dla mnie to nienormalne wystawiac lakier do paznokci za kilkanascie złotych zwlaszcza ze to nie unikat.. jak ci sie nie podoba to albo oddaj dla jakiejs kolezanki albo wyrzuc. juz nie przesadzaj
nie wiem jakie wyznajesz normy, ale szanuję Twoje zdanie. zajmij się jednak swoim życiem i nie dyktuj mi, co mam robić.
Nie ma się co czarować - wszystkie tanie produkty do pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi są oparte na prostym kwasie salicylowym i nie czynią żadnych cudów. Zamiast marnować pieniądze na niebieską serię Garniera, beznadziejną "Pure Zone" L'Oreala, czy inne drogeryjne placebo, polecam zainwestować w apteczne produkty - Vichy, La Roche Posay, Avene albo rewelacyjny, polski Iwostin z wodą z Iwonicza Zdroju. To naprawdę działa. A snobom polecam kosmetyki Dr. Brandt'a, do kupienia w Sephorach, rewelacyjne. :)
mimo wszystko najbardziej zalecana będzie po prostu wizyta u dobrego dermatologa.
też się kiedyś katowałam preparatami dla cery trądzikowej (L'oreal, Under Twenty, Garnier) i zamiast czystej, matowej cery miałam łuszczącego się, czerwonego i spuchniętego wielkiego bąbla zamiast twarzy. co nie dziwi kiedy cierpi się na łojotokowe zapalenie skóry ;)
dopiero wizyta u dermatologa sprawiła, że do dzisiaj cieszę się gładką i matową buzią, a trochę lat już minęło.
w przyszłym roku żadna z dziewczyn nie spyta was o radę, bo na każdą musicie naskoczyć, że sukienka powinna być długa. dajcie sobie spokój, kijem rzeki nie zawrócicie.
jeśli dziewczyna chce ubrać krótką sukienkę, bo tak jak napisała tylko w takiej dobrze się czuje, to może czas jej w końcu doradzić, a nie krytykować.
tak swoją drogą to moja matka na swojej studniówce (a było to 25 lat temu) miała białą koszulę i granatową spódnicę do kolan. i gdzie ten wasz osławiony dress code i długie suknie balowe?
co do sukienek to druga jest moim zdecydowanym faworytem. na twoim miejscu nie bawiłabym się w szukanie tylko od razu leciała do krawcowej, czasu zostało niewiele ;) myślę, że pomysł z czerwonymi szpilkami jest ok. dodałabym jakąś bransoletkę w podobnym kolorze, kolczyki (niekoniecznie długie) i na pewno upięte włosy. miłej zabawy!
długie suknie dobrze wyglądają na wyższych dziewczynach. mierzyłam kilka, a mam zaledwie 160cm i w każdej wyglądałam jak karzełek, jeszcze niższa niż zwykle.
poza tym nie wiem, czy monkey888 chce się czuć jak "księżniczka", może nie ma tak baśniowych aspiracji ;)
co do sukienki - obfite falbanki w krótkiej sukience faktycznie mogą zniekształcać figurę. poza tym radziłabym się zastanowić nas taką tubą z odkrytymi ramionami. widziałam mnóstwo przypadków, gdy dziewczyny bardziej skupiały się na utrzymaniu sukienki w ryzach niż na dobrej zabawie ;) może jednak coś prostszego?
mam jeszcze tego typu problem, że właśnie butów zabudowanych nie mam, a typowe peep-toes. żeby kupić wygodne i dobrej jakości buty musiałabym się liczyć z wydatkiem ok.200-300zł, a to znowu nie studniówka ;) no i mam sporo innych wydatków. zastanawiałam się nad połączeniem ich z legginsami, ale ciągle się waham.
prawda jest taka, że jedynym "wybawienie dla cer tłustych, łojotokowych, z niedoskonałościami i przebarwieniami" jest wyzyta u dermatologa. jeżeli on nie pomoże, to aktywny żel i aktywne serum też tego nie zmienią ;P
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
jak coś jest "nienormalne" to znaczy, że jest sprzeczne z normami. ot, takie nawiązanie.
nikogo nie zmuszam do zakupu, każdy ma swój rozum.
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
Widziałam podobne w Bacie.
| Zgłoś | Do artykułu
też się kiedyś katowałam preparatami dla cery trądzikowej (L'oreal, Under Twenty, Garnier) i zamiast czystej, matowej cery miałam łuszczącego się, czerwonego i spuchniętego wielkiego bąbla zamiast twarzy. co nie dziwi kiedy cierpi się na łojotokowe zapalenie skóry ;)
dopiero wizyta u dermatologa sprawiła, że do dzisiaj cieszę się gładką i matową buzią, a trochę lat już minęło.
| Zgłoś | Do artykułu
w przyszłym roku żadna z dziewczyn nie spyta was o radę, bo na każdą musicie naskoczyć, że sukienka powinna być długa. dajcie sobie spokój, kijem rzeki nie zawrócicie.
jeśli dziewczyna chce ubrać krótką sukienkę, bo tak jak napisała tylko w takiej dobrze się czuje, to może czas jej w końcu doradzić, a nie krytykować.
tak swoją drogą to moja matka na swojej studniówce (a było to 25 lat temu) miała białą koszulę i granatową spódnicę do kolan. i gdzie ten wasz osławiony dress code i długie suknie balowe?
co do sukienek to druga jest moim zdecydowanym faworytem. na twoim miejscu nie bawiłabym się w szukanie tylko od razu leciała do krawcowej, czasu zostało niewiele ;) myślę, że pomysł z czerwonymi szpilkami jest ok. dodałabym jakąś bransoletkę w podobnym kolorze, kolczyki (niekoniecznie długie) i na pewno upięte włosy. miłej zabawy!
| Zgłoś | Do artykułu
długie suknie dobrze wyglądają na wyższych dziewczynach. mierzyłam kilka, a mam zaledwie 160cm i w każdej wyglądałam jak karzełek, jeszcze niższa niż zwykle.
poza tym nie wiem, czy monkey888 chce się czuć jak "księżniczka", może nie ma tak baśniowych aspiracji ;)
co do sukienki - obfite falbanki w krótkiej sukience faktycznie mogą zniekształcać figurę. poza tym radziłabym się zastanowić nas taką tubą z odkrytymi ramionami. widziałam mnóstwo przypadków, gdy dziewczyny bardziej skupiały się na utrzymaniu sukienki w ryzach niż na dobrej zabawie ;) może jednak coś prostszego?
| Zgłoś | Do artykułu
nie, ze śląska ;) życze równie udanej imprezy, było rewelacyjnie.
| Zgłoś | Do artykułu
mam jeszcze tego typu problem, że właśnie butów zabudowanych nie mam, a typowe peep-toes. żeby kupić wygodne i dobrej jakości buty musiałabym się liczyć z wydatkiem ok.200-300zł, a to znowu nie studniówka ;) no i mam sporo innych wydatków. zastanawiałam się nad połączeniem ich z legginsami, ale ciągle się waham.
| Zgłoś | Do artykułu
prawda jest taka, że jedynym "wybawienie dla cer tłustych, łojotokowych, z niedoskonałościami i przebarwieniami" jest wyzyta u dermatologa. jeżeli on nie pomoże, to aktywny żel i aktywne serum też tego nie zmienią ;P
| Zgłoś | Do artykułu
pewnie nic, ale snobka z brudnymi zębami to kiepski pomysł.