Spódnica ołówkowa do takiej figury to fatalny pomysł! Przecież ona jeszcze bardziej wyeksponuje szerokie biodra. Powinnaś właśnie wybierać spódnice w kształcie litery A, które to ukryją. (to tak odnośnie jednej z wypowiedzi, wiem co mówię, bo sama mam w miarę szerokie biodra i w ołówkach wyglądają na ogromne)
W tych butach na wesele? Ja bym sie w nich zabila, cholernie wysokie i do tanczenia nie zabardzo sie nadaja, bedziesz tanczyc jak manekin chyba ze chcesz wesele przesiedziec. To spoko. Ale buty sa fantastyczne. Proponuje cos nizszego zdecydowanie.Sukienka i kolczyki swietne. Rowniez uwazam ze skromna elegancja jest najlepsza i najskuteczniejsza. Nie nawidze jak dziewczyny ubieraja sie na wesela jak stare barokowe pudernice i wygladaja przeobrzydliwie. Moim zdaniem jest ok. Rozpuszczone pofalowane wlosy cos delikatnego na szyje kolczyki zalaczone i brazoleta na reke delikatne srebrna i nizsze buty.I swietnie
To, że Tobie byłoby niewygodnie tańczyć w takich butach, nie znaczy, że dotyczy to każdej dziewczyny. Jeśli ktoś umie i lubi nosić takie buty nie widzę problemu. Każdy po prostu powinien dobierać buty do swoich "umiejętności" a nie mody :)
Wszystko co dziewczyny proponują jest bardzo fajne :) Chociaż pewnie trudno będzie się zmienić tak od razu, szczególnie wymiana całej szafy wydaje mi się trudna do zrealizowania.
Moim zdaniem powinnaś zdecydowanie ograniczyć opalanie, nie tylko ze względu na kolor skóry, ale też na jej zdrowie. Zresztą wydaje mi się, że z jaśniejszą cerą łatwiej jest nie wyglądać tandetnie. Jeśli chodzi o makijaż, to żadne tam smoky eyes, chyba, że na wieczór (bo na dzień według mnie one się nie nadają, chyba że taka delikatna wersja jaśniejszym cieniem). Przede wszystkim zrezygnuj z obrysowywania oka czarną kredką. Jeśli chcesz, możesz zostawić kreskę na górnej powiece, ale trochę cieńszą, ewentualnie zamienić kredkę na eyeliner. Na co dzień, jeśli lubisz malować się kolorowymi cieniami, zrezygnuj z tych błyszczących i intensywnych na rzecz matowych, lekko transparentnych. Jeśli chcesz pozostać przy obecnym kolorze włosów, zacznij podkreślać brwi, bo obecnie są stanowczo za jasne i wygląda to bardzo nienaturalnie, poza tym sama zobaczysz jak brwi potrafią odmienić wyraz całej twarzy. Ważne jest żebyś nie malowała ich zbyt ciemno - najlepiej brązowoszarym cieniem, wtedy linia nie będzie zbyt ostra. Możesz spróbować też rozjaśnić włosy, ale tylko trochę, żeby były bardziej brązowe niż czarne, ewentualnie wybrać farbę z czerwonawym/rudawym połyskiem, żeby nieco ożywić kolor, chociaż ogólnie uważam, że Twój obecny kolor jest całkiem ładny.
Co do ubioru, tak jak radziły dziewczyny - bluzy z kapturem tylko po domu. Na początek, żeby nie robić zbyt radykalnej zmiany postaw na prostą klasykę - np wąskie spodnie(a na pewno takie masz w szafie :)) do tego jakaś prosta bluzka z jednolitym kolorze i na wierzch żakiet z wcięciem w talii, wszystko we w miarę stonowanych kolorach (żakiet i spodnie najlepiej ciemne, wtedy możesz dać kolorową bluzkę), spróbuj też z rozpinanymi, sięgającymi nieco dalej niż do pępka kardiganami. Myślę, że ładnie też będzie Ci w spódnicy z podwyższonym stanem i bluzką włożoną do środka. To kilka takich podstawowych rzeczy, które możesz między sobą łączyć bez wymieniania całej zawartości szafy :)
Trochę bym na Waszym miejscu jednak uważała z udawaniem autorytetu w kwestiach wiedzy na temat odpowiedniego stroju, bo tak się składa, że połowinki w każdej szkole mają inny charakter, u mnie na przykład była to po prostu impreza w klubie i nawet taka sukienka jak na zdjęciu byłaby dużo za elegancka na coś takiego, więc jeśli dziewczyna nie napisała jaki charakter ma impreza to powstrzymajcie się od wymądrzania.
Ja bym jednak na Twoim miejscu postawiła na legginsy, bo obawiam się, że zwykłe spodnie przy tym fasonie tuniki mogłyby Cię pogrubiać w biodrach (no chyba, że masz wąskie). Na wierzch proponuję rozpinany sweterek - jeśli legginsy będą czarne, to sweterek może być w dowolnym kolorze, byle nie był wzorzysty.
Wicie co, ostatnio Pani w drogerii poleciła mi do spróbowania szminkę lipfinity Max Factor. Maznęłam się nią tylko po dłoni, ale w momencie, kiedy wszystkie pozostałe szminki, które też wypróbowywałam na dłoni już dawno się zmazały, ta pozostała nienaruszona. Po powrocie do domu przetrwała również mycie rąk (wodą z mydłem, żeby nie było wątpliwości :P) i różne inne czynności, a na koniec dała się zdrapać paznokciem. Dlatego myślę, że na taką okazję jak wigilia taka szminka się sprawdzi :)
Kokojambo, proszę Cię, nie dyskutuj z tymi krzykaczkami, bo wydajesz się być osobą kulturalną i na poziomie i szkoda byłoby się zniżać do jakiś kiepskich kłótni. Przecież to Twoja sukienka i Twój wybór i nie musisz się nikomu tłumaczyć dlaczego taka a nie inna. Niech każda z Was lepiej pilnuje swojej sukienki a nie naprawia świat na siłę. Jeśli uważacie, że odpowiednie są długie, to takie sobie zakładajcie, a dziewczynie dajcie spokój.
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
Spódnica ołówkowa do takiej figury to fatalny pomysł! Przecież ona jeszcze bardziej wyeksponuje szerokie biodra. Powinnaś właśnie wybierać spódnice w kształcie litery A, które to ukryją. (to tak odnośnie jednej z wypowiedzi, wiem co mówię, bo sama mam w miarę szerokie biodra i w ołówkach wyglądają na ogromne)
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
Wszystko co dziewczyny proponują jest bardzo fajne :) Chociaż pewnie trudno będzie się zmienić tak od razu, szczególnie wymiana całej szafy wydaje mi się trudna do zrealizowania.
Moim zdaniem powinnaś zdecydowanie ograniczyć opalanie, nie tylko ze względu na kolor skóry, ale też na jej zdrowie. Zresztą wydaje mi się, że z jaśniejszą cerą łatwiej jest nie wyglądać tandetnie. Jeśli chodzi o makijaż, to żadne tam smoky eyes, chyba, że na wieczór (bo na dzień według mnie one się nie nadają, chyba że taka delikatna wersja jaśniejszym cieniem). Przede wszystkim zrezygnuj z obrysowywania oka czarną kredką. Jeśli chcesz, możesz zostawić kreskę na górnej powiece, ale trochę cieńszą, ewentualnie zamienić kredkę na eyeliner. Na co dzień, jeśli lubisz malować się kolorowymi cieniami, zrezygnuj z tych błyszczących i intensywnych na rzecz matowych, lekko transparentnych. Jeśli chcesz pozostać przy obecnym kolorze włosów, zacznij podkreślać brwi, bo obecnie są stanowczo za jasne i wygląda to bardzo nienaturalnie, poza tym sama zobaczysz jak brwi potrafią odmienić wyraz całej twarzy. Ważne jest żebyś nie malowała ich zbyt ciemno - najlepiej brązowoszarym cieniem, wtedy linia nie będzie zbyt ostra. Możesz spróbować też rozjaśnić włosy, ale tylko trochę, żeby były bardziej brązowe niż czarne, ewentualnie wybrać farbę z czerwonawym/rudawym połyskiem, żeby nieco ożywić kolor, chociaż ogólnie uważam, że Twój obecny kolor jest całkiem ładny.
