Czemu wypad? Snobka rzadko pokazuje rzeczy powyżej ceny ~300zł, więc nie rozumiem Twojego komentarza. Jak będę chciała popatrzeć na typowe burżujstwo - wejdę na LuxLux.
Kultura niektórych użytkowników zdecydowanie zostawia wiele do życzenia.
Strasznie nie podobają mi się te wszystkie kobiety o na prawdę krągłych kształtach "wbite" w gorset i świecącą sukienkę, a gdy dodadzą do tego jeszcze fryzurę - wyglądające jak sztuczne loki z kilogramem lakieru na włosach, bądź też iskrzącego brokatem koka - porażka.
O długich tipsiorach z frenczem nie wspominając.
Tak więc apeluję do wszystkich kobiet, które mają w najbliższych planach ślub - nie przesadzajcie ze wszystkim! Postawcie na naturalność!
Zasada przecież jest niby prosta - jeśli ma się prostą sukienkę = można zaszaleć z fryzurą, dodatkami; jeśli zaś sukienka jest błyszcząca, strojna, z kamyczkami, cekinami etc. = `reszta` powinna być prosta i skromna!
Aczkolwiek chyba wszystkie prezentowane suknie przez autorkę tekstu wydają mi się być warte uwagi. Proste, skromne, eleganckie - o to chodzi - szyk, styl i klasa.
Mam podobne z H&M, za które dałam jakieś 40zł.
Te są ładne, ale lata ni widu, ni słychu póki co, jak tak dalej pójdzie to najlepszą inwestycją będą kalosze.
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
Czemu wypad? Snobka rzadko pokazuje rzeczy powyżej ceny ~300zł, więc nie rozumiem Twojego komentarza. Jak będę chciała popatrzeć na typowe burżujstwo - wejdę na LuxLux.
Kultura niektórych użytkowników zdecydowanie zostawia wiele do życzenia.
| Zgłoś | Do artykułu
Kupiłam sobie ponad pół roku temu "torebkę ćwiekową"... Teraz pół miasta ma takie :/
A co do tej przedstawionej obok - ładna, podoba mi się, choć powalająca nie jest.
| Zgłoś | Do artykułu
Strasznie nie podobają mi się te wszystkie kobiety o na prawdę krągłych kształtach "wbite" w gorset i świecącą sukienkę, a gdy dodadzą do tego jeszcze fryzurę - wyglądające jak sztuczne loki z kilogramem lakieru na włosach, bądź też iskrzącego brokatem koka - porażka.
O długich tipsiorach z frenczem nie wspominając.
Tak więc apeluję do wszystkich kobiet, które mają w najbliższych planach ślub - nie przesadzajcie ze wszystkim! Postawcie na naturalność!
Zasada przecież jest niby prosta - jeśli ma się prostą sukienkę = można zaszaleć z fryzurą, dodatkami; jeśli zaś sukienka jest błyszcząca, strojna, z kamyczkami, cekinami etc. = `reszta` powinna być prosta i skromna!
Aczkolwiek chyba wszystkie prezentowane suknie przez autorkę tekstu wydają mi się być warte uwagi. Proste, skromne, eleganckie - o to chodzi - szyk, styl i klasa.
| Zgłoś | Do artykułu
Mam kilka bluzek tej firmy i rzeczywiście są lekkie, zwiewne i wygodne, w sam raz na lato, tak więc mogę z czystym sumieniem polecić każdemu!
| Zgłoś | Do artykułu
Całkiem przyjemna pierdółka do kluczy, nie powiem!
| Zgłoś | Do artykułu
Wyglądają wybitnie bazarowo!
Jedyne gdzie bym je ubrała (ale chyba musiałbym nie mieć w czym wyjść) to na plaży.
Fendi - rozumiem, że ekskluzywna marka się ceni, ale za kawałek plastiku + metalu + wstążeczka... Za 555zł? Eee...
| Zgłoś | Do artykułu
Nie przemawiają do mnie te buty... Ani wszędobylski marynarski styl.
| Zgłoś | Do artykułu
Ładna bez szału.
| Zgłoś | Do artykułu
A ja mimo wszystko postawiłabym na prostotę i klasykę - proste spodnie w kant, do tego garnitur, biała bluzka, delikatna biżuteria.
| Zgłoś | Do artykułu
Mam podobne z H&M, za które dałam jakieś 40zł.
Te są ładne, ale lata ni widu, ni słychu póki co, jak tak dalej pójdzie to najlepszą inwestycją będą kalosze.