Z czerwonymi butami mozna zaszalec.
Nie wiem, czy zdecydowalabys sie na taki manewr, ale podobno jednokolorowy dol dodaje centymetrow. Wyobrazasz sobie czerwone rajstopy i czerwona spodnice (raczej olowkawa)? Do tego np. granatowa bluzka. Wiem, bocianie nogi... ale zestawienie byloby klasyczne w kroju i szalenczo kolorowe.
Mozna tez inaczej, spokojniej: szare, kryjace rajstopy, szara, dziergana sukienka delikatnie za kolano, a sposrod dodatkow (torebka, pasek, rekawiczki, apaszka, korale- wybierz sama) tylko jeden w czerwonym kolorze.
Witaj Aniu!
Napisalas, ze jestes niska, wiec pewnie zalezaloby Ci na optycznym wydluzeniu sylwetki.
W takim razie:
-nos rurki! jestes wyjatkowo szczupla,wiec beda to spodnie idealne dla Ciebie (oraz idealne do obu par butow)
-nie nos obszernych swetrow. choc sa modne, moga zaklocic proporcje Twojej sylwetki
Pierwsze kozaki maja westernowy charakter, wiec chetnie polaczylabym je z granatowymi rurami, koszula w kratke (np. losos z kremem) i futrzana kamizelka. Wydaje mi sie, ze bedzie tak, jak lubisz: luzacko, niezobowiazujaco i na pewno wygodnie.
Zdjecie jest malenkie, ale buty wygladaja na calkiem fajne.
Jesli jestes zachowawcza, nos kolory stonowane (szarosci i czernie), tak, aby buty byly jedynym kolorowym akcentem. Albo dodaj jeszcze apaszke w podobnym kolorze...
Jesli chcesz zaszalec, a te buty sie do tego nadaja, znajdz rajstopy w takim samym odcieniu, wloz do tego zolta lub zlota sukienke, na to kardigan, przewiaz sie zielonym paskiem i ... przyciagaj spojrzenia!
Kino lubilam od najmlodszych lat (chodzilo sie na poranki niedzielne...), pozniej w moim miescie kino zlikwidowano, bo nastaly nowe czasy i juz sie nie oplacalo.
Wiec jak sie wynioslam do stolicy, to "pochlanialam" wszystko po kolei! I sie "przezarlam" ;-) Teraz jestem bardziej wymagajaca, dlatego wole tracic czas na filmy Larsa von Triera ("Dogwill" jest moim faworytem- polecam), niz glupkowate komedyjki, czy jeszcze glupsze horrory.
Za to jak ogladam cos w domu, to preferuje kino babskie, czyli niesmiertelna "Pretty woman", "Dirty dancing" i inne w tym stylu.
A z musu, ale nie bez przyjemnosci, ogladam bajki Disneya i filmy wytworni Pixar. Sa rewelacyjni!
Pozdrawiam :-D
Branko, skoro nie planujecie slubu koscielnego, dlaczego sobie nie pofolgujesz i nie wlozysz czegos ekstra?!
Moj slub cywilny tez mial byc kameralna uroczystoscia (tylko swiadkowie i najblizsza rodzina), ale na te okazje sprawilam so.bie klasyczna w kroju suknie slubna w kolorze cappuccino, wyszywana cekinami.
Propozycje powyzej mnie sie bardzo podo.baja; mysle, ze wybralabys z nich cos odpowiedniego dla siebie.
Tak czy siak, zycze duzo szczescia na nowej drodze zycia :-)
Madziara, bardzo sie ciesze, ze w koncu sie odezwalas! Myslalam czasami o to'bie: jak ci sie zyje na o'bczyznie, jak so'bie radzisz i kiedy znajdziesz czas, by tu zajrzec. Az tak intensywnie bylo? Moglabys cos napisac. Wiesz, ze Sno'bki lubia pogaduchy ;-)
Pozdrawiam cie serdecznie i zycze samych sukcesow! I jak najwiecej pogodnych dni.
Moje komentarze
| Zgłoś | Do artykułu
Piekna robota! Szacunek dla rzemieslnika.
| Zgłoś | Do artykułu
O, awatar zniknal. No coz, po tylu latach nie ma sie co dziwic.
| Zgłoś | Do artykułu
Widze, ze coco-aina od lat niezawodna... :-)
| Zgłoś | Do artykułu
Z czerwonymi butami mozna zaszalec.