Co do ubioru, tak jak radziły dziewczyny - bluzy z kapturem tylko po domu. Na początek, żeby nie robić zbyt radykalnej zmiany postaw na prostą klasykę - np wąskie spodnie(a na pewno takie masz w szafie :)) do tego jakaś prosta bluzka z jednolitym kolorze i na wierzch żakiet z wcięciem w talii, wszystko we w miarę stonowanych kolorach (żakiet i spodnie najlepiej ciemne, wtedy możesz dać kolorową bluzkę), spróbuj też z rozpinanymi, sięgającymi nieco dalej niż do pępka kardiganami. Myślę, że ładnie też będzie Ci w spódnicy z podwyższonym stanem i bluzką włożoną do środka. To kilka takich podstawowych rzeczy, które możesz między sobą łączyć bez wymieniania całej zawartości szafy :)
| Zgłoś | Do artykułu
Trochę bym na Waszym miejscu jednak uważała z udawaniem autorytetu w kwestiach wiedzy na temat odpowiedniego stroju, bo tak się składa, że połowinki w każdej szkole mają inny charakter, u mnie na przykład była to po prostu impreza w klubie i nawet taka sukienka jak na zdjęciu byłaby dużo za elegancka na coś takiego, więc jeśli dziewczyna nie napisała jaki charakter ma impreza to powstrzymajcie się od wymądrzania.
| Zgłoś | Do artykułu
Ja bym widziałą na grzeczno: biały, krótki kardigan i białę baleriny :) Taki romantyczny zestaw. I do tego opaska na włosy
| Zgłoś | Do artykułu
Moje pierwsze skojarzenie: etno :) Rzecz która od razu mi się sama narzuca to futrzana, albo chociaż podszyta futrem kamizelka na ciepły sweter.
| Zgłoś | Do artykułu
Ja bym jednak na Twoim miejscu postawiła na legginsy, bo obawiam się, że zwykłe spodnie przy tym fasonie tuniki mogłyby Cię pogrubiać w biodrach (no chyba, że masz wąskie). Na wierzch proponuję rozpinany sweterek - jeśli legginsy będą czarne, to sweterek może być w dowolnym kolorze, byle nie był wzorzysty.
| Zgłoś | Do artykułu
Wicie co, ostatnio Pani w drogerii poleciła mi do spróbowania szminkę lipfinity Max Factor. Maznęłam się nią tylko po dłoni, ale w momencie, kiedy wszystkie pozostałe szminki, które też wypróbowywałam na dłoni już dawno się zmazały, ta pozostała nienaruszona. Po powrocie do domu przetrwała również mycie rąk (wodą z mydłem, żeby nie było wątpliwości :P) i różne inne czynności, a na koniec dała się zdrapać paznokciem. Dlatego myślę, że na taką okazję jak wigilia taka szminka się sprawdzi :)
| Zgłoś | Do artykułu
W Warszawie Joko miało stoisko na Wileńskim kiedyś, nie wiem jak teraz.
| Zgłoś | Do artykułu
Kokojambo, proszę Cię, nie dyskutuj z tymi krzykaczkami, bo wydajesz się być osobą kulturalną i na poziomie i szkoda byłoby się zniżać do jakiś kiepskich kłótni. Przecież to Twoja sukienka i Twój wybór i nie musisz się nikomu tłumaczyć dlaczego taka a nie inna. Niech każda z Was lepiej pilnuje swojej sukienki a nie naprawia świat na siłę. Jeśli uważacie, że odpowiednie są długie, to takie sobie zakładajcie, a dziewczynie dajcie spokój.
Wszystkie komentarze