Gdzie w PL? Nie widziałam salonu ale buty można kupić w kilku miejscach, np we Wrocławiu.
Jedyny w Polsce taki sklep został otwarty w zeszłym roku w Warszawie, we Wrocławiu racja- jest kilka miejsc, np. sklep obuwniczy pod arkadami na skrzyżowaniu Świdnickiej i Piłsudskiego :)
Ja miałam dwie sukienki na studniówce- jedną długą, balową, drugą krótką, wieczorową. Takie rozwiązanie świetnie sprawdza się w praktyce, nie rezygnuj z niego.
Torebeczka super, ale wolała bym ,żeby była sztuczna nie z węża
zawsze mozna zastapic sztuczna ;-)
pewnie gdybym znalazła sztuczną podobną to bym się na nią skusiła
Teraz pewnie bedzie dosc latwo znalezc cos podobnego - w koncu gadzie motywy sa bardzo "en vogue" tego sezonu
Tego typu dodatki podobają mi się "na kimś", sama chyba nie znalazłabym nawet okazji, żeby się z taką pokazać. Teraz przydają mi się tylko duże torbiszcza :) Oj, czas dorosnąć i na randki zacząć chodzić ;)
o co chodzi? Po co te idiotyczne komentarze. Teraz AK_91 i niunia schabunia nie beda sie odzywac, mimo ze z reguly to bylo ciekawe, tylko dlatego bo komus poziom hormonow lub chamstwa skoczyl w gore! ludzie to ze to jest internet to nie znaczy ze mozemy sie obrzucac blotem. heh...
ojej ale się zmartwiłam, że się nie będą odzywać!!!buhahahaha. ludzie nie lubią schabuni i anki więc nich swoje mądrości wywalają na pingerze
Tak, masz rację. A na Snobce niech zostaną same galerie w stylu: Ratunku, co założyć do małej czarnej? Czy srebrne dodatki pasują do czarnej sukienki? Z czym nosić czarne balerinki? Co się nosi do czarnych rzymianek? Wybieram się na wieczorek gimnazjalny... Bla, bla, bla...Ostatnio właśnie nie ma tu osób takich jak AK_91 i Niunia Schabunia, zrobiło się bezpłciowo, nudno, tandetnie. Osoby, które się tu wypowiadają ostatnimi czasy w większości nie mają własnego gustu i stylu. Chwalą to, co mają w główce w szufladce "modne" stworzonej przez telewizję i kolorowe magazyny. Strona dla strony, bez sensu.
A ty rodowita snobko co do tej pory pokazałaś? zresztą co może pokazać dziecko z liceum?dorośnij to pogadamy. może nie zauważyłaś ale tam gdzie pojawią się pingerki (czyt. rodowite snobki) zawsze jest dym. nie potrafią normalnie ani rozmawiać ani przyjąć słów krytyki. co z tego, że chodzisz w markowych ciuchach skoro w głowie przeciąg...
Tylko jedno zdanie jest prawdziwe: "tam gdzie pojawią się pingerki (czyt. rodowite snobki) zawsze jest dym"
Dla mnie to plus. Przynajmniej coś się dzieje. Zresztą ciężko rozpatrywać to, co się dzieje w internecie w kategoriach jakiegoś wielkiego dymu. Ot, gorzka wymiana zdań- masz okazję do pokazania, na co Cię stać. Nie cieszysz się? Przecież możesz poobrzucać swoim jadem np. mnie. I to zupełnie bezkarnie.
o co chodzi? Po co te idiotyczne komentarze. Teraz AK_91 i niunia schabunia nie beda sie odzywac, mimo ze z reguly to bylo ciekawe, tylko dlatego bo komus poziom hormonow lub chamstwa skoczyl w gore! ludzie to ze to jest internet to nie znaczy ze mozemy sie obrzucac blotem. heh...
ojej ale się zmartwiłam, że się nie będą odzywać!!!buhahahaha. ludzie nie lubią schabuni i anki więc nich swoje mądrości wywalają na pingerze
Tak, masz rację. A na Snobce niech zostaną same galerie w stylu: Ratunku, co założyć do małej czarnej? Czy srebrne dodatki pasują do czarnej sukienki? Z czym nosić czarne balerinki? Co się nosi do czarnych rzymianek? Wybieram się na wieczorek gimnazjalny... Bla, bla, bla...
Ostatnio właśnie nie ma tu osób takich jak AK_91 i Niunia Schabunia, zrobiło się bezpłciowo, nudno, tandetnie. Osoby, które się tu wypowiadają ostatnimi czasy w większości nie mają własnego gustu i stylu. Chwalą to, co mają w główce w szufladce "modne" stworzonej przez telewizję i kolorowe magazyny. Strona dla strony, bez sensu.
Jaki tam przesyt... Wszystko gra :) Tylko żakiet totalnie nie w moim stylu, ale biorąc pod uwagę, jak się ostatnio ubieram (czarno-szaro-granatowo) nie mam prawa głosu :D
Pozdrowienia dla wszystkich Pingerowiczek :)
Wspomniałyście "Proces" więc nie mogę się powstrzymać od wyrażenia swojego zdania ;) Od razu zaznaczę, że nie należę do osób, które lektur unikały jak ognia i nie jestem zdania, że każda lektura jest głupia ale "Proces"... To była najbardziej bezsensowna książka jaką czytałam z prostego powodu: przez całą lekturę czytałam z nadzieją, że gdzieś na końcu się wyjaśni o co do cholery tam chodzi. Niestety nie wyjaśniło się, co było dla mnie okropnie denerwujące, aż nie potrafię tego wyjaśnić ;P Od tego czasu "Proces" jest na mojej czarnej liście nigdy-więcej ;P Rozumiem, że cała ta książka oczywiście jest jedną wielką przenośnią, ale do mnie to nie trafia. Nie wiem o co chodzi w tej książce i nigdy się nie dowiem ;)Za to jeśli chodzi o to co czytam... Ostatnio niestety nie za wiele. Ostatnio pożarłam dwie książki Zafona - "Cień wiatru" i "grę anioła", świetne, szczególnie pierwsza. Od czasu do czasu pożyczam też od mojego chłopaka polską fantastykę, w tym znalazł się również przytoczony już przez kogoś Jakub Wędrowycz :) No a najczęściej to czytują swoje notatki z zajęć :P Niestety, bo bywają mało zajmujące ;)
Ja miałam sprawę nieco ułatwioną, dostałam egzemplarz z krótką przedmową nie pamiętam już jakiego pisarza. I tam była wskazówka naprowadzająca na pierwsze paraboliczne znaczenie. Reszta poszła gładko, domyśliłam się, w jaki sposób Kafka przekazuje czytelnikowi pewne treści. Zresztą "Proces", w przeciwieństwie do "Zamku" ma zamknięte zakończenie".
Dawno temu taki temat tu gościł... Ale dobrze, że wracasz do niego, Madziu, wiele Snobek jeszcze się nie wypowiadało... Ad rem:
- teraz czytam Harry'ego Pottera ale tylko ze względu na to, że udało mi się pożyczyć całą serię w j. angielskim ;]
- Kafka to jeden z moich mistrzów (czytałam "Proces" i "Zamek"- zakochałam się)
- Dostojewski- geniusz! Najbardziej przypadli mi do gustu "Bracia Karamazow"
- Książka, która wywarła na mnie kilka lat temu niesamowite wrażenie: Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"
- ulubiona lektura w szkole- "Ferdydurke". Śmiałam się do łez i czytałam z zapartym tchem. Poza tym przypadło mi do gustu interpretowanie słów Gombrowicza
- Tato mój zaraził mnie klasyką polskiej literatury: "Lalka", trylogia, "noce i dnie", "Hrabina Cosel" itd
I dużo, dużo, dużo więcej, nie pamiętam już...