Nie wiem, czy zdecydowalabys sie na taki manewr, ale podobno jednokolorowy dol dodaje centymetrow. Wyobrazasz sobie czerwone rajstopy i czerwona spodnice (raczej olowkawa)? Do tego np. granatowa bluzka. Wiem, bocianie nogi... ale zestawienie byloby klasyczne w kroju i szalenczo kolorowe.
Mozna tez inaczej, spokojniej: szare, kryjace rajstopy, szara, dziergana sukienka delikatnie za kolano, a sposrod dodatkow (torebka, pasek, rekawiczki, apaszka, korale- wybierz sama) tylko jeden w czerwonym kolorze.
Powodzenia!
| Zgłoś | Do artykułu
Witaj Aniu!
Napisalas, ze jestes niska, wiec pewnie zalezaloby Ci na optycznym wydluzeniu sylwetki.
W takim razie:
-nos rurki! jestes wyjatkowo szczupla,wiec beda to spodnie idealne dla Ciebie (oraz idealne do obu par butow)
-nie nos obszernych swetrow. choc sa modne, moga zaklocic proporcje Twojej sylwetki
Pierwsze kozaki maja westernowy charakter, wiec chetnie polaczylabym je z granatowymi rurami, koszula w kratke (np. losos z kremem) i futrzana kamizelka. Wydaje mi sie, ze bedzie tak, jak lubisz: luzacko, niezobowiazujaco i na pewno wygodnie.
| Zgłoś | Do artykułu
Zdjecie jest malenkie, ale buty wygladaja na calkiem fajne.
Jesli jestes zachowawcza, nos kolory stonowane (szarosci i czernie), tak, aby buty byly jedynym kolorowym akcentem. Albo dodaj jeszcze apaszke w podobnym kolorze...
Jesli chcesz zaszalec, a te buty sie do tego nadaja, znajdz rajstopy w takim samym odcieniu, wloz do tego zolta lub zlota sukienke, na to kardigan, przewiaz sie zielonym paskiem i ... przyciagaj spojrzenia!
W kazdym razie baw sie dobrze :-)
| Zgłoś | Do artykułu
Kino lubilam od najmlodszych lat (chodzilo sie na poranki niedzielne...), pozniej w moim miescie kino zlikwidowano, bo nastaly nowe czasy i juz sie nie oplacalo.
Wiec jak sie wynioslam do stolicy, to "pochlanialam" wszystko po kolei! I sie "przezarlam" ;-) Teraz jestem bardziej wymagajaca, dlatego wole tracic czas na filmy Larsa von Triera ("Dogwill" jest moim faworytem- polecam), niz glupkowate komedyjki, czy jeszcze glupsze horrory.
Za to jak ogladam cos w domu, to preferuje kino babskie, czyli niesmiertelna "Pretty woman", "Dirty dancing" i inne w tym stylu.
A z musu, ale nie bez przyjemnosci, ogladam bajki Disneya i filmy wytworni Pixar. Sa rewelacyjni!
Pozdrawiam :-D
| Zgłoś | Do artykułu
Branko, skoro nie planujecie slubu koscielnego, dlaczego sobie nie pofolgujesz i nie wlozysz czegos ekstra?!
Moj slub cywilny tez mial byc kameralna uroczystoscia (tylko swiadkowie i najblizsza rodzina), ale na te okazje sprawilam so.bie klasyczna w kroju suknie slubna w kolorze cappuccino, wyszywana cekinami.
Propozycje powyzej mnie sie bardzo podo.baja; mysle, ze wybralabys z nich cos odpowiedniego dla siebie.
Tak czy siak, zycze duzo szczescia na nowej drodze zycia :-)
| Zgłoś | Do artykułu
Madziara, bardzo sie ciesze, ze w koncu sie odezwalas! Myslalam czasami o to'bie: jak ci sie zyje na o'bczyznie, jak so'bie radzisz i kiedy znajdziesz czas, by tu zajrzec. Az tak intensywnie bylo? Moglabys cos napisac. Wiesz, ze Sno'bki lubia pogaduchy ;-)
Pozdrawiam cie serdecznie i zycze samych sukcesow! I jak najwiecej pogodnych dni.
| Zgłoś | Do artykułu
Hmm, Luna Lovegood nosila na uszach rzodkiewki... Ale ten numer chyba nawet u niej by nie przeszedl.
Wszystkie komentarze