki robi nie-wiadomo-co, co dopiero gdyby miala to zalozyc kraglejsza kobietka) - nawet w pierwszych miesiacach ciazy bylabym na nie - jest duzo ciekawszych strojow dla przyszlych mam.
| Zgłoś | Do artykułu
lubie wysokie obcasy ale ten wyglada na dosc niewygodny (cos z profilem nie tak) - poza tym jesli wewnatrz wylozone sa skora ekologiczna to nie chce nawet myslec o odparzeniach i otarciach, brrr... choc podoba mi sie ta czerwona tasiemka z kokardka
Wszystkie komentarze