Uwielbiam czytać. Jedyny minus mojej uczelni (politechnika) to właśnie brak jakiejkolwiek styczności z literaturą piękną. Pozdrowienia.
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
Ja miałam dwie sukienki na studniówce- jedną długą, balową, drugą krótką, wieczorową. Takie rozwiązanie świetnie sprawdza się w praktyce, nie rezygnuj z niego.
| Zgłoś | Do artykułu
Nie, wybacz, kratka po prostu nie pasuje na wesele.
Pomyślałabym chyba,że tak ubrana osoba nie wie, co wypada a co nie.
Pozdrawiam.
| Zgłoś | Do artykułu
| Zgłoś | Do artykułu
Dla mnie to plus. Przynajmniej coś się dzieje. Zresztą ciężko rozpatrywać to, co się dzieje w internecie w kategoriach jakiegoś wielkiego dymu. Ot, gorzka wymiana zdań- masz okazję do pokazania, na co Cię stać. Nie cieszysz się? Przecież możesz poobrzucać swoim jadem np. mnie. I to zupełnie bezkarnie.
| Zgłoś | Do artykułu
Ostatnio właśnie nie ma tu osób takich jak AK_91 i Niunia Schabunia, zrobiło się bezpłciowo, nudno, tandetnie. Osoby, które się tu wypowiadają ostatnimi czasy w większości nie mają własnego gustu i stylu. Chwalą to, co mają w główce w szufladce "modne" stworzonej przez telewizję i kolorowe magazyny. Strona dla strony, bez sensu.
| Zgłoś | Do artykułu
Jaki tam przesyt... Wszystko gra :) Tylko żakiet totalnie nie w moim stylu, ale biorąc pod uwagę, jak się ostatnio ubieram (czarno-szaro-granatowo) nie mam prawa głosu :D
Pozdrowienia dla wszystkich Pingerowiczek :)
| Zgłoś | Do artykułu
Pierwsze i ostatnie zdjęcie- zeszły sezon. Nie wiem, jak Ty do tego podchodzisz, ale na wszelki wypadek informuję.
| Zgłoś | Do artykułu
Ja miałam sprawę nieco ułatwioną, dostałam egzemplarz z krótką przedmową nie pamiętam już jakiego pisarza. I tam była wskazówka naprowadzająca na pierwsze paraboliczne znaczenie. Reszta poszła gładko, domyśliłam się, w jaki sposób Kafka przekazuje czytelnikowi pewne treści. Zresztą "Proces", w przeciwieństwie do "Zamku" ma zamknięte zakończenie".
| Zgłoś | Do artykułu
Dawno temu taki temat tu gościł... Ale dobrze, że wracasz do niego, Madziu, wiele Snobek jeszcze się nie wypowiadało... Ad rem:
- teraz czytam Harry'ego Pottera ale tylko ze względu na to, że udało mi się pożyczyć całą serię w j. angielskim ;]
- Kafka to jeden z moich mistrzów (czytałam "Proces" i "Zamek"- zakochałam się)
- Dostojewski- geniusz! Najbardziej przypadli mi do gustu "Bracia Karamazow"
- Książka, która wywarła na mnie kilka lat temu niesamowite wrażenie: Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"
- ulubiona lektura w szkole- "Ferdydurke". Śmiałam się do łez i czytałam z zapartym tchem. Poza tym przypadło mi do gustu interpretowanie słów Gombrowicza
- Tato mój zaraził mnie klasyką polskiej literatury: "Lalka", trylogia, "noce i dnie", "Hrabina Cosel" itd
I dużo, dużo, dużo więcej, nie pamiętam już...
Uwielbiam czytać. Jedyny minus mojej uczelni (politechnika) to właśnie brak jakiejkolwiek styczności z literaturą piękną. Pozdrowienia.