3 Komentarze

Tagi Moschino Jeremy Scott Milan Fashion Week Moschino Looney Tunes Zwariowane melodie

Diabeł Tasmański na wybiegu, czyli Moschino dalej dziecinnieje

Zabawa modą niejedno ma imię. Projektanci zwykli wracać do przeszłości, łączyć style lub eksperymentować z formami i teksturami. Jeremy Scott zabawę na wybiegu i w kolekcjach traktuje dosłownie. Pokaz, który odbył się podczas minionego Tygodnia Mody w Mediolanie, po raz kolejny przekształcił się w istny plac zabaw. Bohaterami kolekcji na sezon jesień-zima 2015-16 zostały postacie ze Zwariowanych Melodii.

Dotychczas stroje Moschino zdobiły wizerunki najsympatyczniejszej gąbki na świecie SpongeBoba Kanciastoportego oraz niedoścignionego ideału piękna, czyli lalki Barbie. Bajkowym upodobaniom Jeremy'ego Scotta nie da się już zaprzeczyć. Specjalne miejsce w jesienno-zimowej kolekcji przypadło najbardziej znanym bohaterom serii Looney Tunes. Na wybiegu zobaczyliśmy m.in. Królika Bugsa, kota Sylwestra, ptaszka Tweety’ego, Diabła Tasmańskiego, kaczora Daffy’ego i Prosiaka Porky'ego.

Postacie z kultowej bajki, w nowym w hip-hopowym wydaniu, ozdobiły kolorowe tuniki, sportowe spódnice i topy oraz torebki. Sama kolekcja z bajkowymi bohaterami w roli głównej to z kolei proste odwołanie do stylu streetwearowego lat 90., okraszone typową dla Jeremy'ego Scotta dawką jaskrawej kolorystyki i kiczu.

Jakby tego było mało, Jeremy Scott na mediolańskim wybiegu zaprezentował także kolejną zdziecinniałą kolekcję kapsułową. Tym razem do sklepów trafiły (nowa mini-kolekcja pojawiła się w sprzedaży 1 marca) ubrania i dodatki z ulubioną zabawką z dzieciństwa – brązowym misiem. Dla równowagi Moschino zapowiada też nieco bardziej „poważne” propozycje: dżinsowo-złote patchworkowe ogrodniczki i kurtki, kolorowe pikowane płaszcze, spódnice i bandeau oraz inspirowane graffiti kreacje – podobno – na czerwony dywan.

Co jest doktorku, lecimy na zakupy? Co powiecie na torbę w kształcie głowy Królika Bugsa?

Zobacz też: Dolce & Gabbana w trosce o przyrost naturalny. Rodzinny pokaz na Milan Fashion Week
Zobacz też: Rosie Huntington-Whiteley jako lalka Barbie: śmieszna czy straszna?

Autor: Margaret
MartaGirlJ

MartaGirlJ | | Zgłoś

Kolekcja, co prawda nie jest w moim stylu, jednak marka jest dość oryginalna, poprzednia kolekcja z przewodnim motywem Barbie czy Mc'donalds - jest to jakiś pomysł.
Marka ma swoich stałych klientów i na pewno na najnowszą kolekcję znajdą się zainteresowani.

gość

gość | | Zgłoś

A na przykład teraz poważne firmy zachodnie rekrutują na stanowiska do pracy zdalnej, czyli z domu, konsultantów z wielu krajów, w tym z Polski. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce frazę 'online jobs info' i znaleźć propozycję odpowiednią dla siebie. Mało osób o tym wie, ja korzystam już od ponad roku, spokojna praca w domku i bez szefa nad głową, a zarobki na poziomie średniej krajowej za pół etatu, bez żadnych opłat ani inwestycji.

pedantyczna

pedantyczna | | Zgłoś

TEKSTURA? Zastanawiam się, czy autor tego komentarza zna jezyk polski? Texture z angielskiego zazwyczaj tłumaczy się na polski jako faktura. Nie wypisujcie takich banialuków, błagam! I może zainwestujcie w słownik...


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja